O mnie

Moje zdjęcie
Lubię mówić o sobie Baranka. Znaczy to, że należę do Niego - do Chrystusa Baranka. Chcę i próbuję świadczyć Barankowi w mojej codzienności. Anka od Baranka (nawet się rymuje :) W tym blogu znajdują się skrawki moich refleksji, które rodzą się z modlitwy Słowem Bożym. Jeśli komuś z Czytelników pomogą w poszukiwaniu miłującego Ojca, Pasterza dusz naszych, pisanie uznam za owocne. Chciałabym, by każdy dotarł do Źródła Życia, do którego mamy już dostęp przez sakramenty Kościoła. Jestem siostrą we Wspólnocie Jadwiżanek, które pomagają tym, którzy chcą Boga spotkać.

wtorek, 2 sierpnia 2016

2 VIII, przyjdź

„Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”.
Na to odpowiedział Piotr: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie”.
A On rzekł: „Przyjdź”. (Mt 14,22-36)

Nie mogę nie nawiązać do śmierci kardynała Franciszka Macharskiego...
Kilka myśli z kazania bp Grzegorza Rysia (link do odsłuchania):
Pan zawołał Go dziś o 9.37, w dniu Porcjunkuli (św. Franciszek do zgromadzonych w Porcjunkuli wołał: "Chce was wszystkich wysłać do raju" i dlatego u papieża uprosił ten odpust i sam umierał w Porcjunkuli).
Nikt nie wybiera czasu narodzin i śmierci.
Podczas Mszy, którą przed ŚDMem odprawiał bp Ryś u kardynała Franciszka, serce biło równo (monitory były naprzeciwko celebransa) ale 2 razy podczas Mszy świętej wskazówka skoczyła do setki... To były momenty przeistoczenia...
Zawsze tak  Kardynał przeżywał Eucharystię i moment przeistoczenia...
Teraz już patrzy w oczy Jezusowi :).
Pamiętaj, Franciszku o nas...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz