poniedziałek, 23 listopada 2020

23 XI, On się nie cofnie

...Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę Bogu z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie.  (Łk 21, 1-4)

Dziś św. Augustyn mi skomentował:

Nie obawiaj się -
On się nie cofnie, abyś nie upadł.
Rzuć się z całą ufnością,
On przygarnie cię
i uleczy.
(Wyznania VIII,11)

Fot. na Wawelu 21 XI 2020 - śluby mojej współsiostry.

niedziela, 22 listopada 2020

22 XI, przyjdź Królestwo Twoje

«Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisku» – mówi Pan Bóg. (Ez 34, 11-12. 15-17)

Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata kończąc rok liturgiczny niesie z sobą światło nadziei. Czas pandemii, który zatrzymał cały świat, który pomieszał szyki wielu planom wielkich ludzi i małych, stawia pytania o prawdziwą władzę. Człowiek musi dziś stanąć w pokorze, doświadczając swej niemocy w wielu obszarach. 

Ten zewnętrzny rys obecnej w świecie niepewności i braku panowania nad nią, odsyła mnie jednak bardziej do serca mego. Odsyła mnie do świata duchowego. Tutaj też są przestrzenie, nad którymi nie panuję, tutaj też są momenty, których nie rozumiem... Tutaj też doświadczam bezsilności i niemocy, i wirusa, który sieje zniszczenie.

Pierwsze czytanie przynosi z sobą balsam na tę ranę. Cieszę się, że Pan sam bierze sprawę [też sprawę mego serca] w swoje ręce. To dobry moment dać się Mu odnaleźć, dać się poprowadzić. Wreszcie zająć swoje rzeczywiste miejsce - miejsce tego, który przyjmuje Miłosierdzie. Modlę się tym czytaniem oraz Psalmem 23, które streszczają mi się w wołaniu: "przyjdź Królestwo Twoje, Panie".

Sąd z uczynków miłości (Mt 25,31-46) i zdziwienie owych ludzi, pokazują mi, że głębia serca miłującego (dającego), innymi słowy - motywacja serca - jest czymś tak autentycznym, że nie da się jej podrobić, że nie działa ona na pokaz, że jest możliwa w każdych warunkach, że nie zależy od opinii ludzkiej i że ... będzie wydobyta kiedyś przez "Widzącego w ukryciu" (por. Mt 6,18).

Modlę się dziś prosto: "przyjdź Królestwo Twoje do serca mego". Amen.

poniedziałek, 16 listopada 2020

16 XI, Matka Miłosierdzia

Błogosławiona między niewiastami,
Panno, co w Ostrej świecisz jasno Bramie,
Ty jesteś dla nas Matką Miłosierdzia,
W której na zawsze Miłość zamieszkała.

Głowę Twą wieńczy światło gwiazd dwunastu,
Ściele się księżyc pod Twój Obraz święty,
Ręce złożyłaś pełna zadumania,
W sercu piastując Bożą tajemnicę.

Wspomnij, Maryjo, na samotność własną,
Duszę przeszytą mieczem przepowiedni,
Kiedy pod krzyżem stałaś pełna bólu,
Syn zaś umierał dla zbawienia świata.

Zejdź, Miłosierna, z wysokiego tronu,
Który się wznosi nad pielgrzymią drogą;
Użal się nędzy i niedoli naszej,
Obu narodom daj braterską jedność.

Prowadź nas, Pani, do Twojego Syna,
Naucz Mu służyć wiernie aż do końca;
Jemu i Ojcu z Duchem pocieszenia
Chwała niech będzie teraz i na wieki. Amen. (Hymn z jutrzni)

Wspomnienie Matki Miłosierdzia, niewielu może w Polsce czci Maryję w tym obrazie wileńskim, ale skoro Mickiewicz Ją uwiecznił w swoim utworze, to może warto :).
W Wilnie trwa przez cały tydzień odpust tzw. "Opieki Matki Miłosierdzia", można online Maryję nawiedzić: pod tym linkiem bezpośrednia transmisja.

niedziela, 15 listopada 2020

15 XI, daje swoje

Podobnie jest z królestwem niebieskim jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swoje. [...] Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i, wykopawszy w ziemi dół, ukrył pieniądze swego pana... Mt 25, 14-30

Ten, kto daje, Bóg, powierza mi swoje dobro! Bardzo mnie ten fakt poruszył. I zadałam sobie pytanie, kiedy przed laty składałam śluby, to co się dokonało? On dał mi swoje życie - Jego sposób miłowania, życia, poprzez dar rad ewangelicznych. Daje mi dziś (i codziennie) swoje Ciało. Ufa mi, jak tej niewieście z I czytania... Rozłożyło mnie to na łopatki... Pan Jezus dał mi siebie, swój sposób życia, bym w czasie Jego "nieobecności", zanim wróci w paruzji, zarządzała Jego miłością, Jego miłością we mnie. 

Bo chodzi o miłość. Owszem w przypowieści chodzi o pieniądze. Pieniądze się wydaje i pomnaża. A to, co jest Pana, to jest miłość, bo św. Jan powie: "Bóg jest miłością". Miłość się rozdaje i przy tym pomnaża.

I jeszcze coś, co mnie zatrzymało, to trzeci sługa, który kopie dół. Czasem mówimy: "mam dziś doła". Jakoś mi się to skojarzyło i połączyło, i zastanowiło...

I jeszcze coś. Zrodziło się we mnie pytanie: Jakby dziś wrócił Pan mój ze swej podróży, w której kategorii sług bym się znalazła? Próbuje szukać pomnożenia Jego darów..., ale wiem, że czasem też doła kopię... 

Chciałabym i o to się modlę (z zuchwałością dziecka) z nadzieją, by mój Pan ucieszył się mną, by mógł o mnie powiedzieć przy końcu moich dni: Serce Moje jej ufa, na zyskach Mi nie zbywa; nie czyni Mi źle, ale dobrze przez wszystkie dni życia (por. Prz 31,10n).

piątek, 13 listopada 2020

13 XI, abyśmy się miłowali

Wybrana Pani, ucieszyłem się bardzo, że znalazłem wśród twych dzieci takie, które postępują według prawdy, zgodnie z przykazaniem, jakie otrzymaliśmy od Ojca. A teraz proszę cię, Pani, abyśmy się wzajemnie miłowali (2 J 4-9).


Eklekte Kyria (wybrana, umiłowana Pani) - brzmi to urzekająco. :)

Gdy wiem, że mnie ktoś kocha, kiedy doświadczam ludzkiej życzliwości, to wpływa na mnie, na mój sposób przyjęcia siebie samej, na mój sposób reagowania. Miłość ma w sobie to coś, co niesie w sobie rozwój życia.

W Liście św. Jan prosi o wzajemną miłość. Miłość pasterza do Kościoła i miłość Kościoła do pasterza. Owszem, widzę, że za pasterzem kryje się Pasterz. Tym bardziej to dotyka. 

Gdy uświadamiam to sobie (wybrana, umiłowana Pani :), to dokopuję się do źródła we mnie założonego i czuję, że ... żyję, bo kochana jestem przez Pasterza i próbuję kochać, jak potrafię.

czwartek, 12 listopada 2020

12 XI, jest pośród nas

„Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: «Oto tu jest» albo: «tam». Oto bowiem królestwo Boże jest pośród was” (Łk 17,20-25).

To zapewnienie Jezusa o obecności Królestwa Bożego pośród nas jest dobrą nowiną. Zwłaszcza w czasie obecnym, zwłaszcza w czasie pandemii i obostrzeń z nią związanych, zwłaszcza w czasie, kiedy padają autorytety kościelne. Jezus (On jest Królestwem) jest pośród nas, jest "wewnątrz". Jest ze swoim Duchem, jest w relacji z Ojcem. ONI są pośród nas i więcej, są dla nas dostępni... Pytanie czy szukam ICH tu i teraz?

środa, 11 listopada 2020

11 XI, z łaski

... usprawiedliwieni Jego łaską.. (Tt 3,1-7)

Zgrało mi to słowo w sercu mocno. Zwłaszcza, że ciut wyżej wypomniało różne rzeczy: "Niegdyś bowiem i my byliśmy nierozumni, oporni, błądzący, służyliśmy różnym żądzom i rozkoszom, żyjąc w złości i zawiści, godni obrzydzenia, pełni nienawiści jedni ku drugim".

Nie mamy (nie mam) czym się chlubić. Wszystko jest łaską. To kim jestem dziś, jest z miłosierdzia Bożego. Łaska usprawiedliwia i dziś. Odczytuję to w tym, że mimo moich słabości i mimo niewdzięczności, przychodzi łaska następna i następna...

niedziela, 8 listopada 2020

8 XI, jest przy mnie

Kto dla niej wstanie o świcie, ten się nie natrudzi, znajdzie ją [mądrość] bowiem siedzącą u drzwi swoich (Mdr 6,12–16).

Bardzo mnie urzekł ten obraz siedzącej u drzwi postaci. Nie jestem sama. Jest ktoś, kto czuwa przy mnie, kto chce mi pomóc, kto chce mi służyć, kto chce mnie prowadzić.

I w tym duchu czytam ewangelię (Mt 25,1–13) o pannach mądrych i głupich. Jeśli wychodzę na przeciw Oblubieńca, to spotykam u drzwi moją przyjaciółkę - mądrość. I czy ją zauważę, czy jej posłucham, czy wezmę naczynie z oliwą, a nie tylko samą lampę... to zależy też ode mnie.

W środku nocy rozlega się wołanie, że Oblubieniec nadchodzi. On robi krok w moją stronę, ale i ja mam zrobić krok w Jego stronę. Mam zrobić ten krok, kiedy jeszcze jest ciemno, mam go zrobić w zaufaniu "słowu". I to jest piękne, kiedy idąc tylko ze światłem wiary, w ciemności zmysłów, ma się nadzieję na spotkanie.

I ostatnia rzecz, to Osoba, która przychodzi i na którą się czeka. Obraz Oblubieńca jest nieprzypadkowy. Przychodzi Ten, który kocha duszę moją!!! (i Twoją :)

czwartek, 5 listopada 2020

5 XI, szukaj i nie przestawaj

Ale to wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. (Flp 3,3-8a)

Bardzo mnie ujmuje św. Paweł w tym swoim wyznaniu. Strata - zysk, jasno stawia sprawę. Jak cieńko wyglądają przy nim moje niektóre osiągnięcia i przekonania...

Jednak póki żyję, mogę o wartość najwyższą się ubiegać, mogę zaryzykować wszystko i postawić na cel poznania Chrystusa Jezusa. Oby, Pana mojego! 

Nie habit czyni mnicha, powiadali mądrzy. :) Trzeba (i chcę to robić) zejść na dno swego serca, by tam, właśnie tam, odnajdywać mego Pana - Jezusa Chrystusa - Baranka i Pasterza.

poniedziałek, 2 listopada 2020

2 XI, bliscy po tamtej stronie

W krainie życia ujrzę dobroć Boga! (ref. psalmu responsoryjnego)

Usłysz, o Panie, kiedy głośno wołam, *
zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie.
Będę szukał oblicza Twego, Panie. *
Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy. (Ps 27)

Modlitwa za zmarłych, to coś więcej niż modlitwa... Nie umiem tego wyrazić, ale chodzi o spotkanie, które karmi nadzieję, ożywia miłość i rodzi się z wiary.

Boże, Ty pragniesz zbawienia ludzi i hojnie udzielasz przebaczenia,  prosimy Cię, abyś za wstawiennictwem Najświętszej Maryi zawsze Dziewicy i wszystkich Świętych * dopuścił naszych zmarłych krewnych, przyjaciół i dobroczyńców do udziału w wiecznej szczęśliwości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

niedziela, 1 listopada 2020

1 XI, święci w Świętym

Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się to objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jaki jest. Każdy zaś, kto pokłada w Nim nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty. (1 J 3, 1-3)

Bardzo cieszę się dzisiejszym świętem. Cieszę się perspektywą Świętego. Ciągnie mnie do Niego...

Ostatnio wpadła mi w ręce książeczka niewielka pt. "Wolność wewnętrzna. Moc wiary, nadziei i miłości" Jacques'a Philippe'a. Chyba ją kiedyś już czytałam, bo odnajduję się na jej kartach :). Polecam. I mały cytacik na dziś:

Chrześcijaninem nie jest ten, kto wprowadza w życie taką czy inną praktykę, który dostosowuje się do tej czy innej listy przykazań i obowiązków. Chrześcijaninem jest w pierwszym rzędzie ten, kto wierzy w Boga, który wszystkiego od Niego się spodziewa (nadzieja), który pragnie miłować Go całym sercem i miłować swojego bliźniego.

[...] Nie istnieją już dla człowieka negatywne wydarzenia, lecz tak naprawdę wszystko, co się dzieje na świecie, jest wobec niego służebne i dzieje się z korzyścią dla jego wzrastania w miłości i w stanie dziecięctwa Bożego. Wydarzenia, dobre czy złe okoliczności, zachowanie innych osób nie mogą już więcej oddziaływać na niego negatywnie, od tej pory mogą jedynie działać na rzecz jego prawdziwego dobra, które polega na miłowaniu. Owe uczucie królewskiej wolności, przywilej tych, którzy wiodą życie w ramionach Ojca, jest w taki oto sposób ujęte przez świętego Pawła: wszystko jest wasze. Po czym dodaje: wy zaś Chrystusa, Chrystus Boga (1 Kor 3,23). (Jacques Philippe)

Fot. Taka święta Weronika... z twarzą Jezusa odciśniętą w ... sercu.