O mnie

Moje zdjęcie
Lubię mówić o sobie Baranka. Znaczy to, że należę do Niego - do Chrystusa Baranka. Chcę i próbuję świadczyć Barankowi w mojej codzienności. Anka od Baranka (nawet się rymuje :) W tym blogu znajdują się skrawki moich refleksji, które rodzą się z modlitwy Słowem Bożym. Jeśli komuś z Czytelników pomogą w poszukiwaniu miłującego Ojca, Pasterza dusz naszych, pisanie uznam za owocne. Chciałabym, by każdy dotarł do Źródła Życia, do którego mamy już dostęp przez sakramenty Kościoła. Jestem siostrą we Wspólnocie Jadwiżanek, które pomagają tym, którzy chcą Boga spotkać.

czwartek, 27 kwietnia 2017

27 IV, Bóg jest prawdomówny

...Kto przyjął Jego świadectwo, wyraźnie potwierdził, że Bóg jest prawdomówny.
Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże: a bez miary udziela mu Ducha. Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce. Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne... J 3, 31-36

Żeby doświadczyć, że Bóg jest prawdomówny, trzeba przyjąć konsekwentnie Jego Słowo i Nim żyć. Wówczas Duch bez miary się udziela człowiekowi, tzn., w każdej chwili będzie miał człowiek dostęp i będzie czerpał z Życia i z Miłości.
Dziś zrozumiałam bardziej wymowę strumieni z Serca Jezusa. Takim się objawił siostrze Faustynie. Przychodzący Jezus przychodzi z darem miłosierdzia, które płynie przez Niego. Nie zatrzymam tych strumieni, nie zamknę ich sobie w słoiku i nie mogę przechowywać na później. Po prostu trzeba być, jak pod fontanną, pod tymi strumieniami.

wtorek, 25 kwietnia 2017

25 IV, mój dom

"...Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: W imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie". 
Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. (Mk 16,15-20)

Zdanie mówiące o byciu Jezusa po prawicy Ojca daje siłę i gwarancję słowom wypowiedzianym wcześniej o nas, którzy wierzymy w Chrystusa i Chrystusowi.
Ta wiara Chrystusowi i Jego Słowu jest jak skała fundamentu. Fundamentu się nie podważa.
Nie podważa się miłości, która poszła za mnie na krzyż. Tak jak nie rujnuje się własnego domu. Ale mieszkanie w domu, jak też mieszkanie w wierze jest również własną decyzją. By nie zostać na własne życzenie człowiekiem bezdomnym...

niedziela, 23 kwietnia 2017

23 IV, MÓJ

Tam, gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Jezus wszedł, stanął pośrodku i rzekł do nich: ”Pokój wam!”. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. 
A Jezus znowu rzekł do nich: ”Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”... (J 20,19-31)

Patrzę na Tego, który miłość pozwala się zranić (widzę rany na rękach i boku) i spotykam Tego, którego miłość nie rani.
Powtarzam za Tomaszem: "Pan MÓJ i Bóg MÓJ". Nie tylko słowami powtarzam (je lubię powtarzać na Mszy świętej w momencie podniesienia po konsekracji...). Powtarzać chcę te słowa przede wszystkim swoim życiem.

sobota, 22 kwietnia 2017

22 IV, potrzebuję Go

W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego.  (Mk 16,9-15)

Jezus i mi ma co wyrzucać...
A ja dobrze wiem, że Go wciąż potrzebuję.

środa, 19 kwietnia 2017

19 IV, jest z nami

„Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?” Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: „Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało”. 
[...] Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?”... (Łk 24,13-35)

Wydarzenie spotkania Jezusa w drodze do Emaus jest analogią naszego życia. Jezus przyłącza się i idzie z nami, my Go przekonywujemy, że jest JEDYNYM, który nie rozumie, co się dzieje... Choć właśnie jest JEDYNYM, który nie tylko rozumie, ale który ma wpływ na to, co dzieje i nie dzieje się nic, co by wymsknęło się z Jego uwagi.
Natomiast łamanie chleba to symbol Eucharystii. Zaproszenie Jezusa i ofiarowanie Mu swego życia, swego domu, sprawia, że ON przejmuje rolę Gospodarza. A tego nam wszystkim bardzo potrzeba.

wtorek, 18 kwietnia 2017

18 IV, odnajdywanie

Maria Magdalena stała przed grobem płacząc. [...]
Jezus rzekł do niej: „Mario!” A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: Mój Nauczycielu.  (J 20,11-18)

Maria Magdalena szuka Jezusa, szuka Jego ciała. Ale w tej Bożo-ludzkiej "zabawie w chowanego" to Jezus szuka Magdalenę, to Jezus ją odnajduje, to Jezus pierwszy nazywa ją po imieniu (co oznacza, że ją dobrze zna).
Jezus po zmartwychwstaniu nie ustaje w odnajdywaniu każdego z nas.

„Mario!” O Panie, ty wezwałeś swoją służebnicę znanym imieniem, a ona od razu rozpoznaje znajomy głos swego Pana. „Mario”. Słowo tak łagodne, tak przepełnione czułością i miłością! Nie potrafisz, Nauczycielu, powiedzieć krócej i wyraźniej „Mario! Wiem, kim jesteś. Wiem, czego pragniesz. Oto jestem! Nie płacz już. Oto Ja, którego szukasz”. Natychmiast łzy zmieniają swoją naturę. Jakże mogłyby się zatrzymać, kiedy teraz wypływają z radosnego serca? (św. Anzelm)

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

17 IV, widziane w świetle Zmartwychwstałego

Niech światło Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego rozproszy ciemności naszych serc i umysłów.

Te słowa wypowiada kapłan zapalając paschał od nowego ognia w wigilię paschalną. Usłyszałam mocno te słowa w tym roku. Zatrzymało mnie to rozróżnienie serca i umysłu.
Serce - w biblijnym ujęciu miejsce decyzji. W popularnym ujęciu - miejsce naszych uczuć i naszego samopoczucia. I w obu ujęciach światło Zmartwychwstałego jest sercu potrzebne: i do podejmowania decyzji i do życia emocjonalnego.
Umysł - to miejsce poznawania, oceniania, wartościowania. Oświecony blaskiem Zmartwychwstałego umysł ma możliwość oceny (też oceny na nowo) wydarzeń, które były widziane przez niego wcześniej jako niekorzystne lub bezsensowne.
Widzenia i wartościowania w świetle Zmartwychwstałego Baranka życzę sobie i Tobie. Bo ON jest Obecny i działający!

Fot. Na Wawelu w tym roku :).