poniedziałek, 9 grudnia 2019

9 XII, ażeby nas zbawić

Pewnego dnia, gdy Jezus nauczał, siedzieli tam też faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i z Jeruzalem. A była w Nim moc Pańska, tak że mógł uzdrawiać... (Łk 5, 17-26)

Jestem tam między nimi. Patrzę na paralityka i jego przyjaciół, których wiara mnie zadziwia.
Czasem sama dla siebie mogę być (może mam być) taką przyjaciółką, która przysienie własną duszę do Pana...
Ostatnio wydarzyło się spotkanie. A ponieważ pamięć mam krótką, chcę sobie ważne prawdy zanotować, a dla z Czytelnikami podzielić się dobrym myśleniem:
- Jeśli się jest z kimś dłuższy czas w relacji, to zauważamy każdą zmianę, każdy gest, który jest nowością. I podobnie się ma sprawa relacji z Jezusem. Jeśli mamy się gorzej, jeśli nas coś niepokoi, to On zauważa! To jest dobra nowina. :)
- Uważaj, czuwaj! Bo niepokój, zamieszanie, zabieganie przenosi się z jednej sfery na inną. Trzeba ze swej strony zadbać o harmonogram.
- Trwać na modlitwie! Jego Słowo ma tę moc, jeśli dotknie serca, to nie wraca do Niego bez dokonania tego, co zamierzało...
- Pustynia ma specyficzny klimat, otoczenie się niewiele się zmienia w drodze po pustyni. Iść w zaufaniu, nie w narzekaniu - to zależy od nas.
A Królestwo Boże zbliża się tak czy siak, po prostu się zbliża. :) Nie zależy od moich wysiłków czy zaniedbań. ON przyjdzie! Przyjdzie, ażeby nas zbawić (dziś tak śpiewaliśmy w psalmie responsoryjnym).

niedziela, 8 grudnia 2019

8 XII, Cała Piękna

Dziś Maryja Niepokalana - Cała Piękna - niech mnie i każdego z nas uweseli i umocni swą obecnością. Dokopmy się do łaski, którą i nam Pan dał! Odpowiedzmy Bogu wiarą.

Polecam dobry tekst:
...Kiedy Pan zechciał sam przemówić do ludzkości i posłać w na­sze dzieje swoje Słowo, znalazł na naszej planecie jedno miejsce, do którego mógł wejść: a miejscem tym była Maryja, niepozorna dziew­czyna z galilejskiej wioski. Prastary hymn chrześcijański Te Deum głosi dosłownie: Non horruisti Virginis uterum - Nie wzgardziłeś Panny łonem.[...]
Bóg wybrał Maryję, aby stała się Matką Odkupiciela rodzaju ludzkiego, błogosławioną mię­dzy niewiastami, z powodu Jej wiary; jest błogosławiona, ponieważ uwierzyła, że u Boga nie ma nic niemożliwego. Szukając, którędy by mógł do nas wejść, Pan znalazł Jej otwarte serce. A kiedy chce przemówić do nas, do każdego z nas - choćby w tym nadchodzącym czasie Bożego Narodzenia - to być może szu­ka właśnie owego Maryjnego punktu w naszym życiu. Być może nie interesuje Go, jak bardzo jesteśmy pobożni, moralni, sprytni, ascetyczni i zdyscyplinowani - chce raczej wiedzieć, jak bardzo jesteśmy otwarci, otwarci na Jego Słowo i Jego wolę. Otwartość ta jest prawdopodobnie "Archimedesowym punktem oparcia", który trzeba odnaleźć, aby rzeczy w nas i wokół nas ruszyły w końcu ku dobremu.
Brama, przez którą wchodzi Pan, jest bramą Maryjnego FIAT, "stań się" - "Niech mi się stanie według Słowa Twego!". U począt­ków dzieła stworzenia znajduje się Boże FIAT-Niech się stanie! Niech się stanie światłość! Niech się stanie ziemia! Niech się staną słońce i gwiazdy! To mocne Boże słowo wyraża Jego władczą i stwórczą potęgę, powołuje rzeczy z niebytu do bytu - tak było na począt­ku.
Potem, gdy Pan rozpoczyna swoje drugie dzieło, dzieło naszego odkupienia, przez które dziełu stworzenia dopiero nadaje ostateczną głębię i sens, również na początku stoi będące ludzką odpo­wiedzią na Boże wezwanie. Słowo wiary Maryi: "Niech mi się stanie według słowa Twego". Owo "stań się" wypowiada Maryja całym swoim jestestwem... (T. Halik)
Taką modlitwę ściągnęłam od mojej wspólsiostry :

O Dziewico Niepokalana,
Kościół uznaje w Tobie nową Ewę,
wybraną przez Boga, by zdeptać
pełną pychy głowę Szatana.
Nie dozwól, by zło mnie dotknęło
i by grzech oddalił mnie od Boga.
Matko silna i potężna,
spraw, aby miłość Jezusa zwyciężyła
w moim sercu i w całym świecie.
O Dziewico wierna,
nosząca w łonie
Tego, który niesie świat,
zachowaj moją duszę, moje ciało
w czystości i światłości
i niechaj Twoja matczyna opieka
spowoduje odejście nieprzyjaciela.
Amen.

piątek, 6 grudnia 2019

6 XII, niezwykły prezent

Dziś "wydarzył się" dziś spacer z Nim. I wzajemne dziękowania. Pierwszy raz przeżyłam coś takiego. Dziękowanie Panu jest dla mnie czymś naturalnym, koniecznym wręcz. Ale dziś na długim spacerze zostałam zaproszona do wysłuchania w swym sercu też dziękowania Jezusowego... To było niezwykłe.
Taki prezent mikołajkowy :)

czwartek, 5 grudnia 2019

5 XII, czuwajcie

Dobra lektura ze św. Efrema:

"...Owszem, Pan wskazał nam znaki towarzyszące Jego przyjściu; jednakże na ich podstawie nie możemy jasno określić chwili, w której ono nastąpi. Mijały bowiem wieki, a wraz z ich upływem owe znaki się ukazywały i mijały; co więcej, także i teraz możemy je dostrzec. Albowiem ostateczne przyjście Pana nastąpi podobnie jak pierwsze.
Wyczekiwali Go sprawiedliwi i prorocy, sądząc, że się objawi za ich dni. Tak samo i dzisiaj każdy z wiernych pragnie przyjąć Chrystusa w czasie swego własnego życia, ponieważ Pan nie wskazał dnia tego przyjścia. Postąpił tak przede wszystkim, żeby nikt nie mniemał, że On, którego nie dosięga upływ czasu, mógł być poddany jakiemuś przeznaczeniu i godzinie. Jakże więc to, co sam postanowił, byłoby Mu nie znane, skoro sam określił znaki towarzyszące Jego przyjściu? Tak więc umyślnie Pan określił je w ten sposób, aby odtąd wszystkie pokolenia i wieki uważały, że nadejście Chrystusa dokona się właśnie w ich czasach.
A więc czuwajcie, bo kiedy ciało jest mdłe, to wtedy natura zwycięża i całe postępowanie człowieka jest poddane nie jego woli, ale bodźcom natury. A kiedy dusza zapada w odrętwienie, gdy nią zawładnie małoduszność czy smutek, wtedy zapanuje nad nią jej wróg i kieruje nią wbrew jej woli. Siły natury mogą opanować ciało, a nieprzyjaciel duszę.
Dlatego właśnie Pan poleca nam czuwać i przykazuje, byśmy się nie zaniedbywali, nie trwali w odrętwieniu i strzegli się zniechęcenia...".
Fot. z internetu

środa, 4 grudnia 2019

4 XII, wyjść na przeciw

Patrząc z daleka, † widzę moc nadchodzącego Boga / i obłok okrywający całą ziemię. * Wyjdźcie Mu naprzeciw, wołając: * Powiedz nam, czy jesteś Tym, na którego czekamy, * Który ma panować nad ludem Izraela?
Wszyscy mieszkańcy ziemi i synowie ludzcy, / zarówno bogaci, jak i ubodzy, wyjdźcie Mu naprzeciw, wołając: Usłysz, Pasterzu Izraela, / który jak owce wiedziesz ród Józefa. Powiedz nam, czy jesteś Tym, na którego czekamy?
Otwórzcie, książęta, wasze bramy, / unieście się, odwieczne podwoje, / aby mógł wkroczyć Król chwały...

Wchodząc w adwent tego roku dałam się zaskoczyć słowom responsorium z Godziny Czytań I Niedzieli Adwentu. Zacytowałam je powyżej. Podkreślenia pochodzą ode mnie.
W tych słowach odnalazłam prawdę mego serca. Szukam czasem Boga gdzieś daleko... A mam Go na wyciągnięcie ręki w tabernakulum. To Ten sam, na którego czekam (i teraz, i na paruzję). To we mnie coś musi się dokonać, to ja mam otworzyć jakąś swoją bramę i wyjść Mu na przeciw. Przynajmniej wołając o miłosierdzie...

Fot. No to ruszam Mu na przeciw :)

czwartek, 28 listopada 2019

28 XI, konsekwencja wiary

...Król zwrócił się do Daniela i rzekł: „Twój Bóg, któremu tak wytrwale służysz, uratuje cię”. Przyniesiono kamień i zatoczono go na otwór jaskini lwów. Król zapieczętował go swoją pieczęcią i pieczęcią swych możnowładców, aby nic nie uległo zmianie w sprawie Daniela.
Następnie król odszedł do swego pałacu i pościł przez noc, nie kazał wprowadzić do siebie nałożnic, a sen odszedł od niego... (Dn 6,12-28)

Czasem i od "pogan" można wiary i zaufania uczyć się...
Zrobił dziś ten król na mnie wrażenie! :)
Zaufania czas zacząć! - to też wezwanie z dzisiejszej Ewangelii (Łk 21,20-28). Zacząć czy może ożywić, na pewno zaś wziąć na serio to, kim jestem od chrztu, przez bierzmowanie i Eucharystię!

środa, 27 listopada 2019

27 XI, mój (Twój) oddech

... Bogu zaś, w którego mocy jest twój oddech i wszystkie twoje drogi, czci nie oddałeś... Dn 5

W którego mocy jest twój oddech... Przypomniała mi się śmierć mojej Mamy. Zwłaszcza oddech, który stopniowo zwalniał... Wydech ostatni zapamiętałam. (Człowiek umiera na wydechu...). Z tym wydechem poszła do Domu Ojca.
Niedawno rozmawiałam z siostrami na temat modlitwy Jezusowej. Ważny jest w niej oddech, świadome "branie" wraz z powietrzem imienia Jezusa (Jego zbawienia) i "oddawanie" Mu przy wydechu siebie samego.
Tak więc, na ile potrafię, kieruję siebie ku oddawaniu czci Bogu też moim oddechem :). Jest mi dany, więc go Jemu oddaję, a w nim siebie samą.

Fot. Moja współsiostra - neoprofeska. W sobotę dwie złożyły śluby wieczyste.

czwartek, 21 listopada 2019

21 XI, chcę tak jak Ona

W Ewangelii dziś czytam, że Jezus zapłakał nad Jerozolimą, że nie rozpoznało czasu swego nawiedzenia. Ale na myśl przywołuję Maryję (dziś święto Jej ofiarowania) i patrzę na Tę, która rozpoznała i przyjęła czas i Słowo swego nawiedzenia.
"Raduj się, Maryjo, pełna łaski" - w greckim "łaska" i "raduj się" mają ten sam rdzeń. "Chaire Mariam, kecharitomene" - raduj się, wypełniona radością (wypełniona łaską). Słowo przychodzi w czasie - po ludzku - nie właściwym... Ona przyjmuje, jest otwarta, bo się wcześniej ofiarowała Bogu - jest do dyspozycji Jego.
Dzięki Ci, Maryjo, za Twoją postawę!
***
Z lekcji św. Matki Teresy:
 "Radość to modlitwa. Ona jest siłą i miłością. Ona jest siecią rybaka, w którą łowi się dusze. Serce pałające miłością to serce radosne." I ona porównywała "głęboką radość" do busoli wskazującej nieomylnie kierunek, jaki powinno się nadać życiu: "Trzeba więc jej się oddać, nawet jeśli idziemy drogą usianą przeszkodami."

środa, 20 listopada 2019

20 XI, powierzone dobro

Jezus opowiedział przypowieść, dlatego że był blisko Jerozolimy, a oni myśleli, że królestwo Boże zaraz się zjawi. Mówił więc: „Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się w kraj daleki, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: «Zarabiajcie nimi, aż wrócę»...  (Łk 19,11-28)

Trzeba się odnaleźć w tej perykopie. Gdzież ta mina, którą dostałam? Moje predyspozycje. Czy zarabiam nimi?
Tak naprawdę, przekonują się coraz bardziej, że pomnażać mam nic innego, jak tylko miłość. To jest powierzone mi dobro i to je rozdzielając wokoło ... pomnażam.
W Eucharystii codziennie dostaję Ciało Pana, wydane też za mnie. I co dalej?...
Niedawno otrzymałam życzenia w mailu: pielęgnuj świętość otrzymaną.

poniedziałek, 18 listopada 2019

18 XI, abym przejrzał

...jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał, że tłum przeciąga, dowiadywał się, co się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi.
Wtedy zaczął wołać: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!”...  (Łk 18,35-43)

Jesteśmy tak podobni do tego żebraka... W tym podobni, że nie widzimy, t.j. nie rozpoznajemy Bożego działania, Bożej obecności. Jednak ten żebrak nie przegapił okazji, aby przejrzeć! I to jego zasługa. Chcę jak on... :)

czwartek, 14 listopada 2019

14 XI, pośród nas

... odpowiedział im: „Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: «Oto tu jest» albo: «tam». Oto bowiem królestwo Boże jest pośród was”. (Łk 17,20-25)

Rozumiem, że trzeba widzieć. Rozumiem, że trzeba mieć wrażliwość, by odczuć, by doświadczyć...
Siedziałam przez godzinę wczesnym rankiem przy Obecnym w Najświętszym Sakramencie. Tak, to jest konkret Jego Obecności. Ale przecież On idzie z Hostii do naszych serc w komunii świętej i działa też przez nas... Na różne sposoby.
Byłam u spowiedzi - to też konkret spotkania. Zadana pokuta znów przybliża mnie do ludzi... Królestwo Boże jest pośród nas. Nie chwycę go, ale rozszerzyć przynajmniej ciut ciut... jest w mojej możliwości (z łaski oczywiście).

środa, 13 listopada 2019

13 XI, moja droga

... Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: „Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami”.
Na ich widok rzekł do nich: „Idźcie, pokażcie się kapłanom”. A gdy szli, zostali oczyszczeni.
Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu... (Łk 17,11-19)

Droga posłania staje się drogą oczyszczenia. Taki wniosek dziś wyciągnęłam ze słuchania Słowa.
Rozszerza się we mnie myślenie, że też moje posłanie - droga mego (twego) powołania - jest miejscem mego oczyszczenia, uzdrowienia. Może to ciekawe spojrzenie na życie? :)
Czy wracam do Pana z uwielbieniem? Oto jest pytanie? Uzdrowienia na drodze życia dokonują się w różnych aspektach, na różnych poziomach, przez różne spotkania i wydarzenia, przez różne sytuacje (przyjemne i mniej przyjemne).
Jezu, dziękuję!

Fot. zdjęcie stare, ale ważne :)

poniedziałek, 11 listopada 2019

11 XI, wolność

Zapytałam dziś siebie, czym 101. rocznica jest gorsza od 100.? Niczym.
Niepodległość rzecz nabyta czy odzyskana lepiej powiedzieć.
A wolność w nas czy odzyskana jest?
We mnie?
W Tobie?