O mnie

Moje zdjęcie
Lubię mówić o sobie Baranka. Znaczy to, że należę do Niego - do Chrystusa Baranka. Chcę i próbuję świadczyć Barankowi w mojej codzienności. Anka od Baranka (nawet się rymuje :) W tym blogu znajdują się skrawki moich refleksji, które rodzą się z modlitwy Słowem Bożym. Jeśli komuś z Czytelników pomogą w poszukiwaniu miłującego Ojca, Pasterza dusz naszych, pisanie uznam za owocne. Chciałabym, by każdy dotarł do Źródła Życia, do którego mamy już dostęp przez sakramenty Kościoła. Jestem siostrą we Wspólnocie Jadwiżanek, które pomagają tym, którzy chcą Boga spotkać.

środa, 29 marca 2017

29 III, relacja

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie może niczego czynić sam z siebie, jeśli nie widzi Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co sam czyni... (J 5,17-30)

Ta relacja Syna z Ojcem jest niezwykła. My ją poznajemy w wymiarze i Bożo-ludzkim i do takiej relacji jesteśmy zaproszeni i wciągani przez Ducha Świętego. Ona jest szczęściem!
Nasze ludzkie rozumienie niewiele nam pomaga, jest ograniczone, ale zdarzają się tacy, którzy potrafią poprzez alegorie przybliżyć prawdę życia Trójcy Świętej. Warto chociażby pójść na film "Chata". Pójdź koniecznie!

wtorek, 28 marca 2017

28 III, usłyszeć Jezusa

Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: „Czy chcesz stać się zdrowym?”
Odpowiedział Mu chory: „Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny schodzi przede mną”.  (J 5,1-16)

Jezus pyta chorego człowieka o pragnienie zdrowia. Odpowiedź jednak nie jest wprost. Odpowiedź zawiera opis niesprzyjających okoliczności. I właśnie pomimo tego wszystkiego, czego brak choremu człowiekowi do zdrowia (w jego mniemaniu): człowieka, poruszenia wody, przejścia do wody... zostaje uzdrowiony.
Czy ja słyszę pytania Jezusa, skierowane do mnie? Czy to raczej On słucha moich niekończących się narzekań...
On może w tym wszystkim - co w moim mniemaniu oddala mnie od Niego - właśnie w tym wszystkim może mnie zbawiać. Jeśli jest Jezus w pobliżu (a jest! w tabernakulum, w liturgii), to jest szansa na odzyskanie miłości.
Tylko by usłyszeć Jezusa, który słyszy i odpowiada na najgłębsze me pragnienia.

piątek, 24 marca 2017

24 III, jakie moje pierwsze?

Jeden z uczonych w Piśmie zbliżył się do Jezusa i zapytał Go: „Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?”  (Mk 12,28b-34)

Wiem, co odpowiedział Jezus. Odpowiedział słowem i zaświadczył czynem. Dziś piątek wielkopostny - ten czyn szczególnie wspominamy.
Próbuję skierować to samo pytanie do siebie.
Co bym ja, w mojej dzisiejszej sytuacji, odpowiedziała?
A co mówią moje czyny?

środa, 22 marca 2017

22 III, oby się nie zaciąć


Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. (Mt 5,17-19)

Przeczytałam dziś, że przestrzeganie przykazań nie jest równoznaczne z naśladowaniem Jezusa! I ta prawda mnie dotknęła. Bo to znaczyłoby, że przestrzegając przykazań, ale nie naśladując Jezusa, mogę się zaciąć jak faryzeusze.
Przykazania są konkretną pomocą w życiu, ale ich sensem, ich wypełnieniem jest naśladowanie Jezusa - miłowanie bezwarunkowe. Dlatego patrzę na Jezusa i patrzę, i uczę się miłowania.

wtorek, 21 marca 2017

21 III, przeciwko mnie


Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?”
Jezus mu odrzekł: "Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy..." (Mt 18,21-35)

Chyba wszyscy mamy większy lub mniejszy problem z przebaczaniem. Gdy winowajca będzie prosił o wybaczenie, gdy jego skrucha zapełni i nasyci nasze zmysły, to przebaczymy. Ale gdy będzie recydywistą... Nawet w tych małych, drobnych, codziennych ludzkich sprawach recydywy nie odpuszczamy. Zaczyna się wojna lub ciche dnie. A ból parzy serca obojgu. Zżera jak rak i tak delikatne relacyjne tkanki.
Nie mam lekarstwa. Każdy musi odkryć własne.
Mi czasem pomaga "wejść w buty" tego, który mi zawinił, zrozumieć go jego własnym rozumieniem.

poniedziałek, 20 marca 2017

20 III, pomoże, bo rozumie

"Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów".
Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański. (Mt 1,16n)

Czuję wielki szacunek do św. Józefa. Ale też i śmiałość w modlitwie do Niego.
Nasze ludzkie uczucia, lęki, niepewności są Mu dobrze znane. Przez to rozumie nasz trud i może pomóc, jeśli Go tylko o to poprosimy.
Ja dziś proszę. Proszę za kapłanów, proszę za mężczyzn. Proszę za osoby, którym towarzyszę, a widzę w nich właśnie takie niepokoje, jakie dopadały św. Józefa.
Św. Józefie pomagaj i dziś podejmować życiowe decyzje, i pomagaj wytrwać w nich.

Fot. Obrazek przepięknej ikony św. Józefa zakochanego. Taką kartkę (obrazek) można zamówić u sióstr karmelitanek w Szczecinie: http://www.karmel.szczecin.pl.

niedziela, 19 marca 2017

19 III, jestem samarytanką...

Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» [...] 
«Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». (J 4, 5-42)

Jezus jest zmęczony. Ten szczegół nie jest bez znaczenia. Wyraża się w nim trud Syna Bożego, który przyszedł, by zbawić człowieka. To trud "chodzenia" za człowiekiem, za każdym z nas. Około szóstej godziny będzie Jezus jeszcze raz mocno zmęczony... i będzie czekał na nas... na krzyżu. I wówczas też będzie mówił: "Pragnę" i wówczas też będzie dawcą wody życia z przebitego Serca.

Bardzo mi się podoba ta mozaika Rupnika, którą załączyłam. W niej ciało Jezusa, Jego nogi przeplatają się z kamieniami studni. Tak artysta wyraził prawdę, że to Jezus jest prawdziwym Źródłem i On sam daje wodę żywą. On jest dawcą Ducha Świętego, On jest dawcą miłości, On jest dawcą życia!
Dzisiaj mnie bardzo poruszyły i ów trud, i owo czekanie Jezusa, które wyrażają troskę Jezusa o odnalezienie człowieka, o odnalezienie... Oblubienicy (czyli każdej duszy), by dać jej Miłość, by dać jej Życie.
Wiem, że i ja jestem oczekiwana przez Jezusa.