O mnie

Moje zdjęcie
Lubię mówić o sobie Baranka. Znaczy to, że należę do Niego - do Chrystusa Baranka. Chcę i próbuję świadczyć Barankowi w mojej codzienności. Anka od Baranka (nawet się rymuje :) W tym blogu znajdują się skrawki moich refleksji, które rodzą się z modlitwy Słowem Bożym. Jeśli komuś z Czytelników pomogą w poszukiwaniu miłującego Ojca, Pasterza dusz naszych, pisanie uznam za owocne. Chciałabym, by każdy dotarł do Źródła Życia, do którego mamy już dostęp przez sakramenty Kościoła. Jestem siostrą we Wspólnocie Jadwiżanek, które pomagają tym, którzy chcą Boga spotkać.

sobota, 20 września 2014

20 IX, niebieski człowiek

... ziarno w żyznej ziemi oznacza tych, którzy wysłuchawszy słowa sercem szlachetnym i dobrym, zatrzymują je i wydają owoc przez swą wytrwałość. Łk 8,4-15

Zanim z ziarna będzie owoc, oj dużo wytrwałości trzeba! Trzeba cierpliwie czekać i pozwolić, by proces obumarcia ziarna nastąpił, by zaczęło kiełkować nowe życie, by umacniało się, by rozkwitło, by dało się zapylić, by owoc dojrzał. To tak w skrócie - biolog dokładniej te procesy by nazwał.
A co z nami? Co ze mną?
Tak sobie dziś pomyślałam, że jeszcze nie wszędzie, jeszcze nie do każdej komórki we mnie, dotarła we mnie woda chrzcielna. Jeszcze wiele we mnie starego człowieka, jego postaw i wyborów.
Z jednej strony to normalne, bo grzech Adama ma swoje konsekwencje w moim ciele, ale przecież jestem już Chrystusowa... I co?
Św. Paweł w I czytaniu dziś odpowiada:
Pierwszy człowiek z ziemi ziemski. Drugi Człowiek z nieba. Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki ten niebieski, tacy i niebiescy. A jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak też nosić będziemy obraz Człowieka niebieskiego. 1 Kor 15,47-49
Nabieram tego kolorytu niebieskiego! I obraz Człowieka niebieskiego - Jezusa - będę w sobie nosić. Już czasami On się objawia (Jego miłość we mnie). A świat z utęsknieniem oczekuje objawienia się synów Bożych (por. Rz 8) - ludzi niebieskich.
Jednak trzeba: cierpliwości, wytrwałości i miłosierdzia do siebie samej (i do innych)!!!

Fot. z internetu: Rev. Jaroslaw Gamrot M.Div, Adoration.

3 komentarze:

  1. Oj, trzeba, trzeba, ale po czym odróżnić, czy to za mało cierpliwości, czy też tę ziemię za mało użyźniłem?

    OdpowiedzUsuń
  2. A może to idzie w parze: cierpliwość i użyźnianie ziemi (bo nawóz nie zawsze od nas pochodzi... czasem ktoś nam "podrzuci", śmierdzi wówczas jak fix, ale z czasem i to nas użyźnia :)

    OdpowiedzUsuń