O mnie

Moje zdjęcie
Lubię mówić o sobie Baranka. Znaczy to, że należę do Niego - do Chrystusa Baranka. Chcę i próbuję świadczyć Barankowi w mojej codzienności. Anka od Baranka (nawet się rymuje :) W tym blogu znajdują się skrawki moich refleksji, które rodzą się z modlitwy Słowem Bożym. Jeśli komuś z Czytelników pomogą w poszukiwaniu miłującego Ojca, Pasterza dusz naszych, pisanie uznam za owocne. Chciałabym, by każdy dotarł do Źródła Życia, do którego mamy już dostęp przez sakramenty Kościoła. Jestem siostrą we Wspólnocie Jadwiżanek, które pomagają tym, którzy chcą Boga spotkać.

sobota, 13 września 2014

13 IX, stabilność

Pokażę wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je. Podobny jest do człowieka, który buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale. Gdy przyszła powódź, potok wezbrany uderzył w ten dom, ale nie zdołał go naruszyć, ponieważ był dobrze zbudowany. Łk 6,43-49

Chrystus nie obiecuje, że nie będzie burz.
Obiecuje natomiast i to jest dobra nowina, że przychodząc do Niego, słuchając Go i idąc za Nim (wypełniając Słowo w życiu), nie rozwalę się jak dom bez fundamentu.
Dom jest miejscem bezpiecznym i potrzebnym dla każdego człowieka. Tym bardziej dom własnej tożsamości - moje serce.

Fot. z internetu. Ujęło mnie to zdjęcie :) - myślę, że tak serce czuje się we mnie, kiedy zaufa Bogu i daje się prowadzić!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz