O mnie

Moje zdjęcie
Lubię mówić o sobie Baranka. Znaczy to, że należę do Niego - do Chrystusa Baranka. Chcę i próbuję świadczyć Barankowi w mojej codzienności. Anka od Baranka (nawet się rymuje :) W tym blogu znajdują się skrawki moich refleksji, które rodzą się z modlitwy Słowem Bożym. Jeśli komuś z Czytelników pomogą w poszukiwaniu miłującego Ojca, Pasterza dusz naszych, pisanie uznam za owocne. Chciałabym, by każdy dotarł do Źródła Życia, do którego mamy już dostęp przez sakramenty Kościoła. Jestem siostrą we Wspólnocie Jadwiżanek, które pomagają tym, którzy chcą Boga spotkać.

poniedziałek, 1 września 2014

1 IX, patrzą i co widzą?

„Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana”. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Łk 4,16-30

Dwie ważne sprawy to Słowo mi dziś przyniosło:
1) Jezus przychodzi z dobrą nowiną, z wyzwoleniem. Bóg planuje dobro! Bóg czyni dobro. Bóg jest dobry!
2) W to dobro zaprasza i mnie. Od chrztu, od bierzmowania i na mnie spoczywa Duch Pański, bo namaścił mnie i posyła każdego dnia do codziennych obowiązków. Pytanie: czy przekazuję dobroć Boga? We mnie też są oczy innych utkwione... najpierw tych najbliższych w moim domu.

Fot. chrzest osoby dorosłej w katedrze szczecińskiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz