O mnie

Moje zdjęcie
Lubię mówić o sobie Baranka. Znaczy to, że należę do Niego - do Chrystusa Baranka. Chcę i próbuję świadczyć Barankowi w mojej codzienności. Anka od Baranka (nawet się rymuje :) W tym blogu znajdują się skrawki moich refleksji, które rodzą się z modlitwy Słowem Bożym. Jeśli komuś z Czytelników pomogą w poszukiwaniu miłującego Ojca, Pasterza dusz naszych, pisanie uznam za owocne. Chciałabym, by każdy dotarł do Źródła Życia, do którego mamy już dostęp przez sakramenty Kościoła. Jestem siostrą we Wspólnocie Jadwiżanek, które pomagają tym, którzy chcą Boga spotkać.

sobota, 16 sierpnia 2014

16 VIII, bez słów

Lecz Jezus rzekł: „Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie”. 
Włożył na nie ręce... Mt 19,13-15

Jeśli trzeba nam stać się jak dzieci, to dziś chcę przyjść do Jezusa (i nie przeszkodzić sobie w tym prostym przyjściu) i bardzo pragnę, by włożył na mnie ręce...
Jezu tylko tyle... aż tyle... bez słów.

Fot. Z pielgrzymki, błogosławieństwo prymicyjne. Też proste :)

1 komentarz: