czwartek, 7 grudnia 2017

7 XII, kształtowanie

... jego charakter stateczny 
Ty kształtujesz w pokoju, 
w pokoju, bo Tobie zaufał. (Iz 26,1-6)

Co kształtuje mój charakter? Czy Pan go kształtuje czy moje własne emocje? Czy zaufanie Panu, czy sobie?
Poruszyło mnie to stwierdzenie z Izajasza o kształtowaniu statecznego charakteru. I bardzo mnie dotknęła prawda, że kształtuje się on w pokoju, bo posiadacz owego charakteru zaufał Panu.
Przypomniał mi się obraz z niedzieli, obraz Garncarza, który lepi z gliny. Mnie lepi - kształtuje mój charakter (stateczny:). A dar pokoju jest w zasięgu ręki, gdyż wynika on z zaufania Garncarzowi.
Może łatwiej jest powiedzieć: "Jezu, ufam Tobie", niż uczynić to, choćby w małym konkrecie swego życia, a jednak właśnie w konkretach kształtuje się charakter stateczny, a i akt strzelisty "Jezu, ufam Tobie" też jest rylcem rzeźbiącym kształt tego charakteru... W klimacie Bożego pokoju.

2 komentarze:

  1. On nas cały czas kształtuje... zazwyczaj bardzo delikatnie :) W Bogu urzeka mnie to, że daje wolność, to wszystko jest bez przymusu, tylko z miłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mnie też urzeka. Ale też czasem boli :).

      Usuń