O mnie

Moje zdjęcie
Lubię mówić o sobie Baranka. Znaczy to, że należę do Niego - do Chrystusa Baranka. Chcę i próbuję świadczyć Barankowi w mojej codzienności. Anka od Baranka (nawet się rymuje :) W tym blogu znajdują się skrawki moich refleksji, które rodzą się z modlitwy Słowem Bożym. Jeśli komuś z Czytelników pomogą w poszukiwaniu miłującego Ojca, Pasterza dusz naszych, pisanie uznam za owocne. Chciałabym, by każdy dotarł do Źródła Życia, do którego mamy już dostęp przez sakramenty Kościoła. Jestem siostrą we Wspólnocie Jadwiżanek, które pomagają tym, którzy chcą Boga spotkać.

sobota, 5 sierpnia 2017

5 VIII, Śnieżna :)

Modlitwa do Najświętszej Maryi Panny Śnieżnej

O Maryjo, Matko moja niebieska, najczulsza, najlepsza z matek, do stóp i do Serca Twego macierzyńskiego tulę się z miłością i ufnością dziecięcą. Patrz, oto Twe dziecię przybiegło do Ciebie i wzywa Twej pomocy! Czy potrzeba o Matko, by wiele Ci mówiło, Twe Serce wszystko już odczuło… Ty wiesz, że cierpi, że płacze, że zgrzeszyło…
O Matko łaski Bożej, źródło życia i radości, o Ty wsławiona cudami i łaskami bez miary, spraw Twą wszechmocną przyczyną, by i na moje serce spalone cierpieniem, winami, spadły białe, śnieżne płatki Twej pociechy, zmiłowania i wysłuchania.
Pomnij, że od wieków nie słyszano, by ktoś na próżno wzywał Twej pomocy, wszak jesteś wszechmocną u Boga. On Ci niczego odmówić nie może, jeśli tylko prośby nasze nie sprzeciwiają się zamiarom Jego ojcowskiego Serca, tak bardzo nas miłującego. O Matko Najświętsza, wierzę, iż wszystko możesz u Boga! O Matko Miłosierdzia, ufam Twemu macierzyńskiemu Sercu, o Matko Najczulsza, Tobie powierzam wszystko, co dotyczy mojej duszy, mego ciała, mych najdroższych! O Matko Ukochana, miłuję Cię i wiem, że miłujesz mnie jak dziecię swoje. W Twoje ręce najświętsze składam życie, śmierć i wieczność moją, wierząc, że nie zginę na wieki. Amen

***
Byłyśmy dziś u Matki Bożej Śnieżnej w Krakowie na Gródku. Dlaczego "Śnieżna"? Bo tego dnia w Rzymie w 352 roku spadł na Wzgórzu Eskwilińskim śnieg. Był to znak, że na tym miejscu Maryja chce być czczona i objawiła to we śnie równocześnie papieżowi Liberiuszowi i rzymskiemu patrycjuszowi Janowi. Przyszli rano na to miejsce i papież na śniegu ręką narysował kształt bazyliki i zaczęto budować.
Obraz jest uważany za cudowny. Lud rzymski nazywa go Salus Populi Romani - Ocaleniem Ludu Rzymskiego, gdyż w Rzymie panuje powszechne przekonanie, że ten obraz wiele razy ratował Wieczne Miasto. Był bowiem dawny zwyczaj, że - na wzór Arki Przymierza - w czasach klęsk i niebezpieczeństw obnoszono ten obraz po ulicach Rzymu.
Dziś pierwsza sobota miesiąca, modlę się do Maryi o miłość prawdziwą. Bo jeśli w sierpniu spadł śnieg w Rzymie, to jest możliwe, że i moje serce może się upodobnić do Serca Maryi..., bo Ona tego chce. I choć nie doświadczam dziś spadającego śniegu :) to jednak miejsce mego serca na swoje przebywanie wskazała Ona już dawno...

Fot. dziś u dominikanek na Gródku, czyli u Matki Bożej Śnieżnej.

1 komentarz:

  1. Zapomniałam o tym święcie zupełnie. To juz wiem kto pomagał mi przy ciężkiej robocie.

    OdpowiedzUsuń