O mnie

Moje zdjęcie
Lubię mówić o sobie Baranka. Znaczy to, że należę do Niego - do Chrystusa Baranka. Chcę i próbuję świadczyć Barankowi w mojej codzienności. Anka od Baranka (nawet się rymuje :) W tym blogu znajdują się skrawki moich refleksji, które rodzą się z modlitwy Słowem Bożym. Jeśli komuś z Czytelników pomogą w poszukiwaniu miłującego Ojca, Pasterza dusz naszych, pisanie uznam za owocne. Chciałabym, by każdy dotarł do Źródła Życia, do którego mamy już dostęp przez sakramenty Kościoła. Jestem siostrą we Wspólnocie Jadwiżanek, które pomagają tym, którzy chcą Boga spotkać.

środa, 8 marca 2017

8 III, konkret znaku

To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia... (Łk 11,29-32)

Tak wędrujemy sobie po ścieżkach wielkiego postu i już tydzień za nami. Czujecie, że idziecie, czy pełzniecie, czy płyniecie, tzn. czujecie, że jest jakiś ruch? Czy może w tym samym punkcie, co w środę popielcową?
Trzeba ruszyć. Koniecznie ruszyć.
Na tej drodze dziś konkret znaku.
Jezus Chrystus - Jego śmierć i zmartwychwstanie - jest znakiem sensowności drogi, jest znakiem pewności mety i nagrody. Jest znakiem nadziei, kiedy w drodze ustajemy.
Ma sens wobec Niego każdy gest miłości okazany bliźniemu. Każdy, który czynimy bezinteresownie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz