O mnie

Moje zdjęcie
Lubię mówić o sobie Baranka. Znaczy to, że należę do Niego - do Chrystusa Baranka. Chcę i próbuję świadczyć Barankowi w mojej codzienności. Anka od Baranka (nawet się rymuje :) W tym blogu znajdują się skrawki moich refleksji, które rodzą się z modlitwy Słowem Bożym. Jeśli komuś z Czytelników pomogą w poszukiwaniu miłującego Ojca, Pasterza dusz naszych, pisanie uznam za owocne. Chciałabym, by każdy dotarł do Źródła Życia, do którego mamy już dostęp przez sakramenty Kościoła. Jestem siostrą we Wspólnocie Jadwiżanek, które pomagają tym, którzy chcą Boga spotkać.

środa, 9 listopada 2016

9 XI, Obecność, która uzdrawia

Anioł rzekł do mnie: „Woda ta płynie na obszar wschodni, wzdłuż stepów, i rozlewa się w wodach słonych, i wtedy wody jego stają się zdrowe. Wszystkie też istoty żyjące, od których tam się roi, dokądkolwiek potok wpłynie, pozostaną przy życiu: będą tam też niezliczone ryby, bo dokądkolwiek dotrą te wody, wszystko będzie uzdrowione...". Ez 41,1-12

Świątynia laterańska - symbolem obecności Boga pośród swego ludu. Jego Obecność jest jak ta woda życia, która uzdrawia, która nasyca, która rodzi.
W tym duchu wdzięczności trwam.
A wdzięczność pulsuje we mnie też z racji 80-tych urodzin mojej Mamy. Cieszę się, że żyje, że mimo choroby jest pogodna, wrażliwa, kobieca i wierząca.
Byłam w Domu w odwiedzinach. Poza netem. Stąd moja nieobecność na blogu. :) Wiem, że niektórzy się martwili - dziękuję za miejsce w sercu. A ja polecałam Was Panu i Maryi Miłosiernej.
Na umilenie i skrócenie drogi z Wilna dostałam od bliskich nową książkę Ewy Wołkanowskiej-Kołodziej pt. Wilno. Rodzinna historia smaków. I polecam ją! Polecam nie tylko ze względu na przepisy kulinarne wileńskie, ale na zrozumienie tradycji wileńskich. Napisana z humorem, dobrze się ją czyta i posłuży na pewno przed wigilią i nie tylko :).

1 komentarz:

  1. Kolejnych błogosławionych lat Twojej Mamie życzę z całego serca

    OdpowiedzUsuń