O mnie

Moje zdjęcie
Lubię mówić o sobie Baranka. Znaczy to, że należę do Niego - do Chrystusa Baranka. Chcę i próbuję świadczyć Barankowi w mojej codzienności. Anka od Baranka (nawet się rymuje :) W tym blogu znajdują się skrawki moich refleksji, które rodzą się z modlitwy Słowem Bożym. Jeśli komuś z Czytelników pomogą w poszukiwaniu miłującego Ojca, Pasterza dusz naszych, pisanie uznam za owocne. Chciałabym, by każdy dotarł do Źródła Życia, do którego mamy już dostęp przez sakramenty Kościoła. Jestem siostrą we Wspólnocie Jadwiżanek, które pomagają tym, którzy chcą Boga spotkać.

czwartek, 3 lipca 2014

3 VIII, chcę dotknąć Miłości

„Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”. 
[Jezus ...] rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku..." J 20,14-29

W całym tym zamieszaniu z Tomaszem, zauważyłam jedno: jak ważna jest osobista relacja z Jezusem.
Pragnienie włożenia ręki w miejsce ran... i to wobec kogoś, kogo się znało i zdążyło przez te 3 lata pokochać... nie jest pragnieniem banalnym.
Rozumiem Tomasza. I w kontekście wczorajszego mego rozmyślania co do granic w relacjach, myślę, że Tomasz przekroczył granice Jezusa. Ale Jezus tego chce! Na szczęście!
Kto dotyka ran tak normalnie? Lekarz albo dręczyciel. Wobec Jezusa w kontekście relacji Jego do nas, wobec miłości Jego do nas, dotknięcie rany jest bardzo czymś intymnym i osobistym. Osobistym dlatego, że rana jest spowodowana i moim udziałem. Tym bardziej rozumiem Tomasza i dziękuję mu.
I ja tak chcę! Chcę Cię Jezu dotknąć, dotknąć rany Twego Serca, dotknąć Twojej ręki zranionej i chcę doświadczyć, zobaczyć, że... tam jest Miłość.
Najpierw jednak, Jezu, proszę, uzdrów moje zmysły, bym nie była ślepcem czy bezczuciowcem.

Fot. Kościół franciszkanów w Wilnie. Można tu dotknąć ran Jezusowych... i tych w Eucharystii dostępnych, ale i tych komunistycznych widzianych na ścianach zniszczonego kościoła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz