O mnie

Moje zdjęcie
Lubię mówić o sobie Baranka. Znaczy to, że należę do Niego - do Chrystusa Baranka. Chcę i próbuję świadczyć Barankowi w mojej codzienności. Anka od Baranka (nawet się rymuje :) W tym blogu znajdują się skrawki moich refleksji, które rodzą się z modlitwy Słowem Bożym. Jeśli komuś z Czytelników pomogą w poszukiwaniu miłującego Ojca, Pasterza dusz naszych, pisanie uznam za owocne. Chciałabym, by każdy dotarł do Źródła Życia, do którego mamy już dostęp przez sakramenty Kościoła. Jestem siostrą we Wspólnocie Jadwiżanek, które pomagają tym, którzy chcą Boga spotkać.

środa, 23 lipca 2014

23 VIII, Ojciec uprawia...

Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. J 15,1-8

Winnej latorośli w czasie wakacji nie widziałam. Jednak przycinanie gałązek krzaków pomidorów czy ogórków, owszem.
Zasada ta sama, aby owoc obfitszy przyniosły.
Ja jestem ulubioną latoroślą Ojca (jak i Ty) i On dba o mnie (i o Ciebie też nie mniej). Każdego z nas relacja z Ojcem jest wyjątkowa, bo osobista; i przez Jezusa. Czasem boli jak przycina. Ból po prostu przeżyć trzeba. I trwać wciąż w Jezusie. Być z Nim, w Nim, by On we mnie żył.

5 komentarzy:

  1. I w tym samym krzewie tkwimy. Wszczepieni. Śmielej więc mogę mówić: Siostro! Ból przycinania konieczny, bo spulchnia, orze ziemię serca i umysłu, by ziarnu - Słowu łatwiej było puścić korzenie. Owocniej.
    Dobrze, że wróciłaś. Zastanawiałem się, w jakiej rzeczywistości jesteś: jeszcze doczesnej, czy już wiecznej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Bracie! :-)
    Super, że zastanawiałeś się, w jakiej rzeczywistości jestem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzymaj mnie w niepewności.

      Usuń
    2. :) pozdrawiam z rzeczywistości doczesnej, która de facto jest związana z wieczną :)
      Jeszcze dwa dni i znowu mnie tu nie będzie - tym razem Przystanek Jezus. Po raz pierwszy tam się wybieram.

      Usuń