Boga nikt nigdy nie widział,
Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca,
o Nim pouczył. J 1,1-18
Te słowa mnie dziś zatrzymały i rozradowały.
Po pierwsze, że Boga nikt nie widział, że widzenie jest przed nami, że jest naszą tęsknotą.
Po wtóre, że Jednorodzony Bóg - Jezus Chrystus - jest w łonie Ojca, że ciągle jest w Nim i że ja przyjmując Go w Komunii wchodzę w przestrzeń Jego relacji z Ojcem.
"W łonie Ojca" - tajemnicze sformułowanie, ale przecież wyczuwam ten klimat...
Po trzecie, Jezus pouczył nas o Ojcu; wiemy choć nie widzieliśmy, jaki On jest.
Wczoraj na spotkaniu nad Katechizmem mówiliśmy o wszechmocy Bożej i odkryłam, że katechizm ujmuje to świetnie.
Więc trochę lektury z Katechizmu:
Spośród wszystkich przymiotów Bożych Symbol wiary wymienia tylko wszechmoc Bożą; wyznanie jej ma wielkie znaczenie dla naszego życia.
Wierzymy, że wszechmoc Boża jest powszechna, ponieważ Bóg wszystko stworzył, wszystkim rządzi i wszystko może;
jest miłująca, ponieważ Bóg jest naszym Ojcem;
jest tajemnicza, ponieważ tylko wiara może ją uznać, gdy "w słabości się doskonali" (2 Kor 12, 9). (KKK 268)
Ostatnia modlitwa z dzisiejszej Eucharystii niech będzie też moim życzeniem dla ciebie:
Boże, nasz Ojcze, w swojej dobroci udzielaj nam teraz i w przyszłości wszelkich pomocy, których potrzebujemy, abyśmy czerpiąc siły z darów przemijających, z większą ufnością dążyli do wieczności.
Do siego roku!
poniedziałek, 31 grudnia 2012
niedziela, 30 grudnia 2012
30 XII, szukanie Jezusa
Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i Ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».
Lecz On Im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?»
Oni jednak nie zrozumieli tego, co Im powiedział. Łk 2,41-52
Szukanie Boga. Wcale tak łatwo nam z tym nie idzie... Często szukamy Go nie tam, gdzie szukać powinniśmy.
Myślę, że Jezus chce mieć we mnie swoją wolną przestrzeń. I ma taką, gdzie to ON decyduje, gdzie ja nie mam kontroli, gdzie Go gubię niejednokrotnie i nie rozumiem Jego zachowań.
I myślę, że konieczny jest taki element we mnie - niezrozumienia Jezusa - co pomaga dojrzewaniu Jezusa we mnie...
Św. Ignacy z Loyoli nazwał znajdowanie Boga we wszystkim najwyższą formą pobożności. Takiej pobożności dla siebie pragnę i szukam z miłością i niejednokrotnie z trudem Jezusa w wydarzeniach życia.
Na szczęście chce być odnajdywany i pomaga mi w odnajdywaniu Go.
Lecz On Im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?»
Oni jednak nie zrozumieli tego, co Im powiedział. Łk 2,41-52
Szukanie Boga. Wcale tak łatwo nam z tym nie idzie... Często szukamy Go nie tam, gdzie szukać powinniśmy.
Myślę, że Jezus chce mieć we mnie swoją wolną przestrzeń. I ma taką, gdzie to ON decyduje, gdzie ja nie mam kontroli, gdzie Go gubię niejednokrotnie i nie rozumiem Jego zachowań.
I myślę, że konieczny jest taki element we mnie - niezrozumienia Jezusa - co pomaga dojrzewaniu Jezusa we mnie...
Św. Ignacy z Loyoli nazwał znajdowanie Boga we wszystkim najwyższą formą pobożności. Takiej pobożności dla siebie pragnę i szukam z miłością i niejednokrotnie z trudem Jezusa w wydarzeniach życia.
Na szczęście chce być odnajdywany i pomaga mi w odnajdywaniu Go.
sobota, 29 grudnia 2012
29 XII, wyczekiwać pociechy
A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. Łk 2, 22-35
Chcę się nauczyć od Symeona WYCZEKIWAĆ pociechy... Mieć taką nadzieję, że ona przyjdzie.
Wyczekiwać, to oczekiwać a nie domagać się, nie narzekać, nie jojczyć...to trwać w oczekiwaniu i ucieszyć się z przyjścia, bez pretensji.
I chcę nauczyć się posłuszeństwa natchnieniom Ducha, by być tam, gdzie Pan chce mnie spotkać w danej chwili.
Chcę się nauczyć od Symeona WYCZEKIWAĆ pociechy... Mieć taką nadzieję, że ona przyjdzie.
Wyczekiwać, to oczekiwać a nie domagać się, nie narzekać, nie jojczyć...to trwać w oczekiwaniu i ucieszyć się z przyjścia, bez pretensji.
I chcę nauczyć się posłuszeństwa natchnieniom Ducha, by być tam, gdzie Pan chce mnie spotkać w danej chwili.
piątek, 28 grudnia 2012
28 XII, z Twego powodu
Ciebie, Boże, chwalimy, Ciebie, Panie, wysławiamy,
Ciebie wychwala Męczenników zastęp świetlany. (ant. przed Ewangelią)
Trudne to dzisiejsze święto (Męczeństwo Młodzianków z Betlejem) w patrzeniu na nie z perspektywy ludzkiej. Bardzo trudne.
I myślę, że każdy ma takie swoje trudne wydarzenia, które z perspektywy ludzkiej są absurdalne i niesprawiedliwe.
Dlatego modlimy się dziś z Kościołem w modlitwie nad darami: "Boże, Ty obdarzasz zbawieniem także dzieci, które Ciebie nie znają, przyjmij nasze dary i oczyść serca składających Ofiarę."
Oczyść Panie, moje serce, bym mogła na Ci złożyć w darze wszystko, co jest moim udziałem.
"Kto chce zachować swoje życie straci je, a kto straci swe życie z Mego powodu ten je zachowa."
Ciebie wychwala Męczenników zastęp świetlany. (ant. przed Ewangelią)
Trudne to dzisiejsze święto (Męczeństwo Młodzianków z Betlejem) w patrzeniu na nie z perspektywy ludzkiej. Bardzo trudne.
I myślę, że każdy ma takie swoje trudne wydarzenia, które z perspektywy ludzkiej są absurdalne i niesprawiedliwe.
Dlatego modlimy się dziś z Kościołem w modlitwie nad darami: "Boże, Ty obdarzasz zbawieniem także dzieci, które Ciebie nie znają, przyjmij nasze dary i oczyść serca składających Ofiarę."
Oczyść Panie, moje serce, bym mogła na Ci złożyć w darze wszystko, co jest moim udziałem.
"Kto chce zachować swoje życie straci je, a kto straci swe życie z Mego powodu ten je zachowa."
czwartek, 27 grudnia 2012
27 XII, miłość rącza
Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. J 20,2-8
Miłość wyprzedza autorytet.
Uczeń, którego Jezus miłował (ale też i odwrotnie: uczeń, który miłował Jezusa) jest pierwszy tam, gdzie spodziewa się znaleźć Pana. Miłość i pośpiech idą razem. Miłość jest rącza.
W modlitwie nad darami modlimy się dziś: "spraw, abyśmy za przykładem świętego Jana Apostoła czerpali z eucharystycznej Uczty głębsze poznanie tajemnic wiecznego Słowa".
Tak jest, że Słowo w Liturgii daje poznać swoją moc. Miejmy ucho i serce otwarte.
Miłość zaś sama nas przynagli do miłości bliźniego. Pozwólmy jej wówczas być rączą (czyli szybką w ruchu, biegu locie).
Miłość wyprzedza autorytet.
Uczeń, którego Jezus miłował (ale też i odwrotnie: uczeń, który miłował Jezusa) jest pierwszy tam, gdzie spodziewa się znaleźć Pana. Miłość i pośpiech idą razem. Miłość jest rącza.
W modlitwie nad darami modlimy się dziś: "spraw, abyśmy za przykładem świętego Jana Apostoła czerpali z eucharystycznej Uczty głębsze poznanie tajemnic wiecznego Słowa".
Tak jest, że Słowo w Liturgii daje poznać swoją moc. Miejmy ucho i serce otwarte.
Miłość zaś sama nas przynagli do miłości bliźniego. Pozwólmy jej wówczas być rączą (czyli szybką w ruchu, biegu locie).
środa, 26 grudnia 2012
26 XII, tylko ukochany potrafi kochać
Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić.
Gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Mt 10, 17-22
Pierwszy Dar Narodzonego dla wierzących, który dziś widzimy w św. Szczepanie, to dar słowa... i wcielenie miłości. Słowo, które staje się ciałem w wierzącym. W Szczepanie Jezus się narodził naprawdę, bo w sytuacji kiedy po ludzku odpowiedzielibyśmy zemstą, klątwą lub czymś podobnym Szczepan odpowiada prawdą w miłości oraz przebaczeniem.
I we mnie rozpoznają ludzie narodzonego Jezusa, jeśli użyczę (a jeszcze lepiej, jeśli oddam) Mu moje myślenie, moje serce i moje ciało. By przez moje uczucia i moje postawy mogło działać Wcielone Słowo.
Zapraszam Cię, mój Panie. Nawet, jeśli nieraz nie było dla Ciebie we mnie miejsca, to na szczęście Boże Narodzenie wciąż trwa (mądry jest Kościół, przeżywa oktawę, czyli przez 8 dni będzie nam wciąż mówił, że "dziś narodził się Zbawiciel").
Spójrz, zobacz, jak jesteś ukochana(y), a więc potrafisz kochać! Jezus cię uzdalnia.
Pierwszy Dar Narodzonego dla wierzących, który dziś widzimy w św. Szczepanie, to dar słowa... i wcielenie miłości. Słowo, które staje się ciałem w wierzącym. W Szczepanie Jezus się narodził naprawdę, bo w sytuacji kiedy po ludzku odpowiedzielibyśmy zemstą, klątwą lub czymś podobnym Szczepan odpowiada prawdą w miłości oraz przebaczeniem.
I we mnie rozpoznają ludzie narodzonego Jezusa, jeśli użyczę (a jeszcze lepiej, jeśli oddam) Mu moje myślenie, moje serce i moje ciało. By przez moje uczucia i moje postawy mogło działać Wcielone Słowo.
Zapraszam Cię, mój Panie. Nawet, jeśli nieraz nie było dla Ciebie we mnie miejsca, to na szczęście Boże Narodzenie wciąż trwa (mądry jest Kościół, przeżywa oktawę, czyli przez 8 dni będzie nam wciąż mówił, że "dziś narodził się Zbawiciel").
Spójrz, zobacz, jak jesteś ukochana(y), a więc potrafisz kochać! Jezus cię uzdalnia.
wtorek, 25 grudnia 2012
25 XII, i zamieszkało
W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.
[...]
Słowo stało się ciałem
i zamieszkało między nami. J 1, 1-18
Nie ogarnie cię ciemność, jeśli tylko zechcesz przyjąć Słowo i Nim żyć.
Boże Narodzenie jest tu i teraz - dziś obecne - dla mnie (i dla ciebie). Słowo rozbiło namiot, jak mówi język grecki NT. Skoro namiot rozbity, to czemu gdzie indziej szukasz schronienia?
Powróć do swego chrztu, jest w tobie światło. Co więcej, w tobie zamieszkał Syn Boży.
Co roku "stałe nawroty" skierowują nas znowu do Betlejem, byśmy nie zrezygnowali z szukania i rozpoznawania Boga w naszym życiu. Podejmij tegoroczną szansę i idź z pastuszkami (albo z królami, mnie bliżej do pastuszków) szukać małego Jezusa.
W kolekcie dziś prosiliśmy Boga:
Przeniknięci nowym blaskiem Wcielonego Słowa, prosimy Cię, wszechmogący Boże, spraw, niech w naszych czynach odbija się światło, które przez wiarę jaśnieje w naszych duszach.
a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.
[...]
Słowo stało się ciałem
i zamieszkało między nami. J 1, 1-18
Nie ogarnie cię ciemność, jeśli tylko zechcesz przyjąć Słowo i Nim żyć.
Boże Narodzenie jest tu i teraz - dziś obecne - dla mnie (i dla ciebie). Słowo rozbiło namiot, jak mówi język grecki NT. Skoro namiot rozbity, to czemu gdzie indziej szukasz schronienia?
Powróć do swego chrztu, jest w tobie światło. Co więcej, w tobie zamieszkał Syn Boży.
Co roku "stałe nawroty" skierowują nas znowu do Betlejem, byśmy nie zrezygnowali z szukania i rozpoznawania Boga w naszym życiu. Podejmij tegoroczną szansę i idź z pastuszkami (albo z królami, mnie bliżej do pastuszków) szukać małego Jezusa.
W kolekcie dziś prosiliśmy Boga:
Przeniknięci nowym blaskiem Wcielonego Słowa, prosimy Cię, wszechmogący Boże, spraw, niech w naszych czynach odbija się światło, które przez wiarę jaśnieje w naszych duszach.
poniedziałek, 24 grudnia 2012
24/25 zstąpiła z nieba pełnia łaski
Od bram dalekich wschodu słońca
Aż po granice kręgu ziemi
Sławimy dziś Chrystusa Króla
Z Maryi dla nas zrodzonego.
Potężny Stwórca wszystkich rzeczy
Doczesną przyjął postać sługi,
By w ludzkim ciele zbawić ludzi
I nie zatracić swoich stworzeń.
W nietknięte łono świętej Panny
Zstąpiła z nieba pełnia łaski,
A Ona odtąd dźwiga w sobie
Nie znaną jeszcze tajemnicę.
Dziewicze serce już się stało
Świątynią Boga Najwyższego,
I Ta, co męża nie poznała,
Poczęła słowem przyzwolenia.
Narodził się zapowiedziany
Przez archanioła zwiastowanie
I Jego poznał Jan zamknięty
W żywocie matki swej, Elżbiety.
Na sianie Bóg się dał położyć
Nie gardząc nędznym stajni żłobem,
I Ten, co żywi rzesze ptaków,
Drobiną mleka był karmiony.
Weselą się anielskie chóry
Śpiewając Bogu hymn radości;
Pasterzom się ukazał Pasterz,
Którego mocą świat istnieje.
Wielbimy Ciebie, Panie Jezu,
Zrodzony przez Dziewicę czystą,
Niech będzie Tobie razem z Ojcem
I Duchem Świętym wieczna chwała. Amen.
Przepiękny hymn z jutrzni na Boże Narodzenie. Nim się dziś dzielę, bo mi braknie słów...
Radości, radości, radości! Tej radości z Bożej obecności i Bożej życzliwości życzę!
Aż po granice kręgu ziemi
Sławimy dziś Chrystusa Króla
Z Maryi dla nas zrodzonego.
Potężny Stwórca wszystkich rzeczy
Doczesną przyjął postać sługi,
By w ludzkim ciele zbawić ludzi
I nie zatracić swoich stworzeń.
W nietknięte łono świętej Panny
Zstąpiła z nieba pełnia łaski,
A Ona odtąd dźwiga w sobie
Nie znaną jeszcze tajemnicę.
Dziewicze serce już się stało
Świątynią Boga Najwyższego,
I Ta, co męża nie poznała,
Poczęła słowem przyzwolenia.
Narodził się zapowiedziany
Przez archanioła zwiastowanie
I Jego poznał Jan zamknięty
W żywocie matki swej, Elżbiety.
Na sianie Bóg się dał położyć
Nie gardząc nędznym stajni żłobem,
I Ten, co żywi rzesze ptaków,
Drobiną mleka był karmiony.
Weselą się anielskie chóry
Śpiewając Bogu hymn radości;
Pasterzom się ukazał Pasterz,
Którego mocą świat istnieje.
Wielbimy Ciebie, Panie Jezu,
Zrodzony przez Dziewicę czystą,
Niech będzie Tobie razem z Ojcem
I Duchem Świętym wieczna chwała. Amen.
Przepiękny hymn z jutrzni na Boże Narodzenie. Nim się dziś dzielę, bo mi braknie słów...
Radości, radości, radości! Tej radości z Bożej obecności i Bożej życzliwości życzę!
niedziela, 23 grudnia 2012
23 XII, poddanie się Duchowi
Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: "Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?" Łk 1, 39-45
Maryja idzie tam, gdzie Duch Święty Jej wskazuje.
Modlę się do Ducha Świętego, bo ON do dziś porusza i działa. On Maryję ocienił Mocą Bożą, napełnił Elżbietę radością, Jana dotknął łaską itd.
Ostatnio znalazłam w internecie słowa modlitwy: "Duchu Święty myśl przeze mnie aż Twoje myśli będą moimi myślami" - cytat z angielskiego, wolne tłumaczenie.
Maryja jest blisko, Ona jest blisko każdego kto chce pełnić wolę Ojca. Dobrze, Maryjo, że jesteś! Naucz mnie, proszę, z Duchem Świętym współpracować.
Maryja idzie tam, gdzie Duch Święty Jej wskazuje.
Modlę się do Ducha Świętego, bo ON do dziś porusza i działa. On Maryję ocienił Mocą Bożą, napełnił Elżbietę radością, Jana dotknął łaską itd.
Ostatnio znalazłam w internecie słowa modlitwy: "Duchu Święty myśl przeze mnie aż Twoje myśli będą moimi myślami" - cytat z angielskiego, wolne tłumaczenie.
Maryja jest blisko, Ona jest blisko każdego kto chce pełnić wolę Ojca. Dobrze, Maryjo, że jesteś! Naucz mnie, proszę, z Duchem Świętym współpracować.
sobota, 22 grudnia 2012
22 XII, uwielbiam mego Króla
Królu narodów,
kamieniu węgielny Kościoła,
przyjdź i zbaw człowieka,
którego z mułu utworzyłeś.
Kto gardzi uniżeniem, nie może dostąpić zbawienia ani powiedzieć z prorokiem: "Oto mi Bóg dopomaga, Pan podtrzymuje me życie". Albowiem "kto się uniży jak dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim"(św. Beda Czcigodny).
Z mułu jestem i to jest prawda. Ale Król mnie pragnie i podnosi do bycia dzieckiem królestwa. Mój Król, to jest Król narodów, który jest skałą pewności wobec zamętu historii.
Razem z Maryją mogę śpiewać Magnificat, dziękując Bogu za Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie.
Wniosek:
I mojemu pokoleniu miłosierdzia Bożego nie zbraknie.
Chcę zaczerpnąć z Bożego Serca czerpakiem wielkiego zaufania oraz chcę byś i ty je zaczerpnął. Mi jako żywej cząstce Kościoła nie jesteś obojętny(a), modlę się za ciebie, podejdźmy razem, Miłosierdzie się daje. Król zaprasza do królestwa miłości.
kamieniu węgielny Kościoła,
przyjdź i zbaw człowieka,
którego z mułu utworzyłeś.
Kto gardzi uniżeniem, nie może dostąpić zbawienia ani powiedzieć z prorokiem: "Oto mi Bóg dopomaga, Pan podtrzymuje me życie". Albowiem "kto się uniży jak dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim"(św. Beda Czcigodny).
Z mułu jestem i to jest prawda. Ale Król mnie pragnie i podnosi do bycia dzieckiem królestwa. Mój Król, to jest Król narodów, który jest skałą pewności wobec zamętu historii.
Razem z Maryją mogę śpiewać Magnificat, dziękując Bogu za Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie.
Wniosek:
I mojemu pokoleniu miłosierdzia Bożego nie zbraknie.
Chcę zaczerpnąć z Bożego Serca czerpakiem wielkiego zaufania oraz chcę byś i ty je zaczerpnął. Mi jako żywej cząstce Kościoła nie jesteś obojętny(a), modlę się za ciebie, podejdźmy razem, Miłosierdzie się daje. Król zaprasza do królestwa miłości.
piątek, 21 grudnia 2012
21 XII, ON biegnie by spotkać mnie
Emmanuelu,
nasz Królu i prawodawco,
przyjdź nas zbawić, nasz Panie i Boże.
Emmanuel, to Bóg bliski, Bóg z nami. To Bóg miłości. To Ten, co CHCE BYĆ BLISKO. Bo istotą miłości jest być razem.
Emmanuel, to bardzo czułe imię Boga. Warto je często wypowiadać: Bóg JEST bliski, Bóg jest z nami, Bóg jest ze mną.
Dzisiejsze I czytanie (Pnp 2,8-14) rozwiewa wszelkie wątpliwości, jeśli są jeszcze w nas, o Bogu bliskim, wrażliwym, czułym i kochającym.
Usiądź człowieku w swojej izdebce, ale wystaw ucho i usłysz! Posłuchaj, to do ciebie dziś Słowo przemawia:
Cicho! Ukochany mój!
Oto on! Oto nadchodzi!
Biegnie przez góry, skacze po pagórkach.
Umiłowany mój podobny do gazeli, do młodego jelenia.
Oto stoi za naszym murem, patrzy przez okno, zagląda przez kraty.
Miły mój odzywa się i mówi do mnie:
«Powstań, przyjaciółko moja, piękna moja, i pójdź!
Bo oto minęła już zima, deszcz ustał i przeszedł.
Na ziemi widać już kwiaty, nadszedł czas przycinania winnic,
i głos synogarlicy już słychać w naszej krainie.
Drzewo figowe wydało zawiązki owoców i winne krzewy kwitnące już pachną.
Powstań, przyjaciółko moja, piękna moja, i pójdź!
Gołąbko moja, ukryta w zagłębieniach skały, w szczelinach przepaści,
ukaż mi swą twarz, daj mi usłyszeć swój głos!
Bo słodki jest głos twój i twarz pełna wdzięku».
Tak! Twój Bóg biegnie do ciebie. Tak, twój Bóg tęskni za tobą. Tak, twój Bóg miłuje ciebie i chce twego spojrzenia w Jego stronę, chce usłyszeć twój głos, skierowany do Jego ucha.
Tak, to o tobie i o twoim Bogu mówi to czytanie - nie wątp w to.
Wczoraj człowiek ok. 40-tki, ktoś kto przygotowuje się do chrześcijaństwa, zapytany przeze mnie, jak rozumie, co to jest modlitwa, powiedział, że to jedna z najintymniejszych rozmów.
Wniosek:
Nie rezygnuj w żadnym czasie z tej najintymniejszej z rozmów, jaką jest modlitwa.
I pamiętaj, jeśli przystępujesz do komunii, to Emmanuel jest w twoim wnętrzu i chce tam przez ciebie być odnajdywany.
Został odnaleziony we wnętrzu Maryi przez Elżbietę i Jana. Każde z nich odpowiedziało swoim sposobem na tę Obecność - Elżbieta wydała okrzyk, Jan poruszył się z radości (Łk 1,39-45).
(Ksiądz dziś podczas homilii aż podskoczył kilka razy na ambonie, by zachęcić do spontaniczności wobec Boga i okazywania Mu swej radości i wdzięczności).
A ty, jak odpowiesz na tę Obecność?
nasz Królu i prawodawco,
przyjdź nas zbawić, nasz Panie i Boże.
Emmanuel, to Bóg bliski, Bóg z nami. To Bóg miłości. To Ten, co CHCE BYĆ BLISKO. Bo istotą miłości jest być razem.
Emmanuel, to bardzo czułe imię Boga. Warto je często wypowiadać: Bóg JEST bliski, Bóg jest z nami, Bóg jest ze mną.
Dzisiejsze I czytanie (Pnp 2,8-14) rozwiewa wszelkie wątpliwości, jeśli są jeszcze w nas, o Bogu bliskim, wrażliwym, czułym i kochającym.
Usiądź człowieku w swojej izdebce, ale wystaw ucho i usłysz! Posłuchaj, to do ciebie dziś Słowo przemawia:
Cicho! Ukochany mój!
Oto on! Oto nadchodzi!
Biegnie przez góry, skacze po pagórkach.
Umiłowany mój podobny do gazeli, do młodego jelenia.
Oto stoi za naszym murem, patrzy przez okno, zagląda przez kraty.
Miły mój odzywa się i mówi do mnie:
«Powstań, przyjaciółko moja, piękna moja, i pójdź!
Bo oto minęła już zima, deszcz ustał i przeszedł.
Na ziemi widać już kwiaty, nadszedł czas przycinania winnic,
i głos synogarlicy już słychać w naszej krainie.
Drzewo figowe wydało zawiązki owoców i winne krzewy kwitnące już pachną.
Powstań, przyjaciółko moja, piękna moja, i pójdź!
Gołąbko moja, ukryta w zagłębieniach skały, w szczelinach przepaści,
ukaż mi swą twarz, daj mi usłyszeć swój głos!
Bo słodki jest głos twój i twarz pełna wdzięku».
Tak! Twój Bóg biegnie do ciebie. Tak, twój Bóg tęskni za tobą. Tak, twój Bóg miłuje ciebie i chce twego spojrzenia w Jego stronę, chce usłyszeć twój głos, skierowany do Jego ucha.
Tak, to o tobie i o twoim Bogu mówi to czytanie - nie wątp w to.
Wczoraj człowiek ok. 40-tki, ktoś kto przygotowuje się do chrześcijaństwa, zapytany przeze mnie, jak rozumie, co to jest modlitwa, powiedział, że to jedna z najintymniejszych rozmów.
Wniosek:
Nie rezygnuj w żadnym czasie z tej najintymniejszej z rozmów, jaką jest modlitwa.
I pamiętaj, jeśli przystępujesz do komunii, to Emmanuel jest w twoim wnętrzu i chce tam przez ciebie być odnajdywany.
Został odnaleziony we wnętrzu Maryi przez Elżbietę i Jana. Każde z nich odpowiedziało swoim sposobem na tę Obecność - Elżbieta wydała okrzyk, Jan poruszył się z radości (Łk 1,39-45).
(Ksiądz dziś podczas homilii aż podskoczył kilka razy na ambonie, by zachęcić do spontaniczności wobec Boga i okazywania Mu swej radości i wdzięczności).
A ty, jak odpowiesz na tę Obecność?
czwartek, 20 grudnia 2012
20 XII, daj się wyprowadzić
Kluczu Dawida,
który otwierasz bramy wiecznego królestwa,
przyjdź i wyprowadź z więzienia
jeńca siedzącego w ciemnościach.
Władza i umiejętność panowania nad wszystkim.
Nawet nad tym, co niedostępne i niemożliwe dla innych. Tego Klucza nie da się dorobić... trzeba Go po prostu posiadać.
Baranek w Apokalipsie otwiera pieczęcie księgi, łamie pieczęcie historii. ON wyprowadza z ciemności grzechu, lęku, samotności. Więcej, wyprowadza z labiryntu nieporozumień, krzywd, z labiryntu krętych ludzkich dróg. Cierpliwie otwiera nowe perspektywy Życia.
Daj się wyprowadzić. ON dla ciebie przychodzi. Spójrz, bierze cię za rękę...
Wniosek dla mnie:
Dziś rano podczas Eucharystii przyszedł Jezus do mego serca, do mego ciała. Przyszedł z kluczem królestwa. "Królestwo Boże jest pośród was".
Kolejny krok jest mój, Maryja mnie go uczy: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa» Łk 1, 26-38.
który otwierasz bramy wiecznego królestwa,
przyjdź i wyprowadź z więzienia
jeńca siedzącego w ciemnościach.
Władza i umiejętność panowania nad wszystkim.
Nawet nad tym, co niedostępne i niemożliwe dla innych. Tego Klucza nie da się dorobić... trzeba Go po prostu posiadać.
Baranek w Apokalipsie otwiera pieczęcie księgi, łamie pieczęcie historii. ON wyprowadza z ciemności grzechu, lęku, samotności. Więcej, wyprowadza z labiryntu nieporozumień, krzywd, z labiryntu krętych ludzkich dróg. Cierpliwie otwiera nowe perspektywy Życia.
Daj się wyprowadzić. ON dla ciebie przychodzi. Spójrz, bierze cię za rękę...
Wniosek dla mnie:
Dziś rano podczas Eucharystii przyszedł Jezus do mego serca, do mego ciała. Przyszedł z kluczem królestwa. "Królestwo Boże jest pośród was".
Kolejny krok jest mój, Maryja mnie go uczy: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa» Łk 1, 26-38.
środa, 19 grudnia 2012
19 XII, dowód Bożej wierności
Korzeniu Jessego,
który stoisz jak sztandar narodów,
przyjdź nas uwolnić,
racz dłużej nie zwlekać.
(antyfona)
Ta dzisiejsza antyfona uczy mnie wiary w skromne początki i moc Boga.
Bóg ma moc z korzenia Jessego wypuścić nową odrośl, zdrową i trwałą, by to co zostało zapowiedziane odwiecznym planem Bożym ziścić (ludzkie niewierności nie zmieniają Bożego planu zbawienia).
Nowa odrośl z pnia Jessego zapoczątkowuje nowy rodzaj pokrewieństwa.
Sztandar narodów - Jezus Chrystus zmartwychwstały Pan - jednoczy wszystkie narody w Kościele poprzez sakramenty chrztu i Eucharystii.
Mesjasz - korzeń Jessego - to miłosierny dowód Bożej WIERNOŚCI.
Bóg dotrzymuje obietnic, przezwyciężając nasze ludzkie ograniczenia i niewierności.
Wniosek dla mnie:
Zaufaj Bogu i czyń dobro. Dobra intencja, działanie + Boże błogosławieństwo składa się na owoc, który dojrzeje w swoim czasie...
Czasem zamilknąć trzeba, jak Zachariasz (Łk 1, 5-25), by pozwolić Bogu wypowiedzieć się do końca, a nie przerywać MU w pół zdania...
O cierpliwość (tę najgłębszą) się modlę, bym doczekała dnia Narodzenia mego Pana w moim sercu i mogła wielbić Go wówczas całą sobą.
który stoisz jak sztandar narodów,
przyjdź nas uwolnić,
racz dłużej nie zwlekać.
(antyfona)
Ta dzisiejsza antyfona uczy mnie wiary w skromne początki i moc Boga.
Bóg ma moc z korzenia Jessego wypuścić nową odrośl, zdrową i trwałą, by to co zostało zapowiedziane odwiecznym planem Bożym ziścić (ludzkie niewierności nie zmieniają Bożego planu zbawienia).
Nowa odrośl z pnia Jessego zapoczątkowuje nowy rodzaj pokrewieństwa.
Sztandar narodów - Jezus Chrystus zmartwychwstały Pan - jednoczy wszystkie narody w Kościele poprzez sakramenty chrztu i Eucharystii.
Mesjasz - korzeń Jessego - to miłosierny dowód Bożej WIERNOŚCI.
Bóg dotrzymuje obietnic, przezwyciężając nasze ludzkie ograniczenia i niewierności.
Wniosek dla mnie:
Zaufaj Bogu i czyń dobro. Dobra intencja, działanie + Boże błogosławieństwo składa się na owoc, który dojrzeje w swoim czasie...
Czasem zamilknąć trzeba, jak Zachariasz (Łk 1, 5-25), by pozwolić Bogu wypowiedzieć się do końca, a nie przerywać MU w pół zdania...
O cierpliwość (tę najgłębszą) się modlę, bym doczekała dnia Narodzenia mego Pana w moim sercu i mogła wielbić Go wówczas całą sobą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










