Ot kiedy tak słucham tego Słowa i kiedy mnie nie dotyczy, mogę się dziwić.
Jednak kiedy uświadamiam sobie, że i mnie dotyczy… pokornieję.
Ostatnio ktoś po latach odszedł ze wspólnoty, boli i smutno, że taki wybór.
Dziś ktoś wyświęcił kogoś (biskupów) bez zgody Rzymu…, smutno, że taki wybór.
A które z moich wyborów dało kosza Jezusowi?…
Nie wiem, co czuł Jezus w tym spotkaniu u bram miasta, które poprosiło Go o to, by ich opuścił.
Wiem natomiast, że człowiek dla Jezusa jest ważniejszy niż stado świń.