Jezusa trzeba wysłuchać do końca (nie przesłuchać) i zbadać to, co uczynił. I z wiarą to przyjąć we własnym życiu.
Jak to nam się uda, to jesteśmy w ... królestwie Bożym.
"paść ich będzie Baranek i poprowadzi ich do źródeł wód życia" (Ap 7,17)
Jezus jest z Ojcem. Wie, że jest posłany. I wie, że nic z ręki Ojca nie wymknęło się... i nie wymknie się. A godzina Jego nadejdzie. Godzina, w której będzie w rękach ludzi. Ale i tak z rąk Ojca, że tej relacji, się nie wymknie...
Relacja Syna do Ojca (i wzajemnie) w Trójcy Świętej jest dla nas nie do pojęcia. Ale już relacja Jezusa do Ojca jest bardziej do "zrozumienia", do "przyjęcia", nawet do naśladowania.
Jezu, tylko Ty jesteś wypełnieniem.
Czasem ci z daleka są bliżsi Bogu od tych z bliska...