To było 35 lat temu...
Ta Ewangelia przyczyniła się do wyboru drogi zakonnej.
W klasztorze dominikanek św. Anna pod Częstochową. W drodze na Jasną Górę. Pytałam Pana, co mam robić, co wybrać. Odpowiedział mi bardzo wprost :), choć wówczas jeszcze tego nie pojmowałam... "Kto może pojąć, niech pojmuje".
Małżeństwo jest dla ludzi. Pierwszy cel i bardzo pociągający. Od początku tak było, że mężczyzna i kobieta mają się ku sobie. A jednak jest i drugi początek. Początek od Jezusa. Ten Mężczyzna nie założył rodziny... Dla królestwa niebieskiego zostają bezżenni ci, którzy pojmują coś, co chyba nie da się do końca po ludzku wyjaśnić.











