poniedziałek, 20 lipca 2026

20 VII, znak od Ciebie

Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: «Nauczycielu, chcielibyśmy zobaczyć jakiś znak od Ciebie»...  (Mt 12, 38-42)

Znak od Ciebie...
Takim znakiem jest m.in. rozgrzeszenie i błogosławieństwo w sakramencie pokuty.

niedziela, 19 lipca 2026

19 VII, róść aż do żniwa

 … Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?” A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”»… Mt 13,24-30

Mocno mnie dziś zatrzymało słowo o zgodzie na współistnienie w bliskości pszenicy i chwastu. Uświadomiłam sobie, że Jezus mówi to też do mnie.
Ja czasem (nie czasem, ale często,) myślę, że gdyby coś tu czy tam w życiu, we wspólnocie, poprzestawiać, „pozbyć się” osób, które według mojej oceny „zachwaszczają”… to byłby prawie raj na ziemi. 
A to ja potrzebuję nawrócenia! Ja widzę tylko mały kawałek rzeczywistości.
Jezu, dziękuję Ci, że pokazałeś mi więcej…
Proszę Cię o Twego Ducha, niech będzie mi przewodnikiem. 

Dziękuję za każdy dzień, za każdą chwilę, za wszystkie dobre ziarna w moim życiu i za Twoją cierpliwość wobec chwastów we mnie… I za dzisiejsze urodzinowe niespodzianki dziękuję Ci, mój dobry Boże!

Fot. Moje siostry z Zawichostu wydobywają perełki z homilii naszego Założyciela.

niedziela, 12 lipca 2026

12 VII, ziarno=Słowo= dar

... Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?»... (Mt 13, 1-23)

Nie ma słowa bez wypowiadającego je...
Bóg jest hojny i Jego Słowo pada hojnie do naszych uszu. Tylko że, my jesteśmy jak ta droga, jak te ciernie, jak skała, ale też jak ziemia...

Człowiek staje się sobą, kiedy nauczy się przyjmować Boga jako dar (cyt. za o. Maksymilianem Nawarą OSB).

poniedziałek, 6 lipca 2026

6 VI, ON się nam daje cały

...«Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa». Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: «Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła»… Mt 9, 18-26

To wydarzenie pozwala sądzić, że Jezus „się rozdaje”. Kobieta jakby bez ludzkiej zgody Jezusa otrzymuje dar uzdrowienia. To lepiej widać u innego ewangelisty.
A człowiekowi nie przychodzi tak łatwo rozdawanie się. Wręcz odwrotnie, chciałby o wszystkim decydować i wszystko posiadać. Zwłaszcza rację ;).
Jeśli w wierze staję się darem dla innych, nie zatracam się, sklejam się z Jezusem.

niedziela, 5 lipca 2026

5 VII, prawdziwe ukojenie

..Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych... Mt 11,25-30

Szukanie ukojenia jest dziś dla wielu celem. Większość terapii służy temu, by człowiek poczuł się dobrze, „komfortowo” - jak mówią. 
Dla mnie komfortem serca jest bliskość mego serca z Jezusem, te same dążenia. Ale takie ukojenie nie znaczy często komfortu w sensie światowym, wręcz przeciwnie…
Ale o to ukojenie chodzi w ostateczności każdemu, choć jeszcze nie rozumiemy tego. 

sobota, 4 lipca 2026

4 VII, świętować z Chrystusem

… podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: «Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?» Mt 9,14-17 

 Przeczytałam dziś bardzo sensowny tekst o poście. Dzielę się nim:
 „Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?” Dlaczego? Ponieważ dla was post jest kwestią prawa, a nie spontanicznym darem. Post, sam w sobie, nie ma wartości, to, co się liczy, to pragnienie poszczącego. Jaką korzyść myślicie osiągnąć, kiedy pościcie pod przymusem? Post jest wspaniałym pługiem, żeby zaorać pole świętości: odwraca serca, wykorzenia zło, wyrywa grzech, zakopuje przywary, sieje miłość, podtrzymuje żyzność i przygotowuje żniwa niewinności. Uczniowie Chrystusa są w samym sercu dojrzałego pola świętości, zbierają snopy cnót, korzystają z chleba nowego zbioru: nie mogą zatem praktykować przestarzałych postów. „Dlaczego Twoi uczniowie nie poszczą?” Pan im odpowiada: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi?” Kto się żeni, odstawia post na bok, porzuca surowość; całkowicie oddaje się radości, uczestniczy w bankietach, okazuje się uprzejmy, serdeczny i wesoły; robi wszystko, co mu dyktuje miłość do oblubienicy. Chrystus zatem świętował swoje zaślubiny z Kościołem. To dlatego uczestniczył w ucztach; nie odmawiał tym, którzy Go zapraszali. Pełen życzliwości i miłości, ukazywał się ludzki, przystępny i kochający. Ponieważ chciał zjednoczyć człowieka z Bogiem, a swoich towarzyszy uczynić członkami boskiej rodziny. (Św. Piotr Chryzolog)

piątek, 3 lipca 2026

3 VII, zaczerpnąć od innych

…Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!»… J 20,24-29

Tomasz Apostoł. Jego droga po zmartwychwstaniu do wyznania wiary jest bardzo bliska wielu z nas. Może tylko o wiele krótsza, bo trwała tydzień dzięki łasce Zmartwychwstałego.
Podczepić się do doświadczenia innych nie jest łatwo. Jakoś wolimy bardziej ufać swoim doznaniom. Słowa świadectwa nie zawsze nas (mnie) przekonują. Z jakiego powodu?
Mam to szczęście, że czasami spotykam (może nawet częściej niż czasem…) ludzi, których dotknęła laska, których życie zmieniło się pod jej wpływem. Oni w pewien sposób „widzieli” Pana. Co ja zrobię z tym spotkaniem, zależy ode mnie.
Panie, dziękuję za innych ludzi. Dziękuję, że działasz w nich. Dziękuję, że porusza mnie ich świadectwo. Zachowaj, Duchu Święty we mnie pamięć i wiarę.

czwartek, 2 lipca 2026

2 VII, widząc ich wiarę

A oto przynieśli Mu paralityka, leżącego na łożu. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Ufaj, synu! Odpuszczone są ci twoje grzechy»... Mt 9,1-8

A co Jezus widzi we mnie, kiedy przychodzę do Niego?
Dobrze, że On widzi głębiej. Ufam, że znajdzie tam to ziarno…

środa, 1 lipca 2026

1 VII, szanuje ich wybór

…Pasterze zaś uciekli i przyszedłszy do miasta rozpowiedzieli wszystko, a także zdarzenie z opętanymi. Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby opuścił ich granice. Mt 8,28-35

Ot kiedy tak słucham tego Słowa i kiedy mnie nie dotyczy, mogę się dziwić.
Jednak kiedy uświadamiam sobie, że i mnie dotyczy… pokornieję. 
Ostatnio ktoś po latach odszedł ze wspólnoty, boli i smutno, że taki wybór. 
Dziś ktoś wyświęcił kogoś (biskupów) bez zgody Rzymu…, smutno, że taki wybór.
A które z moich wyborów dało kosza Jezusowi?…

Nie wiem, co czuł Jezus w tym spotkaniu u bram miasta, które poprosiło Go o to, by ich opuścił. 
Wiem natomiast, że człowiek dla Jezusa jest ważniejszy niż stado świń.

niedziela, 28 czerwca 2026

28 VI, swój krzyż


Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Mt 10,37-42 


Wpadło jakoś do mojej poczty :), a tak mi pasuje jako komentarz na dziś, więc się podzielę: 

„…co dzieje się w naszym wnętrzu, gdy ktoś nas rani? Pierwszym odruchem jest niemal zawsze wskazanie winnego. Analizujemy cudze słowa, oceniamy intencje, wracamy pamięcią do wydarzeń, próbując udowodnić, że to ktoś inny ponosi odpowiedzialność za nasz niepokój. Ewagriusz kieruje jednak uwagę w zupełnie inną stronę. Nie pyta najpierw o zachowanie drugiego człowieka, ale o to, dlaczego właśnie ta sytuacja tak mocno poruszyła nasze serce. Dlaczego jedne słowa potrafimy puścić mimo uszu, a inne nosimy w sobie przez wiele dni? Czy źródłem cierpienia zawsze jest to, co usłyszeliśmy, czy czasem także to, co już wcześniej nosiliśmy w sobie? Refleksje nie zachęcają do lekceważenia krzywdy ani do usprawiedliwiania zła. Zapraszają natomiast do trudniejszej drogi – potraktowania każdego bolesnego doświadczenia jako okazji do poznania własnego wnętrza. Bo być może największą przeszkodą w życiu duchowym nie jest to, że spotykamy trudnych ludzi, lecz to, że zbyt rzadko wykorzystujemy takie spotkania, by odkryć prawdę o sobie.” (Benedyktyni z Tyńca)

niedziela, 21 czerwca 2026

21 VI, nie bójcie się

Nie bójcie się ludzi!...  (Mt 10, 26-33)

Trzy razy dziś powtarza się "nie bójcie się". 
Bo jest w nas wiele lęku, czy chcemy czy nie, czy wiemy, czy nie... 
Właśnie lęku, bo może mniej strachu, który jest naturalną, zdrową reakcją na konkretne, realne zagrożenie. A lęk przesiaduje w nas, zadomiawia się. To długotrwały stan niepokoju bez wyraźnej przyczyny. Często dotyczy zagrożeń wyobrażonych lub przyszłych wydarzeń (np. obawa przed porażką czy oceną).
Trzeba go sobie uświadamiać i trzeba go przekraczać, właśnie idąc za słowami Jezusa "nie bój się". Tzn. bojąc się wchodzić w dane wydarzenie opierając się jednak na zaufaniu "Jezu, ufam Tobie".

sobota, 20 czerwca 2026

20 VI, ważniejsi

Przypatrzcie się ptakom podniebnym: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?  (Mt 6, 24-34)

Nie jest tu mowa o tym, że mamy nic nie robić. Jest to mowa o tym, że jesteśmy w dłoniach Ojca. 

czwartek, 18 czerwca 2026

18 VI, relacja

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz... (Mt 6,7-15).

Modlitwa zaczyna się nie od słów, zaczyna się od relacji.