niedziela, 16 sierpnia 2026

16 VIII, złap za Słowo

 …A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: «Panie, dopomóż mi». On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom». A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów»… Mt 15,21-28

Kananejka złapała Jezusa za Jego Słowo:). I On dał się złapać.
Duchu Święty buszuj we mnie całym sobą i daj mi łaskę „łapania” Jezusa za Słowo (oby tylko za właściwe Słowo:).
A On Słowo Wcielone jest słowny…
***
Kiedyś przed laty nie przywiązywałam uwagi do modlitwy kolekty, którą ksiądz modli się na początku Mszy świętej. Potem powoli zaczęłam ją słyszeć, zwłaszcza, że powtarzała się w brewiarzu. To są niezwykłe skarby Kościoła, modlitwy przez wieki układane…
Dzisiejsza brzmi tak:
Boże, Ty dla miłujących Ciebie przygotowałeś niewidzialne dobra, † wlej w nasze serca gorącą miłość ku Tobie, abyśmy miłując Ciebie we wszystkim i ponad wszystko, * otrzymali obiecane dziedzictwo, które przewyższa wszelkie pragnienia.

sobota, 15 sierpnia 2026

15 VIII, wypadało :)

"Wypadało, aby Ta, która wydając na świat Zbawiciela, zachowała nieskalane dziewictwo, także po śmierci pozostała nietknięta skażeniem ciała. Wypadało, aby Ta, która w swym łonie nosiła Stwórcę, jako Dziecię, została przyjęta do Boskich przybytków. Wypadało, by Oblubienica Ojca zamieszkała w niebieskich komnatach. Wypadało, aby Matka, która patrzyła na Syna swego przybitego do krzyża i której serce przeszył miecz boleści, oszczędzony Jej w chwili wydania na świat Zbawiciela, oglądała Go królującego wraz z Ojcem w niebie. Wypadało, aby Matka Boga miała wszystko to, co należy do Jej Syna, aby jako Matka i Służebnica Boga była czczona przez wszystkie stworzenia". Św. Jan Damasceński 

To fragment z czytania brewiarzowego. Bardzo mnie zaintrygowało to słowo „wypadało” w odniesieniu do Bożych działań wobec Maryi. 
... Tak bym chciała dopisać: wypadałoby, żeby Bóg udzielił nam miłosierdzia swego...
Bóg potrafi uczynić wielkie rzeczy w sercu człowieka, w życiu człowieka, który Mu zaufa i pozwoli się prowadzić.

piątek, 14 sierpnia 2026

14 VIII, kto może pojąć

... «Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić». On zaś im odpowiedział: «Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są także bezżenni, którzy ze względu na królestwo niebieskie sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!»  (Mt 19, 3-12)

To było 35 lat temu...
Ta Ewangelia przyczyniła się do wyboru drogi zakonnej.
W klasztorze dominikanek św. Anna pod Częstochową. W drodze na Jasną Górę. Pytałam Pana, co mam robić, co wybrać. Odpowiedział mi bardzo wprost :), choć wówczas jeszcze tego nie pojmowałam... "Kto może pojąć, niech pojmuje".
Małżeństwo jest dla ludzi. Pierwszy cel i bardzo pociągający. Od początku tak było, że mężczyzna i kobieta mają się ku sobie. A jednak jest i drugi początek. Początek od Jezusa. Ten Mężczyzna nie założył rodziny... Dla królestwa niebieskiego zostają bezżenni ci, którzy pojmują coś, co chyba nie da się do końca po ludzku wyjaśnić.

czwartek, 13 sierpnia 2026

13 VIII, przebacz

«Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy...». Mt 18,21-35.19,1.

Przebacz.
Ale też ze swojej strony proś o wybaczenie.
W każdej relacji serce dotyka serca. Albo rani, albo leczy.

poniedziałek, 10 sierpnia 2026

10 VIII, z Tobą Panie

...Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. Kto zaś chciałby Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa...  (J 12, 24-26)

Trudne to zdanie, to pierwsze zacytowane... może nie do końca je dobrze rozumiem. Może trzeba po "żydowsku", to przeciwstawienie miłość-nienawiść, że jak coś jest stawiane na pierwszym miejscu to ono jest zajęte i już... następne stawiam dalej, nie na pierwszym miejscu. Więc jak coś kocham, to inne "nienawidzę", tzn., nie jest priorytetem. Dlatego łączę to pierwsze zdanie z dalszym kontekstem, dla mnie to ważne i daje mi światło. 
Priorytetem jest [chcę by była] Jezus i moja relacja z Nim. 

niedziela, 9 sierpnia 2026

to już 10 lat - śp. Witold OP

Dziś mija 10 lat od tragicznej śmierci o. Witolda Słabiga OP. Tęskno do jego uśmiechu, rozmowy, telefonu, obecności. Jestem wdzięczna Bogu za dar przyjaźni i duchowego towarzyszenia. Jestem wdzięczna za jego prostotę i nienarzucającą się mądrość. Za dobroć.
Wierzę, że jest w niebie. Rozmawiam czasem z nim w modlitwie, proszę o radę, o wsparcie.
Choć boli brak jego obecności od 10 lat, to wcześniejsze lata (a było ich ponad 25!) owocują... 

9 VIII, krocząc po wodzie

... o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!»... (Mt 14, 22-33)

Ile razy kroczyłam po wodzie? 
W sensie przenośnym, oczywiście :).
Ile razy zaczynałam tonąć?... On wie, mi już się zapomina...
Chciałabym pamiętać o jednym, że JEST w pobliżu, nawet, gdy Go nie czuję.

piątek, 7 sierpnia 2026

7 VIII, zaprzyj się

Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje.  (Mt 16, 24-28)

Weź się i zaprzyj... nie takie to proste :). Przecież po mojemu ma być to czy owo!
Dlatego wciąż uczę się chrześcijaństwa, uczę się drogi z Jezusem.

Fot. zdjęcie z kaplicy adoracji w Ogrodzie Wdzięczności w Szczecinie. Anioł trąca i budzi śpiącego Eliasza, który chce po swojemu...

czwartek, 6 sierpnia 2026

6 VIII, światło [od] Boga

... Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!» Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli...  (Mt 17, 1-9)

Piotr chce wciąż coś robić. Bliski jest mi w tym ;).
Jednak ta tajemnica, jak i inne (zwłaszcza tajemnica Krzyża), wymaga obecności, zatrzymania się, patrzenia...
Niech światło z tej tajemnicy przeniknie do każdego zakamarka mego (i twego) serca.

Fot. wnętrze kościoła na górze Tabor

poniedziałek, 3 sierpnia 2026

3 VIII, nie mam nic

...Odpowiedzieli Mu: „Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb”... (Mt 14, 13-21)

Nie mamy tu nic... Ot takie (często też moje) usprawiedliwienie. Chyba muszę być na to wrażliwsza.
U mnie dziś była ta sama Ewangelia, co wczoraj. Sprawdziłam, ze starego lekcjonarza. W nowym jest już inna.

niedziela, 2 sierpnia 2026

2 VIII, nie potrzebują odchodzić

...A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności». Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!»...  (Mt 14, 13-21)

Różne są patrzenia uczniów i Jezusa na tę samą sytuację.
W wielu momentach w moich wydarzeniach różne są patrzenia moje i Jezusa... 
Uczę się słuchania Ciebie, Jezu. Uczę się zaufania.

sobota, 1 sierpnia 2026

1 VIII, już podmówiona

... tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała...  (Mt 14, 1-12)

Takie "podmówienie" jest znakiem złego serca Herodiady. 
Ustrzeż nas Panie od nienawiści, od pogardy, od zemsty, od złych zamiarów. I od wciągania w to innych.

piątek, 31 lipca 2026

31 VII, pytania

Jezus, przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: "Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli?..." (Mt 13, 54-58)

Wiele zależy od dobrego pytania. Nie oceniam pytania ziomków Jezusa. Nie pomogło ono im przyjąć Go. A może nie tyle pytanie temu winne, co płytkość źródła odpowiedzi... Nie pokopali głębiej. Nie zostawili przestrzeni na tajemnicę. Na działanie Boga.
Tak się rozwodzę nad nimi, bo w tej postawie widzę też siebie. Blisko mi do zaszufladkowania tego czy innego wydarzenia.
Duchu Święty, otwieraj moje oczy, moje serce i moje życie...

Fot. ktoś mi niedawno podesłał