piątek, 30 października 2020

30 X, potrzeba Miłosierdzia

Teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa. On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części ludzkości uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur - wrogość. W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch rodzajów ludzi stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój, i w ten sposób jednych, jak i drugich znów pojednać z Bogiem, w jednym Ciele przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości. (Ef 2, 13-16)

Ten tekst św. Pawła z Listu do Efezjan przyszedł do mnie (do Kościoła) dziś podczas jutrzni. Nie bardzo mam wyostrzoną percepcję w ostatnim czasie, ale dochodziły mnie informacje o tym, co dzieje się w Polsce. Wiem jedno, że ja potrzebuję Miłosierdzia Bożego i dlatego staję z tymi moimi siostrami, które bolą, krzyczą i plują wobec Jezusa i mówię Mu, że potrzebujemy pojednania w nas, w głębi naszej, z Tobą, naszym Oblubieńcem, Zbawcą i Panem.

Przez ostatnie dni, właściwie od poniedziałku 19 X leżałam złożona gorączką covidową, która świdrowała ciało, od 38,5 skakała do 39,9... Bardzo trudne to świństwo do wyrzucenia z człowieka. Głowa mnie jeszcze rypie, a siły wracają jak zza morza... Jednak jestem dobrej myśli. Współczuję każdemu dotkniętemu chorobą, zwłaszcza samotnym... Modlę się jak potrafię.

niedziela, 18 października 2020

18 X, co do Boga należy?

«Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga». (Mt 22,15-21)

A co należy Boga? Co należy we mnie do Boga? ... Co Jemu ode mnie się należy? Miłość, wiara i nadzieja. Daje mi to, więc mogę tym żyć. Wszystko jest łaską. 

Przynależnością do Boga żyć chcę - to prawda o mnie. Obym tak żyła!

Fot. moment ślubów juniorystek. Czyli moment oddania się Bogu. 

Kiedyś córka znajomej powiedziała o nas : "Boże dziewczyny"... ;)

piątek, 16 października 2020

16 X, może by się tak ucieszyć...

... uwierzywszy, zostaliście naznaczeni pieczęcią, Duchem Świętym, który był obiecany. On jest zadatkiem naszego dziedzictwa w oczekiwaniu na odkupienie, które nas uczyni własnością Boga, ku chwale Jego majestatu. (Ef 1,11-14)

Dwa słowa chodzą dziś za mną od medytacji dzisiejszego Słowa Bożego. "Zadatek" - Duch Święty, jako zadatek naszego dziedziczenia. I pytanie, czy i jak odwołuję się do Niego w mojej tożsamości?
Drugie słowo, to "własność Boga". Przez śluby zakonne jestem konsekrowana, czyli należę do Boga. Ale również to słowo dziś mnie dreluje, tj. wydobywa do mojej świadomości łaskę przybrania. Chcę tym się ucieszyć.
Nie zawsze jest pocieszenie w życiu duchowym. Ale czasem i swoim rozumem można je wprowadzić do życia. Uwierzyć Słowu...

środa, 14 października 2020

14 X, duchowe owoce

Jeśli pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa. Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą.

Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim cnotom nie ma Prawa. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy. (Ga 5,18-25)

Bardzo lubię ten fragment u św. Pawła, zwłaszcza o owocach ducha. Bo tych uczynków z ciała to nie lubię, choć niektórych doświadczam w sobie... Ale i owoców czasem doświadczam :), choć wydaje mi się, że to raczej inni ich kosztują czasami ze mnie...

Mając życie od Ducha, do Ducha się stosować, cóż to znaczy? Wybór nie wg siebie, ale wg Ducha Jezusowego. Każda decyzja jest ważna, zwłaszcza ta podejmowana "w ukryciu" - en krypto (Mt 6,4)

niedziela, 11 października 2020

11 X, czyje to wesele?

Wpadło mi dziś w oko rozważanie mojej znajomej Anety Krupki na fb, mam nadzieję, że się nie obrazi, jak przywołam w całości jej komentarz, bo ujął mnie bardzo:

"Często w tym braku stroju weselnego z dzisiejszej Ewangelii widzimy brudną duszę, czy mówiąc bardziej korporeligijnym slangiem: brak łaski uświęcającej – i takie oficjalnej wykładni tegoż fragmentu nauczyłam się gdzieś na podstawówkowej katechezie. Może jednak problemem jest inne złamanie weselnego dress code’u? Może to, że ciągle w Kościele mam na sobie strój gościa a nie ten prawdziwie weselny strój - oblubienicy? Tak sobie przycupnęłam, gdzieś w kątku na krzesełku, coś sobie skubnę dla siebie i wymknę się niepostrzeżenie wtedy, kiedy będzie mi zbyt ciasno i duszno. Niby jestem, ale jednak ciągle na swoich zasadach i najlepiej bez zobowiązań. Ale mimo wszystko, chyba przynajmniej jestem gościem lepszego typu? Przecież mam szatę córki, z chrztu jeszcze została. Co z tego, że nieco przyciasna i już dawno nie śnieżnobiała. Ale jest. Jak listek figowy.

Może więc w końcu czas przymałe szatki wymienić na nieco bardziej dorosły model? Suknię ślubną, taką z prawdziwego zdarzenia. Przyjść do Kościoła jak na wesele. I to swoje. W końcu. Stanąć twarzą w twarz i na coś się zdecydować. Miłość, uczciwość i wiarę. Małżeńską, a więc przynajmniej do śmierci.

W Niebie nie będzie gości, nawet tych w przykrótkich chrzcielnych szatach - a same oblubienice". (dr Aneta Krupka)

Fot. Tron Le, Unsplash - też wybór Anety

piątek, 9 października 2020

9 X, mój Obrońca

Zrozumiejcie, że [...] już Abrahamowi oznajmiło tę radosną nowinę: „W tobie będą błogosławione wszystkie narody”. I dlatego tylko ci, którzy polegają na wierze, mają uczestnictwo w błogosławieństwie wraz z Abrahamem, który dał posłuch wierze... (Ga 3,7-14)

Urzekła mnie ta kapliczka Maryjna w parafialnym kościele w Wilnie. Te storczyki wokół Niepokalanej jak nasze zdrowaśki różańcowe...

Uciekam się do Jezusa przez Maryję - mój Obrońca.

środa, 7 października 2020

7 X, Ojcze


Żeby móc mówić do kogoś Ojcze, ktoś musi nas zrodzić. I to się stało w naszym chrzcie. Jakby Jezus się "przesunął", żebyśmy zajęli miejsce obok - w Nim. Dał nam swego Ducha.

Szukać spojrzenia Ojca i w Nim odnajdywać swoją wartość jest naszym zadaniem. Być sobą i być w prawdziwej relacji z Ojcem to jest szczęście.

wtorek, 6 października 2020

6 X, zaprosiła Go do swego domu


Dla mnie dzisiejsza Ewangelia o Marii i Marcie sprawdza się, czy staje się wypełnieniem w rekolekcjach Lectio Divina, które prowadzę w Wilnie. Na początek taka Ewangelia! W każdym z rekolektantow jest i Marta i Maria. :) jModlę się za nich, by Maria wytrwała u stop Pana, słuchając Słowa, a jutrzejsza Marta w codzienności dnia niech wciąż zaprasza Pana do siebie...

poniedziałek, 5 października 2020

5 X, spotkania


... Miłosierny Samarytanin swoimi gestami odzwierciedlał, że „życie każdego z nas jest związane z życiem innych: życie nie jest czasem, który przemija, ale czasem spotkania”... ( z lektury nowej encykliki papieża Franciszka „Fratelli tutti”)

To tak w kontekście dzisiejszej Ewangelii :)

sobota, 3 października 2020

3 X, wysławiam Cię, Ojcze

...Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie”
(Łk 10,17-24).

Pierwsza sobota miesiąca października. Rok temu w pierwszą sobotę, już prawie wchodząc w niedzielę Pan powołał moją Mamę do siebie. Modliłam się rano tymi czytaniami i wzruszyłam się, bo Pan dał mi dobre wspomnienia.

„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom" - wchodzę sercem w to Jezusowe uwielbienie Ojca. 

piątek, 2 października 2020

2 X, dobrze mieć Anioła swego

Dobrze mieć swego Anioła. I go mamy. Każdy. 

Dziękuję Ojcu za niego.

Dziękuję memu Aniołowi za to, że mnie prowadzi, że jest. I bardzo go proszę, by był zawsze.

Polecam ciekawą rozmowę o aniołach: https://deon.pl/wiara/aniol-zwiazany-z-losem-czlowieka-staje-sie-niejako-jego-duchowym-blizniakiem,999145