poniedziałek, 31 stycznia 2022

31 I, wola Jezusa

... Gdy wsiadał do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł przy Nim zostać. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: «Wracaj do domu, do swoich, i opowiedz im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą»... (Mk 5, 1-20)

Bardzo mnie zatrzymuje ten obraz, kiedy po wypędzeniu demona, po utonięciu świń, po konfrontacji z mieszkańcami, Jezus wsiada do łodzi i ... zostawia tam na brzegu tego uzdrowionego. Wola Jezusa. On wie, co robi. 
A swoją drogą myślę, że ten uzdrowiony już zawsze będzie z Jezusem (w sercu, w myślach, w uczuciu). 

niedziela, 30 stycznia 2022

30 I, owo "dziś" trwa

 «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». (Łk 4, 21-30)

Brzmią jeszcze w uszach słowa z ubiegłej niedzieli: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».
To "dziś" trwa. W liturgii trwa dla mnie. To już nie tyle obietnica, co już rzeczywistość.
A ja co? Prostu chcę patrzeć na Jezusa i chcę, by moje oczy widziały dziś Jego zbawienie. Pomimo wątpliwości, jakie podsuwa Nieprzyjaciel.

sobota, 29 stycznia 2022

29 I, po co życie konsekrowane?

Dziś przeżywam we wspólnocie domowej dzień skupienia. Kapłan zaproszony przypomniał nam pewien tekst, który poznałam przed wielu laty, w roku przygotowania się do ślubów wieczystych. Tekst mądry i głęboki o sensie życia zakonnego przywołujący obraz współczesnego człowieka jako "niedźwiedzia" i obraz "mniszki" śpiewającej w ciemności pieśń Bogu. Zachęcam do lektury (choć długiej i nieprostej), a ja dla siebie wydobywam tu w nowy sposób ujęte śluby zakonne:

... Posłuszeństwo to przykład na odrzucenie obrazu „ja” autonomicznego, samotnego i niezaangażowanego. To deklaracja, że pragniemy żyć we wspólnocie braci. To zgoda na uwalnianie się od nieznośnego ciężaru „ja” współczesnego. Poprzez posłuszeństwo odrzucamy także obraz życia pojętego jako walka o potęgę. Poprzez ubóstwo publicznie rezygnujemy z ubiegania się o sukces i z machinacji społeczeństwa konsumpcyjnego. Poprzez czystość wyznajemy, że najwyższą płodnością, jaka może być naszym udziałem, jest płodność Boga Stworzyciela, który wskrzesza z martwych.

Śluby te ogołacają i eksponują. Wywracają każdą inną historię, która mogłaby dać naszemu życiu jakieś tymczasowe znaczenie i pozwoliła jeszcze jeden dzień tak przebyć. Przyrzekamy zrezygnować z kariery, finansowych osiągnięć, wszelakich posunięć, które któregoś dnia mogłyby zasugerować, że jednak niedźwiedź ma rację. Jeśli ta paschalna opowieść nie jest prawdziwa, wtedy nasze życie nie ma żadnego sensu i „jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni pożałowania” (1 Kor 15,19). Nie jest to łatwe. Jesteśmy dziećmi naszej epoki i zostaliśmy ukształtowani przez jej historię, dzielimy jej marzenia... 
[...] Mnisi są, to wszystko, a znaczenie ich życia polega na głoszeniu kresu czasów jako spotkania z Bogiem. Przypominają ludzi czekających na przystanku autobusowym. Znajdują się tam tylko dlatego, iż są pewni, że autobus nadejdzie. Nie ma żadnej innej przyczyny...

[...] To prowadzi do nowego przeżywania czasu. Już nie nieuchronna historia dążenia do bogactwa i sukcesu nadaje mu kształt. Ukryta forma naszego życia to wzrastanie w przyjaźni z Bogiem, kiedy spotykamy Go w drodze i mówimy Amen. Już nie sam kres historii nadaje sens. Model mego życia to spotkanie z Bogiem i moja odpowiedź na Jego zaproszenie. To sprawia, że moje życie nie jest tylko suitą wydarzeń, lecz przeznaczeniem. „Przeznaczenie to wezwanie i zaproszenie Boga miłości, na które odpowiadamy twórczym i miłosnym przyzwoleniem” — stwierdził Cornelius Ernest OP. Nawet w ciemnościach, w rozpaczy, kiedy wszystko pozbawione jest sensu, możemy spotkać Boga. Jak napisał jeden filozof żydowski: „Każda chwila może stać się maleńką furtką, przez którą wejdzie Mesjasz”. Historia naszego życia to historia spotkania z Bogiem, który zjawia się w ciemnościach jak zakochany. I to właśnie celebrujemy, wyśpiewując Jego chwałę. 
        (fragment z opowieści "Niedźwiedź i mniszka").

poniedziałek, 24 stycznia 2022

24 I, jednoczy

Uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili o Jezusie: «Ma Belzebuba i mocą władcy złych duchów wyrzuca złe duchy». Wtedy Jezus przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: «Jak może Szatan wyrzucać Szatana? Jeśli jakieś królestwo jest wewnętrznie skłócone, takie królestwo nie może się ostać...» (Mk 3, 22-30)

Diabeł dzieli. Diabeł chce naszych podziałów. Rozprasza. 
Dla mnie dziś wielkim pocieszeniem była Eucharystia, podczas której przyjęłam Jezusa pod dwiema postaciami. Biała Hostia i kropla czerwona Krwi Pańskiej... Po komunii miałam w sobie taki obraz: moja codzienność rozproszona jak mąka scala się pod wpływem wilgoci kropli Krwi Pańskiej...
KREW JEGO ZBAWIA, OCZYSZCZA I LECZY. Jednoczy i scala.



niedziela, 23 stycznia 2022

23 I, Niedziela Słowa Bożego

Czasem trzeba, by kur zapiał, żebym zrozumiała i przyjęła Słowo Pańskie do siebie. 

:)

Korekta! Ktoś mi uświadomił, że powiedzenie "kur zapiał" znaczy dziś coś innego... NIE O TO MI CHODZIŁO.
Dla potwierdzenia cytuję z Biblii Wujka:
A wnet powtóre kur zapiał. A wspomniał Piotr na słowo, które mu mówił Jezus: Pierwéj niż kur dwakroć zapieje, trzykroć się mnie zaprzesz. I począł płakać.

Takie myśli się rodzą, kiedy spotykam kury w drodze do kościoła.

środa, 19 stycznia 2022

19 I, patrzę na Jezusa

...Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: «Podnieś się na środek!»...(Mk 3, 1-6)

Bóg stawia człowieka na środku. To jest ku spotkaniu, ku życiu, ku relacji. Bardzo bym chciała, by usłyszeli i poczuli się zaproszeni do tego ci, którzy doświadczają siebie i swego życia jako uschniętego...
Nie obchodzą mnie dziś faryzeusze, patrzę na Jezusa i już.

wtorek, 18 stycznia 2022

18 I, pytanie-odpowiedź

... Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: «Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?»... (Mk 2, 23-28)

Jezus odpowiada. Odpowie im nie obrażając, odpowie pokazując fakty rozszerzające ich myślenie. Czy się nawrócą (menetoeite=zmienią myślenie)? 
Jakie pytanie mnie nurtuje? Czy słyszę odpowiedź Jezusa?

Fot. Smok pod Wawelem czasem zionie, ale dziś milczał ;)

niedziela, 16 stycznia 2022

16 I, przemiana i hojność

...Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu»... (J 2, 1-11)

Powala mnie hojność tego, co daje Jezus. Komentatorzy mówią o 500-800 litrach wina.
A z mojej osobistej modlitwy podzielę się tym, że ta przemiana, która zapowiada przemianę wina w krew Pańską, poprowadziła mnie ku Eucharystii. 
W modlitwie nad darami kapłan mówi: 
"Błogosławiony jesteś, Panie Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb, który jest owocem ziemi i pracy rąk ludzkich; Tobie go przynosimy, aby stał się dla nas chlebem życia".
"Błogosławiony jesteś, Panie Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy wino, które jest owocem winnego krzewu i pracy rąk ludzkich; Tobie je przynosimy, aby stało się dla nas napojem duchowym". 
W dzisiejszym cudzie też zobaczyłam pracę rąk ludzkich (napełnienie tych stągiew wodą) i łaskę Jezusa. 
A Eucharystia, w którą wnoszę moją codzienność, przemienia ją - moja codzienność - w Jego Obecność!
Im więcej daję Bogu mojej codzienności, tym hojniej doświadczam Jego Obecności. 

"ON przychodzi, by uczynić moje życie udanym" (M. Łusiak SJ).

Tak naprawdę nie wiemy, kiedy woda przemieniła się w wino. Tak jak nie wiemy, kiedy nasze życie dojdzie do swojej pełni, do głębokiego smaku i koloru, który sprawia w nas Bóg. 

sobota, 15 stycznia 2022

15 I, rozejrzyj się

...A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź
za Mną!» Ten wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami... (Mk 2, 13-17)

Rozejrzyj się wokół, kiedy siedzisz przy stole... Żeby ucieszyć się Jego obecnością i darem wspólnoty. Przypomina mi się św. Paweł i jego słowa:
Przeto przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga. (1 Kor 26-29)

piątek, 14 stycznia 2022

14 I, dać się zanieść

...I przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili nosze, na których leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy»... (Mk 2, 1-12)

Czasem jesteśmy tymi, którzy niosą. Niosą innych w modlitwie, w ofierze, w poście. Niosą ku Jezusowi. Ale też byliśmy tymi, którzy zostali przyniesieni... chociażby w chrzcie. 

czwartek, 13 stycznia 2022

13 I, zamiana ról

 «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić ». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony». Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich»... (Mk 1, 40-45)

Trędowaty odwołuje się do woli Jezusa, nie do wszechmocy, nie do możliwości, ale do chcenia. Ciekawe. Ma jakąś intuicję, że Jezus ma w sobie pragnienie dobra, że Jezus chce jego dobra.
Ale niestety sam nie słyszy, nie słucha prośby Jezusa i Jego odwołania się do woli uzdrowionego, by nie rozgłaszał... 
Następuje zamiana ról: Jezu wchodzi w rolę nieczystego (dotknął trędowatego) i nie może wejść do miasta też z tego powodu.

środa, 12 stycznia 2022

12 I, mów Panie, słucham

 Przybył Pan i stanąwszy, zawołał jak poprzednim razem: «Samuelu, Samuelu!» Samuel odpowiedział: «Mów, bo sługa Twój słucha». 1 Sm 3

Gdybyśmy mieli taką postawę wobec Boga w każdych okolicznościach, jakie nas spotykają (i tych smutnych, i tych, które nas podniecają, że gotowi jesteśmy cały świat zawojować), to bardziej byśmy pełnili wolę Bożą niż własną...

Fot. moje siostry tak się wpisały w drogę ku pokłonowi Dzieciątku w kościele na Dębnikach w Krakowie ;)

poniedziałek, 10 stycznia 2022

10 I, nie daj się Peninnie

... I tak się działo przez wiele lat. Ile razy szła do świątyni Pana, tamta dokuczała jej w ten sposób. Anna więc płakała i nie jadła. I rzekł do niej jej mąż, Elkana: «Anno, czemu płaczesz? Dlaczego nie jesz? Czemu się twoje serce smuci? Czyż ja nie znaczę dla ciebie więcej niż dziesięciu synów?» (1 Sm 1, 1-8)

Bardzo mnie dziś zainspirowała homilia. W pierwszym czytaniu jest trochę imion, niektóre nawet trudno się wymawia... Ale nie są tam przypadkowo - Bóg jako reżyser każdej z tych osób dał konkretne zadanie do wykonania.
Zobacz na siebie, na swoje zadania, jako dane ci od Pana.
Druga sprawa: nie daj się Peninnie. Nie daj się tym, którzy dokuczają ci, że takie czy inne dzieło bezowocne itp... Nie daj się zewnętrznej Peninnie, ale też nie daj się wewnętrznej...

Fot. nie dotyczy dokuczania :) takie figielki siostrzane

niedziela, 9 stycznia 2022

9 I, Chrzest Pański

Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie». Łk 3,15-22

Zatrzymało mnie dziś słowo z prefacji - modlitwy, którą wypowiada (albo wyśpiewuje) kapłan przed konsekracją:
.... Twój głos rozległ się z nieba, abyśmy uwierzyli, że twoje Słowo zamieszkało wśród ludzi...

I tak sobie chodzę z tym słowem :). 

sobota, 8 stycznia 2022

8 I, pierwsza i bezinteresowna

...W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował... (1 J 4, 7-10)

Miłość Boga jest pierwsza i bezinteresowna. Ile w nas bezinteresowności w miłości innych, tyle w nas Boga... Takie jest moje myślenie.

piątek, 7 stycznia 2022

7 I, reminiscencje po Królach :)

Z dzisiejszego brewiarza z Kazania św. Piotra Chryzologa:

Dzisiaj w małości żłóbka mędrcy znajdują kwilącego Tego, którego wielkości szukali przez gwiazdy. Dzisiaj własnymi oczami widzą owiniętego w pieluszki Tego, który tak długo ukrywał się przed ich wzrokiem w przestworzach niebieskich. 
Widok ten napełnił mędrców wielkim zdumieniem: niebo na ziemi, ziemia w niebiosach, człowiek w Bogu, Bóg w człowieku, a Ten, którego cały wszechświat pomieścić nie zdoła, zamknięty w dziecięcym ciałku. A kiedy ujrzeli, dowiedli swymi darami, że wierzą bez rozprawiania. 
Fot. Szopka na placu katedralnym w Wilnie

środa, 5 stycznia 2022

5 I, miłość i życie

... Nie dziwcie się, bracia, jeśli świat was nienawidzi. My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci, kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego. Po tym poznaliśmy miłość, że Chrystus oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci... (1J 3, 11-21)

Tak. O miłość będą nas pytać przy końcu życia.
Jeśli przeszliśmy tutaj już ze śmierci do życia, przez miłość, przez zaufanie Barankowi, to nosimy w sobie życie wieczne.

A przy okazji: miło Cię (każdego z Was) powitać w Nowym 2022 Roku!