sobota, 31 grudnia 2022

31 XII, piękno i Piękny

Od bram dalekich wschodu słońca
Aż po granice kręgu ziemi
Sławimy dziś Chrystusa Króla
Z Maryi dla nas zrodzonego. (z hymnu na jutrznię)

Nie często mówię brewiarz w powietrzu, nad ziemią, o wschodzie słońca. 
Dziś mnie urzekło piękno ziemi, obłoków i słońca.

czwartek, 22 grudnia 2022

22 XII, wielbić Pana chcę

W owym czasie Maryja rzekła:
«Wielbi dusza moja Pana
i raduje się duch mój w Bogu, zbawicielu moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny,
a Jego imię jest święte.
Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie
nad tymi, którzy się Go boją...» (Łk 1, 46-56).

Wielbić Pana chcę. To jest z woli mojej. Nawet, kiedy mi się nie chce - chcę. Przyjmij, Panie, moje pragnienie.
Ciekawe, czy macie swoje "Magnificaty"? 

Dziś wracając z rorat, szłam skrótem z kościoła. Idzie się przez pole, zanim się wyjdzie na drogę. I zobaczyłam trzy piękne, smukłe sarenki w perychorezie - w tańcu w kole. To było coś niesamowitego.

środa, 21 grudnia 2022

21 XII, poruszyło się z radości

«Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana». (Łk 1, 39-45)

Mów Panie, by Twoje Słowo brzmiało w moich uszach. Bo tyle różnych słów brzmi, które przychodzą i bolą, nie cieszą. Niosą ciemność i smutek. A jednak wierzę, że Twoje Narodzenie niesie radość i światło, i pokój.
Przyjdź, Panie Jezu, już dłużej nie zwlekaj.

Hymn brewiarzowy:
1  Pragniemy Ciebie, jak ziemia spalona
Przez żar słoneczny spragniona jest deszczu,
By ją nasycił i plonem obdarzył
Nowego życia.

2  Szukamy Ciebie, jak łania dążąca
Do chłodnej wody przejrzystych strumieni,
By się napoić i siły odzyskać
Na dalszą drogę.

3  Czekamy, Panie, na Twe narodzenie,
Jak nocne straże na świt oczekują;
Łakniemy Ciebie, jak człowiek zgłodniały
Pożąda chleba.

4  Baranku Boży, posłany przez Ojca,
Byś swoją śmiercią odkupił grzeszników,
Nie zwlekaj dłużej, lecz przyjdź i zamieszkaj
W człowieczych sercach.

5  Nadziejo świata i Nowe Przymierze,
Emmanuelu odwiecznej miłości,
Niech Tobie z Ojcem i Duchem płomiennym
Rozbrzmiewa chwała. Amen.

środa, 14 grudnia 2022

14 XII, bycie z Nim - najważniejsze

«Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» W tym właśnie czasie Jezus wielu uzdrowił z chorób, dolegliwości i uwolnił od złych duchów; także wielu niewidomych obdarzył wzrokiem. [...] A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie». (Łk 7, 18b-23)

Lubię Boże niespodzianki.
Jakiś czas temu przygotowywałam się do spowiedzi, ale przydusiła mnie ropna angina na tyle, że unieruchomiła w domu. A dziś przyszedł odwiedzić jedną z sióstr znajomy kapłan i stało się - mogłam się wyspowiadać. Przyszedł Oczekiwany. Cieszę się. Przyszedł Miłujący. Cieszę się. Przyszedł, chciałabym powiedzieć: Umiłowany. Choć to słowo wciąż jeszcze i mimo wszystko jest ciągle na wyrost... to jednak w nadziei, w wierze jest Umiłowanym. A może ta Miłość ma taki potencjał, że jej spełnienie możliwe będzie dopiero w Spotkaniu?...
Nieudolne jest (moje) miłowanie, powiem za św. Janem od Krzyża (NC II,4,2), ale ode mnie dziś zależy, czy chcę postępować zgodnie z tym, co objawił mi Bóg, czy też zignoruję Boże zaproszenie do miłości prawdziwej.

Narazie razem ze św. Janem od Krzyża powiem dziś: nada - nic. Albo precyzyjniej: Todo y Nada - Wszystko i nic:
          „Odkąd niczego nie chcę dla miłości własnej, wszystko mam bez szukania”.
          „Odkąd nie przywiązuję się do niczego, niczego mi nie brak”. 

***
„Wiara, nadzieja i miłość sprawiają próżnię i ciemność, każda w odpowiadającej sobie władzy:
- wiara w rozumie (gdyż poddaje nam to, czego rozum nie może pojąć);
- nadzieja w pamięci (nadzieja odnosi się do tego, czego się jeszcze nie posiada);
- miłość w woli (bo zobowiązuje kochać Boga ponad wszystkie rzeczy)” (DGK-II; 6,1-2.3.4).
"Wiara sprawi ciemność w rozumie, gdyż wiara poddaje nam to, czego rozum nie może pojąć; to jest za duże. Nadzieja sprawi tę próżnię w pamięci, bo nadzieja odnosi się do tego, czego się jeszcze nie posiada; nie pamiętam tego, a mam na to nadzieję. A miłość sprawi tę próżnię w woli, bo wola ma swoje zachcianki i swoje najróżniejsze egoistyczne przyzwyczajenia, a tu nagle prawdziwa miłość zobowiązuje kochać Boga ponad wszystkie rzeczy. To dlatego wiara, nadzieja i miłość sprawiają próżnię i ciemność — każda w odpowiadającej sobie władzy duchowej". (bp Siemieniewski)

Fot. Piękny krzyż w zakrystii opactwa tynieckiego

wtorek, 13 grudnia 2022

13 XII, nawrócenie

... Później jednak opamiętał się (μεταμεληθεις) i poszedł. (Mt 21, 28-32)

Na tym polega nawrócenie. Na jakimś opamiętaniu się i pójściu właściwą drogą...
Ale są w tym dwa konkretne kroki, czy decyzje. Przynajmniej, ja tak mam. Opamiętanie się to jedno - i wcale nie przychodzi łatwo.
A drugie, to konkretny krok po przemyśleniu..., też czasem kosztuje wiele.
Ale warto!

czwartek, 8 grudnia 2022

8 XII, Kecharitomene

Niepokalana - Pełna Łaski - Kecharitomene.
Bardzo i to baaardzo lubię tę uroczystość. 

Oddam głos J. Ratzingerowi, skoro dziś otrzymałam książkę, z której cytuję:
...We właściwym i najgłębszym tego słowa znaczeniu łaska to nie "coś" pochodzące od Boga, lecz sam Bóg. Zbawienie znaczy, że Bóg w swym boskim działaniu daje nie mniej niż siebie samego. Darem Boga jest Bóg, ten, który jako Duch Święty tworzy z nami wspólnotę. "Jesteś pełna łaski" znaczy więc, że Maryja jest człowiekiem w pełni otwartym, który odważnie i bezgranicznie, bez obawy o własny los, postanowił powierzyć się w ręce Boga. Znaczy, że żyje Ona całkowicie relacją do Boga i w relacji do Niego...
... Radość rodzi się z łaski. Głęboką, trwałą radość może mieć w sobie ten, kto jest w łasce. I na odwrót: łaska jest radością...

Fot. Cukierki też otrzymałam. wraz z książką :).  

środa, 7 grudnia 2022

7 XII, w Nim moja siła

On daje siłę zmęczonemu i pomnaża moc bezsilnego. (Iz 40, 25-31)
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię... (Mt 11, 28-30)

W Nim moja siła. 
A niemoc moja moim "darem" dla Niego.
Ot taka wymiana. 

wtorek, 6 grudnia 2022

6 XII, pójdziesz szukać?

Jak wam się zdaje? Jeśli ktoś posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich, to czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się błąka? (Mt 18, 12-14)

A ty, pójdziesz szukać tej jednej? Czy wliczysz w "koszty własne"? To tylko 1%.
Ja szybko, bez namysłu, na to pytanie nie chcę odpowiadać. Nie jest to oczywiste.
Ale dla Jezusa jest oczywiste!
Jeśli się gubię (muszę siebie zobaczyć w tej jednej), On idzie szukać. Jak i ciebie.
Co więcej, cieszy się, gdy się z Nim spotykamy na tych naszych zabłąkaniach.

poniedziałek, 5 grudnia 2022

5 XII, czy cię coś przyniesie do Jezusa?

... Wtem jacyś mężczyźni, niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc w żaden sposób go przenieść z powodu tłumu, weszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem na sam środek, przed Jezusa... (Łk 5, 17-26)

Odnalazłam się w tym sparaliżowanym. Jest w jakiejś części mnie jakiś rodzaj zastoju, niemocy, rozproszenia... 
Ale też zapytałam siebie, czy jest ktoś, coś, co mnie może zanieść przed Jezusa. Komu (we mnie) na mnie naprawdę zależy?
I znalazłam cztery :). Są nimi wiara, nadzieja, miłość i ... niepozorna, czasami może nawet chorowita, wierność. Pierwsze trzy są wielkim darem, otrzymanym od Boga. Ta czwarta (też z łaski), ale ze mnie wyrasta. Jak to ujął dzisiejszy psalm responsoryjny:
     Łaska i wierność spotkają się z sobą, *
     ucałują się sprawiedliwość i pokój.
     Wierność z ziemi wyrośnie, *
     a sprawiedliwość spojrzy z nieba.
Kiedy TA CZWÓRKA przynosi mnie do Jezusa (np. w spowiedzi), to dzieje się dzisiejsza Ewangelia! 

Fot. kiedyś na wernisażu Kamili Kansy w Tyńcu.

piątek, 2 grudnia 2022

2 XII, według wiary waszej

Gdy Jezus przechodził, ruszyli za Nim dwaj niewidomi, którzy wołali głośno: «Ulituj się nad nami, Synu Dawida!» Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: «Wierzycie, że mogę to uczynić?» Oni odpowiedzieli Mu: «Tak, Panie!»... (Mt 9, 27-31)

Dotarło do mnie dziś z tej Ewangelii coś nowego...
Niewidomi ruszyli za Jezusem, bo musieli słyszeć o wcześniejszych Jego cudach. Ale żadnego z tych cudów nie widzieli. Musieli uwierzyć, że się dokonały... Na słowo.
"Według wiary waszej niech się stanie" - tak Jezus spuentował ich drogę.
Myślę o tym, co się dzieje na liturgii. O tym, czego nie widzę, co przyjmuję ze słyszenia, na wiarę. Jestem ślepa. Jeśli On mi nie otworzy oczu, nie zobaczę. Ale On chce mojej wiary, żebym widziała.

Z brewiarza na dziś (św. Anzelm):
... Jeżeli, Panie, nie jesteś tu, to gdzie mam Cię szukać? Jeżeli zaś jesteś wszędzie, to czemu nie widzę Cię obecnego? Wiem, przebywasz w niedostępnej światłości, ale gdzież ona jest i jak do niej dojdę? Albo kto mnie tam poprowadzi i wprowadzi, abym Cię w niej ujrzał? I wreszcie, dzięki jakim znakom Cię odnajdę, w jakich rysach rozpoznam Twoje oblicze? Nigdy Cię dotąd nie widziałem, Panie, mój Boże, nie znam Twojego oblicza. 
Jesteś moim Bogiem i Panem, a nigdy Cię nie widziałem. Tyś mnie stworzył i odnowił, i wszystko, co mam, pochodzi od Ciebie, a jeszcze nie poznałem Ciebie. Stworzyłeś mnie, abym Cię oglądał, a jeszcze nie spełniłem mego przeznaczenia...