piątek, 15 maja 2026

15 V, będzie dzień

...Także i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać. W owym zaś dniu o nic nie będziecie Mnie pytać.  (J 16, 20-23a)

Smutek i radość. Jak noc i dzień. Znane każdemu. 
Jeśli trwam w Jezusie, to rodzi się we mnie życie, którego źródło nie usycha. I zmierzam do Światła, które nasyca...

czwartek, 14 maja 2026

14 V, abyście się miłowali

... Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby Ojciec dał wam wszystko, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.  (J 15, 9-17)

Mnie to Słowo dziś egzaminuje. Stawia pytanie o miłość. O miłość wzajemną, we wspólnocie. A do tego, by zaistniała są potrzebne dwie strony - tak chcę się bronić. A jednak takie przykazanie Jezus nam zostawia. Takie, które bierze pod uwagę drugiego człowieka. Więcej - mam go kochać tak, jak Jezus mnie ukochał. On za mnie poszedł na krzyż.
Wiem, że dziś ten egzamin oblewam... ale wołam o Ducha i wierzę, że to możliwe tak kochać...

środa, 13 maja 2026

13 V, rozmowa w łonie

Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy...  (J 16, 12-15)

.. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. W Nim bowiem żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak to powiedzieli niektórzy z waszych poetów: „Jesteśmy bowiem z jego rodu”...  (Dz 17, 22 – 18, 1)

Dziś odniosę się do 1-go czytania. A skłania mi ku temu jedno zdanie, które niesie niesamowity ładunek. A jaki? Żeby go sobie unaocznić zacytuję pewną wymyśloną rozmową dwóch bliźniaków w łonie matki. Nie znam jej autora, ale bardzo mu za tę rozmowę dziękuję. Ja ją cytuję za Aleteia.pl:

Pewnego razu, w brzuchu kobiety będącej w ciąży, były sobie bliźnięta. Jedno z nich zwróciło się do drugiego z takim pytaniem:
– Powiedz mi, czy ty naprawdę wierzysz, że po narodzinach jest jakieś życie?
– Tak, oczywiście, że wierzę. Jest jasne, że po narodzinach coś jest, coś musi być. Na razie jesteśmy tutaj zapewne tylko dlatego, żeby się przygotować do tego, czym lub kim będziemy później.
– Eee tam, pleciesz! Nie ma żadnego życia po narodzinach. Zresztą, jak niby miałoby to życie wyglądać?
– No, dokładnie tego nie wiem, ale na pewno będzie w nim więcej światła niż tutaj. Kto wie, być może okaże się, że będziemy chodzili na własnych nogach i że będziemy jedli własnymi ustami.
– Trele-morele! Skąd ci to przyszło do głowy?! Chodzenie jest niemożliwe. No, a jak słyszę o tym jedzeniu ustami, to po prostu śmiać mi się chce, że hej. Czegoś bardziej zabawnego jeszcze nie słyszałem. Przecież to pępowina daje nam jeść. Więc uwierz mi, jest niemożliwe, żeby po narodzinach było jakieś życie. Pępowina jest na to zbyt krótka.
– Ale ja nie żartuję, jestem pewien, że po narodzinach musi coś być. Wszystko będzie po prostu nieco inne niż tutaj, niż to, do czego tutaj się przyzwyczailiśmy, ale na pewno będzie.
– No ale przecież jeszcze nikt stamtąd tu nie wrócił po narodzinach. Uwierz mi, po porodzie życie się po prostu kończy, i tyle. A zresztą czym właściwie jest życie? Życie jest niczym więcej jak stanem przedłużonego lęku w ciemnej, czarnej nicości.
– Hmm, to prawda, że nie wiem dokładnie, jak będzie wyglądało nasze życie po narodzinach, ale jednego jestem pewien: zobaczymy naszą mamę, a ona będzie się nami opiekować. Sam zobaczysz.
– Mamę? Ty w nią naprawdę wierzysz? A gdzie niby ona jest?
– Gdzie? No jak to? Przecież ona jest wszędzie, wszędzie wokół nas! Przecież to właśnie w niej i dzięki niej żyjemy! Bez niej wszystko to by nie istniało. I nas też by nie było.
– Nie, no weź mnie nie wkręcaj, bo i tak nic a nic ci nie wierzę! Nigdy nie widziałem żadnej mamy. Więc dla mnie to pewne, jak nie wiem co, że ona nie istnieje!
– Hmm, a jednak, gdy wszędzie dookoła jest cichuteńko, można czasem usłyszeć, jak mama śpiewa. Można wyczuć, jak czule i delikatnie głaszcze nasz świat. Dlatego mówię ci: jestem pewien, że właśnie dopiero wtedy, czyli już po narodzinach, czeka na nas prawdziwe życie, a teraz jedynie się do niego przygotowujemy.

Fot.  to jest Ten, który wrócił, by powiedzieć, że jest życie poza tym, co znamy tutaj... Na chwilę obecną tylko wiara pozwala nam popatrzeć dalej.

poniedziałek, 11 maja 2026

11 V, będzie mniemał

... To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Ale nadto nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie...  (J 15, 26 – 16, 4a)

Będzie sądził (mniemał), że oddaje cześć Bogu... Dzisiejsza perykopa jest mi jakimś pocieszeniem, kiedy słyszę i widzę, jak niektórzy (katolicy) dziś sądzą (i mniemają), że pogarda i hejt na swoich braci w wierze (różniących się od nich) jest obroną prawdziwej wiary...
Jezu, dawaj swego Ducha i ucz nas miłości!

Fot. pod katedrą szczecińską, dla uśmiechu i nie tylko...

sobota, 9 maja 2026

9 V, w świecie, ale nie ze świata

Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie wpierw znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi...  (J 15, 18-21)

Jesteśmy w świecie. Często bardzo zanurzeni w nim. Czasem zapominam(y), że Jezus wybrał nas ze świata. Czasem wartości światowe (marności światowe) potrafią omamić...
Znowu patrzę na Jezusa. Znowu uczę się oddawać życie. Kolejny raz podchodzę do tego samego egzaminu... 

piątek, 8 maja 2026

7 V, Mu zależy

Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach... (J 10, 11-16)

Jezusowi zależy na każdym z nas.
Na mnie i na Tobie.
Zależy Mu też na tym, na kim mnie, czy tobie ... nie zależy.
Rozszerzaj moje serce, mój Pasterzu.

środa, 6 maja 2026

6 V, czy nie wierzysz?

....Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? [...] 
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.  (J 14, 6-14)

Czy nie wierzysz? - pytanie bardzo wprost dotykające i Filipa (do którego zostało skierowane), i mnie, która słucham dziś tego Słowa. I nie chodzi o deklaracje wiary, ale o coś więcej, coś co jest na dnie serca, kiedy kieruje się w jedną czy drugą stronę wybierając jakieś działanie, czy zaniechanie działania...
To pytanie łączy się z takim samym pytaniem Jezusa: "czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?" (Łk 18, 8). Ta wiara jest jak roślinka, która bez wody i słońca staje się więdła i opada... 
A jak taka roślinka jest we mnie? ... 
Druga część perykopy jest jeszcze bardziej prześwietlająca serce. Ja unikam zestawienia siebie wobec tych słów... wolę już to pierwsze pytanie, nawet, jak jest odpowiedź niesatysfakcjonująca. 
Ale w tej drugiej części jest perspektywa, jest arena życia, jest możliwość doświadczenia... 
Żeby sprawiedliwości stało się zadość, to w swoim życiu mam fakty, które świadczą o tym, że moja modlitwa została wysłuchana. Że Bóg dokonał na moich oczach wielkich dzieł. Tylko czemu to umyka szybko pamięci i wdzięczności???
Dziś w modlitwie poproszę Ducha, by przypomniał mi i oświetlił choć parę wydarzeń, które były doświadczeniem działania Boga.

wtorek, 5 maja 2026

5 V, Ja wam daję

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję...  (J 14, 27-31a)

Po usłyszeniu takiego słowa, modlitwa jest po prostu przyjmowaniem tego pokoju...

poniedziałek, 4 maja 2026

4 V, miłowanie

«Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie».  (J 14, 21-26)

Od 32 lat noszę biały habit. Coś co mnie "segreguje" w tym świecie. Cieszę się nim. Ale też wiem, że nie habit czyni mnicha,  tylko miłość Boga i ludzi sercem Jezusa.
Uzdalniaj mnie, Jezu, dnia każdego.

piątek, 1 maja 2026

1 V, wiele

Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele… J 14,1-6

Te słowa Jezusa jakoś mnie ujmują. „Mieszkań wiele”. Pamiętam czasy dzieciństwa, gdy mieszkałam w mieszkaniu w 5, w jednym dużym pokoju, w mieszkaniu bez wygód… Pamiętam czasy, gdy w klasztorze mieszkałam za szafą, lub parawanem… i tak jeszcze bywa. 
Dziś mam swoją celę - pokój. Malutki ale mam. Tzn. mieszkam :). Dziś tu, za jakiś czas gdzieś indziej, gdzie przełożeni zadecydują.
Lubię urządzić mieszkanie. Będąc czasem w funkcji przełożonej miewam tę możliwość.
Tam u Boga będzie mieszań wiele. Mam nadzieję, że będą piękne. Na pewno. 
A narazie jeszcze w drodze… Maj z Maryją niesie radość.

wtorek, 28 kwietnia 2026

28 IV, przechadzał się

Obchodzono w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia Świątyni. Było to w zimie. Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona. Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: «Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie!» ... (J 10, 22-30)

Jezus przechadzał się :) - zaraz odnosi mnie to sformułowanie do raju, gdzie Bóg przechadza się po ogrodzie w porze powiewu wiatru.
Bliskość Jezusa jest dostępna. Można nawet to "otoczyć". I można nie przyjąć w tym samym czasie Jego Osoby.

Dziś dla mnie ważny dzień. Rodzice przed laty (63) zawarli sakramentalny związek małżeński, a Założyciel mojej Wspólnoty został (1992r) biskupem. Świętowałam to dziś wieczorkiem na dwóch kółkach :)

niedziela, 26 kwietnia 2026

26 IV, Dobry Pasterz

... Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości.  (J 10, 1-10)

Jezus jest bramą. Cóż to znaczy? Przez Niego przechodzimy. Co to znaczy? 
To że Jezus jest Dobrym Pasterzem, to lepiej rozumiem. To takie naturalne. Ale, że bramą? 
Z pomocą przychodzi mi sam Jezus, kiedy mówi, że "nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie" (J 14, 6). 
Zresztą jak myślę o chrzcie świętym, to jest to przecież włączenie w dziecięctwo Boże przez Jezusa. To jest brama. Zewnętrznie - sakrament, duchowo - Jezus.

Fot. Dobry Pasterz wyhaftowany przez neofitkę..., którą lubię nazywać małą owieczką. Bo jest bardzo drobnej budowy, a już bardzo wiekowa.
***
Dobry komentarz Ks. Paweł Rytel-Andrianik:
Tak w starożytności, jak i dzisiaj, brama kojarzy się z bardzo wieloma różnymi sytuacjami i funkcjami. W czasach Jezusa każde miasto miało bramy. Ich główną funkcją było stworzenie możliwości przejścia do miasta oraz zapewnienie bezpieczeństwa. Starożytne bramy były także miejscami spotkań, ośrodkami kultury i handlu. W bramach odbywały się sądy, czego przykłady znajdujemy w księgach Starego Testamentu. Wreszcie bramy miały znaczenie religijne: tam rozpoczynały się niektóre celebracje.

Co to znaczy w kontekście dzisiejszej Ewangelii? Jezus jest bramą, czyli odpowiedzią na wszystkie potrzeby człowieka: bezpieczeństwa, relacji z innymi, materialne i duchowe. Jezus nie tylko daje życie za owce (jak dobry pasterz), ale jest dla nas przejściem do życia. W Nim jest nasze zbawienie.

Św. Augustyn pisał: „Wielu chce dojść do Boga, ale nie przez Chrystusa. A kto omija bramę, ten się gubi.”

piątek, 24 kwietnia 2026

24 IV, abym żyła przez Niego

 ... Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie...  (J 6, 52-59)

Abym żyła przez Ciebie, Jezu. Wówczas możesz mnie posyłać :)

środa, 22 kwietnia 2026

22 IV, troska Boga

Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. Powiedziałem wam jednak: Widzieliście Mnie, a przecież nie wierzycie. Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę...  (J 6, 35-40)

W poszatkowaniu słuchamy ten 6 rozdział ewangelii św. Jana.  Może to i dobrze. Chodzi o to, by słowa Jezusa zapadły w serce. By się zakorzeniły. Byśmy od środka poczuli dobroć i troskę Boga.

wtorek, 21 kwietnia 2026

21 IV, prawdziwy chleb

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu». (J 6, 30-35)

Różności w życiu doświadczam. I bliskości i samotności; i zrozumienia i niezrozumienia; i spokoju i nerwowości... A jednak mam wewnątrz coś, co daje siłę i nasycenie. 
Muszę napisać to słowo świadectwa. Bo dziś uzmysłowiłam sobie, że to dar Eucharystii. To karmienie się prawdziwym Chlebem, który nasyca, który rozwija we mnie życie. Dzień w dzień, rok po roku... Czasem bardziej świadomie, czasem mniej... karmię się Ciałem Jezusa i otrzymuję życie.
Dzięki Ci, Panie!

niedziela, 19 kwietnia 2026

19 IV, droga z Nim

... I zaczynając od Mojżesza, poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać wraz z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu... (Łk 24, 13-35)

Droga z Jezusem, choć w trakcie pełna narzekania, rozczarowania i ślepoty. 
Może jeszcze niejeden z nas jest w takiej podróży...
Chciałoby się powiedzieć: bądź uważny, słuchaj Słowa i bądź uważny na poruszenie serca. Jego obecność nie jest do schowka, czy do pamiętnika.

sobota, 18 kwietnia 2026

18 IV, natychmiast przy brzegu

Po rozmnożeniu chlebów, o zmierzchu uczniowie Jezusa zeszli nad jezioro i wsiadłszy do łodzi, zaczęli się przeprawiać przez nie do Kafarnaum. Nastały już ciemności, a Jezus jeszcze do nich nie przyszedł; jezioro burzyło się od silnego wichru. Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów, ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I przestraszyli się. On zaś rzekł do nich: «To Ja jestem, nie bójcie się». Chcieli Go zabrać do łodzi, ale łódź znalazła się natychmiast przy brzegu, do którego zdążali.  (J 6, 16-21)

Pierwszy raz sobie uświadomiłam dziś, że uczniowie wcale nie mają płynąć na przeciwległy brzeg jeziora, tylko powinni płynąć wzdłuż jeziora, bo miejsce rozmnożenia chleba (Tabga) i Kafarnaum jest po tej samej stronie jeziora... Oni chyba jednak pobłądzili w tej nocy.
Tak często błądzę bez Jezusa. Nawet jeśli idę za Jego Słowem. Znajduję gdzie indziej, niż miałam, a jednak jest nadzieja, że nadejdzie ten moment i Jego Obecność sprawi, że natychmiast będę przy właściwym brzegu :). Wierzę w to mocno.

piątek, 17 kwietnia 2026

17 IV, powierzając się

... Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: «Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?» A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić. Odpowiedział Mu Filip: «Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać». Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: «Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?»... (J 6, 1-15)

Tak bym chciała, by słuchanie Słowa wprowadzało we mnie pokój Chrystusowy. By w chwilach takich prób, jak ta w którą wprowadza Jezus Filipa, była we mnie postawa oddania się, zawierzenia w prawdzie. By była we mnie postawa Andrzeja, który widzi to, co mają i choć ocenia według braku, to jednak...

czwartek, 16 kwietnia 2026

16 IV, Bóg prawdomówny

 ... Kto przyjął Jego świadectwo, wyraźnie potwierdził, że Bóg jest prawdomówny...  (J 3, 31-36)

Czyli wyjście jest jedno: na Twoje słowo zarzucę sieci. :)
Nie da się inaczej doświadczyć mocy Bożego słowa i Jego prawdomówności.

Fot. wnętrze kościoła Św. Ducha w Wilnie

wtorek, 14 kwietnia 2026

14 IV, tak trzeba

... A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.  (J 3, 7b-15)

Dzięki Ci, Panie, za to wywyższenie...

poniedziałek, 13 kwietnia 2026

13 IV, narodzić się

...W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego». Nikodem powiedział do Niego: «Jakżeż może się człowiek narodzić, będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?»...  (J 3, 1-8)

Mam ten przywilej, że każdego roku jestem przy takich nowych narodzinach ludzi młodszych i starszych. 

niedziela, 12 kwietnia 2026

12 IV, "pokój wam!"

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam»...  (J 20, 19-31)

Ósmy dzień po zmartwychwstaniu, lubię ten dzień. Oktawa się wypełnia. Osiem dni było jak jeden dzień. W tych dniach neofici w białych szatach uczestniczyli codziennie w Eucharystii. Modlitwy mszalne tych dni mocno podkreślały dar chrztu. To, co dostaliśmy kiedyś przed laty (większość z nas), to w nas jest. Chrzest nie jest wydarzeniem przeszłym. On tworzy nasza tożsamość codzienną.
"Pokój wam!" - to jest łaska, która jest nam dawana codziennie przez Zmartwychwstałego. Miłosiernego.
Przyjmujmy ją... 

sobota, 11 kwietnia 2026

11 IV, najpierw

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której przedtem wyrzucił siedem złych duchów...  (Mk 16, 9-15)

Najpierw Marii Magdalenie... 
Pan nie zapomina o tych, którzy Go pragną, potrzebują i (przede wszystkim) kochają.

piątek, 10 kwietnia 2026

10 IV, nie uciekaj

... Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora...  (J 21, 1-14)

Zanim przypłynęła łódź z rybami, Piotr był przy Jezusie. To pierwsze spotkanie twarzą w twarz po zaparciu się Piotra. Nic więcej narazie ewangelista nie ujawnia. Dalej napisze o pytaniach o miłość, ale to już po śniadaniu. Narazie wiemy tyle, że Piotr nie ucieka od Jezusa, nie ucieka od Jego wzroku, ale pędzi do Niego. To bardzo kierunek. 
Tego od Piotra się uczę. I innym polecam.

Fot. właśnie w tym jeziorze :) 

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

6 IV, obietnica

A oto Jezus stanął przed nimi, mówiąc: «Witajcie!» One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą».  (Mt 28, 8-15)

Jezus uczniów swych nazywa braćmi swymi. Po wydarzeniach opuszczenia Go. On jest "związany" z nimi (z nami). To owo "bracia moi" jest jak słowo rozgrzeszenia (zasłyszałam gdzieś ostatnio to porównanie). 
"Tam Mnie zobaczą" - jest obietnicą dla mojej codziennej Galilei...

niedziela, 5 kwietnia 2026

5 IV, zmartwychwstał

...Anioł zaś przemówił do niewiast: «Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak zapowiedział. Przyjdźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: „Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie”. Oto, co wam powiedziałem». Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi, mówiąc: «Witajcie!» One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą».  (Mt 28, 1-10)

Radości paschalnej życzę! Wdzięczna za dar wiary, za sakramenty, za nadzieję.

czwartek, 2 kwietnia 2026

2 IV, to jest dzisiaj

... On to w dzień przed męką za zbawienie nasze i całego świata, 
to jest dzisiaj, 
wziął chleb w swoje święte i czcigodne ręce,
podniósł oczy ku niebu,  do Ciebie, Boga, swojego Ojca wszechmogącego,  i dzięki Tobie składając, błogosławił, łamał i rozdawał swoim uczniom, mówiąc... (z liturgii eucharystycznej na Wielki Czwartek)

Urzeka mnie i potrząsa zarazem uświadomienie tego faktu, że to dzieje się DZISIAJ. Że liturgia nie tylko przypomina, ale uobecnia ten fakt. Że dzisiaj możemy przyjąć dar zbawienia. Że dzisiaj możemy towarzyszyć Mu z wdzięcznością.

poniedziałek, 30 marca 2026

30 III, oddanie

Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta usługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego, drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi stopy, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku. J 12, 1-11

Tak by współczesnym językiem chciałabym zareagować: wow!  Marię i jej gest można zrozumieć tylko w kategoriach miłości, wdzięczności i oddania.
Dobrze, że ona jest! Dobrze, że są takie osoby i dziś…

niedziela, 29 marca 2026

29 III, Jezu, dziękuję

... Zaklinam Cię na Boga żywego, powiedz nam: Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży? Jezus mu odpowiedział: Tak, Ja Nim jestem. Ale powiadam wam: odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego na obłokach niebieskich. Wtedy najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł: Zbluźnił. Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Oto teraz słyszeliście bluźnierstwo. Jak wam się zdaje? Oni odpowiedzieli: Winien jest śmierci. Wówczas zaczęli pluć Mu w twarz i bić Go pięściami, a inni policzkowali Go i szydzili: Prorokuj nam, Mesjaszu, kto Cię uderzył!...  (Mt 26, 14 – 27, 66)

W tym roku uderzyło mnie to upokorzenie, którego dopuszczają się wobec Jezusa najpierw Żydzi (jak w tym cytowanym wyżej fragmencie), jak też potem żołnierze rzymscy.
I Jego cierpliwość.
Jezu, patrzę na Ciebie. Trudne to jest patrzenie. Nie jestem lustrem, które odbija Twoją postawę... 
Jezu, zmiłuj się nade mną. Wybaw mnie ode mnie... i zła wszelkiego.
Dziękuję Ci, Jezu.

Fot. Jerozolima, przy kościele w Betfage, skąd Jezus jechał na osiołku do miasta.

piątek, 27 marca 2026

27 III, terapia

Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie! Jeżeli jednak dokonuję, to choć nie wierzylibyście Mi, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu». I znowu starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk. I powtórnie udał się za Jordan, na miejsce, gdzie Jan poprzednio udzielał chrztu, i tam przebywał.  (J 10, 31-42)

Narasta wokół Jezusa atmosfera ciężka, oskarżają Go o bluźnierstwo. Być z Nim. Być z Nim na poziomie serca. Pragnę.
Dzisiejszy psalm responsoryjny jest jak terapia dla mego serca...:
Miłuję Cię, Panie, *
Mocy moja,
Panie, Opoko moja i Twierdzo, *
mój Wybawicielu.

Boże, Skało moja, na którą się chronię, *
Tarczo moja, Mocy zbawienia mego i moja Obrono.
Wzywam Pana, godnego chwały, *
i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół.

Ogarnęły mnie fale śmierci *
i zatrwożyły odmęty niosące zagładę.
Oplątały mnie pęta otchłani, *
schwyciły mnie sidła śmierci.

Wzywałem Pana w moim utrapieniu, *
wołałem do mojego Boga
i głos mój usłyszał ze swojej świątyni, *
dotarł mój krzyk do Jego uszu. (Ps 18)

środa, 25 marca 2026

25 III, Bóg zstąpił na ziemię

«Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie on wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca».  (Łk 1, 26-38)

Dziś (w liturgii zawsze jest hodie=dziś) Bóg zstąpił na ziemię. Cicho, bez rozgłosu, w małej miejscowości zapytał pewną dziewczynę, która Mu powiedziała "niech mi się stanie według Twego Słowa". To jest takie przejmujące, radosne i nie oczekiwane.
Bóg - człowiekiem. Małym embrionem, który będzie rósł, rodził się, dojrzewał i ... umierał za nas, dla nas, dla naszego zbawienia.
Wdzięczność jest dziś moją modlitwą.

Fot. zrobiłam zdjęcie obrazkowi w mojej celi i za postacią Maryi odbiła się też moja twarz :)

wtorek, 24 marca 2026

24 III, uwierzyło

«Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja Jestem i że Ja nic sam z siebie nie czynię, ale że mówię to, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną; nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba». Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.  (J 8, 21-30)

Jezus czyni to, co Ojciec Go nauczył. To ujmuje, to porusza. Porusza zaufanie Ojcu. Wspólne Ich zaufanie.
Ostatnie zdanie tej perykopy też mnie porusza: kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.
Zbliża się wielki tydzień, chcę być z Jezusem i chce iść przez liturgię wierząc w Niego. To nie jest takie oczywiste, trzeba świeżości serca, świeżości patrzenia, świeżości miłości. Jest to możliwe, ale nie własną mocą. Liczę na łaskę. Pragnę jej.

poniedziałek, 23 marca 2026

23 III, w potrzasku

...Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz». (J 8, 1-20)

Różne oskarżenia mogły wokół brzmieć. Kobieta była w pułapce. Schwytana (choć bez tej drugiej grzeszącej połówki!). Postawiona w środku. Otoczona jak murem spojrzeniem pełnym złości, a może też i pożądania... Sytuacja bez wyjścia. Ukamienują...
Jak się znajdzie u boku Jezusa (nawet nie z własnej woli:) nie ma sytuacji bez wyjścia. On jest Zbawicielem, On ratuje.
Chwała Mu za to.

niedziela, 22 marca 2026

22 III, oczekiwać Pana

... A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata...».  (J 11, 1-45)

Jest tyle wątków w tej Ewangelii, że nie sposób ją ogarnąć :).
Dla mnie osobiście dziś ten wątek - zatrzymania się Jezusa i zgody na to wszystko, co przeżyją Łazarz i siostry jego w Betanii - jest jakoś kluczowy i niosący dobrą nowinę.
On miłuje. On pozwala na chorobę i śmierć. On wie, kiedy przyjść. Nic Mu z rąk się nie wymyka.

Dziś doświadczam pewnej niemocy w pewnym aspekcie. Też sytuacja bez wyjścia. Jakiś impas. Czuję, że postęp jest niemożliwy. Posyłam informację Jezusowi. 
Czy wierzę, że może tę sytuację uzdrowić. "Już cuchnie". 
Jednak wierzę, że On jest Zbawicielem. I że On miłuje zarówno mnie, jak i te osoby, z którymi dziś w relacyjności siedzę w grobie. 
Zapłacze na tym grobem. Stanie blisko... 
Pokładam nadzieję w Panu, †
dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie, *
dusza moja oczekuje Pana.
Bardziej niż strażnicy poranka *
niech Izrael wygląda Pana. (Ps 130)

sobota, 21 marca 2026

21 III, przyjąć Jezusa

Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: «Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw nie przesłucha i nie zbada, co on czyni?»  (J 7, 40-53)

Jezusa trzeba wysłuchać do końca (nie przesłuchać) i zbadać to, co uczynił. I z wiarą to przyjąć we własnym życiu.
Jak to nam się uda, to jesteśmy w ... królestwie Bożym.

piątek, 20 marca 2026

20 III, "od Niego jestem"

... A Jezus, nauczając w świątyni, zawołał tymi słowami: «I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam z siebie; lecz prawdomówny jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał». Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła.  (J 7, 1-2. 10. 25-30)

Jezus jest z Ojcem. Wie, że jest posłany. I wie, że nic z ręki Ojca nie wymknęło się... i nie wymknie się. A godzina Jego nadejdzie. Godzina, w której będzie w rękach ludzi. Ale i tak z rąk Ojca, że tej relacji, się nie wymknie... 

czwartek, 19 marca 2026

19 III, można powiedzieć

...Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki...

Józef jest człowiekiem, któremu Bóg może coś powiedzieć i on to przyjmuje. 
To mnie dziś urzekło w Józefie.
Św. Józefie, módl się za nami.

Fot. Św. Józef z młodym Jezusem - katedra szczecińska

środa, 18 marca 2026

18 III, relacja

...W odpowiedzi na to Jezus im mówił: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni..." J 5,17-30

Relacja Syna do Ojca (i wzajemnie) w Trójcy Świętej jest dla nas nie do pojęcia. Ale już relacja Jezusa do Ojca jest bardziej do "zrozumienia", do "przyjęcia", nawet do naśladowania.

niedziela, 15 marca 2026

sobota, 14 marca 2026

14 III, modlitwa

 «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!” Łk 18,9-14

Wdzięczność Bogu się należy, to fakt. Jednak wdzięczność za dary, a nie przez poniżanie innych. 
Cóż Ty, człowieku, wiesz o drugim, żeby go szufladkować i oceniać. Grzech kogoś może być niezwykłą trampoliną ku osobistej więzi z Miłosiernym.
„Oceniać innych za wyżej stojących od siebie” - tak pouczy św. Paweł.
Co do mnie należy? Na modlitwie stanąć w prawdzie czyli w pokorze. Stanąć jak dziecko - w zależności. I spróbować odnaleźć w sobie miłość…

piątek, 13 marca 2026

13 III, słuchaj i kochaj

«Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?» Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych». Mk 12,28n


Słuchaj!
To jest u podstawy. Nie będziesz kochał Boga, jeśli nie będziesz Go słuchał.
Mam w rodzinie małe dzieci i widzę jak długo one słuchają aż zaczną mówić…
Duchu Święty otwieraj moje uszy i serce, by słuchało, by słyszało. By usłyszało to jedynie ważne słowo: Jedyne Słowo Ojca wypowiedziane w Jezusie.

środa, 11 marca 2026

11 III, tylko Ty

Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić... (Mt 5, 17-19)

Jezu, tylko Ty jesteś wypełnieniem.

wtorek, 10 marca 2026

10 III, 77 razy

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?»...  (Mt 18, 21-35)

Znamy odpowiedź Jezusa. 77 razy.
Tak nam przebacza Bóg.
Chodzi o to, byśmy tu na ziemi byli bożymi ludźmi. 
Podobno tak się da :), skoro Jezus proponuje...

poniedziałek, 9 marca 2026

9 III, bliscy dla Boga

...Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman... (Łk 4, 24-30)

Czasem ci z daleka są bliżsi Bogu od tych z bliska...

niedziela, 8 marca 2026

8 III, u studni

...Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej»... (J 4, 5-42)

Przy studni. Miejsce spotkania. Miejsce pierwszej miłości.
Miłość Boga do człowieka. Miłość Boga do mnie. 
Bóg daje siebie, ale przyjąć Go, należy do mnie, do mojej decyzji.
Jezus przy studni. A nawet w oryginale "na studni" - zagradza dojście do studni...
Jezu, dziękuję, że jesteś przy moich studniach...

piątek, 6 marca 2026

6 III, poznali i zamknęli się

... Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi. Toteż starali się Go pochwycić, lecz bali się tłumów, ponieważ miały Go za proroka. (Mt 21, 33-43. 45-46)

Poznać i zamknąć się na łaskę prawdy, to jest smutne.
Panie, nie chcę odwracać głowy i serca od Ciebie.
Panie, nie pozwól mi na to.

czwartek, 5 marca 2026

5 III, dobro czyń

...Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany... (Łk 16, 19-31)

Umarł jeden i umarł drugi. 
Nic na tamtą stronę nie zabierzemy. (To myśl egoistyczna :).
Tu możemy dobro czynić. Po prostu czynić. Bezinteresownie.
Czy Łazarz czynił dobro? Nie wiem, nic na ten temat nie ma w przypowieści. Zakładam, że miał dobre serce, bo psy rozpoznają dobrego człowieka...

Tam dobro będzie dla nas. Nawet nie jako nagroda, ale jako uzewnętrznienie naszego dobrego serca... Dobro nie ginie, dobro jest wieczne. Wrażliwość na drugiego jest czymś boskim. Brak wrażliwości prowadzi ostatecznie do pustki, do piekła...

wtorek, 3 marca 2026

3 III, pycha czyha

Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.  (Mt 23, 1-12)

Pycha czyha. 
Jest lekarstwo na nią.
Zażywajmy ;)

poniedziałek, 2 marca 2026

2 III, rozszerzanie serca

Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie. (Łk 6, 36-38)

Proste zasady. Nie łatwe jednak w wykonaniu...
Potrzeba, by Duch Święty rozszerzał serce.

niedziela, 1 marca 2026

1 III, nie zawężaj widzenia

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło... (Mt 17, 1-9)

Jesteśmy Bożymi od chwili chrztu. Ale na codzień nie chodzimy skąpani w świetle bożym. Nam towarzyszy obłok, nawet może często i ciemność.
A jednak Przemienienie Jezusa niesie nam nadzieję. Skoro jesteśmy w Nim, to jest w nas światłość Jezusa. Może bardzo głęboko ukryta...
Po Przemienieniu będzie Golgota, ale też po Golgocie będzie poranek Zmartwychwstania. O tej całości trzeba pamiętać. O tej całości mówi dziś Ewangelia.
Żebyśmy nie patrzyli fragmentarycznie na cierpienie, na Golgotę, bo ona absorbuje i wciąga, zwłaszcza, kiedy kusiciel nie odstępuje... 
Będzie zmartwychwstanie! Nie bój się, wierz tylko!

Fot. w warszawskim kościele