Boże, Ty dla miłujących Ciebie przygotowałeś niewidzialne dobra, † wlej w nasze serca gorącą miłość ku Tobie, abyśmy miłując Ciebie we wszystkim i ponad wszystko, * otrzymali obiecane dziedzictwo, które przewyższa wszelkie pragnienia.
niedziela, 16 sierpnia 2026
16 VIII, złap za Słowo
sobota, 15 sierpnia 2026
15 VIII, wypadało :)
"Wypadało, aby Ta, która wydając na świat Zbawiciela, zachowała nieskalane dziewictwo, także po śmierci pozostała nietknięta skażeniem ciała. Wypadało, aby Ta, która w swym łonie nosiła Stwórcę, jako Dziecię, została przyjęta do Boskich przybytków. Wypadało, by Oblubienica Ojca zamieszkała w niebieskich komnatach. Wypadało, aby Matka, która patrzyła na Syna swego przybitego do krzyża i której serce przeszył miecz boleści, oszczędzony Jej w chwili wydania na świat Zbawiciela, oglądała Go królującego wraz z Ojcem w niebie. Wypadało, aby Matka Boga miała wszystko to, co należy do Jej Syna, aby jako Matka i Służebnica Boga była czczona przez wszystkie stworzenia". Św. Jan Damasceński
piątek, 14 sierpnia 2026
14 VIII, kto może pojąć
czwartek, 13 sierpnia 2026
13 VIII, przebacz
poniedziałek, 10 sierpnia 2026
10 VIII, z Tobą Panie
niedziela, 9 sierpnia 2026
to już 10 lat - śp. Witold OP
9 VIII, krocząc po wodzie
piątek, 7 sierpnia 2026
7 VIII, zaprzyj się
czwartek, 6 sierpnia 2026
6 VIII, światło [od] Boga
poniedziałek, 3 sierpnia 2026
3 VIII, nie mam nic
niedziela, 2 sierpnia 2026
2 VIII, nie potrzebują odchodzić
sobota, 1 sierpnia 2026
1 VIII, już podmówiona
piątek, 31 lipca 2026
31 VII, pytania
czwartek, 30 lipca 2026
30 VII, wyciągną na brzeg
...Dzisiaj spotykamy ludzi, którzy trzymają się jedynie surowych zasad, nakazują karę dla wichrzycieli, wołają: „nie dawajcie psom tego, co święte”, „niech ci będzie jak… celnik” ten, który gardzi Kościołem, żądają, żeby odciąć od ciała jeden z członków powodujących zgorszenie (Mt 7,6; 18,17; 5,30). Niech niewczesna gorliwość wzbudza duży niepokój w Kościele, bo chcieliby wyrwać chwast przed czasem, a ich zaślepienie sprawia, że sami stają się wrogami jedności Jezusa Chrystusa. […]
Strzeżmy się, aby nie wpuszczać do naszych serc tych zarozumiałych myśli, starając się odseparować od grzeszników, aby się nie zbrukać w kontakcie z nimi, pragnąc stworzyć grupę uczniów czystych i świętych. W taki sposób tylko rozerwiemy jedność, pod pretekstem nieobcowania ze złymi. Wręcz przeciwnie, przypomnijmy sobie przypowieści z Pisma, natchnione słowa, uderzające przykłady, gdzie jest nam ukazane, że źli byli zawsze obok dobrych w Kościele, aż do końca świata i do dnia sądu, a ich uczestnictwo w sakramentach nie przynosiło szkody dobrym, jeśli tylko ci nie brali udziału w ich grzechach.
niedziela, 26 lipca 2026
26 VII, synergei (współdziała)
Bardzo się cieszę, że św. Paweł zapisał to, co zapisał :)
piątek, 24 lipca 2026
24 VII, współpracuj z darem rozumu
środa, 22 lipca 2026
22 VII, wytrwałość
Choćby eremita niekiedy nie mógł się modlić, ponieważ inne myśli zajmują mu umysł i będzie miał wiele roztargnień, niech jednak nie zaniedbuje tego, by się udać na miejsce modlitwy, i na klęczkach przed obrazem Chrystusa lub w inny sposób, według własnej pobożności, niech tak trwa określony czas w pełni przekonany, że taka wytrwałość będzie mu poczytana za modlitwę. Jeżeli w tym wytrwa, wkrótce za sprawą łaski Pana odczuje słodycz modlitwy (Reguła życia eremickiego, ŹrMon 71, s. 95).
wtorek, 21 lipca 2026
21 VII, w rodzinie
poniedziałek, 20 lipca 2026
20 VII, znak od Jezusa
niedziela, 19 lipca 2026
19 VII, róść aż do żniwa
niedziela, 12 lipca 2026
12 VII, ziarno=Słowo= dar
poniedziałek, 6 lipca 2026
6 VII, ON się nam daje cały
niedziela, 5 lipca 2026
5 VII, prawdziwe ukojenie
sobota, 4 lipca 2026
4 VII, świętować z Chrystusem
„Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?” Dlaczego? Ponieważ dla was post jest kwestią prawa, a nie spontanicznym darem. Post, sam w sobie, nie ma wartości, to, co się liczy, to pragnienie poszczącego. Jaką korzyść myślicie osiągnąć, kiedy pościcie pod przymusem? Post jest wspaniałym pługiem, żeby zaorać pole świętości: odwraca serca, wykorzenia zło, wyrywa grzech, zakopuje przywary, sieje miłość, podtrzymuje żyzność i przygotowuje żniwa niewinności. Uczniowie Chrystusa są w samym sercu dojrzałego pola świętości, zbierają snopy cnót, korzystają z chleba nowego zbioru: nie mogą zatem praktykować przestarzałych postów. „Dlaczego Twoi uczniowie nie poszczą?” Pan im odpowiada: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi?” Kto się żeni, odstawia post na bok, porzuca surowość; całkowicie oddaje się radości, uczestniczy w bankietach, okazuje się uprzejmy, serdeczny i wesoły; robi wszystko, co mu dyktuje miłość do oblubienicy. Chrystus zatem świętował swoje zaślubiny z Kościołem. To dlatego uczestniczył w ucztach; nie odmawiał tym, którzy Go zapraszali. Pełen życzliwości i miłości, ukazywał się ludzki, przystępny i kochający. Ponieważ chciał zjednoczyć człowieka z Bogiem, a swoich towarzyszy uczynić członkami boskiej rodziny. (Św. Piotr Chryzolog)
piątek, 3 lipca 2026
3 VII, zaczerpnąć od innych
czwartek, 2 lipca 2026
2 VII, widząc ich wiarę
środa, 1 lipca 2026
1 VII, szanuje ich wybór
niedziela, 28 czerwca 2026
28 VI, swój krzyż
Wpadło jakoś do mojej poczty :), a tak mi pasuje jako komentarz na dziś, więc się podzielę:
„…co dzieje się w naszym wnętrzu, gdy ktoś nas rani? Pierwszym odruchem jest niemal zawsze wskazanie winnego. Analizujemy cudze słowa, oceniamy intencje, wracamy pamięcią do wydarzeń, próbując udowodnić, że to ktoś inny ponosi odpowiedzialność za nasz niepokój. Ewagriusz kieruje jednak uwagę w zupełnie inną stronę. Nie pyta najpierw o zachowanie drugiego człowieka, ale o to, dlaczego właśnie ta sytuacja tak mocno poruszyła nasze serce. Dlaczego jedne słowa potrafimy puścić mimo uszu, a inne nosimy w sobie przez wiele dni? Czy źródłem cierpienia zawsze jest to, co usłyszeliśmy, czy czasem także to, co już wcześniej nosiliśmy w sobie? Refleksje nie zachęcają do lekceważenia krzywdy ani do usprawiedliwiania zła. Zapraszają natomiast do trudniejszej drogi – potraktowania każdego bolesnego doświadczenia jako okazji do poznania własnego wnętrza. Bo być może największą przeszkodą w życiu duchowym nie jest to, że spotykamy trudnych ludzi, lecz to, że zbyt rzadko wykorzystujemy takie spotkania, by odkryć prawdę o sobie.” (Benedyktyni z Tyńca)
niedziela, 21 czerwca 2026
21 VI, nie bójcie się
sobota, 20 czerwca 2026
20 VI, ważniejsi
Nie jest tu mowa o tym, że mamy nic nie robić. Jest to mowa o tym, że jesteśmy w dłoniach Ojca.
czwartek, 18 czerwca 2026
18 VI, relacja
Modlitwa zaczyna się nie od słów, zaczyna się od relacji.
środa, 17 czerwca 2026
17 VI, w ukryciu
sobota, 6 czerwca 2026
6 VI, wydać siebie
piątek, 5 czerwca 2026
5 VI, każdego dnia
Lecę na Międzynarodowy Kongres Miłosierdzia do Wilna
czwartek, 4 czerwca 2026
4 VI, Pokarm Prawdziwy
"Niechaj będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament, prawdziwe Ciało i Krew Pana naszego Jezusa Chrystusa"
środa, 3 czerwca 2026
3 VI, przy zmartywychwstaniu
wtorek, 2 czerwca 2026
2 VI, czyj obraz odbijasz sobą?
... On poznał ich obłudę i rzekł do nich: «Czemu Mnie wystawiacie na próbę? Przynieście Mi denara, chcę zobaczyć». Przynieśli, a On ich zapytał: «Czyj jest ten obraz i napis?» ... (Mk 12, 13-17)
„Bóg czynił człowieka na Swój obraz, podobnego Jemu” (Rdz 1,26). Zwróćcie uwagę, proszę was, na ważność tych słów. Bóg – wszechmogący, niewidzialny, nieoszacowany, lepiąc człowieka z gliny, uszlachetnił go obrazem swojej własnej wielkości. Co mają wspólnego człowiek i Bóg, glina i duch? Ponieważ „Bóg jest duchem” (J 4,24). Jest to zatem znak wielkiego szacunku do człowieka, że Bóg obdarzył go obrazem swej wieczności i podobieństwem do własnego życia. Wielkością człowieka jest jego podobieństwo do Boga, jeśli tylko je zachowuje... (św. Kolumban)
poniedziałek, 1 czerwca 2026
1 VI, lecz...
niedziela, 31 maja 2026
31 V, tak umiłował, aż tak
Tak. Aż tak...
sobota, 30 maja 2026
30 V, miejsce Życia
piątek, 29 maja 2026
29 V, co to wszystko znaczy?
Zawsze ta perykopa mnie intrygowała. Cała ta sprawa z figą. Ale jest to wplecione w kontekst wizyty Jezusa w Jerozolimie, mocnej wizyty w świątyni, oczyszczenie jej... To nie bez znaczenia. Jeszcze ten głód, po wyjściu z Betanii - przecież był u przyjaciół, czyżby nie dali Mu jeść?
Dlaczego Jezus przeklął figowca? Co oznacza jego uschnięcie? Ta ewangelia pokazuje nam, że dobroć Jezusa to nie pobłażliwość. Jego dobroć idzie w parze z prawdą, która tu przyobleka się w szatę prorockiej wypowiedzi. Nie bez znaczenia jest fakt, że u Marka scena z figowcem łączy się z wydarzeniem oczyszczenia świątyni, która została wkomponowana w środek opowieści.Jezus z uczniami są w Jerozolimie, ale nocują u przyjaciół w Betanii. Wychodząc stamtąd rano Jezus poczuł głód. Jest to dziwne, gdyż na pewno przed wyjściem zostali ugoszczeni śniadaniem. O jaki „głód” tu chodzi? Tęsknota Boga za sercem człowieka: „Biada mi, żem się stał jak pokłosie w lecie, jak resztki po winobraniu: nie ma grona do zjedzenia ani wczesnej figi, której łaknę” - mówi Bóg (Mi 7,1). Jest to symboliczny opis braku sprawiedliwych w Jerozolimie, w czasach Micheasza (VIII w. przed Chr.). Bóg szuka ludzkiego serca.Jezus zauważa drzewo figowe. Jest to roślina powszechnie występująca w Palestynie. Gubi liście na okres zimowy, wypuszcza nowe na wiosnę (por. Mk 12,38). W Biblii po raz pierwszy z drzewem figowym spotykamy się już w biblijnym raju, gdy po zjedzeniu owocu Adamowi i Ewie „otworzyły się oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski” (Rdz 3,7). Oni jako pierwsi poprzestali na “liściach”.O figach dużo znajdziemy w Biblii. Drzewa figowe owocowały dwukrotnie w ciągu roku. Najsmaczniejsze są wczesne owoce dojrzewające w czerwcu, dlatego w Biblii określano je jako bakkura Jr 24,3 (figa wyborna) lub bikkura (Oz 9,10; Mi 7,1; Na 3,12), czyli owoce pierwsze, wczesne. Z kolei owoce dojrzewające od sierpnia do września stanowiły drugi zbiór i określano je hebrajskim słowem qajic (Jr 48,32) - figi jesienne, figi zbierane jesienią, figi „zepsute”… Jakich fig szukał Jezus?Jezus szuka owocu, ale są tu same liście, bo nie jest to czas owocowania. Dlaczego więc Jezus szuka owocu? Niektórzy próbują następująco tłumaczyć komentarz ewangelisty: „przecież, czyż nie był to czas na figi?”. Kontekst zdania zwraca uwagę, iż Jezus widząc liście figi szukał „czy zatem znalazłby coś na niej”. Liście mają być oznaką żywotności drzewa.Według Pliniusza Starszego, figowiec ma produkować owoce przed pojawieniem się liści (Historia Naturalis 16.49).Inni uważają, iż drzewo figowe tuż po pojawieniu się liści wydaje tzw. „zawiązki owoców”, które są znakiem rychłego owocowania, Pnp 2,13: „Drzewo figowe wydało zawiązki owoców (hbr. pag) i winne krzewy kwitnące już pachną. Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź!”. Może być też tak, iż po zakończeniu owocowania pozostają też na drzewie pojedyncze owoce (figi zimowe), które mogą nawet dotrwać do następnego sezonu.A zatem, pomimo, iż nie był to sezon figowy, mogłoby w każdym razie coś na tym drzewie się znaleźć. Biorąc pod uwagę, iż figowiec miał liście, czyli rozpoczął już okres wegetacji. Czy jednak Jezus rzeczywiście chciał jeść figi?Figa jest zarówno symbolem czasów mesjańskich, jak i samego ludu przymierza. I na figowcu widzianym przez Jezusa nie ma owocu. Jest tylko zewnętrzne piękno drzewa okrytego liśćmi, co daje pozór życia. Ale tego życia nie ma. Stąd pojawiają się słowa Jezusa wypowiedziane do drzewa (co wzmacnia znaczenie symboliczne tekstu): „Niech już nikt nigdy nie je z ciebie owocu”. Czyli już nigdy nie nastąpi „czas na figi”? Czyżby „czas fig” przeminął bezpowrotnie? Do czego się to odnosi?Nie bez znaczenia jest fakt „złączenia” z perykopą o figowcu tekstu o oczyszczeniu świątyni. Jezus oczekuje owocu z drzewa, które wskazuje na gotowość do jego wydania, tak jak świątynia, w której powinno kwitnąć życie religijne, jednak stała się „jaskinią zbójców”. Czas na figi, czas oczekiwania na owoc przeminął, tak też przeminie czas świątyni, której miejsce zajmie sama osoba Jezusa, ponieważ On stanie się centrum wiary Izraela. W tym przypadku drzewo to odczytywane jest jako przywódcy duchowi narodu izraelskiego, którzy powstrzymują naród od prawdziwego wydania owoców kultu w świątyni. Kara dotknie jednak nie tylko elity religijne ale także świątynię, która nie spełniając swojej funkcji zostanie zniszczona.Uczestnictwo w kulcie nie miało żadnego wpływu na ich życie. Wręcz przeciwnie – stawało się zasłoną („kryjówką”) dla ich nieprawego postępowania i usprawiedliwieniem uczynków. Mogli być uznani za porządnych ludzi, a w rzeczywistości byli niegodziwi. Jezus odnosi się do kontekstu czasów Jeremiasza. Był to czas zbliżającego się upadku świątyni, najazdu babilońskiego. Jeremiasz, młody kapłan upominał swoich rodaków. Fakt posiadania świątyni i Bożych obietnic doprowadził ich do bezkarności.Scena wypędzenia ze świątyni kupców ma walor symboliczny. Jest realizacją proroctwa z Za 14,21, w którym opisuje się wypędzenie kupców (w tekście hebrajskim mamy słowo „Kananejczycy”, którzy byli w tych czasach synonimem zręcznych handlarzy) ze świątyni, aby mógł tam przybyć Bóg i dokonać zmiany rzeczywistości.Moment Wcielenia jest inauguracją nowej obecności Boga wśród swego ludu. Nie jest ona związana z określonym punktem na ziemi, jak w przypadku wielu religii, lecz z „ciałem”, osobą Jezusa Chrystusa, który jest Bogiem w ludzkim ciele. Stąd kult chrześcijański jest związany z ideą OBECNOŚCI.Drzewo jest uschłe do korzeni. Nie można tego zobaczyć, bo część korzeni znajduje się pod ziemią, ale to wyrażenie ma ukazać totalne wypełnienie się słów Jezusa i moc Jego słowa.Uschła figa to znak zakończenia pewnego etapu.Piotr, widząc to nazajutrz, jest zdumiony. Przypomina sobie słowa Jezusa (drugi raz przypomni sobie, co Jezus mu powiedział po zaparciu się - 14,72). Pamięć słów Jezusa prowadzi do przemiany. A Jezus w odpowiedzi zwraca uwagę wszystkich uczniów na rolę wiary i modlitwy. Czy jest to lekarstwo na bliską katastrofę, zburzenie świątyni? Jezus przywołuje przedziwny obraz góry wpadającej do morza. I możliwe, że w tym momencie przechodzi przez Górę Oliwną (zmierzając z Betanii do Jerozolimy). Według Za 14,4 góra ta miała pęknąć. A ze szczytu Góry Oliwnej widać w oddali Morze Martwe. A może chodzi tu o wzgórze świątynne, które, w myśl Iz 2,2, „zaleją” jak morze narody pogańskie?Świątynia stała się miejscem martwej i powierzchownej modlitwy. Każdemu grozi powierzchowny rytualizm, rutyna, „liście” pobożności warg, z zimnym, obojętnym sercem.A przecież to człowiek ma się stać opartym na wierze „domem modlitwy”, mieszkaniem Boga.Jego najsłodszą figą, której owocem miłości Bóg będzie się cieszył i rozkoszował. Bo serce człowieka to “niebo” Boga.Przyjdź, Umiłowany, do swojego ogrodu, spożywaj Twoje owoce, dojrzewające w promieniach Ducha Świętego. (s. Judyta Pudełko)
czwartek, 28 maja 2026
28 V, kielich do wypicia
środa, 27 maja 2026
27 V, w drodze z Jezusem
«Oto idziemy do Jerozolimy. A tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie». Wtedy podeszli do Niego synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, i rzekli: «Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy» ... (Mk 10, 32-45)
wtorek, 26 maja 2026
26 V, czas sobie gna
piątek, 22 maja 2026
22 V, Ty wiesz
Fot. jezioro Galilejskie, na brzegu którego miała miejsce ta rozmowa.
czwartek, 21 maja 2026
21 V, aby świat uwierzył
Przybądź Duchu Święty, spuść z niebiosów wzięty światła Twego strumień, … nagnij, co jest harde, rozgrzej serca twarde, prowadź zabłąkane…
środa, 20 maja 2026
20 V, tak jak My
wtorek, 19 maja 2026
19 V, żyć życiem wiecznym
Woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody żywej, wytryskującej ku życiu wiecznemu". Nowy to rodzaj wody, żywej i wytryskującej. A tryska ona na tych, którzy są tego godni. Dlaczego Chrystus łaskę Ducha Świętego określa mianem wody? Dlatego, że wszystko istnieje dzięki wodzie. Woda daje życie roślinom i zwierzętom; woda spada z nieba w postaci deszczu. Woda spada zawsze w ten sam sposób i w tej samej postaci, ale jej skutek jest różnoraki: inny w palmach, inny w krzewie winnym, i w całej naturze daje się odczuwać jej wpływ, a jest on zawsze ten sam, gdyż nie może różnić się od swej natury. Także i deszcz jest zawsze taki sam i nie spada różny, ale przystosowuje się do struktury przyjmujących go i dla każdego staje się tym, czego potrzebuje.Podobnie Duch Święty: jeden i taki sam, niepodzielny, rozdziela łaski każdemu tak, jak chce. Schnące drzewo, gdy otrzyma wodę, wypuszcza pędy. Tak samo grzesznik przyniesie owoce sprawiedliwości, gdy przez pokutę stanie się godny daru Ducha Świętego. Jeden i ten sam Duch Święty działa w różny sposób z woli Boga i w imię Chrystusa… (Cyryl Jerozolimski)
Fot. Samarytanka, która staje się studnią… Bo Jezus powiedział: „…woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody tryskającej ku życiu wiecznemu…”


































