Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiara. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 kwietnia 2017

25 IV, mój dom

"...Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: W imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie". 
Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. (Mk 16,15-20)

Zdanie mówiące o byciu Jezusa po prawicy Ojca daje siłę i gwarancję słowom wypowiedzianym wcześniej o nas, którzy wierzymy w Chrystusa i Chrystusowi.
Ta wiara Chrystusowi i Jego Słowu jest jak skała fundamentu. Fundamentu się nie podważa.
Nie podważa się miłości, która poszła za mnie na krzyż. Tak jak nie rujnuje się własnego domu. Ale mieszkanie w domu, jak też mieszkanie w wierze jest również własną decyzją. By nie zostać na własne życzenie człowiekiem bezdomnym...

środa, 1 lutego 2017

1 II, w moim sercu

...A Jezus mówił im: „Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony”. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu.  (Mk 6,1-6)

Jestem dalej w klimacie wczorajszego "tłumu". Z tym, że dziś to "tłum" bardzo znany, swojski, rodzimy. Jezus jest i właśnie naucza najbliżej - w moim sercu.
Niedowiarstwo moje o tym, że może On przemawiać i uzdrawiać tak blisko - w sercu moim, które przecież przez konsekrację należy do Niego - może zamknąć moje serce na przyjęcie daru, jakiego przecież pragnę najgłębiej: daru Jego miłującej i zbawczej Obecności.

Bardzo mnie dziś ujął tekst z brewiarza z Godziny Czytań, to jest tekst z dzieła bp Diadocha, O doskonałości duchowej, fragment zacytuję:
... oczyszczenia umysłu może dokonać jedynie Duch Święty. Dopóki nie wkroczy mocniejszy i nie pokona złodzieja, jego zdobycz nie zostanie odzyskana. We wszystkich zatem sprawach trzeba wesprzeć działanie Ducha spokojem, aby nieustannie płonęło w nas światło mądrości. Gdy ono oświeca głębokości umysłu, wówczas nie tylko ujawniają się, ale także pod wpływem świętego i chwalebnego światła słabną mroczne i podstępne zasadzki szatana. Dlatego Apostoł powiada: "Ducha nie gaście", to jest, nie zasmucajcie Ducha Świętego przez złe czyny i przewrotne myśli, aby nie zaprzestał osłaniać was swoim światłem. W rzeczywistości to nie światło Ducha Świętego, wieczne i ożywiające, gaśnie, ale raczej Jego zasmucenie, czyli oddalenie, pozbawiając umysł światła poznania, pozostawia go w ciemnościach i mroku. Zmysłem duszy jest ów doskonały smak, którym rozróżniamy sprawy naszego życia. Podobnie jak przy pomocy smaku rozstrzygamy trafnie, jeżeli cieszymy się dobrym zdrowiem, co dobre, a co złe, i dążymy do tego, co przyjemne, tak też dusza, jeśli się cieszy pełną równowagą i wolna jest od nadmiernych trosk, zdolna jest odczuwać Bożą pociechę. Potrafi też na długo zachować wspomnienie jej słodyczy poprzez pogłębianie miłości.
O miłość więc dziś się modlę dla siebie (i nie jest to egoizm, ale właśnie altruizm) i dla aspirantek, którym towarzyszę, one dziś obrzędowo proszą o przyjęcie do postulatu.

czwartek, 5 stycznia 2017

5 I, droga do Boga

Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: „Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy, Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu”. Rzekł do niego Natanael: „Czyż może być co dobrego z Nazaretu?” 
Odpowiedział mu Filip: „Chodź i zobacz”. (J 1,43-51)

Wczoraj Andrzej przyprowadził Szymona do Jezusa, dziś Filip Natanaela. Tak bardzo osobiście, niejako z serca do serca rozprzestrzenia się wiara. Jak zaczyn...
Dziękuję dziś Bogu za moich przewodników do Niego: zaczynając od Rodziców, dziękuję za Babcię, za panią Jadzię, za kapłanów, za przyjaciół, za wspólnoty, za tych, którym sama staję przewodnikiem, bo to też zobowiązuje i prowadzi do większej miłości Boga.
Papież Benedykt w adhortacji Verbum Domini zachęcał:
Dlatego zachęcam wszystkich wiernych, by odkrywali na nowo osobiste i wspólnotowe spotkanie z Chrystusem, Słowem Życia, które stało się widzialne, i by stawali się Jego zwiastunami, aby dar życia Bożego – komunia – rozprzestrzeniał się coraz bardziej w całym świecie. Uczestniczenie bowiem w życiu Boga, Trójcy Miłości, daje « pełną radość » (por. 1 J 1, 4). Nieodwołalnym darem i zadaniem Kościoła jest dzielenie się radością rodzącą się ze spotkania z Osobą Chrystusa, Słowem Bożym obecnym pośród nas. W świecie, który często uważa Boga za zbytecznego lub obcego, my – podobnie jak św. Piotr – wyznajemy, że tylko On ma « słowa życia wiecznego » (J 6, 68). Nie ma rzeczy ważniejszej od tego, by umożliwić na nowo dzisiejszemu człowiekowi dostęp do Boga – do Boga, który przemawia i przekazuje nam swoją miłość, abyśmy mieli życie w obfitości (por. J 10, 1).
Jeszcze jeden cytat, tym razem z książki Scotta Hahna "Nieście i przyjmujcie Dobrą Nowinę":
"Każdego dnia, w codziennych warunkach, Chrystus wzywa nas do siebie. Nie ma tylko jednego wezwania. Jest ich dużo. I to nie jedno "tak" czyni ucznia. Życie chrześcijańskie jest nieustannym "tak" - "tak" dla prawa Bożego, "tak" dla woli Bożej, "tak" dla łaski Bożej. Im więcej razy wypowiadamy "tak", tym bardziej wzrasta nasza miłość. A im bardziej wzrasta nasza miłość, tym bardziej okazujemy się ewangelizującymi katolikami, dzielącymi się swoją wiarą, głoszącymi Bożą miłość".

sobota, 12 listopada 2016

12 XI, wzięcie w obronę

...„Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18,1-8)

Ważne słowa. Zapewnienie Jezusa o trosce Ojca.
Modlę się więc do Ducha:
Panie, niech nie ustanie w nas wiara, że Twoje przyjście jest wzięciem nas w obronę!
Na Mszy świętej dziś uderzyła mnie modlitwa po komunii, gdzie Kościół prosi Pana dla serc naszych o dar męstwa i pokoju. Całą mocą wołam i ja o te dary.

Nie mogę nie wspomnieć dziś o o. Witoldzie, bo to jego imieniny, które po raz pierwszy świętuje po tamtej stronie... Nie napiszę już sms-a do niego, nie zadzwonię, nie usłyszę charakterystycznego "halo", ani nie poprzekomarzamy się po litewsku... Żal. Brak mi go tu, na ziemi.
Jednak wiem, że jest w królestwie, gdzie może rozgościć się na szerokiej kanapie (jak lubił) i słuchać z uwagą westchnień bliskich serc z ziemi (umiał słuchać). Jestem przekonana, że w Domu Ojca jest u siebie i że o nas nie zapomina.
Meski uz mus, Vytautasie.

wtorek, 25 października 2016

25 X, co w moim ogrodzie?

„Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki powietrzne gnieździły się na jego gałęziach”. (Łk 13,18-21)

Wziął i posadził w swoim ogrodzie...
Wychowałam się w mieście, ale jeździłam na wieś i wiem, co to jest swój ogród. Pamiętam, co chciałam, by tam rosło. Pamiętam, co sadziłam i co pielęgnowałam.
Ogród serca też istnieje. I każdy go ma. Co tam rośnie, zależy od tego, co posadziliśmy i co pielęgnujemy.

niedziela, 2 października 2016

2 X, wpływ na rzeczywistość

Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna. (Łk 17, 5-10)

Tak powiedział Pan. Jak to rozumieć? Najprościej chyba tak, że wiara ma wpływ na rzeczywistość.
Rozpoczął się miesiąc październik, Kościół w tym czasie odmawia różaniec. Modlitwa to prosta i trudna zarazem. Pewne jest, że spotykamy w niej Maryję, tę której wiara miała wpływ na rzeczywistość i te tajemnice właśnie rozważamy w różańcu.
Dziś też wspomnienie św. Aniołów Stróżów. Oni są nam pomocą, byśmy czynili to, co powinniśmy wykonać. Dziękuję mojemu Aniołowi. Chcę być uważna na jego sugestie.

piątek, 23 września 2016

23 IX, wyznanie

"Za kogo uważają Mnie tłumy?" Oni odpowiedzieli: "Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał". Zapytał ich: "A wy za kogo Mnie uważacie?" Piotr odpowiedział: "Za Mesjasza Bożego". Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: "Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie". Łk 9, 18-22

Piotr odważnie wyznał wiarę patrząc w oczy Jezusowi, a miało to miejsce po pierwszym rozmnożeniu chleba! To istotny kontekst.
W innym kontekście - męki i krzyża - nie zdał tegoż egzaminu..., aż znowu spojrzał Jezusowi w oczy.
Patrzeć na Jezusa, patrzeć w różnych chwilach na Niego, ale przede wszystkim patrzeć na Ukrzyżowanego, to miejsce poznawania Mesjasza Bożego. Tak czynili Patronowie mojej Wspólnoty: św. Jadwiga Królowa i bł. Michał Giedroyć. Poznali w Krzyżu Miłość, która ich pociągnęła do podobnego miłowania.
Dzisiejszy Patron dnia św. ojciec Pio również przeszedł w życiu drogę krzyża i miłowania.

Aby nasza wiara była pełnym poznaniem Jezusa, musimy w jakiś sposób doświadczyć Jego śmierci i zmartwychwstania - doświadczyć w sobie (o. M. Łusiak SJ)

wtorek, 13 września 2016

13 IX, bp Ryś o obecności Jezusa

Dziś dobra lektura, bp Ryś, mówił do kapłanów m.in. o obecności Jezusa. Przeczytałam i jestem przekonana, że muszę to tu umieścić:

"... bo rzeczywiście ten rzymski oficer ma w sobie wiarę w moc słowa Jezusa: „powiedz słowo, powiedz słowo, …, bo ja też mówię i moje rozkazy są wypełniane; powiedz słowo”. On jest przekonany, że Jezus ma słowo „z mocą”, ale… Jezus nie wypowiada tego słowa, w zapisie Łukaszowym. U pozostałych Ewangelistów – Jezus to słowo wypowiada, ale u Łukasza – nie. 
Jedyne zdanie, które Jezus tu mówi (wg trzeciej Ewangelii), zostaje wypowiedziane nie do setnika i nie do wysłańców, których ten przysłał, ale do tłumu: „Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu” (Łk 7, 9). Ale Jezus nie wypowiada słowa, które ma tego sługę podnieść...
Jezus uzdrawia samą obecnością. Samą obecnością! 
„Wybrał się” w stronę jego domu. Wykonuje ruch w jego stronę, a kiedy jest już blisko (por. Łk 7, 6), dokonuje się uzdrowienie, które „się rodzi” z samej obecności Jezusa. Wystarczy, że Jezus jest! Wcale nie musi nic mówić! Wcale nie musi nic mówić! Jest coś, co jest jeszcze bardziej podstawowe od mocy Jego słowa; jest to moc Jego obecności! 
I to jest bardzo ważne, by samemu tego doświadczyć i prowadzić innych w kierunku tego doświadczenia, ponieważ nie brakuje w życiu takich sytuacji, kiedy mamy poczucie, że Jezus nie mówi. Chcielibyśmy od Niego usłyszeć słowo, a On go wcale nie wypowiada. My nawet wiemy, jakie powinno być to słowo, żeby je powiedział, wtedy najczęściej go nie wypowiada. Oczekujemy od Niego, że coś powie, a On milczy. Jak ogromnie nam jest wtedy potrzebna wiara w Jego obecność, że On jest, jest tutaj, i sama Jego obecność wszystko zmienia, bo ta obecność jest pełna mocy! 
To dotyczy rzeczywistości naszej modlitwy, bo na modlitwie dość często się zdarza, że nie słyszymy nic, ale decydujące jest „stać” w obecności Jezusa: jeśli trzeba, to siedzieć; jeśli trzeba, to klęczeć; a jeśli taka wola Boża, to przespać się. Papież Franciszek mówił do nas w czasie rekolekcji dla księży w Rzymie (bardzo piękne to było!): „idźcie przed Najświętszy Sakrament i jak trzeba, to się prześpijcie!”. To bardzo takie podbudowujące, zasadniczo! 
Mówił też, że można spać także w towarzystwie Matki Bożej; to też bardzo ładne! 
Idź i śpij, ale idź w tę obecność! Ona jest mocna, ona jest uzdrawiająca, ona jest przemieniająca! Obecność Jezusa! To jest pierwsze, na co warto zwrócić uwagę przy zapisie Łukasza: nie pada słowo uzdrawiające, Jezus tylko jest blisko i to wystarczy!...". Cytuję ze strony Salwatorianów.

środa, 3 sierpnia 2016

3 VIII, wierzyć

To mówi Pan: „Znajdzie łaskę na pustyni naród ocalały od miecza; Izrael pójdzie do miejsca swego odpoczynku. Pan się mu ukaże z daleka. Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość. Znowu cię zbuduję i będziesz odbudowana, Dziewico-Izraelu. Przyozdobisz się znów swymi bębenkami i wyjdziesz wśród tańców pełnych wesela. Będziesz znów sadzić winnice na wzgórzach Samarii; uprawiający będą sadzić i zbierać. Nadejdzie bowiem dzień, kiedy strażnicy znów zawołają na wzgórzach Efraima: «Wstańcie, wstąpmy na Syjon, do Pana, Boga naszego!»
To bowiem mówi Pan: « Wykrzykujcie radośnie na cześć Jakuba, weselcie się pierwszym wśród narodów! Głoście, wychwalajcie i mówcie: «Pan wybawił swój lud, Resztę Izraela!»” (Jr 31,1-7)

Albo już się starzeję albo serce topnieje, bo wzrusza mnie ostatnio wiele...
Dzisiejsze I czytanie też zwilżyło moje oczy. Wierzę tym słowom, wierzę w kontekście ŚDM-u, w kontekście mojej wspólnoty, w kontekście siebie samej, w kontekście całego Kościoła.
Niech moja wiara nie będzie mniejsza od wiary kananejki ((Mt 15,21-28).
Raduję się moim Panem. Wiem, że jest miłosierny. Wiem, że jest Obecny w każdej chwili mego życia, w każdej okoliczności i w każdym wewnętrznym czy zewnętrznym zmaganiu.
Mój Baranku, mój Pasterzu, uwielbiam Cię!

Fot. To nie jest moja ręka, ani moja koszulka... :) ale słowo na niej jest i we mnie :).

niedziela, 17 kwietnia 2016

17 IV, nikt ich nie wyrwie

”Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. (J 10,27-30)


Niedziela Dobrego Pasterza - bardzo ją lubię. Chyba wiadomo czemu :)
Nie będę dziś komentować, proszę cię tylko, przeczytaj dzisiejszą Ewangelię jeszcze raz i jeszcze raz, i jeszcze raz... tyle, by starczyło nie zapomnieć do momentu doświadczenia kolejnych wątpliwości.

Fot. Przez wodę chrzcielną zaczyna się nasza więź z Dobrym Pasterzem.
***
Byłam z siostrami w Poznaniu na świętowaniu 1050-tej rocznicy chrztu Polski. Było niesamowicie. Fotorelacja na stronie: http://www.jadwizanki.pl/2016/04/17/swietowanie-1050-lecia-chrztu-polski/

poniedziałek, 28 marca 2016

28 III, zobaczyć i uwierzyć

... niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: „Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu”...  (Mt 28,8-15)

Pusty grób i różna interpretacja...
Mi po głowie chodzi wczorajsze słowo Ewangelisty o Janie Apostole: "ujrzał i uwierzył".
Patrzysz co niedzielę na obrzędy sakramentalne Eucharystii i co sobie myślisz?
Jaka łaska ma cię dotknąć, byś "ujrzał i uwierzył"?

***
Dobra lektura o zmartwychwstaniu (ks.Tomáš Halík) :

O Zmartwychwstałym apostoł Paweł mówi z naciskiem, że "już więcej nie umiera" i że "śmierć nie ma już nad Nim władzy" - nie jest to zatem powrót do tego życia, czyli coś na wzór wskrzeszenia (ożywienia) Łazarza.
Niezwykłych ożywień zarówno ludzkie dzieje, jak i legendy znają bez liku. Tu chodzi o coś znacznie bardziej wiążącego. Jezus nie został "wezwany z powrotem" do tego życia jak choćby Łazarz. Jego zmartwychwstanie nie zna żadnego "z powrotem" - ono jest skierowane radykalnie w przód...TUTAJ WIĘCEJ.

wtorek, 15 marca 2016

15 III, siła spojrzenia

„Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną: nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba”. (J 8,21-30)

Kiedyś wąż miedziany uświadamiał Izraelitom ich grzech, niewierność i szemranie, a co najważniejsze - poprzez spojrzenie z wiarą na niego - przynosił ocalenie.
Siła spojrzenia na Krzyż Jezusa, siła wiary spojrzenia na Krzyż Jezusa jest źródłem wszelkich błogosławieństw i przyczyną wszystkich łask. Dzięki niemu wierzący czerpią moc ze słabości, chwałę ze wzgardy i życie ze śmierci (św. Leon Wielki).
Nie uciekajmy przed Ukrzyżowanym, gdyż w Jego ranach jest nasze zdrowie.

poniedziałek, 7 marca 2016

7 III, zawierzając Słowu

Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem. (J 4,43-54)

Z całej perykopy o uzdrowieniu syna urzędnika królewskiego wybrałam do wpisu to jedno zdanie.
Uwierzyć słowu Jezusa i iść do swoich zajęć - to kwintesencja życia chrześcijańskiego.
Zapytaj siebie, co ci zostało np. z wczorajszej Liturgii Słowa?
Czy potrafimy usłyszeć Słowo Jezusa skierowane do nas i czy idziemy zawierzając Słowu w naszą codzienność?
Zawierzając Słowu! Jakie Słowo Jezusa niosę w sobie?

środa, 20 stycznia 2016

20 I, ON mocą moją

On moje ręce zaprawia do walki, 
moje palce do bitwy. 
On mocą i warownią moją, 
osłoną moją i moim wybawcą. (Ps 144)

Dziś I czytanie - walka Dawida z Goliatem i pokonanie go procą i kamieniem (1 Sm 17,32-51) i też Ewangelia o uzdrowieniu w szabat człowieka z uschłą ręką (Mk 3,1-6) prowadzi mnie do modlitwy Psalmem 144, który dziś w liturgii jest śpiewany jako responsoryjny.
Psalm opiewa moc Bożą, która jest udzielona człowiekowi. Siła rąk, moc serca i bezpieczeństwo ma konkretne źródło - jest nim Pan, który w Kościele udziela tego wszystkiego poprzez swoje sakramenty. Przypomnę, cóż znaczy i czym jest sakrament: widzialny znak niewidzialnej mocy. Polecam. Jeden warunek: podejście w pokorze i z wiarą.

Fot Ot tak, w kolejce po MOC Bożą.

poniedziałek, 19 października 2015

19 X, nie dać się rozłożyć

...Abraham nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej, ale się wzmocnił w wierze. Oddał przez to chwałę Bogu i był przekonany, że mocen jest On również wypełnić, co obiecał... (Rz 4, 20-25)

Bardzo mnie dziś poruszył ten brak niedowierzania Abrahama, który w oryginale brzmi "nie dał się rozłożyć niewiarą". Nie rozsypał się, trwał.

czwartek, 15 października 2015

15 X, wołam z głębi

Z głębokości wołam do Ciebie, Panie,
Panie, wysłuchaj głosu mego. 
Nachyl Twe ucho
na głos mojego błagania. 

Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie,
Panie, któż się ostoi? 
Ale Ty udzielasz przebaczenia,
aby ze czcią Ci służono. 

Pokładam nadzieję w Panu,
dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie. 
Dusza moja oczekuje Pana
bardziej niż strażnicy poranka. (Ps 130)

Dziś Psalm responsoryjny mnie poruszył.
W dniu św. Teresy to wołanie psalmisty jest wyrazem tęsknoty ludzkiej duszy i wytrwałości w oczekiwaniu na spełnienie wielkich pragnień.
Byłam w rodzinnych stronach, pogrzeb chrzestnej mnie przyciągnął. Ona - Albertyna - piękna i dobra kobieta, wiele Jej zawdzięczam. Jest u Ojca, pewna jestem. A moja troska dziś bardziej o tych, co żyją...
Czasem tracą wytrwałość w cierpliwości, czy nawet w wierze...
Tym bardziej wołam w głębi i z głębi..., a i ich głos niewiary też Panie usłysz, bo tylko Ty jeden wiesz, co jest pod spodem...
... i zmiłuj się nad nami.

piątek, 25 września 2015

25 IX, wierzę

... „A wy za kogo Mnie uważacie?”
Piotr odpowiedział: „Za Mesjasza Bożego”.
Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili.
I dodał: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”.  (Łk 9,18-22)

No właśnie, pytanie zasadnicze: kim dla mnie jest Jezus? Kim dla mnie jest Bóg z którym przez Jezusa i w Jezusie się spotykam, którym się karmię w Eucharystii?
Mesjaszem? Tym posłanym, namaszczonym, który mnie i ciebie przez swoją mękę zbawia? Tak wierzę?
Wierzę!
Skoro tak wierzę, to słowa św. Teresy z Avila są świetnym komentarzem i zaproszeniem serca do wytrwałości (zwłaszcza w chwilach cierpienia... takich spod krzyża):

Lękom i troskom
przystępu nie daj
Wszystko przemija
Bóg się nie zmienia
Przy wytrwałości
zaznasz spełnienia
Kto posiadł Boga
na nic nie patrzy
Bóg sam wystarczy
(św. Teresa od Jezusa)

Fot. rękopis św. Teresy z tym tekstem.

sobota, 5 września 2015

5 IX, Bóg podtrzymuje

Was, którzy byliście niegdyś obcy dla Boga i Jego wrogami przez sposób myślenia i wasze złe czyny, teraz znów Bóg pojednał w doczesnym ciele Chrystusa przez śmierć, by stawić was wobec siebie jako świętych i nieskalanych, i nienagannych, bylebyście tylko trwali w wierze, ugruntowani i stateczni, a nie chwiejący się... (Kol 1,21-23)

Bylebyście tylko trwali w wierze!
Reszty uświęcenia dokona Chrystus.
Patrzę dziś na Maryję, która trwała i wytrwała w wierze, nie chwiejąca się.
Chcę pamiętać to, co śpiewaliśmy dziś w psalmie responsoryjnym: Bóg podtrzymuje całe moje życie. (Ps 54) - nawet, gdy czasem wywrócę się, np. jadąc na rowerze ;)

środa, 5 sierpnia 2015

5 VIII, jakie moje przekonanie?

... Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem.
[...]
A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: „Panie, dopomóż mi”... (Mt 15,21-28)

To, co było w sercu tej kobiety: czy nazwę to wytrwałością, czy uporem, czy desperacją, czy wiarą...jest naznaczone jedną ważną cechą: ona jest pewna przychylności Jezusa. Jest w niej ziarno tej prawdy (skarb istny) i nie pozwoli go (tego skarbu) sobie wyrwać przez cały czas dramatycznej akcji.
Ostatnio, zwłaszcza na FB pojawia się hasło-temat "Bóg jest dobry". Cieszę się z tego, choć widzę, że różny skutek przynosi. Czasem staje się przez powtarzanie wręcz banalnym, że już nie trafia w jądro serca, by je obudzić ku miłości Boga. Dlaczego? Bo coś na tej trasie od ucha (od przekonania) ku sercu się zakorkowało...
Kananejka miała czystą trasę od przekonania o przychylności Jezusa do powierzenia Mu się w całości - jak szczenię wobec pana. Ta trasa była czysta i bez zakorkowania się w niej, bo przecież zewnętrznych przeszkód miała w tym jednym wydarzeniu co nie miara (status poganki, płeć, uczniowie, milczenie, słowa mogące ranić, słowa mogące być przyjęte jako odmowa, to niektóre z nich).
Swoją postawą zadziwiła Jezusa.
Nas wszystkich przez wieki zadziwia.
A przecież trzeba mało, albo tylko jednego: przekonania o przychylności Pana!
Mamy to przekonanie, a jednak często ten skarb pozwalamy wytrącić z naszego posiadania.
Wracając do FB i hasła "Bóg jest dobry"...niech ono jak kropla drąży i przeczyszcza kanał wiary mojego serca (każdego serca).

Fot. Zielone taksówki na placu Ratuszowym w Wilnie rozbawiły mnie. Nie spodziewałam się takiego widoku. Czemu to zdjęcie? Żeby rozszerzyć swoje (i twoje) horyzonty "spodziewania się". Bóg jest dobry i należy spodziewać się najlepszego!

piątek, 31 lipca 2015

31 VIII, w swojej ojczyźnie

"...Skądże więc ma to wszystko?" I powątpiewali o Nim. A Jezus rzekł do nich: „Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony”. I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa. (Mt 13,54-58)

W swojej ojczyźnie...
Byłam dziś długo u Jezusa Miłosiernego. Nie był oblegany...
Widzi się, jak wiara nasza jest tak uwarunkowywana naszymi "widzi mi się"... A jednak mam dziś dobry wniosek: nawet, gdy wiara bywa krucha i potrzebuje cudów, to możemy zadbać o miłość, by była stała i bezwarunkowa...