piątek, 13 czerwca 2014

13 VI, i jeśli serce twoje...

I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła... Mt 5,27-32

A jeśli część twego serca prowadzi cię do grzechu? Też odciąć tę część w sercu trzeba. Ta operacja boli. I niech boli. I - uwaga - nie jest to masochizm, tylko właśnie miłość prawdziwa.
Jezus na innym miejscu powie, że to właśnie z serca ludzkiego pochodzą złe czyny: "z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota"(por. Mk 7,14-23).
A jak takie serce się leczy? Sakramentalnie. Na przykład przez spowiedź.

Operacja się dokonała :) , teraz czas na rekonwalescencję.
Litania do Najświętszego Serca Jezusa jest medykamentem chyba najlepszym na dolegliwości pooperacyjne  i jest właściwą rehabilitacją :).
Serce Jezusa, źródło życia i świętości, zmiłuj się nade mną.
Serce Jezusa, życie i zmartwychwstanie nasze...
Serce Jezusa, źródło wszelkiej pociechy...
Serce Jezusa, rozkoszy wszystkich Świętych...

czwartek, 12 czerwca 2014

12 VI, towarzyszenie Jezusowi

...począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich: «Smutna jest dusza moja aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną!» 
I odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami: «Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty niech się stanie». Mt 26,36-42

Oddać Jezusowi swoje serce i swoje ciało, to przeżywać też takie momenty...
I to jest kapłaństwo. Nakierowanie siebie i wszystkiego ku Ojcu.
Towarzyszenie Jezusowi w samotności Jego - łaska - choć trudna.

Fot. Leżenie krzyżem podczas ślubów wieczystych, jak... hostia leżąca na patenie, ofiarowana Ojcu...

środa, 11 czerwca 2014

11 VI, kochaj za... darmo

"Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani..." Mt 10,7-13

Dawajcie a nie zdobywajcie.
Dzisiejsze złoto apostoła to może być i podziw, i uznanie, i tytuły, i nagrody, i dobre słowo, i pamięć, i wdzięczność, i przywiązanie...
Jezus mówi prosto: ani, ani, ani...
Otrzymaliście darmo - darmo dawajcie. Co otrzymałam darmo? Jego miłość.

wtorek, 10 czerwca 2014

10 VI, smak i światło

Wy jesteście solą ziemi.[...]
Wy jesteście światłem świata. [...] 

Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu... Mt 5,13-16

Sól spełni swą rolę, kiedy posypana się rozpuszcza i dopiero nadaje smak... Jest to rodzaj śmierci.
Ziemia mego życia nabiera smaku, kiedy nie żyję wyłącznie dla siebie, ale jestem gotowa umrzeć dla swego egoizmu, kiedy zaczynam żyć dla innych.
Światło z natury swej oświeca... Czy moja natura - moja tożsamość dziecka Ojca - daje światło miłości?

Fot. z wigilii paschalnej, kiedy właśnie przypominamy, że zostaliśmy światłem obdarowani.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

9 VI, doświadczenie bankructwa

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”... J 2,1-11

Matka Jezusa, która jest i naszą Matką. Jej wstawiennictwo jest skuteczne, bo Ona nie wymusza, nie poucza Boga (który jest też Jej Synem), tylko wskazuje na brak, na potrzebę, na pustkę.
Miałam dzisiaj sen, w którym poczułam się bankrutem... Nie udało się we śnie coś, co zapowiadało się pięknie. Jest ten sen jakimś lustrem obecnie przeżywanej rzeczywistości...
Co więc dalej?
Jezus jest w moim życiu, jest do niego zaproszony, więcej-  oddałam Mu gospodarzowanie. A Matka Jezusa, Matka Kościoła - tak Ją dziś świętujemy - wierzę, że powie Jezusowi o moim braku, o moim bankructwie. Ja tu nic już nie poradzę...
A im Obojgu ufam.
No i pamiętać mi w tym wszystkim  trzeba, że przez czas rodzenia przejść muszę. Tak jak napełnianie stągwi wodą trochę trwało... :-)
Aż się wypełni(ło)...
A ten tekst mi dopełnił moją modlitwę: http://ginter.sj.deon.pl/kamienne-stagwie/

niedziela, 8 czerwca 2014

8 VI, "pokój wam! Jak Ojciec Mnie..."

...całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy oczekując przebrania za synów... Rz 8,22-27

Ten tekst z wigilii Zesłania Ducha Świętego bardzo mnie tej nocy pomógł zrozumieć siebie i to, co się we mnie dzieje.
Życie jest dynamiczne, wiele się zmienia. Jednych zmian chcę, innych nie chcę. Czasem wręcz bardzo chcę coś zatrzymać, by było po staremu...
A Duch wieje i chce rodzić we mnie nowego człowieka.
A ja chcąc zatrzymać coś (myślę o pewnych konkretach), coś utrwalić, działam tak jakbym chciała zatrzymać akcję porodową, jakbym chciała wepchnąć dziecko spowrotem do łona matki... Nie da się!
Rozwiązanie jest jedno: zgodzić się na bóle rodzenia i pozwolić Duchowi działać we mnie, tworzyć nowe życie... Chcę przyjąć to życie Ducha we mnie.
Duchu Święty, przyjdź proszę i działaj, masz wolną rękę... Chcę Ciebie i chcę Tobie dać się poprowadzić.
Ewangelia przyniosła kropkę nad "i" słowami Jezusa: "Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam". To są słowa, które kiedyś wybrałam do mego motta zakonnego...
A co chodzi w tym posłaniu? O nic innego, jak tylko bym kochała.

sobota, 7 czerwca 2014

7 VI, bogactwo świętości

Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: „Panie, a co z tym będzie?”
Odpowiedział mu Jezus: „Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną”. J 21,20-25

Różnymi drogami Pan prowadzi nas ku Ojcu. I nie warto się porównywać, bo nikt na tym nie zyska ani wygra, a utracić można świeżość kolorytu własnego i drugiego.
Moja droga jest niepowtarzalna i co komu do tego :).
Twoja też niepowtarzalna! Bóg jest tak hojny i nie nudny. Jeśli nie ma, a podobno nie ma dwóch identycznych śnieżynek, to tym bardziej nie powtarzają się ludzkie życiorysy, choć mogą być podobne w wydarzenia. Odpowiedź serca jest wyjątkowa i jedyna.
Nie pamiętam już kto to powiedział, ale "tyle sposobów na świętość jest, ile ludzi na ziemi"...

Dziś, ze względu, że jutro Zesłanie Ducha Świętego, wspominamy i czcimy św. Jadwigę Królową.
"Panie Jezu Chryste, Ty przez św. Jadwigę uczysz nas 
patrzeć oczyma wiary i czynić zgodnie z tym, co nam objawiasz. 
Za jej wstawiennictwem obdarzaj nas łaską swojej bliskości i uległego przyjmowania woli Ojca".

Świętość jest otwarciem się na Ducha. A tego życzę sobie i Tobie... :)
Fot. Św. Jadwiga Królowa, "odwiedziny" w katedrze szczecińskiej :)

piątek, 6 czerwca 2014

6 VI, jak kocham Jezusa?

Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożył z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?” Odpowiedział Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”.Rzekł do niego: „Paś baranki moje”... J 21,15-19

"Jest rzeczą nader dziwną, że Jezus po każdej odpowiedzi Piotra nie mówi na przykładzie „Dobrze, że Mnie kochasz” czy „Dobrze, że starasz się Mnie kochać”.
Odpowiada Piotrowi pozornie całkowicie nie na temat. Mówi mu: Paś baranki Moje, Paś owce Moje. I tak po trzykroć.
Niezawodną miarą tego, czy Chrystusa rzeczywiście kochamy czy tylko łudzimy siebie, twierdząc, że Go kochamy, lub wcale nie kochamy, jest drugi człowiek. Gdybyśmy chcieli iść do Boga „na skróty”, pomijając ludzi czy wręcz idąc przez nich na przełaj, nie dojdziemy do Boga.
Stąd dialog Chrystusa z Piotrem, dialog na temat miłości Piotra do Chrystusa, kończy się misją – posłaniem Piotra do ludzi.
Tak kończy się każdy dialog miłości z Chrystusem..."(S. Musiał SJ)

Jak kocham Jezusa?
Czuję jakbym była niejako w oku cyklonu tego dialogu i jego konsekwencji...

czwartek, 5 czerwca 2014

5 VI, jedność w Miłości

...Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś...
[...] Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich. J 17,20-26

Ta jedność jest potrzebna i dla nas samych, i dla świata. Pozwala zobaczyć miłość Ojca z bliska. Ta miłość we mnie, w tobie, przyjęta od Jezusa, łączy nas w Jego Ciało i ożywia Jego Duchem.
Zastanowiło mnie, że dziś Jezus nazywa Ojca sprawiedliwym... Chyba w tym całym bałaganie ludzkim, którego czasem doświadczam i którego jestem częścią, dobrze jest przypomnieć sobie, że... jest Ojciec sprawiedliwy, który działa i którego działaniem jest miłość.
Czasem tęsknię już za tym, by zobaczyć życie z dystansu nieba...

środa, 4 czerwca 2014

4 VI, być na świecie posłanym

...Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie. J 17,11b-19

Modlitwa Jezusa jest niesamowita. On nie chce nas zabrać od świata, On chce nas ustrzec od złego. Nawet chce nas w ten świat (jakkolwiek go rozumiemy) posyłać, jak sam został posłany przez Ojca.
Czujesz się posłana/y?
Ja czasami nie czuję się... Ale posłanie przez Jezusa nie polega na moim czuciu tego, lecz na przyjęciu miłości Boga i odpowiedzialności o świadectwie o niej. Bo Miłość Boża jest prawdą i jedyną.

Fot. Widok z Centrum JP II na bazylikę Miłosierdzia - Kraków Łagiewniki.

wtorek, 3 czerwca 2014

3 VI, wewnętrzne przeoranie

"Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał". J 17,1-11a

Chciałabym pod koniec swego życia móc powiedzieć Bogu to, co powiedział Jezus do Ojca: wypełniłem dzieło, które mi dałeś do wykonania.
Czy rozmowa może "wycisnąć" tyle, co przeoranie kilku hektarów? Może :-), dziś się przekonałam. I mam nadzieję, że przeorana gleba wewnętrznego ducha, przyjmie Ducha Świętego i Nim żyć i owocować będzie.
Niech tak się stanie! Veni Sancte Spiritus!

Fot. kartka z pewnej dobrej książki :) pt. "Czy życie zakonne ma sens?", którą przerabiałyśmy z siostrami na formacji. Oryginalny tytuł włoski brzmi inaczej - "Powrót do korzeni", ale po polsku przetłumaczyli jakoś tak z pytajnikiem. :)

poniedziałek, 2 czerwca 2014

2 VI, usłyszeć Jezusa

"Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną. To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat". J 16,29-33

Jak dużo zależy od słuchania!
Ludzie, jak dużo zależy od tego, czego, kogo słucham! Jak dużo zależy, czy usłyszę to Słowo, które do mnie jest skierowane od Boga i które jest, by mnie kształtować.
Modliłam się rano długo... Ale dopiero po kilku godzinach "przedarłam się" przez własny chaos i hałas.
Dzisiejsze Słowo Jezusa mówi o Jego miłości do mnie, do nas. On wie, że Go zostawiamy, że chodzimy własnymi drogami... A On chce naszego pokoju, naszego, mojego szczęścia! Usłyszałam Jezusa...usłyszałam, jak mówi o mnie... Coś dziś do mnie trafiło, przez ucho weszło do wnętrza... :)
Chcę dziś ze świętymi wołać: ludzie, zobaczcie, poczujcie, jak Bóg was kocha! I dajcie się poprowadzić Duchowi.

niedziela, 1 czerwca 2014

1 VI, otworzyć się na Ducha

Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata». Mt 28,16-20

Jeśli patrzeć w górę, to tylko po to, by otworzyć się na Ducha!
Bo Jezus jest, tu i teraz!

Fot. wpatruję się w górę... :) może Go dotknę?... Przecież dotykam w sakramentach!