... wkładając całą gorliwość, dodajcie do wiary waszej cnotę, do cnoty poznanie, do poznania powściągliwość, do powściągliwości cierpliwość, do cierpliwości pobożność, do pobożności przyjaźń braterską, do przyjaźni braterskiej zaś miłość.
Gdy bowiem będziecie je mieli i to w obfitości, nie uczynią was one bezczynnymi ani bezowocnymi... (2 P 1, 2-11)
W Krakowie dziś wspominamy i świętujemy św. Jacka. Dla mnie bliski przez Kresy (na których głosił Ewangelię), przez dominikanów (którzy mnie w wierze prowadzili), przez biały habit i przez miłość do Eucharystii i do Maryi.
Dlatego cytuję czytanie ze wspomnienia, a w nim konkret postępowania. Choć nie widzę w sobie takiego łańcuchu zdarzeń, jakie opisuje i do jakiego zachęca św. Piotr, to jednak próbuję i mam zamiar nie ustawać... Może kiedyś moje "próby dodawania" połączą się jak domino w jedną całość miłowania...
Fot. Św. Jacek w Wilnie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święci. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 17 sierpnia 2017
niedziela, 16 października 2016
16 X, modlitwa jak lejek
...Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę. Gdy zaś ręce opuszczał, miał przewagę Amalekita. Gdy ręce Mojżesza zdrętwiały, wzięli kamień i położyli pod niego, i usiadł na nim. Aaron i Chur podparli zaś jego ręce, jeden z tej, a drugi z tamtej strony. W ten sposób aż do zachodu słońca były jego ręce stale wzniesione wysoko... (Wj 17, 8-13)
Ta scena z Mojżeszem dobrze mi ukazuje moc modlitwy.
Wyciągnięte ręce są jak lejek, poprzez który może napełnić nas łaska. Podniesione z wiarą otwarte dłonie są gotowe przyjmować życie, łaskę, szczęście.
W określonych jednakże godzinach i okolicznościach również słowami zwracamy się do Boga, aby za pośrednictwem tych znaków napomnieć samych siebie i przypomnieć, o ile postąpiliśmy w świętym pragnieniu, i jeszcze goręcej zachęcić się do jego pomnażania. Im żywsze będzie pragnienie, tym większy skutek. Dlatego słowa Apostoła: "Nieustannie się módlcie", cóż innego oznaczają, jeśli nie to: Pragnijcie nieustannie otrzymać życie szczęśliwe od Tego, który może je dać. (św. Augustyn)
Uczestniczyłam dziś w konsekracji świątyni Jana Pawła II w Krakowie. Teksty modlitw są wtajemniczające w wydarzenie, które jest bardzo nośne.
Ucieszyłam się także dzisiejszymi świętymi wyniesionymi na ołtarze, wśród nich św. Elżbieta z Dijon, dobra moja przyjaciółka z czasów nowicjatu, tj. wówczas poznałam jej pisma i zaprzyjaźniłam się, gdyż wierzę w świętych obcowanie :). Oni - święci - są dla nas często jak ten Mojżesz na górze z I czytania, wspierają nas swą modlitwą z nieba.
Ta scena z Mojżeszem dobrze mi ukazuje moc modlitwy.
Wyciągnięte ręce są jak lejek, poprzez który może napełnić nas łaska. Podniesione z wiarą otwarte dłonie są gotowe przyjmować życie, łaskę, szczęście.
W określonych jednakże godzinach i okolicznościach również słowami zwracamy się do Boga, aby za pośrednictwem tych znaków napomnieć samych siebie i przypomnieć, o ile postąpiliśmy w świętym pragnieniu, i jeszcze goręcej zachęcić się do jego pomnażania. Im żywsze będzie pragnienie, tym większy skutek. Dlatego słowa Apostoła: "Nieustannie się módlcie", cóż innego oznaczają, jeśli nie to: Pragnijcie nieustannie otrzymać życie szczęśliwe od Tego, który może je dać. (św. Augustyn)
Uczestniczyłam dziś w konsekracji świątyni Jana Pawła II w Krakowie. Teksty modlitw są wtajemniczające w wydarzenie, które jest bardzo nośne.
Ucieszyłam się także dzisiejszymi świętymi wyniesionymi na ołtarze, wśród nich św. Elżbieta z Dijon, dobra moja przyjaciółka z czasów nowicjatu, tj. wówczas poznałam jej pisma i zaprzyjaźniłam się, gdyż wierzę w świętych obcowanie :). Oni - święci - są dla nas często jak ten Mojżesz na górze z I czytania, wspierają nas swą modlitwą z nieba.
środa, 29 czerwca 2016
29 VI, każdy inny, a jednak...
Świętych Piotra i Pawła!
Każdy inny, a jednak świętujemy ich wielkość razem, bo świętość jest nie z nas - od Pana.
... O szczęsny Rzymie, grodzie poświęcony
Dwóch Apostołów chwalebnym męczeństwem,
Ty jeden w szkarłat krwi ich przystrojony
Wśród wszystkich blasków jaśniejesz pierwszeństwem.
Trójcy Najświętszej niechaj wszystko składa
Hołdy i chwałę, cześć i uwielbienie,
Która w jedności całym światem włada
Przez wszystkie wieki wieków nieskończenie. (Liturgia Godzin)
Każdy inny, a jednak świętujemy ich wielkość razem, bo świętość jest nie z nas - od Pana.
... O szczęsny Rzymie, grodzie poświęcony
Dwóch Apostołów chwalebnym męczeństwem,
Ty jeden w szkarłat krwi ich przystrojony
Wśród wszystkich blasków jaśniejesz pierwszeństwem.
Trójcy Najświętszej niechaj wszystko składa
Hołdy i chwałę, cześć i uwielbienie,
Która w jedności całym światem włada
Przez wszystkie wieki wieków nieskończenie. (Liturgia Godzin)
sobota, 19 marca 2016
19 III, 'przydane' miłosierdzie
Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki... (Mt 1,16.18-21.24a)W roku miłosierdzia słucham tej perykopy uchem miłosierdzia, t.j. w kluczu miłosierdzia.
I widzę, jak Bóg do sprawiedliwości Józefa przydaje mu miłosierdzie... Znaczenie imienia "Józef" - "Jahwe przyda, przymnoży".
zwany człowiekiem sprawiedliwym
co do Maryi miał stać się miłosiernym.
... Odczytuję swe imię na nowo - w języku miłosierdzia -
Łaska przychodzi by przekonać
nie ma już nic niemożliwego.
Zapraszam do odczytywania swoich imion w kluczu (w języku miłosierdzia). Każdy usłyszy je na nowo, paschalnie, bo imię każdego z nas zostało wyryte na Sercu Boga - często wyrył je rylec włóczni naszej złości. Ale to Serce - mimo wszystko - wypowiada je z miłością!
Więc możemy żyć miłością i miłosierdziem w codzienności.
piątek, 25 września 2015
25 IX, wierzę
... „A wy za kogo Mnie uważacie?”
Piotr odpowiedział: „Za Mesjasza Bożego”.
Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili.
I dodał: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”. (Łk 9,18-22)
No właśnie, pytanie zasadnicze: kim dla mnie jest Jezus? Kim dla mnie jest Bóg z którym przez Jezusa i w Jezusie się spotykam, którym się karmię w Eucharystii?
Mesjaszem? Tym posłanym, namaszczonym, który mnie i ciebie przez swoją mękę zbawia? Tak wierzę?
Wierzę!
Skoro tak wierzę, to słowa św. Teresy z Avila są świetnym komentarzem i zaproszeniem serca do wytrwałości (zwłaszcza w chwilach cierpienia... takich spod krzyża):
Lękom i troskom
przystępu nie daj
Wszystko przemija
Bóg się nie zmienia
Przy wytrwałości
zaznasz spełnienia
Kto posiadł Boga
na nic nie patrzy
Bóg sam wystarczy
(św. Teresa od Jezusa)
Fot. rękopis św. Teresy z tym tekstem.
Piotr odpowiedział: „Za Mesjasza Bożego”.
Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili.
I dodał: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”. (Łk 9,18-22)
No właśnie, pytanie zasadnicze: kim dla mnie jest Jezus? Kim dla mnie jest Bóg z którym przez Jezusa i w Jezusie się spotykam, którym się karmię w Eucharystii?
Mesjaszem? Tym posłanym, namaszczonym, który mnie i ciebie przez swoją mękę zbawia? Tak wierzę?
Wierzę!
Skoro tak wierzę, to słowa św. Teresy z Avila są świetnym komentarzem i zaproszeniem serca do wytrwałości (zwłaszcza w chwilach cierpienia... takich spod krzyża):
Lękom i troskom
przystępu nie daj
Wszystko przemija
Bóg się nie zmienia
Przy wytrwałości
zaznasz spełnienia
Kto posiadł Boga
na nic nie patrzy
Bóg sam wystarczy
(św. Teresa od Jezusa)
Fot. rękopis św. Teresy z tym tekstem.
poniedziałek, 29 czerwca 2015
29 VI, ocaleni i wydani
W nocy, po której Herod miał go wydać, Piotr, skuty podwójnym łańcuchem, spał między dwoma żołnierzami, a strażnicy przed bramą strzegli więzienia.
[...] Wtedy Piotr przyszedł do siebie i rzekł: „Teraz wiem na pewno, że Pan posłał swego anioła i wyrwał mnie z ręki Heroda i z tego wszystkiego, czego oczekiwali Żydzi". Dz 12,1-11
Piotr wyprowadzony z więzienia przez anioła.Tym razem tak, ale w dniu męczeństwa nie... Paweł ma na koncie podobne wydarzenia: doświadczenie ocalenia i konkret męczeństwa.
Modlę się dziś przez wstawiennictwo tych świętych niesamowitych (obydwaj uczą mnie wiele) o wiarę, o zaufanie Ojcu w każdej chwili życia zwłaszcza w każdym "więzieniu", które może być moim udziałem i o zgodę serca na Jego wolę. Krócej ujmując: o wierność w ocaleniu i w wydaniu.
Baranek - Mesjasz, Syn Boga Żywego - utorował drogę im i mi.
[...] Wtedy Piotr przyszedł do siebie i rzekł: „Teraz wiem na pewno, że Pan posłał swego anioła i wyrwał mnie z ręki Heroda i z tego wszystkiego, czego oczekiwali Żydzi". Dz 12,1-11
Piotr wyprowadzony z więzienia przez anioła.Tym razem tak, ale w dniu męczeństwa nie... Paweł ma na koncie podobne wydarzenia: doświadczenie ocalenia i konkret męczeństwa.
Modlę się dziś przez wstawiennictwo tych świętych niesamowitych (obydwaj uczą mnie wiele) o wiarę, o zaufanie Ojcu w każdej chwili życia zwłaszcza w każdym "więzieniu", które może być moim udziałem i o zgodę serca na Jego wolę. Krócej ujmując: o wierność w ocaleniu i w wydaniu.
Baranek - Mesjasz, Syn Boga Żywego - utorował drogę im i mi.
sobota, 28 marca 2015
28 III, spotkanie urodzinowe
"Bóg w nieskończonej mądrości swojej lepiej wie, co nam pożyteczne i nie do nas należy wskazywać Mu, co i kiedy ma nam dawać" - dzisiejsza solenizantka 500-letnia św. Teresa z Avila.
Jakby ktoś chciał poczytać więcej z internetu, to tutaj.
CIERPLIWOŚĆ ZWYCIĘŻA (w oryginale tutaj)
Niech nic cię nie niepokoi,
niech nic cię nie przeraża.
Wszystko mija,
Bóg się nie zmienia.
Cierpliwość osiąga wszystko.
Temu, kto ma Boga,
Nie brakuje niczego.
Bóg sam wystarcza.
Jakby ktoś chciał poczytać więcej z internetu, to tutaj.
CIERPLIWOŚĆ ZWYCIĘŻA (w oryginale tutaj)
Niech nic cię nie niepokoi,
niech nic cię nie przeraża.
Wszystko mija,
Bóg się nie zmienia.
Cierpliwość osiąga wszystko.
Temu, kto ma Boga,
Nie brakuje niczego.
Bóg sam wystarcza.
czwartek, 19 marca 2015
19 III, byłeś blisko mimo wszystko
Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie... (Mt 1,16-24)
JÓZEFIE,
Nie będzie poezji
Wszak sama proza życia
Byłeś blisko
Mimo wszystko
Niosłeś wiele
z NIĄ
(sam więcej jeszcze)
Dziękuję i proszę
Naucz nas bliskości pomocnej
Tak kiedyś, przed 10 laty napisałam i wracam do tego rok rocznie.
A tutaj warto zajrzeć, piękna pieśń o św. Józefie.
Fot. Mój św. Józef.
Nie będzie poezji
Wszak sama proza życia
Byłeś blisko
Mimo wszystko
Niosłeś wiele
z NIĄ
(sam więcej jeszcze)
Dziękuję i proszę
Naucz nas bliskości pomocnej
Tak kiedyś, przed 10 laty napisałam i wracam do tego rok rocznie.
A tutaj warto zajrzeć, piękna pieśń o św. Józefie.
Fot. Mój św. Józef.
czwartek, 12 marca 2015
12 III, sercowemu wirusowi NIE
To mówi Pan: „Dałem im przykazanie: «Słuchajcie głosu mojego, a będę wam Bogiem, wy zaś będziecie Mi narodem. Chodźcie każdą drogą, którą wam rozkażę, aby się wam dobrze powodziło».
Ale nie usłuchali ani nie chcieli słuchać i poszli według zatwardziałości swego przewrotnego serca; odwrócili się plecami, a nie twarzą... (Jr 7,23-28)
Zatwardziałość serca - któż z nas tego nie zna? Ja znam. Taki swoisty upór, takie zacietrzewienie, że wydaje się, nic nie zmieni mego nastawienia w jakiejś drobnostce, w jakiejś relacji. Nastawienia wobec człowieka, a przecież jest to postawa kierująca w stronę Boga, bo On pod tym najmniejszym często zechciał się ukrywać...
Topnieje coraz bardziej taka postawa we mnie, z daru łaski Bożej, ale wiem, że zatwardziałość serca to wirus bardziej groźny, niż ten grypowy, który właśnie mnie dopadł i do łóżka na kilka dni przywiązał.
Słowa Papieża, za deon.pl, z homilii do dzisiejszej Ewangelii (Łk 11,14-23):
Papież podkreślił, że tak jak w przeszłości Bóg posyłał proroków, tak też i dziś posyła świętych. To oni, święci a nie możni, nie obłudnicy posuwają życie Kościoła naprzód - powiedział Franciszek. Zaznaczył, że są to ludzie, którzy nie obawiają się doświadczenia serdeczności Bożego miłosierdzia. Dlatego rozumieją tyle nędzy, tyle ludzkich nieszczęść i towarzyszą ludziom z bliska. Nie gardzą ludźmi.
- Jezus powiedział: «Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie». Czy nie będzie jednak drogi kompromisu, trochę tu, a trochę gdzie indziej? Nie, albo jesteś na drodze miłości, albo też jesteś na drodze obłudy. Albo pozwolisz się kochać miłosierdziu Bożemu, albo też czynisz to, co chcesz, tak jakie jest twoje serce, które na tej drodze staje się za każdym razem coraz bardziej z kamienia. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie: nie ma trzeciej drogi kompromisu.
Fot. Spojrzenie na krzyż leczy wirusa zatwardziałości serca. Sprawdzone - polecam.
Ale nie usłuchali ani nie chcieli słuchać i poszli według zatwardziałości swego przewrotnego serca; odwrócili się plecami, a nie twarzą... (Jr 7,23-28)
Zatwardziałość serca - któż z nas tego nie zna? Ja znam. Taki swoisty upór, takie zacietrzewienie, że wydaje się, nic nie zmieni mego nastawienia w jakiejś drobnostce, w jakiejś relacji. Nastawienia wobec człowieka, a przecież jest to postawa kierująca w stronę Boga, bo On pod tym najmniejszym często zechciał się ukrywać...
Topnieje coraz bardziej taka postawa we mnie, z daru łaski Bożej, ale wiem, że zatwardziałość serca to wirus bardziej groźny, niż ten grypowy, który właśnie mnie dopadł i do łóżka na kilka dni przywiązał.
Słowa Papieża, za deon.pl, z homilii do dzisiejszej Ewangelii (Łk 11,14-23):
Papież podkreślił, że tak jak w przeszłości Bóg posyłał proroków, tak też i dziś posyła świętych. To oni, święci a nie możni, nie obłudnicy posuwają życie Kościoła naprzód - powiedział Franciszek. Zaznaczył, że są to ludzie, którzy nie obawiają się doświadczenia serdeczności Bożego miłosierdzia. Dlatego rozumieją tyle nędzy, tyle ludzkich nieszczęść i towarzyszą ludziom z bliska. Nie gardzą ludźmi.
- Jezus powiedział: «Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie». Czy nie będzie jednak drogi kompromisu, trochę tu, a trochę gdzie indziej? Nie, albo jesteś na drodze miłości, albo też jesteś na drodze obłudy. Albo pozwolisz się kochać miłosierdziu Bożemu, albo też czynisz to, co chcesz, tak jakie jest twoje serce, które na tej drodze staje się za każdym razem coraz bardziej z kamienia. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie: nie ma trzeciej drogi kompromisu.
Fot. Spojrzenie na krzyż leczy wirusa zatwardziałości serca. Sprawdzone - polecam.
wtorek, 27 stycznia 2015
27 I, święci wśród nas
Fot. Grobowiec bł. Jerzego Matulewicza w katedrze wileńskiej. Odwiedziny we wspomnienie.
Zachęcam do przeczytania homilii papieża Franciszka (tutaj). Jest o szukaniu woli Bożej, o jej pragnieniu i pełnieniu, czyli o świętości.
Dla zachęty fragment:
Ojciec Święty kilkakrotnie zaznaczył, że pełnienie woli Bożej "nie jest łatwe". Nie było ono łatwe także dla Jezusa, biorąc pod uwagę choćby kuszenie na pustyni czy trwogę w Ogrodzie Oliwnym. Nie było to też łatwe dla uczniów Jezusa, skoro niektórzy opuścili Go nie rozumiejąc, co znaczy "pełnić wolę Ojca". I nie jest to łatwe również dla nas, gdy - jak zaznaczył Franciszek - "co dzień dostajemy na tacy tak wiele możliwości". Co zatem czynić, by pełnić wolę Bożą? Przede wszystkim prosić o łaskę chcenia, by ją pełnić - odpowiedział Papież.
Zachęcam do przeczytania homilii papieża Franciszka (tutaj). Jest o szukaniu woli Bożej, o jej pragnieniu i pełnieniu, czyli o świętości.
Dla zachęty fragment:
Ojciec Święty kilkakrotnie zaznaczył, że pełnienie woli Bożej "nie jest łatwe". Nie było ono łatwe także dla Jezusa, biorąc pod uwagę choćby kuszenie na pustyni czy trwogę w Ogrodzie Oliwnym. Nie było to też łatwe dla uczniów Jezusa, skoro niektórzy opuścili Go nie rozumiejąc, co znaczy "pełnić wolę Ojca". I nie jest to łatwe również dla nas, gdy - jak zaznaczył Franciszek - "co dzień dostajemy na tacy tak wiele możliwości". Co zatem czynić, by pełnić wolę Bożą? Przede wszystkim prosić o łaskę chcenia, by ją pełnić - odpowiedział Papież.
czwartek, 18 grudnia 2014
18 XII, na Jego sposób
Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak.
Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.
Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: "Józefie, synu Dawida, nie bój się..." Mt 1,18-24
Bóg przychodzi po ludzku ale też nie na sposób ludzki.
Inaczej niż zaplanował Józef.
Sprawiedliwość Józefa i jego prawość podsuwają mu rozwiązania takie, by nie zniesławić Maryi, choć po ludzku wypadałoby...
Dziś ikona Świętej Rodziny gości w moim domu, w mojej wspólnocie. Cieszę się, bo potrzebuję, potrzebujemy, Józefowej mądrości i prawości. I usłyszenia tego słowa, które w Biblii jest wypowiedziane 365 razy...:"nie bój się"!
ADWENTUS - przyjście Tego, który przychodzi inaczej, który przychodzi na swój sposób w nasze ludzkie życie.
Bóg przychodzi po ludzku ale też nie na sposób ludzki.
Inaczej niż zaplanował Józef.
Sprawiedliwość Józefa i jego prawość podsuwają mu rozwiązania takie, by nie zniesławić Maryi, choć po ludzku wypadałoby...
Dziś ikona Świętej Rodziny gości w moim domu, w mojej wspólnocie. Cieszę się, bo potrzebuję, potrzebujemy, Józefowej mądrości i prawości. I usłyszenia tego słowa, które w Biblii jest wypowiedziane 365 razy...:"nie bój się"!
ADWENTUS - przyjście Tego, który przychodzi inaczej, który przychodzi na swój sposób w nasze ludzkie życie.
sobota, 1 listopada 2014
1 XI, dar świętości
Potem ujrzałem wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: «Zbawienie Bogu naszemu, Zasiadającemu na tronie, i Barankowi». [...]
A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: «Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli?» I powiedziałem do niego: «Panie, ty wiesz». I rzekł do mnie: «To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku, i opłukali swe szaty, i wybielili je we krwi Baranka». Ap 7,2-4.9-14
Świętujemy dziś!
Odświeżmy nasze białe szaty, które mamy od chrztu! Każdy ochrzczony ma białą szatę!
Ja mam ten przywilej, że noszę białą szatę na co dzień (habit, który przypomina mi o darze wybielenia we krwi Baranka).
Bóg jest piękny, Bóg jest dobry, Bóg jest święty. Tym wszystkim, czyli sobą samym, dzieli się z nami. Chcę świadomie przyjmować dar zbawienia, dar świętości i żyć pełnią tej łaski umiłowania, by przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie miłować jak On. Żaden "wielki ucisk" nie jest ku temu przeszkodą! Błogosławieństwa ewangeliczne dziś to udowadniają (Mt 5,1-12), choć wchodząc w realizm doświadczeń ja wiem, że bez Baranka nie dałabym rady wytrwać w ucisku...
Tym bardziej wołam dziś we wszystkimi świętymi: chwała Barankowi - Jezusowi Zmartwychwstałemu!
Fot. z internetu
A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: «Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli?» I powiedziałem do niego: «Panie, ty wiesz». I rzekł do mnie: «To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku, i opłukali swe szaty, i wybielili je we krwi Baranka». Ap 7,2-4.9-14
Świętujemy dziś!
Odświeżmy nasze białe szaty, które mamy od chrztu! Każdy ochrzczony ma białą szatę!
Ja mam ten przywilej, że noszę białą szatę na co dzień (habit, który przypomina mi o darze wybielenia we krwi Baranka).
Bóg jest piękny, Bóg jest dobry, Bóg jest święty. Tym wszystkim, czyli sobą samym, dzieli się z nami. Chcę świadomie przyjmować dar zbawienia, dar świętości i żyć pełnią tej łaski umiłowania, by przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie miłować jak On. Żaden "wielki ucisk" nie jest ku temu przeszkodą! Błogosławieństwa ewangeliczne dziś to udowadniają (Mt 5,1-12), choć wchodząc w realizm doświadczeń ja wiem, że bez Baranka nie dałabym rady wytrwać w ucisku...
Tym bardziej wołam dziś we wszystkimi świętymi: chwała Barankowi - Jezusowi Zmartwychwstałemu!
Fot. z internetu
środa, 15 października 2014
15 X, do Ducha się stosujmy
Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim cnotom nie ma Prawa. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy. Ga 5,18-25
Dziś św. Teresa jest mi świadkiem naocznym tego, o czym pisze św. Paweł. W niej widzę, jak do Ducha się stosuje. I od niej się uczę.
Tak zaczyna św. Teresa z Avila swoje dzieło "Twierdza wewnętrzna":
Rzadko które zadanie, zlecone mi przez posłuszeństwo, wydało mi się tak trudne, jak rozkaz obecnie mi dany — napisania rzeczy o modlitwie. Naprzód dlatego, że nie czuję, by Pan mi udzielił zapału i ochoty do tej pracy, a po wtóre, że od trzech miesięcy cierpię takie osłabienie i taki szum w głowie, iż nawet w interesie naglącym ledwo coś zdołam napisać. Wiedząc jednak, że siła posłuszeństwa zwykła ułatwiać rzeczy na pozór niepodobne, ochotnie przystępuję do tej pracy, chociaż wola mocno się przed nią wzdryga. Nie dał mi bowiem Pan tyle cnoty i męstwa, bym umiała ciągle walczyć z ustawicznymi chorobami, jakie mię trapią i z nawałem wszelkiego rodzaju zatrudnień, bez zapierania siebie. Niech mnie więc wesprze Ten, który w tylu innych trudniejszych potrzebach działał we mnie i okazał nade mną moc łaski swojej; w Jego miłosierdziu pokładam całą ufność moją.
Taką prostotę i ufność mieć chciałabym w różnych zadaniach mi powierzonych... I o to proszę pokornie wzywając wstawiennictwa dzisiejszej Patronki.
Dziś św. Teresa jest mi świadkiem naocznym tego, o czym pisze św. Paweł. W niej widzę, jak do Ducha się stosuje. I od niej się uczę.
Tak zaczyna św. Teresa z Avila swoje dzieło "Twierdza wewnętrzna":
Rzadko które zadanie, zlecone mi przez posłuszeństwo, wydało mi się tak trudne, jak rozkaz obecnie mi dany — napisania rzeczy o modlitwie. Naprzód dlatego, że nie czuję, by Pan mi udzielił zapału i ochoty do tej pracy, a po wtóre, że od trzech miesięcy cierpię takie osłabienie i taki szum w głowie, iż nawet w interesie naglącym ledwo coś zdołam napisać. Wiedząc jednak, że siła posłuszeństwa zwykła ułatwiać rzeczy na pozór niepodobne, ochotnie przystępuję do tej pracy, chociaż wola mocno się przed nią wzdryga. Nie dał mi bowiem Pan tyle cnoty i męstwa, bym umiała ciągle walczyć z ustawicznymi chorobami, jakie mię trapią i z nawałem wszelkiego rodzaju zatrudnień, bez zapierania siebie. Niech mnie więc wesprze Ten, który w tylu innych trudniejszych potrzebach działał we mnie i okazał nade mną moc łaski swojej; w Jego miłosierdziu pokładam całą ufność moją.
Taką prostotę i ufność mieć chciałabym w różnych zadaniach mi powierzonych... I o to proszę pokornie wzywając wstawiennictwa dzisiejszej Patronki.
środa, 1 października 2014
1 X, nie takie to proste...
Nie widzę Go, chociaż przechodzi: mija, a dostrzec nie mogę. Kto Mu zabroni, choć zniszczy? Kto zdoła powiedzieć: «Co robisz?» Jakże ja zdołam z Nim mówić? Dobiorę wyrazów właściwych? Choć słuszność mam, nie odpowiadam i tylko błagam o litość. Proszę Go, by się odezwał, a nie mam pewności, że słucha”. Job 9,1-16
Hiob to mówi jeszcze przed Chrystusem.
Te słowa (już po Chrystusie) i dziś nie są obce niejednemu człowiekowi.
Tajemnica cierpienia niezawinionego jest trudną rzeczywistością, nie każdy je zniesie tak jak Hiob, czy tym bardziej tak jak Jezus... Nie takie to proste...
Tym bardziej więc zostaje tylko błagać o litość: "Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i świata całego"...
Św. Teresa (Tereska :) - małą drogą zaufania i oddania - przeszła przez swoje cierpienie. Dobrze jest mieć przyjaciół w niebie - dopingują!
Fot. Zrobiłam to zdjęcie na Górze Krzyży pod Szawlami na Litwie.
Hiob to mówi jeszcze przed Chrystusem.
Te słowa (już po Chrystusie) i dziś nie są obce niejednemu człowiekowi.
Tajemnica cierpienia niezawinionego jest trudną rzeczywistością, nie każdy je zniesie tak jak Hiob, czy tym bardziej tak jak Jezus... Nie takie to proste...
Tym bardziej więc zostaje tylko błagać o litość: "Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i świata całego"...
Św. Teresa (Tereska :) - małą drogą zaufania i oddania - przeszła przez swoje cierpienie. Dobrze jest mieć przyjaciół w niebie - dopingują!
Fot. Zrobiłam to zdjęcie na Górze Krzyży pod Szawlami na Litwie.
sobota, 26 lipca 2014
26 VII, Patronka
Szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Mt 13,16
Cieszę się, bo i mnie dotyczą te słowa.
I dziękuję Bogu za dar wiary. Jest on źródłem szczęścia.
Dziękuję dziś za taką Patronkę, która wychowała Maryję. Mam cichą nadzieję, że i mnie podobnie wychowa...
Fot. Św. Anna w kaplicy Ostrobramskiej, wpatrzona w swą Córkę. Udało mi się uchwycić spojrzenie zachwytu, miłości i pokory.
Cieszę się, bo i mnie dotyczą te słowa.
I dziękuję Bogu za dar wiary. Jest on źródłem szczęścia.
Dziękuję dziś za taką Patronkę, która wychowała Maryję. Mam cichą nadzieję, że i mnie podobnie wychowa...
Fot. Św. Anna w kaplicy Ostrobramskiej, wpatrzona w swą Córkę. Udało mi się uchwycić spojrzenie zachwytu, miłości i pokory.
sobota, 7 czerwca 2014
7 VI, bogactwo świętości
Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: „Panie, a co z tym będzie?”
Odpowiedział mu Jezus: „Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną”. J 21,20-25
Różnymi drogami Pan prowadzi nas ku Ojcu. I nie warto się porównywać, bo nikt na tym nie zyska ani wygra, a utracić można świeżość kolorytu własnego i drugiego.
Moja droga jest niepowtarzalna i co komu do tego :).
Twoja też niepowtarzalna! Bóg jest tak hojny i nie nudny. Jeśli nie ma, a podobno nie ma dwóch identycznych śnieżynek, to tym bardziej nie powtarzają się ludzkie życiorysy, choć mogą być podobne w wydarzenia. Odpowiedź serca jest wyjątkowa i jedyna.
Nie pamiętam już kto to powiedział, ale "tyle sposobów na świętość jest, ile ludzi na ziemi"...
Dziś, ze względu, że jutro Zesłanie Ducha Świętego, wspominamy i czcimy św. Jadwigę Królową.
"Panie Jezu Chryste, Ty przez św. Jadwigę uczysz nas
patrzeć oczyma wiary i czynić zgodnie z tym, co nam objawiasz.
Za jej wstawiennictwem obdarzaj nas łaską swojej bliskości i uległego przyjmowania woli Ojca".
Świętość jest otwarciem się na Ducha. A tego życzę sobie i Tobie... :)
Fot. Św. Jadwiga Królowa, "odwiedziny" w katedrze szczecińskiej :)
Odpowiedział mu Jezus: „Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną”. J 21,20-25
Różnymi drogami Pan prowadzi nas ku Ojcu. I nie warto się porównywać, bo nikt na tym nie zyska ani wygra, a utracić można świeżość kolorytu własnego i drugiego.
Moja droga jest niepowtarzalna i co komu do tego :).
Twoja też niepowtarzalna! Bóg jest tak hojny i nie nudny. Jeśli nie ma, a podobno nie ma dwóch identycznych śnieżynek, to tym bardziej nie powtarzają się ludzkie życiorysy, choć mogą być podobne w wydarzenia. Odpowiedź serca jest wyjątkowa i jedyna.
Nie pamiętam już kto to powiedział, ale "tyle sposobów na świętość jest, ile ludzi na ziemi"...
Dziś, ze względu, że jutro Zesłanie Ducha Świętego, wspominamy i czcimy św. Jadwigę Królową.
"Panie Jezu Chryste, Ty przez św. Jadwigę uczysz nas
patrzeć oczyma wiary i czynić zgodnie z tym, co nam objawiasz.
Za jej wstawiennictwem obdarzaj nas łaską swojej bliskości i uległego przyjmowania woli Ojca".
Świętość jest otwarciem się na Ducha. A tego życzę sobie i Tobie... :)
Fot. Św. Jadwiga Królowa, "odwiedziny" w katedrze szczecińskiej :)
piątek, 2 maja 2014
2 V, męstwo w poniżeniu, pokora w wywyższeniu
...kiedy ci ludzie spostrzegli, jaki cud uczynił Jezus, mówili: „Ten prawdziwie jest prorokiem, który miał przyjść na świat”. Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę. J 6,1-15
Pochwał niby nie szukam. A jednak kiedy ich nie słyszę, coś mi nie wesoło...
Lubię jak zauważą moją pracę, moją inicjatywę, moje udane działanie. Lubię. Jednak bez pokory to wszystko nic nie warte... bo tylko nadyma.
Kiedy zaś krytyka przychodzi, nawet ta słuszna, oj, wiję się jak żmijka, żeby uciec, usprawiedliwić się, żeby nie zabolało...
Męstwo pomaga podjąć trud wzrostu, wytrwać kiedy boli (każde dobro urodzić trzeba, a trud rodzenia boli), dlatego trzeba o nie prosić.
Dziś w II dniu tego wirtualnego triduum: męstwa w poniżeniu, pokory w wywyższeniu - za wstawiennictwem bł. Michała Giedroycia - naucz nas, Panie.
Fot. Modlitwa jadwiżanki przed obrazem bł. Michała Giedroycia w Widzieniszkach na Litwie.
Pochwał niby nie szukam. A jednak kiedy ich nie słyszę, coś mi nie wesoło...
Lubię jak zauważą moją pracę, moją inicjatywę, moje udane działanie. Lubię. Jednak bez pokory to wszystko nic nie warte... bo tylko nadyma.
Kiedy zaś krytyka przychodzi, nawet ta słuszna, oj, wiję się jak żmijka, żeby uciec, usprawiedliwić się, żeby nie zabolało...
Męstwo pomaga podjąć trud wzrostu, wytrwać kiedy boli (każde dobro urodzić trzeba, a trud rodzenia boli), dlatego trzeba o nie prosić.
Dziś w II dniu tego wirtualnego triduum: męstwa w poniżeniu, pokory w wywyższeniu - za wstawiennictwem bł. Michała Giedroycia - naucz nas, Panie.
Fot. Modlitwa jadwiżanki przed obrazem bł. Michała Giedroycia w Widzieniszkach na Litwie.
czwartek, 1 maja 2014
1 V, ufność w zwycięstwo krzyża
Jezus powiedział do Nikodema: "Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkimi, a kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i po ziemsku przemawia..." J 3,31-36
Chrześcijanin to taki człowiek, który głowę ma w niebie a przy tym stąpa bardzo po ziemi. Czasem ta przynależność do ziemi zgina mnie i prawie tracę poczucie panowania...
Dlatego dobrze, że są święci, bo dopingują mnie, podnoszę się dzięki ich wstawiennictwu i otrzymuję wciąż Ducha.
Dziś zaczynam triduum do bł. Michała Giedroycia. Mało znany, dlatego chcę o nim tu napisać.
4 maja jego wspomnienie. To nasz Patron, naszego Zgromadzenia (jadwiżanki wawelskie). Taki ukryty :-) i tak działa - z ukrycia - ale konkretnie, choć bez rozgłosu. Dzieli się tym, czym sam został obdarzony: mądrością cierpliwości i zwycięską ufnością.
Więcej o nim można znaleźć na stronie: http://jadwizanki.pl/czytelnia.php
i tu: mój artykuł o bł. Michale Giedroyciu
A ja na dziś jutro i pojutrze wymyśliłam takie triduum wirtualne:
Zapraszam Cię do wspólnej modlitwy o wytrwanie w wierze i ufności Bogu do końca. I o wytrwanie w łasce wiary dla neofitów. Propozycja moja tak wygląda:
Przez trzy dni będę załączać obrazek, na którym zamieszczona będzie krótka modlitwa. Przeczytaj ją raz, drugi, trzeci... z prostotą dziecka i żywą wiarą. Tyle. Tylko tyle i aż tyle.
Dziękuję.
Chrześcijanin to taki człowiek, który głowę ma w niebie a przy tym stąpa bardzo po ziemi. Czasem ta przynależność do ziemi zgina mnie i prawie tracę poczucie panowania...
Dlatego dobrze, że są święci, bo dopingują mnie, podnoszę się dzięki ich wstawiennictwu i otrzymuję wciąż Ducha.
Dziś zaczynam triduum do bł. Michała Giedroycia. Mało znany, dlatego chcę o nim tu napisać.
4 maja jego wspomnienie. To nasz Patron, naszego Zgromadzenia (jadwiżanki wawelskie). Taki ukryty :-) i tak działa - z ukrycia - ale konkretnie, choć bez rozgłosu. Dzieli się tym, czym sam został obdarzony: mądrością cierpliwości i zwycięską ufnością.
Więcej o nim można znaleźć na stronie: http://jadwizanki.pl/czytelnia.php
i tu: mój artykuł o bł. Michale Giedroyciu
A ja na dziś jutro i pojutrze wymyśliłam takie triduum wirtualne:
Zapraszam Cię do wspólnej modlitwy o wytrwanie w wierze i ufności Bogu do końca. I o wytrwanie w łasce wiary dla neofitów. Propozycja moja tak wygląda:
Przez trzy dni będę załączać obrazek, na którym zamieszczona będzie krótka modlitwa. Przeczytaj ją raz, drugi, trzeci... z prostotą dziecka i żywą wiarą. Tyle. Tylko tyle i aż tyle.
Dziękuję.
niedziela, 22 grudnia 2013
22 XII, inny scenariusz...
...Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». Mt 1,18-24
"Nie bój się" - to pierwsze słowa Boga, kiedy jest mowa o Bożym narodzeniu. I wobec Maryi, i wobec Józefa, i potem wobec pasterzy. To ważne słowa. Trzeba je usłyszeć samemu, bo tajemnica Bożego narodzenia dotyka każdego. Bóg przychodzi ze swoim planem, którego nie trzeba się bać. Trzeba zawierzyć.
Wobec tego stawiam sobie kontrolne pytanie: czego ja ze swego życia nie chcę przyjąć? Co chciałabym oddalić? Co chciałabym według swojej woli poprowadzić?
Wchodzą przecież sprawy i osoby w poprzek moich planów. Co zrobię?
Decyzja należy do mnie, choć scenariusz pisze Duch Święty.
Św. Józefie, módl się za mną, wspieraj mnie w zaufaniu Bogu.
Już kiedyś zamieszczałam, ale dziś powtórzę, pieśń "Rozmowa ze św. Józefem"
"Nie bój się" - to pierwsze słowa Boga, kiedy jest mowa o Bożym narodzeniu. I wobec Maryi, i wobec Józefa, i potem wobec pasterzy. To ważne słowa. Trzeba je usłyszeć samemu, bo tajemnica Bożego narodzenia dotyka każdego. Bóg przychodzi ze swoim planem, którego nie trzeba się bać. Trzeba zawierzyć.
Wobec tego stawiam sobie kontrolne pytanie: czego ja ze swego życia nie chcę przyjąć? Co chciałabym oddalić? Co chciałabym według swojej woli poprowadzić?
Wchodzą przecież sprawy i osoby w poprzek moich planów. Co zrobię?
Decyzja należy do mnie, choć scenariusz pisze Duch Święty.
Św. Józefie, módl się za mną, wspieraj mnie w zaufaniu Bogu.
Już kiedyś zamieszczałam, ale dziś powtórzę, pieśń "Rozmowa ze św. Józefem"
środa, 18 grudnia 2013
18 XII, wziąć Maryję do siebie
Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki...». Mt 1,18-24
Wziąć Maryję do siebie - to zadanie dla ciebie i dla mnie.
Wziąć Maryję do siebie, to przyjąć Boże działanie, to zgodzić się na Boże tajemnice w moim życiu. To współpracować z Bogiem na tej ziemi.
Zobaczmy w Ewangelii. Najpierw Józef - brzemienną - na polecenie Anioła przyjmuje i wchodzi w Boże zamiary. (I nikt mu tytułu Oblubieńca Maryi nie odbiera...).
Pod krzyżem Jan wziął Ją do siebie - sam Jezus mu daje. Jan kontemplatyk, zaglądający za kulisy Nieba.
Przyjęcie Maryi w moim życiu wprowadza mnie na drogi kontemplacji. Na drogi miłowania, takiego "od środka"...
"pomódl się Miriam, by Twój Syn żył we mnie,
pomódl się, by Jezus we mnie żył,
gdzie Ty jesteś zstępuje Duch Święty,
gdzie Ty jesteś Niebo staje się".
Wziąć Maryję do siebie - to zadanie dla ciebie i dla mnie.
Wziąć Maryję do siebie, to przyjąć Boże działanie, to zgodzić się na Boże tajemnice w moim życiu. To współpracować z Bogiem na tej ziemi.
Zobaczmy w Ewangelii. Najpierw Józef - brzemienną - na polecenie Anioła przyjmuje i wchodzi w Boże zamiary. (I nikt mu tytułu Oblubieńca Maryi nie odbiera...).
Pod krzyżem Jan wziął Ją do siebie - sam Jezus mu daje. Jan kontemplatyk, zaglądający za kulisy Nieba.
Przyjęcie Maryi w moim życiu wprowadza mnie na drogi kontemplacji. Na drogi miłowania, takiego "od środka"...
"pomódl się Miriam, by Twój Syn żył we mnie,
pomódl się, by Jezus we mnie żył,
gdzie Ty jesteś zstępuje Duch Święty,
gdzie Ty jesteś Niebo staje się".
Subskrybuj:
Posty (Atom)













