Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moc. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 września 2017

21 IX, wstać i pójść

Gdy Jezus wychodził z Kafarnaum, ujrzał człowieka siedzącego w komorze celnej, imieniem Mateusz, i rzekł do niego: „Pójdź za Mną”. On wstał i poszedł za Nim.  (Mt 9,9-13)

Powołanie Mateusza jest opisane w Ewangelii zaraz po uzdrowieniu paralityka, którego przyniosło do Jezusa czterech. Tam jest odpuszczenie grzechów - pierwsze słowo Jezusa i drugie  - po awanturze myślnej, po oburzeniu faryzeuszów - słowo "wstań i chodź". Oba słowa sprawcze, tzn., dzieje się to, co słowa nazywają.
Dziś pada słowo do Mateusza: "pójdź za Mną (towarzysz Mi)" i dzieje się! Św. Paweł w Liście do Efezjan powie, że chwała Temu, którego moc może uczynić w nas o wiele więcej niż spodziewamy się czy rozumiemy... (por. Ef 3,20).
Chwalę więc Pana, ale słuchając dalej św. Pawła, który zachęca, abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości, widzę konkrety dla mego działania: pokora, delikatność, cierpliwość, a to wszystko z miłością i w Miłości. Czy się uda? Nie ważne. Ważne, by próbować :). Wstać i pójść.

Fot. Hendrick ter Brugghen - Powołanie św. Mateusza.

piątek, 5 maja 2017

5 V, życie z Niego mam

Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje ciało i pije krew moją, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. (J 6,52-59)

Z jednej strony zadziwia mnie Kościół, że w czasie paschalnym czyta i uobecnia eucharystyczny rys Ewangelii. Bo mi osobiście tęskno za opisami spotkań ze Zmartwychwstałym. Ale z drugiej strony uświadomiłam sobie dziś, że właśnie przez Eucharystię Go spotykam. Że karmiąc się Jego Ciałem pozwalam Mu na obecność we mnie.
Mocne są Słowa dzisiejszej Ewangelii, porusza mnie zapewnienie Jezusa o życiu Jego mocą, dzięki Niemu (jak On mocą Ojca).

poniedziałek, 28 listopada 2016

28 XI, czy blisko czy daleko

...setnik prosił Go, mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi». Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go». Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie...». (Mt 8,5-11)

Dzisiejsza modlitwa Słowem pokazała mi dwie perspektywy działania Bożego. Jedna "z bliska", kiedy Bóg staje przy człowieku i uzdrawia go. W dzisiejszej Ewangelii Jezus chciał tak uczynić, chciał pójść do domu, gdzie przebywał chory sługa setnika.
Druga perspektywa "z daleka" i tak ostatecznie, na odległość, został uzdrowiony sługa setnika.
Wniosek wysnułam taki:
czy blisko odczuwam obecność Bożą czy wydaje mi się On daleki, Jego troska o mnie (i każdego) i Jego miłość jest równie zaangażowane. I nic z mocy swej nie traci. A ja uwielbiam Go za różnorodność Jego sposobów "podchodów" do ludzi. :)

Fot. z internetu, ze strony, którą przed chwilą odkryłam: www.tesknotazabogiem.pl

czwartek, 27 października 2016

27 X, zbroja Boża

W końcu, bracia, bądźcie mocni w Panu siłą Jego potęgi. Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła...Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać... (Ef 6,10-20)

Dwa razy w tym tekście padają słowa o pełnej zbroi Bożej. Nie bez kozery.
Przypominam sobie, jak pisał św. Ignacy w regułach o rozeznawaniu duchów:
[Nieprzyjaciel] zachowuje się także jak wódz na wojnie, gdy chce [jakiś gród] zwyciężyć i złupić. Wódz bowiem lub dowódca wojskowy, rozbiwszy obóz i zbadawszy siły i środki [obronne] jakiegoś zamku, atakuje go od strony najsłabszej.
Podobnie i nieprzyjaciel natury ludzkiej krąży i bada ze wszech stron wszystkie nasze cnoty teologiczne, kardynalne i moralne, a w miejscu, gdzie znajdzie naszą największą słabość i brak zaopatrzenia ku zbawieniu wiecznemu, tam właśnie nas atakuje i stara się nas zdobyć.
Innymi słowy, w duchowości to miejsce słabe w nas nazywano przez wieki wadą główną. A dziś językiem psychologii mówimy: niespójność centralna. Kak zwał, tak zwał, ale problem jest. Trzeba znać to miejsce i chronić je przed Nieprzyjacielem, bo on lubi właśnie tam uderzać.
Tak więc, opatrzmy swoją zbroję Bożą! (Zachęcam do przeczytania listu do Efezjan w całości)

Fot. Takie patrzenie na czyjąś zbroję nic nie pomoże :) raczej na własną duchową!

poniedziałek, 22 lutego 2016

22 II, łaska wybrania

Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”.
Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą...". (Mt 16,13-19)

Uraduj się tym, że przyjmujesz w komunii Jezusa - Mesjasza, Syna Boga żywego!
Ludzie! - chcę krzyczeć - mamy na wyciągnięcie ręki miłość Ojca - Jego Syna! ON chce, ON przychodzi do mnie, do ciebie... Otworzysz Mu drzwi swoje?
Szczęście jest na wyciągnięcie ręki, błogosławieństwo od Ojca! - jest dostępne dla nas. Jesteśmy zaproszeni do Kościoła, którego nie jest w stanie przemóc zło. To moc Syna Bożego sprawia, to nie nasze dzieło! Ucieszmy się dziś z Kościołem świętując święto Katedry św. Piotra. Ucieszmy się, że nie jesteśmy pozostawieni sami sobie w walce duchowej.
Radość w wielkim poście z mocy Bożej, z Jego miłosierdzia, z Jego miłości jest dobrą odpowiedzią na łaskę wybrania.

Fot. Zdjęcie z Tatr, z tego roku, z ostatniego miesiąca, aż trudno uwierzyć, że tak tam było. Dziękuję Z., która ze mną się podzieliła tym zdjęciem. Bardzo mi ono pasuje dziś do komentarza. Piękno, którego tej zimy nie dostrzegam, ISTNIEJE.

środa, 20 stycznia 2016

20 I, ON mocą moją

On moje ręce zaprawia do walki, 
moje palce do bitwy. 
On mocą i warownią moją, 
osłoną moją i moim wybawcą. (Ps 144)

Dziś I czytanie - walka Dawida z Goliatem i pokonanie go procą i kamieniem (1 Sm 17,32-51) i też Ewangelia o uzdrowieniu w szabat człowieka z uschłą ręką (Mk 3,1-6) prowadzi mnie do modlitwy Psalmem 144, który dziś w liturgii jest śpiewany jako responsoryjny.
Psalm opiewa moc Bożą, która jest udzielona człowiekowi. Siła rąk, moc serca i bezpieczeństwo ma konkretne źródło - jest nim Pan, który w Kościele udziela tego wszystkiego poprzez swoje sakramenty. Przypomnę, cóż znaczy i czym jest sakrament: widzialny znak niewidzialnej mocy. Polecam. Jeden warunek: podejście w pokorze i z wiarą.

Fot Ot tak, w kolejce po MOC Bożą.

czwartek, 31 grudnia 2015

31 XII, łaska po łasce

Przyszło do swojej własności, 
a swoi Go nie przyjęli. 
Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, 
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, 
tym, którzy wierzą w imię Jego, 
którzy ani z krwi, 
ani z żądzy ciała, 
ani z woli męża, 
ale z Boga się narodzili. 
Słowo stało się ciałem 
i zamieszkało między nami.  (J 1,1-18)

Tę moc miłowania mamy nie z nas. Z Boga się narodzili ci, którzy wierzą w imię Jego, które jest Miłością.
Pytam dziś siebie: czy jestem narodzona z Boga? Jestem! Obiektywnie, jestem, przez chrzest, bierzmowanie, Eucharystię. Jestem Jego dzieckiem - to moja tożsamość - choć ciało, krew czy zmysły wcale mnie o tym nie przekonują. Przekonuje mnie jednak serce moje, które ma moc..., które pokonując przeciwności jak atleta biegnie, choć zasapane czasem walką z egoizmem, biegnie ku spełnieniu, ku wydaniu. Biegnie przez śmierć ku zmartwychwstaniu. Możliwe to jest dzięki temu, że zamieszkał między nami Jezus - Wcielony Syn Ojca. W Nim będąc doświadczam wciąż łaski po łasce...

Z radością i wdzięcznością życzę każdemu Czytelnikowi po łasce roku 2015 łaski 2016 r. :)
Pamiętając, że wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało, wierzmy mocno, że z rąk swych miłosiernych nas nie wypuści też w roku nadchodzącym!

Fot. z internetu

I coś ładnego jako prezent noworoczny.
Przepiękna piosenka na słowach Twardowskiego:
Nierówni potrzebują siebie

czwartek, 10 grudnia 2015

10 XII, "Ja cię wspomagam"

...Nie bój się, robaczku, Jakubie, 
nieboraku, o Izraelu! 
Ja cię wspomagam, mówi Pan, 
odkupiciel twój, Święty Izraela. 
Oto Ja przemieniam cię w młocarskie sanie, 
nowe, o podwójnym rzędzie zębów: 
Ty zmłócisz i wykruszysz góry, 
zmienisz pagórki w drobną sieczkę... (Iz 41,13-20)

No właśnie! Nieborakiem i robaczkiem nie raz się czuję. Gdzież robaczek może wykruszyć góry? A jednak, nie swoją mocą, może.
Dziś w Krakowie przyjęcie do katechumenatu 6 osób. Kolejni bez-Pańscy stali się Pańscy, naznaczeni Jego krzyżem, Jego Ewangelię wpuszczać będą w siebie, by się przemienić w wodach chrztu w nowego człowieka - nie z kobiety narodzonego, lecz wody i Ducha.

Fot. Błogosławieństwo niesie ze sobą moc Pana.

niedziela, 19 lipca 2015

19 VII, cieszę się istnieniem

W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch rodzajów ludzi stworzyć w sobie jednego, nowego człowieka, wprowadzając pokój, i aby tak jednych, jak drugich znów pojednać z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości.  (Ef 2,13-18)

List do Efezjan pokazuje, że Jezus jest dobrym Pasterzem, który jako Baranek, w sobie zburzył mur wrogości.
Jestem w Nim pojednana z Ojcem, z ludźmi.
Karmiąc się Jego Ciałem, niosę w sobie Jego moc miłowania i jednania.
Cieszę dziś istnieniem (jest to dzień moich urodzin :) dziękuję Bogu za Rodziców i za wszystkich, których przez lata postawił na mojej (naszej :) drodze.
Jestem, bo JESTEŚ. Moje istnienie jest Twoim darem. Ale też, niech moje istnienie będzie darem dla Ciebie, Panie mój...

czwartek, 16 lipca 2015

16 VII, skąd czerpać moc?

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię...  (Mt 11,28-30)

A gdzie ja chodzę, kiedy czuję się utrudzona i obciążona?

Świętując dziś Maryję Szkaplerzną mam konkretny znak, że płaszcz Jej opieki jest dostępny dla każdego. Widzę w tym owo pokrzepienie Boże podane na sposób ludzki. Sama noszę od wielu lat szkaplerz. Chyba wiem, skąd mam siłę... :)

Fot. zachód słońca nad Bałtykiem - kilka dni urlopu pozwoliły odsapnąć i doświadczyć miłości Ojca, która przenika serce jeszcze bardziej niż promienie słońca skórę. Skóra daje znać wokoło, że wróciłam znad morza :) a serce? Czy da znać wokoło, że czuje się kochane i umocnione?

wtorek, 13 stycznia 2015

13 I, patrz na Jezusa

Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego”. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: „Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. 
Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne”. Mk 1,21-28

"Mamy być ostrożni  uważać na ataki nieprzyjaciela ale nasza uwaga musi być skierowana na Boga a nie na szatana. Mamy mieć świadomość naszego wroga ale nasza obrona nie polega na obserwacji wroga ale na naszej wiedzy o mocy Bożej.
Jeżeli dopuścimy do tego, żeby lęki i wątpliwości oraz zaabsorbowanie obecnością złego zapanowały nad naszym umysłem, to wtedy nie pozwolimy, by moc Boża weszła w naszą sytuację. Musimy nauczyć się widzieć zło w właściwej perspektywie - poddane Bożej wszechmocy - i pozwolić, by ta moc wyprowadzała ze wszystkiego dobro dla nas, zgodnie z doskonałym planem Bożym.
Naszą rolą jest umocnić się w wierze, w posłuszeństwie wobec natchnień Ducha Świętego, który będzie prowadził nasze działania zewnętrzne w danej sytuacji.  Wewnętrznie naszą rolą jest zawsze wpatrywać się w Boga, by Go wielbić i dziękować Mu za dobroć i łaskę we wszystkim". (z książki "Moc uwielbienia" M. Carothers)

czwartek, 4 grudnia 2014

4 XII, moja Skało, przyjdź

Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Mt 7,24n

Jak ważny jest fundament przekonywujemy się dopiero w czasie.
Jak ważny jest fundament duchowy życia przekonywujemy się w czasie.
Dopiero próby, dopiero to, co niepokoi i uderza w nas, sprawdza nasz fundament. Burza natrafiając na Skałę nie rozwali nas.
ADWENTUS - przychodzi Ten, który wiekuistą Skałą jest. On kształtuje w pokoju nasz charakter stateczny (por. Iz 26,1-6)

sobota, 8 listopada 2014

8 XI, w Nim mogę wiele

Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. Flp 4,10-19

To słowa św. Pawła. Nie moje. Ja jeszcze tak nie umiem. Mogę tylko powiedzieć i prawdą jest, że ja tak bym chciała. Chciałbym umieć cierpieć biedę i umieć obfitować. Chciałabym do wszystkich warunków (zewnętrznych i wewnętrznych tym bardziej) być zaprawioną. O to się modlę a życie samo mnie w tym ćwiczy... Żebym też na wagary nie uciekła od tych ćwiczeń...
Dziś ze św. Pawłem przekonana jestem, że w Tym, który mnie umacnia mogę wiele, wszystko. Tylko w Nim, z Nim i przez Niego. Dlatego codzienna Eucharystia.

środa, 24 września 2014

24 IX, w drodze

Jezus zawołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorób. I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych. Łk 9,1-6

Wysłał, aby głosili, dał moc i władzę...
W drodze do Rodziców. Wysłana, by nieść dobro, radość, zdrowie. Nawet jeśli nie uzdrowię spektakularnie, to mam moc niesienia zdrowia, które jest udziałem odkrywania i uczestnictwa w Bożej Obecności wśród nas.

wtorek, 2 września 2014

2 IX, mocą Jezusa

"Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boży". Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego”. Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie i mówili między sobą: „Cóż to za słowo? Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą”. Łk 4,31-37

Bliskość Jezusa prowokuje demona, który się ujawnia poprzez wykrzywianie dobroci Bożej.
Kiedy moje serce nawiedza Jezus, demon będzie kusił jeszcze bardziej... Do niewiary w dobre zamiary Boże.
Muszę to wiedzieć i nie bać się tej konfrontacji.
Jezus ma moc i rozkazuje duchom nieczystym i wychodzą. W imię Jezusa, który w Eucharystii przychodzi do mnie, mogę i ja rozkazać złemu duchowi, by zamilknął i wyszedł ode mnie.
Mocą Jezusa, który jest Panem serca mego i mego życia.

Fot. kaplica w Zawichoście w OFL.

piątek, 25 lipca 2014

25 VII, moc nie z nas

Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiało się w naszym ciele. 2 Kor 4,7-15

Zatrzymałam się dzisiaj w modlitwie na owej przeogromnej mocy, którą mam, a która nie jest ze mnie.
To jest moc miłowania. Mam ją. I chcę nią żyć. Choć siedzi w moim ciele - naczyniu glinianym i kruchym - jednak chce objawiać się przeze mnie. I ja chcę na to pozwolić.
I w małym zakresie doświadczenie miłowania, które mocą ludzką nie jest możliwe, było mi i dziś dane. Uwielbiam Boga za Jego Wcielenie to jedyne i niepowtarzalne i uwielbiam Go za te małe wcielania się doświadczalne i dziś...

Fot. Ruiny starego kościoła w Trzęsaczu, nad brzegiem morza.

poniedziałek, 15 lipca 2013

15 VII, Twoją mocą

Ustanowiono nad nim przełożonych robót publicznych, aby go uciskali ciężkimi pracami. Budowano wówczas dla faraona miasta na składy: Pitom i Ramses. Ale im bardziej go uciskano, tym bardziej się rozmnażał i rozrastał... Wj 1, 8-14

Ucisk ma to do siebie, że uciska... i wzmacnia.
Czemu chodzi się na siłownię? Żeby wzmocnić swoje mięśnie i być gotowym do "boju".
Ucisk, którego doświadczam, jest swoistą "siłownią". Czasem jest już i konkretnym bojem. Ale ucisk mnie nie zniszczy, nie zabije łaski, przeciwnie, potrafi wydobyć wewnętrzną moc i otwiera też na moc z góry.
Kiedy palcem zatykasz otwór węża, z którego leci woda, to leci dalej i mocniej.
Jezu, biorę swój krzyż i idę za Tobą (Mt 10,34n) . Tak na prawdę, to Ty idziesz ze mną...
"Nie siłą, nie mocą naszą... lecz mocą Ducha Świętego".

piątek, 14 czerwca 2013

14 VI, moc, nie z nas

Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. [...] 
Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiało się w naszym ciele [...] 
ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu. 2 Kor 4,7-15

Kocham św. Pawła za ten tekst! Jest on uwalniający od niepotrzebnych ambicji i wnoszący nadzieję w momenty trudne. Jest podnoszący na duchu i ukazujący Boga, jako Tego, któremu zależy na nas, który udziela mocy i któremu śmierć, grzech, słabość nie jest przeszkodą, by objawić pełnię łaski. By zwiększyć dziękczynienie wielu...
Jeśli więc wiem, że moc nie ze mnie, to po prostu rodzi się wdzięczność i uwielbienie.
Niech moje, nasze dziękczynienie, dziś zwiększy chwałę Bożą w naszym otoczeniu.

sobota, 26 stycznia 2013

26 I, rozpal na nowo charyzmat

... przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie przez włożenie moich rąk. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego... 2 Tm 1,1-8

Paweł pisze do Tymoteusza, ale odczytuję te słowa też do siebie.
Mam w sobie charyzmat Boży, mam go od chrztu, przez bierzmowanie umocniony. W każdym sakramencie pokuty odnawiany. Charyzmat dziecka Bożego. Jestem kimś, kto należy do Boga też przez konsekrację.
Ważne jest, by sobie to przypominać, by odkrywać to, co się ma: ducha miłości i mocy. By korzystać z tych darów.
Jak szybko mi (może i tobie) do narzekania i użalania się, żem nie taka, jaka chciałabym być. Moje "ja idealne" rozbija się potykając o słabość "ja realnego". I dobrze, niech się rozbija. To jak stary bukłak, który nie jest w stanie przyjąć nowego wina.
Jezus przemienia serce, wierzę w to i ufam, On buduje ze mnie nowe naczynie, które choć dalej jest gliniane i słabe, to moc czerpie z tego, co zawiera w sobie - dar dziecięctwa, dar umiłowania.
Chcę być w pełni tym, kim jestem - to znaczy żyć według charyzmatu.

wtorek, 15 stycznia 2013

15 I, moc Jezusa

Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży». Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego» Mk 1,21-28

Ważne jest, by być w synagodze... by być blisko Jezusa ze swoimi duchami nieczystymi. Obecność Jezusa wyzwala z naszych ciemności ducha pretensji, żalów i oskarżeń Boga.
Ale również właśnie osoba Jezusa jest najlepszym "buforem" dla tych naszych nieczystości. Kiedy z nas one wylazą sprowokowane Jego bliskością, ON jeden ma nad nimi moc i panowanie. ON je usłyszy, uciszy i wypędzi.
I Czytanie mówi, że ponieważ zaś poddał Mu wszystko, nic nie zostawił nie poddanego Jemu. Teraz wszakże nie widzimy jeszcze, aby wszystko było Mu poddane (Hbr 2,5-12). Teraz jeszcze nie widzimy Jego mocy tak czytelnej, żeby nas aż porażała, często jest ona subtelna i niewidzialna dla zmysłów. Ale jest! Nie zaprzeczymy temu, że Jezus ma moc. ON ma moc i władzę! A ja (z całym moim światem zewnętrznym i wewnętrznym) chcę jej podlegać.