piątek, 17 lipca 2020

17 VII, zna nas

Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną. (werset allelujatyczny)

Poruszyła mnie modlitwa Ezechiasza z I czytania. A jeszcze bardziej, jej wysłuchanie. Nawet, jeśli prosi o nowe znaki, to nie tyle cofnięcie zegara jest tu ważne, ale zapewnienie Obecności i przychylności Tego, w rękach Którego jesteśmy.

Fot. Taki obrazek z pielgrzymki :)

czwartek, 16 lipca 2020

16 VII, Szkaplerzna

Cieszę się, że mogłam iść w jubileuszowej XXX pielgrzymce Ejszyszki - Ostra Brama. Do Matki Miłosierdzia dochodzi się właśnie dziś - we wspomnienie Matki Bożej z Góry Karmel, zwanej szkaplerzną. Dziękowałam za śp. Mamę. Prosiłam za Tatą. Prosiłam za bliskimi. I dalszymi.
Pod Jej płaszczem jest bezpiecznie.

wtorek, 14 lipca 2020

14 VII, zainteresowany


Bóg swoje miasto umacnia na wieki...
Jesteśmy Jego miastem i On jest nami zainteresowany bardziej niż my sami.

poniedziałek, 13 lipca 2020

13 VII, dojrzałość

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. (aklamacja przed Ewangelią)

Miłować więcej niż więzy krwi, miłować więcej niż to, co swoje... Miłować biorąc krzyż. Takie wskazania dziś Jezus daje. I jest w tych wskazaniach pewna poprzeczka, która jak ucho igielne zatrzymuje w drodze bezmyślnej satysfakcji. Dojrzałość miłości wymaga pewnej ceny.
W tych dniach osobiście też doświadczam pewnego badania sumienia i głębszej niż powierzchownej prawości też wśród swoich. Słowo Jezusa z Mt 10,34nn jest bardzo aktualne i na temat. "Uwiera" mi coś w moim zasięgu, coś boli, chciałabym, by wyszła z tego wszystekiego jakaś perła a nie jakieś nic...

niedziela, 12 lipca 2020

12 VII, ziarno wyda plon

Na żyznej ziemi ziarno wyda plony. (Refren psalmu responsoryjnego)

Trzeba tylko trochę cierpliwości. Do siebie. I do Bożej łaski. Jeśli  serce i umysł nie są nadgryzione pychą.

sobota, 4 lipca 2020

4 VII, nowe bukłaki

Dziś usłyszałam ciekawe kazanie. Stare ubranie i nowa łata, to też może być w relacjach ludzkich. Czy nowe wino i stare bukłaki - rozerwie wino bukłaki - jak też czasem człowiek z człowiekiem nie wytrzymuje. Ciekawe porównanie.
Dobra nowina jest w tym, ze człowiek może się zmienić i pod wpływem Ducha stawać się nowym bukłakiem, który pomieści w sobie innego człowieka.

środa, 1 lipca 2020

1 VII, nieprzejściowe drogi

Gdy Jezus przybył na drugi brzeg do kraju Gadareńczyków, wyszli Mu naprzeciw z grobowców dwaj opętani, tak bardzo niebezpieczni, że nikt nie mógł przejść tamtą drogą...

Bardzo niebezpieczni, w innym tłumaczeniu „bardzo dzicy”.
Dla Jezusa nie ma zamkniętych, nieprzejsciowych, dróg zewnętrznych. Adoruje dziś Jego władzę nad złem. Mój lęk składam w Jego Serce.

wtorek, 30 czerwca 2020

30 VI, poszli za Nim

W dzisiejszej Ewangelii mnie zatrzymało pierwsze zdanie: „gdy Jezus wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. A oto zerwała się wielka burza...” Mt 8,23n. Mam takie przeczucie, ze uczniowie umieli rozpoznawać znaki na niebie (kiedy indziej Jezus to im wypomni) i wiedzieli, ze będzie burza i być może wcale nie chcieli wypłynąć... A jednak, skoro Jezus pierwszy, idą za Nim.
Jestem w tym roku w podobnym doświadczeniu uczniów. Przeczuwam, ze będzie niełatwo, ale skoro Jezus (przez decyzję Wspólnoty) wszedł do "łodzi” odpowiedzialności, to weszłam za Nim.
Wiem, ze tej Jego Obecności nie mogę stracić z oczu! Tylko tyle i aż tyle.

poniedziałek, 29 czerwca 2020

29 VI, po przejściach

Dzisiaj św. Piotra i Pawła. Oboje po przejściach. Niezwykłe jest to, ze ich upadki i słabości nie przekreśliły wybrania Bożego. Wręcz przeciwnie - takich wybrał i takich uzdolnił do dalszego działania.
Dzień „świętej radości”, jak nazwała go dzisiejsza kolekta. Cieszę się. I uczę się, wciąż się uczę, zaufania Panu.

Fot. Kościół św. Piotra i Pawła w Wilnie. Przepiękny. Dziś tu byłam na Eucharystii. :)

czwartek, 11 czerwca 2020

11 VI, Boże Ciało

... Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa? Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba. (1 Kor 10,16-17)

Boże Ciało adorowane dziś w procesji jest tak naprawdę nie do oglądania, tylko do spożywania. Pan przychodzi na ołtarz, żeby pójść jeszcze dalej - do mojego (twojego) serca. A co z tego wynika, to już sprawa każdego z nas... Czy ludzie patrząc na nas, na nasze życie, odczytają, zobaczą obecność Chrystusa w naszych sercach?
Modlę się o to, żebym karmiąc się Ciałem Chrystusa, żyła Nim, pozwoliła Mu na Jego zasady w moim życiu, żebym nie przyjmowała Komunii (czasem) tylko jak tabletki z krzyżykiem...

środa, 10 czerwca 2020

10 VI, kapłańsko i miłośnie ...

Dziś przed Bożym Ciałem taki cytat naszego Ojca Założyciela bpa Wacława J. Świerzawskiego proponuję:
"Matka Chrystusowa jest z Synem nierozłączna, gdy więc kapłan trzyma w dłoniach Obecnego, spotyka Tę, która jest zawsze obecna tam gdzie Syn. Jak żywa, jak prosta staje się wtedy więź kapłana z Matką Bożą! Tajemnica tej więzi to wielki sekret kapłańskiego serca i kapłańskiej posługi. Matka Jezusowa uczy kapłana przede wszystkim miłosnego obchodzenia się z Ciałem Chrystusa z Ciałem eucharystycznym, które kapłan sprowadza na ołtarz, i z Ciałem mistycznym - Kościołem, które jako apostoł Jezusa Chrystusa współbuduje z Bogiem".

poniedziałek, 8 czerwca 2020

8 VI, święta Jadwiga

Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni... Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie... (Mt 5,1-12)

Dziś święto patronki mojej Wspólnoty - św. Jadwigi Królowej. 
Kiedy słucham błogosławieństw i drugim uchem słucham litanii do św. Jadwigi autorstwa Hallera, to brzmią mi słowa; "przez potwarze doświadczana, módl się za nami".
Każdy ma swój krzyż, albo raczej, każdy ma swoje cierpienie, które może przyjąć jako krzyż. Jeśli się przyjmie, to i łaska niesienia będzie dana. Wraz z Tym, który przeszedł przez Krzyż do zmartwychwstania.

czwartek, 4 czerwca 2020

4 VI, z cienia wydobyty

Dziś Kościół świętuje święto Jezusa Chrystusa Najwyższego Kapłana. I dobrze. Dokopujemy się przy okazji do naszego udziału w królewskim kapłaństwie Jezusa. Modlimy się też o uświęcenie naszych prezbiterów.
Ale 4 czerwca to także nowe wspomnienie liturgiczne bł. Michała Giedroycia. Wydobywam go dziś z cienia, bo właśnie on za życia był tym, który kapłanom służył i usuwał się w cień.
Jego posługa w kościele św Marka w Krakowie w XV wieku i jego proste życie ułatwiają dostęp do jego wstawiennictwa - fot. na współczesnym obrazie K. Bruzdy przedstawiony jest bł. Michał jako orędownik. A ja osobiście mam za co mu dziękować. I cieszę się jego przyjaźnią. I pozdrawiam go dziś serdecznie.