To jest chyba problem (i to największy), kiedy już nie widzę, że potrzebuję nawrócenia.
Kiedy ostatni raz sprawiłam w niebie radość? ... ;)
Fot. nawrócenie jest wtedy, kiedy to co na zewnątrz jest zgodne (spójne) z tym, kim jestem w środku. Przywdziewanie szat pobożnych do serca zsekularyzowanego grozi zasmucaniem nieba, choć mogę cieszyć się na ziemi...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz