czwartek, 24 grudnia 2020
Życzenia Bożonarodzeniowe jadwiżanek wawelskich 2020
środa, 23 grudnia 2020
23 XII, z milczenia
Zamilknięcie było w pewnym sensie adwentem Zachariasza. Oczekiwał i widział brzemienną Elżbietę, widział narodzenie własnego syna. Milczał. W jego wnętrzu musiało począć się słowo wdzięczności i uwielbienia zamiast słów narzekania i niedowierzania.
Wytrzymać milczenie, które pochodzi od Boga.
wtorek, 22 grudnia 2020
22 XII, szczęście z naszej duszy
i raduje się duch mój w Bogu, zbawicielu moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy... (Łk 1,46-56)
Siedziałam dziś sobie w przychodni czekając na wizytę u lekarza i czytałam lekturkę. Wzięłam z domu coś "lekkiego", żeby umilić sobie czas oczekiwania. Fragmentem się dzielę:
"...Im głębiej spojrzymy w nasze wnętrza, im mniej będziemy uzależniać nasze szczęście od innych rzeczy i osób, tym silniejsze będzie nasze doświadczenie sensu i celu życia." (J Powell SJ)
poniedziałek, 21 grudnia 2020
21 XII, pewna realna wymiana
Dzisiaj Słowo "dopadło" mnie w drodze, będącą za kierownicą, w korku krakowskim. Auto stało się małą świątynią spotkania z Obecnym. Intymność spotkania zachowam w pamięci, a zapiszę, dzieląc się, pewnym wnioskiem:
Maryja idzie do Elżbiety w pewnym doświadczeniu niekompatybilności (po ludzku rozumianej). Wewnątrz nosi już Dzieciątko, dar Boga, a zewnętrznie jest przez prawo osądzona (to będzie męczyło Józefa). We wnętrzu świętość, na zewnątrz osąd. Maryja jest gotowa na ocenę negatywną, na wytykanie palcami, na osąd ludzki. Na szczęście ma doświadczenie pozdrowienia Elżbiety!
W swoim życiu mam doświadczenie podobne, kiedy ktoś oceniał mnie i osądzał negatywnie, a miałam wewnątrz łaskę Bożego prowadzenia.
Ale, uwaga! - mam też w życiu doświadczenie inne, kiedy zewnętrznie oceniano mnie pozytywnie i zachwycano się moim działaniem, a ja wiedziałam (albo nie), że wewnątrz jest smród pozoru...
Boże Narodzenie -> cudowna wymiana. Pan zabiera moją zewnętrzność, by uzdrowić moje wnętrze. Maryja wchodzi w sytuację osądu, by osąd mnie spotykający był dla mnie do udźwignięcia.
niedziela, 20 grudnia 2020
20 XII, dar z siebie
W wydarzeniu Zwiastowania Maryja wyraża potrójną zgodę: wobec anioła, wobec Boga oraz wobec samej siebie. (Adrienne von Speyr)
I ten akt przyzwolenia odtąd w każdej sytuacji i w każdej decyzji Maryi będzie stanowić podstawę Jej egzystencji.
Dla mnie jest to ogromne światło na życie ślubami rad ewangelicznych.
sobota, 19 grudnia 2020
19 XII, nie poznam wszystkiego
"Po czym to poznam?" - widzę Zachariasza, który chce wiedzieć, chce panować nad tajemnicą. Ileż też we mnie takiej chęci kontrolowania Boga i człowieka... Chcę wiedzieć "jak", "dlaczego", "kiedy"... Chcę reżyserować rzeczywistość. A jednak nie moja to działka! Nie jestem jak Bóg.
Dziś wpadła mi w ręce mała książeczka z myślami Janusza Korczaka, może tylko dla tej jednej myśli:
"Opanowane tajemnice kreślimy jako obiektywne formuły matematyczne, inne, wobec których stoimy bezradnie, płoszą nas i gniewają. Pożar, powódź, grad są katastrofą, ale tylko w ocenie szkód, które przynoszą; więc organizujemy straż ogniową, budujemy tamy, asekurujemy, bronimy. Do wiosen i jesieni przystosowaliśmy się. Z człowiekiem walczymy bezskutecznie, bo nie znając go nie umiemy zharmonizować z nim życia". (J. Korczak)
Dla mnie to jest ważne dopowiedzenie do moich refleksji osobistych, gdy chodzi o relację z Bogiem i z człowiekiem.
piątek, 18 grudnia 2020
18 XII, męskie decyzje
Ostatnio medytowałam tę Ewangelię w odniesieniu do księgi Rodzaju. I miałam takie wnioski:
Tu mąż Józef i kobieta Maryja. Tam mąż Adam i kobieta Ewa. Kobiety rozmawiają z kimś, kto je "zaczepia" -> Ewa z diabłem - aniołem ciemności, Maryja z Gabrielem - aniołem światłości.
A mężowie? Jeden (Adam) w rozmowie z Bogiem "odrzuca" Ewę, zwala winę na nią. Drugi (Józef) nie chce narazić Maryi na zniesławienie. Ostatecznie Ją przyjmuje.
Jak dużo od mężczyzn zależy! Modlę się do św. Józefa za Was, mężczyźni.
czwartek, 17 grudnia 2020
17 XII, w ludzkiej historii
Słyszymy dziś długą ludzką historię Jezusa, Jego przodków, których nie wyrzeka się, skoro pozwala i lubi nazywać się "synem Dawida".
Ludzka historia i Boże życie w niej...
Zbliża się Boże Narodzenie. Od dziś w liturgii słyszymy wielkie antyfony na "O", wołają one o przyjście Mesjasza. Treść ich jest zaczerpnięta z ksiąg Starego Testamentu: O Sapientia (Mądrości); O Adonai (Panie); O radix (Korzeniu); O clavis (Kluczu Dawida); O oriens (Wschodzie); O rex (Królu); O Emmanuel. Pierwsze litery tych antyfon, poczynając od ostatniej do pierwszej, tworzą zawołanie: "ero cras" - jutro przybędę.
W ludzkiej historii jest Boże życie, a jak wygląda Boże życie w mojej (twojej) historii? To pytanie nie tyle retoryczne, co jest zaproszeniem do modlitwy osobistej w tym temacie. Znajdź ślady Boże w swojej historii, w historii swojej rodziny.
wtorek, 15 grudnia 2020
15 XII, zawołaj, biedaku
- niesłuchania i przez to nie przyjęcia Słowa i ostrzeżenia
- nieufania i przez to nie przybliżania się do swego Boga.
poniedziałek, 14 grudnia 2020
14 XII, popatrzeć głębiej
Widząc w świetle podarowanym, Balaam nie może inaczej, jak w zachwycie powiedzieć: "Jakubie, jakże piękne są twoje namioty, mieszkania twoje, Izraelu...". Lb 24,2
Poddaję dziś duchowemu prowadzeniu św. Jana od Krzyża i chcę popatrzeć na swą duszę głębiej. Nie tylko popatrzeć, ale zejść tam i spotkać Obecnego:
"Duszo, czegóż więc więcej pragniesz?Czego jeszcze szukasz poza sobą,skoro w sobie samej masz swe bogactwa,swe rozkosze, swe nasycenie, swe królestwo,to znaczy swego Oblubieńca, którego pragniesz i szukasz?Wesel się i raduj w wewnętrznym skupieniu razem z Nim, masz Go bowiem blisko (…)I nie szukaj Go poza sobą, bo zejdziesz na manowce i zmęczysz się,a nigdzie indziej Go nie odnajdziesz i nie nacieszysz się Nim.Lecz jedno wiedzieć musisz, że choć jest wewnątrz Ciebie, pozostaje ukryty". (św. Jan od Krzyża, Pieśń duchowa)
niedziela, 13 grudnia 2020
13 XII, przyjąć świadectwo człowieka
Wiele ludzi pojawia się w moim życiu. Nie zawsze patrzę na nich, jako na ludzi posłanych przez Boga. A przecież każdy coś wnosi w moje życie i coś ze mnie wydobywa...
Sama też jestem posłana. O czym świadczy moje życie?
sobota, 12 grudnia 2020
12 XII, ogień
Ogień, słowo, światło.
Rano dziś z młodymi siostrami byłam na roratach u dominikanów. Lubię tę Mszę w ciemności u nich, tylko świece w rękach młodych ludzi. Mały ogień, z którym można zrobić wszystko. Zgasić, zapalić. Co zrobisz?
Światło wiary, mały ogień dany nam na chrzcie, niesiemy przez życie. Można go zniszczyć, zgasić. Można rozpalić.
Fot. jutrznia w krypcie św. Leonarda na Wawelu. Choć w podziemiach, jednak roznieca ogień wiary :)
piątek, 11 grudnia 2020
11 XII, w Jego ręku
Czytam to zdanie kilka razy i myślę sobie, że nie tylko oczy moje są słabe (patrz posty wcześniejsze), ale i uszy. Zadaję sobie pytanie, dlaczego treść tego zdania nie mieszka w moim sercu jako fundament czynów, postaw, fundament zaufania.
Chcę przyjmować łaskę Pana każdego dnia w liturgii, bo ON tam jest Obecny. Chcę i będę się starać przez przypominanie Jego słów, być w Jego ręku.




