niedziela, 27 lutego 2022

27 II, trzymaj się Słowa Życia

Jawicie się jako źródło światła w świecie, trzymając się mocno Słowa Życia. (aklamacja)

Nie mogę nie myśleć o wojnie na Ukrainie. Współczuję Ukrainie. Współczuję ludziom. Współczuję broniącym się żołnierzom. Współczuję prezydentowi Zełenskiemu i bardzo go modlitwą podtrzymuję.
Dzisiaj modląc się brewiarzem czytałam początek księgi Hioba. Kiedy doszłam do słów: 
... Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: "Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!"
W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości.
nie mogłam powstrzymać łez. W Hiobie widziałam całą Ukrainę...
Podtrzymuję własne serce w wierze, że świat Bogu z rąk się nie wymknął, że wciąż ma nas i Ukrainę w Miłosierdziu swoim. Trzymam się Słowa Życia. Przez to mogę być promykiem światła w dzisiejszym świecie.

Jezusie Synu Boga Żywego, zmiłuj się nad nami i nad całym światem, szczególnie zmiłuj się nad narodem ukraińskim i ... nad narodem rosyjskim.

środa, 23 lutego 2022

23 II, w zasięgu Jezusa

 „… bo nie chodzi z nami…” Mk 9,38n

Z tymi, czy innymi… Nie do ludzi jednak się przywiązywać trzeba, ale być ciagle w zasięgu Jezusa! A ludzi kochać i budować królestwo - owszem. Ale wiedzieć, ze to tylko moja mała cząstka Jego królestwa.

sobota, 19 lutego 2022

19 II, małżeństwo

Moje dziecko - mój chrześniak - się ożenił.

Ładna para - cieszę się. Chcieli ten sakrament przeżyć w Sanktuarium Miłosierdzia. I tak się stało. 
Modlę się za nich, by zawsze byli w Jego zasięgu.

wtorek, 15 lutego 2022

15 II, JEDEN Chleb

Uczniowie Jezusa zapomnieli zabrać chleby i tylko jeden chleb mieli z sobą w łodzi... (Mk 8, 14-21)

Bardzo zręcznie i niepostrzeżenie Marek przekazuje nam ważną prawdę w tej perykopie. I to już w pierwszym zdaniu.
Uczniowie nie wzięli zapasu chleba, nie mają więc nic na kolejny posiłek. Ale mają JEDEN CHLEB, którym jest Pan Jezus. O którym zapominają, mimo, że jest tak blisko...
Dzisiaj wiele wokół spraw i obowiązków codziennych - u każdego z nas. I dobrze. Ale zadbajmy o przypomnienie sobie Tego Jedynego Chleba, który mamy ze sobą (czy to z Eucharystii niedzielnej, czy codziennej)! Nie zapomnijmy o Jego Obecności i o tym, że On nas nasyca! 
Ucieszmy się NIM i syćmy się Jego Obecnością.

poniedziałek, 14 lutego 2022

14 II, wysłani

Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał... (Łk 10, 1-9)

Może (i na pewno) ci, których Pan dziś na twojej drodze postawił, są przez Niego wysłani. Mówi do mnie człowiek, ale jest to furtka dla wydarzenia innego: Bóg do mnie przychodzi i mówić chce.

niedziela, 13 lutego 2022

13 II, potrzebuję Boga

Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże... Łk 6, 20n

Słowa Jezusa ukazują cel naszej drogi, która nie kończy się tu w naszej ziemskiej perspektywie. Stąd też nic nas nie powinno tutaj zająć tak, że wektor dążenia skierujemy ku sobie. To by było nieszczęście. To byłoby biada.
Doświadczenie braku, głodu, smutku, prześladowań ma swoją perspektywę, jeśli otwieramy się na Boga. Jeśli Go szukamy. On przychodzi z łaską Życia.

Fot. wiosna już daje znać o sobie

piątek, 11 lutego 2022

11 II, Effatha

Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić. (Mk 7, 31-37)

Bardzo intymne spotkanie. Jak w sakramencie chorych. Jak w Eucharystii.
Jak na modlitwie prawdziwej...

wtorek, 8 lutego 2022

8 II, lepszy dzień

Doprawdy, dzień jeden w przybytkach Twoich
lepszy jest niż innych tysiące. (Ps 84)

Mam kaplicę prawie na wyciągnięcie ręki... Nie mogę narzekać - każdy dzień jest tym "lepszym".
Tak po prostu chciałam tym się z Wami podzielić i ucieszyć.

niedziela, 6 lutego 2022

6 II, łaska Boża

...za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną. (1 Kor 15, 1-11)

Siedzę na modlitwie dziś jak pławik...
Zapuszczam się wgłąb bogactw, mądrości i wiedzy Boga. Próbuję zauważać, że Jego łaska jest zawsze pierwsza.
Chyba to jest moment kontemplacji...

wtorek, 1 lutego 2022

1 I, "nie bój się, wierzy tylko"

... przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: «Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?» Lecz Jezus, słysząc, co mówiono, rzekł do przełożonego synagogi: «Nie bój się, wierz tylko!» [...] Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: «Talitha kum», to znaczy: «Dziewczynko, mówię ci, wstań!»... (Mk 5, 21-43)

Wiara ojca? Tak wiara ojca.

poniedziałek, 31 stycznia 2022

31 I, wola Jezusa

... Gdy wsiadał do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł przy Nim zostać. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: «Wracaj do domu, do swoich, i opowiedz im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą»... (Mk 5, 1-20)

Bardzo mnie zatrzymuje ten obraz, kiedy po wypędzeniu demona, po utonięciu świń, po konfrontacji z mieszkańcami, Jezus wsiada do łodzi i ... zostawia tam na brzegu tego uzdrowionego. Wola Jezusa. On wie, co robi. 
A swoją drogą myślę, że ten uzdrowiony już zawsze będzie z Jezusem (w sercu, w myślach, w uczuciu). 

niedziela, 30 stycznia 2022

30 I, owo "dziś" trwa

 «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». (Łk 4, 21-30)

Brzmią jeszcze w uszach słowa z ubiegłej niedzieli: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».
To "dziś" trwa. W liturgii trwa dla mnie. To już nie tyle obietnica, co już rzeczywistość.
A ja co? Prostu chcę patrzeć na Jezusa i chcę, by moje oczy widziały dziś Jego zbawienie. Pomimo wątpliwości, jakie podsuwa Nieprzyjaciel.

sobota, 29 stycznia 2022

29 I, po co życie konsekrowane?

Dziś przeżywam we wspólnocie domowej dzień skupienia. Kapłan zaproszony przypomniał nam pewien tekst, który poznałam przed wielu laty, w roku przygotowania się do ślubów wieczystych. Tekst mądry i głęboki o sensie życia zakonnego przywołujący obraz współczesnego człowieka jako "niedźwiedzia" i obraz "mniszki" śpiewającej w ciemności pieśń Bogu. Zachęcam do lektury (choć długiej i nieprostej), a ja dla siebie wydobywam tu w nowy sposób ujęte śluby zakonne:

... Posłuszeństwo to przykład na odrzucenie obrazu „ja” autonomicznego, samotnego i niezaangażowanego. To deklaracja, że pragniemy żyć we wspólnocie braci. To zgoda na uwalnianie się od nieznośnego ciężaru „ja” współczesnego. Poprzez posłuszeństwo odrzucamy także obraz życia pojętego jako walka o potęgę. Poprzez ubóstwo publicznie rezygnujemy z ubiegania się o sukces i z machinacji społeczeństwa konsumpcyjnego. Poprzez czystość wyznajemy, że najwyższą płodnością, jaka może być naszym udziałem, jest płodność Boga Stworzyciela, który wskrzesza z martwych.

Śluby te ogołacają i eksponują. Wywracają każdą inną historię, która mogłaby dać naszemu życiu jakieś tymczasowe znaczenie i pozwoliła jeszcze jeden dzień tak przebyć. Przyrzekamy zrezygnować z kariery, finansowych osiągnięć, wszelakich posunięć, które któregoś dnia mogłyby zasugerować, że jednak niedźwiedź ma rację. Jeśli ta paschalna opowieść nie jest prawdziwa, wtedy nasze życie nie ma żadnego sensu i „jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni pożałowania” (1 Kor 15,19). Nie jest to łatwe. Jesteśmy dziećmi naszej epoki i zostaliśmy ukształtowani przez jej historię, dzielimy jej marzenia... 
[...] Mnisi są, to wszystko, a znaczenie ich życia polega na głoszeniu kresu czasów jako spotkania z Bogiem. Przypominają ludzi czekających na przystanku autobusowym. Znajdują się tam tylko dlatego, iż są pewni, że autobus nadejdzie. Nie ma żadnej innej przyczyny...

[...] To prowadzi do nowego przeżywania czasu. Już nie nieuchronna historia dążenia do bogactwa i sukcesu nadaje mu kształt. Ukryta forma naszego życia to wzrastanie w przyjaźni z Bogiem, kiedy spotykamy Go w drodze i mówimy Amen. Już nie sam kres historii nadaje sens. Model mego życia to spotkanie z Bogiem i moja odpowiedź na Jego zaproszenie. To sprawia, że moje życie nie jest tylko suitą wydarzeń, lecz przeznaczeniem. „Przeznaczenie to wezwanie i zaproszenie Boga miłości, na które odpowiadamy twórczym i miłosnym przyzwoleniem” — stwierdził Cornelius Ernest OP. Nawet w ciemnościach, w rozpaczy, kiedy wszystko pozbawione jest sensu, możemy spotkać Boga. Jak napisał jeden filozof żydowski: „Każda chwila może stać się maleńką furtką, przez którą wejdzie Mesjasz”. Historia naszego życia to historia spotkania z Bogiem, który zjawia się w ciemnościach jak zakochany. I to właśnie celebrujemy, wyśpiewując Jego chwałę. 
        (fragment z opowieści "Niedźwiedź i mniszka").