środa, 18 sierpnia 2010

hojność dawania

Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Mt 20,14

Boże chęci, Boże pragnienia...
Mnie też dotyczą. Kiedy jestem ta ostatnia - dostaję wiele.

Chciałabym się upodobnić do Pana w hojności dawania: innym ale też i Jemu...
.

wtorek, 17 sierpnia 2010

w drodze za Jezusem

Jezus spojrzał na nich i rzekł: "U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe". Mt 19,26

Chodzi o bogactwo i o to, kto może się zbawić.
To spojrzenie Jezusa jest dobrą nowiną :).

A z tym opuszczeniem wszystkiego dla Jezusa też nie jest tak łatwo:

...Co więcej, na nic zda się porzucenie wszystkiego prócz siebie samego, bo nie ma dla człowieka większego ciężaru niż on sam. Kto jest najokrutniejszym tyranem, nielitościwszym panem dla człowieka jeśli nie jego własna wola?... (św. Piotr Damiani)
.

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

dobry jest...

Piękny był dzień :) i dobry... A skoro dobrym jest tylko Bóg, to czytam ten dzień w kategorii Jego daru.

Spotkałam na Siwcówce Jego świętych: kard. Wyszyńskiego, Kundusię, i o.W. :)
W drodze powrotnej w ulewie, grzmotach i błyskawicach widziałam tęczę!
.

niedziela, 15 sierpnia 2010

ku Niebu

Pomódl się Miriam, aby Twój Syn żył we mnie.
Pomódl się, by Jezus we mnie żył.
Gdzie Ty jesteś stępuje Duch Święty.
Gdzie Ty jesteś Niebo staje się.


Wraz z Jezusa obecnością Niebo rozszerza się i na ziemię. Abyśmy dostrzegali tylko!
.

sobota, 14 sierpnia 2010

dziecięctwo

Kardynał Józef Ratzinger w 1983 roku mówił:
[...] jeżeli, w nauczaniu Jezusa, dzieciństwo zajmuje tak niezwykłe miejsce, to dlatego, że odpowiada głęboko Jego najbardziej osobistej tajemnicy, Jego usynowieniu. Jego największą godnością, która odsyła do Jego boskości, nie polega w gruncie rzeczy na mocy, którą mógł dysponować; ona opiera się na swoim bycie skierowanym w stronę innego: Boga Ojca. Niemiecki egzegeta, Joachim Jeremias słusznie powiedział, że bycie dzieckiem według Jezusa oznacza naukę mówienia: „Ojcze”.

Dopuśćcie dzieci [...] do takich bowiem należy królestwo niebieskie. Mt 19,14n

Dopuścić także dziecięctwo w sobie! Przyjść do Jezusa, przyjść do Ojca z całą szczerością.
Coś dziś z tego się udało w sakramencie pojednania. :)

Połóż Panie, ręce swoje na moje życie, też na moich bliskich.
.

piątek, 13 sierpnia 2010

kto może pojąć, niech pojmuje

Ucieszyłam się dzisiejszą Ewangelią. Przypomniała mi wydarzenie sprzed 19 lat. Wtedy jako młoda studentka matematyki szukałam odpowiedzi na poznanie Bożego zamysłu co do mego życia.

Byłam z pielgrzymką u św. Anny w Przyrowie u dominikanek. Prosiłam Pana o jasne Słowo, jaką drogą iść dalej: małżeństwo czy konsekracja. Wtedy właśnie tam podczas Eucharystii była odczytywana dzisiejsza Ewangelia Mt 19,3-12.

Etapami do mnie przemawiała :).
1) Najpierw usłyszałam
... od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? [...] Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną...
Naturalna dążność człowieka. Czułam ją w sobie. Myślałam, że to ta poszukiwana odpowiedź, ale Słowo siało dalej...

2) Siało Słowo w sercu i puściło korzenie:
"Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane [...] są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!"

A są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego...
Kto może pojąć... Kto? Wtedy mi się wydawało, że Pan mówi do mnie i rodziło się pytanie, czy pojąć potrafię?...
Dwa lata były potrzebne do rozwiązania tego najważniejszego życiowego pytania, którą drogą iść mam: tą co od początku Stwórca zamierzył - małżeństwo, czy tą co Jezus przyniósł swoim życiem - konsekracja (matematyczne wzory rozwiązywałam szybciej :).

Idę tą drogą 17 lat i próbuję pojmować królestwo niebieskie... :) Kiedyś, wierzę, dane mi będzie pojąć, gdy oczy otworzą się na to, co dziś jeszcze zakryte.
.

czwartek, 12 sierpnia 2010

wybaczyć z serca

"Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?" Mt 18,21

Wybaczyć z serca swemu bratu... to być podobnym do Jezusa Syna Bożego. Nie jest to łatwe, ale i nie niemożliwe.
.

środa, 11 sierpnia 2010

w cztery oczy...

Gdy brat twój zgrzeszy [przeciw tobie], idź i upomnij go w cztery oczy... Mt 18,15n

Idź i upomnij. Nie jest to łatwe. Czasem łatwiej pójść i powiedzieć nie w te cztery oczy, ale w inne...

Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Mt 18,19

Od zgody tyle dobra zależy...
.

wtorek, 10 sierpnia 2010

służebnica Obecnego

A kto by chciał mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa... J 12,26

Chcę Ci, Jezu służyć.
Służebnica Chrystusa Obecnego - żeby nie była to pusta nazwa... Próbuję iść za Tobą i pamiętać, że radosnego dawcę miłuje Bóg (2 Kor 9,7).
.

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

trud wierności

Królestwo niebieskie podobne będzie do dziesięciu panien [...] Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach [...] Mt 25,1-13

Razem z lampami wzięły oliwę w naczyniach. W jednej ręce lampa, w drugiej naczynie z oliwą. Nie jest tak zbyt wygodnie. I nie jest tak atrakcyjnie jak z samą lampą...(powierzchowność)
Każdy trud podjęty dla Jezusa... jest jak ta oliwa w naczyniach.

Trud wierności będzie płonął przed Panem miłością.
.

niedziela, 8 sierpnia 2010

szczęśliwi owi słudzy

Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Łk 12,37

Szczęśliwi owi słudzy...
I ty możesz być szczęśliwy. Warunek - czuwanie! Nastawienie serca na Pana, na Jego powrót.
.

sobota, 7 sierpnia 2010

mała wiara nasza

...uczniowie zbliżyli się do Jezusa na osobności i pytali: "Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić?" On zaś im rzekł: "Z powodu małej wiary waszej..." Mt 17,19n

Dwie nauki:
1) Pytać Jezusa na osobności o wszystko, co mnie nurtuje, bo "Pan nie opuszcza, tych, co Go szukają" (refren psalmu respon.)
2) Prosić o wiarę, o pomnożenie wiary. Bo wiara jest łaską, choć i współpracy naszej wymaga.
.

piątek, 6 sierpnia 2010

cieszyć się z Jezusem

Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy Łk 9,33nn

Uczniowie doświadczyli przemienia Jezusa, doświadczyli Jego chwały. Doświadczyli całej prawdy o Nim, prawdy, która fascynuje i przeraża.

Cieszą się i się lękają. Tak reagujemy wszyscy! Chyba, że kogoś Jezus w ogóle nie obchodzi. Ale takiemu w kontakcie z Tajemnicą bliżej jest do lęku. Ja bym chciała cieszyć się wraz z Jezusem.

Cieszyć się z umiłowania przez Ojca. (Wtedy i krzyż łatwiej się nieść będzie...)

Zacytuję tu o. Pelanowskiego:
"Piotr bez nutki udawania wyrzekł słowa zadowolenia z przebywania z Jezusem: „dobrze, że tu jesteśmy”. To nie był okrzyk turysty, który podziwia piękne widoki. To zdefiniowanie szczęścia – odwiecznego celu nie tylko filozofów. To odnalezienie szczęścia i odnalezienie przez szczęście! Człowiek może być szczęśliwy tylko z Bogiem, ale i Bóg potwierdził, że bycie z człowiekiem, dzięki człowieczeństwu Syna Bożego, jest dla Boga szczęściem: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. Okazuje się, że nie tylko Bóg jest niebem dla człowieka, ale i człowiek może być niebem dla Boga."
.