Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przebaczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przebaczenie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 września 2017

17 IX, ku spójności

Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc, i w śmierci należymy do Pana. Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi. (Rz 14,7–9)

Wszystkie dzisiejsze czytania mówią czy prowadzą ku przebaczeniu wzajemnemu. Liturgicznie można by nazwać tę niedzielę, niedzielą przebaczenia, czy pojednania. Zauważmy, że kumulacja tego tematu jest w dzień Pański, w niedzielę, co nie jest przypadkowe, gdyż dążenie, siłę i motywację do przebaczania daje Chrystus Zmartwychwstały i de facto tylko On sam.
Każde przebaczenie, każdy krok ku pojednaniu, większemu czy mniejszemu, jest konkretem w drodze ku celowi ostatecznemu człowieka. W drodze ku Domu Ojca. I jeśli poddajemy nasze serce na kształtowanie przez Słowo Boga i zaczynamy tak postępować, to jak pisał C.K. Norwid (a nasz Ojciec Założyciel lubił powtarzać): «każda fałda głównemu skinieniu służy». 
Modlę dziś o taką spójność serca, by wszystkie moje poczynania i zaprzestania, układały się ku temu głównemu skinieniu, jakim jest Miłość.
II czytanie, które zacytowałam, właśnie tę spójność uwydatnia. "Dla Pana"! W życiu i w śmierci.
Słucham tych słów także jako lekarstwo na niepokój związany z odchodzeniem naszego Ojca Założyciela (stan zdrowia jest wciąż na granicy życia i umierania). To czytanie jest mi pociechą i daje pewność głównego skinienia życia bpa Wacława. Wiem, że należy on do Pana; i w życiu, i w śmierci, i w passze między tu i tam...

wtorek, 21 marca 2017

21 III, przeciwko mnie


Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?”
Jezus mu odrzekł: "Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy..." (Mt 18,21-35)

Chyba wszyscy mamy większy lub mniejszy problem z przebaczaniem. Gdy winowajca będzie prosił o wybaczenie, gdy jego skrucha zapełni i nasyci nasze zmysły, to przebaczymy. Ale gdy będzie recydywistą... Nawet w tych małych, drobnych, codziennych ludzkich sprawach recydywy nie odpuszczamy. Zaczyna się wojna lub ciche dnie. A ból parzy serca obojgu. Zżera jak rak i tak delikatne relacyjne tkanki.
Nie mam lekarstwa. Każdy musi odkryć własne.
Mi czasem pomaga "wejść w buty" tego, który mi zawinił, zrozumieć go jego własnym rozumieniem.

piątek, 6 listopada 2015

6 XI, skreślić zapis winy

... «Ile jesteś winien mojemu panu?» Ten odpowiedział: «Sto beczek oliwy». On mu rzekł: «Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz pięćdziesiąt». [...] 
Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił...  (Łk 16,1-8)

Czymże jest ta roztropność? Jak ją zastosować?
Cóż mam, czego bym nie otrzymała? (por. 1 Kor 4,7n)
Wniosek jak w matematyce: kto jest moim dłużnikiem, jest też dłużnikiem Pana. Skoro skreślę w sercu swym, w relacji, dług bliźniego, czynię miłosierdzie.
Miłosierni, miłosierdzia dostąpią.
P.S. Czemu czasem niełatwo jest skreślić dłużny zapis czyjejś wobec nas winy? Damy radę, tylko spróbujmy...

Fot. u współsiostry na drzwiach...

wtorek, 10 marca 2015

10 III, nauka miłowania

Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?”... (Mt 18,21-35)

A my raczej pytamy nie o te 7 razy ale o ten jeden raz...
Od kilku dni nawiedza nas obraz Serca Jezusa - to taki lokalny rys roku życia konsekrowanego. Odwiedza w tym roku domy zakonne.
Patrzę na Jezusa, patrzę na Jego serce (ten wianuszek cierniowy wokół...), patrzę na rany w dłoniach... i uczę się miłowania.
Tak uważam, że przebaczenie to jakaś forma miłowania.

piątek, 7 listopada 2014

7 XI, dar przebaczenia

...Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światła. Łk 16,1-8

Ta przemyślność rządcy jest roztropna, tak ją ocenia Pan.
I przestrzega nas, tych, którym bliżej do światła (bliżej przez poczucie, że się należy do Kościoła), że zarzucamy troskę o naszą przyszłość przez brak przebaczenia bliźnim.
A co ma to wspólnego z rozdawaniem cudzego dobra? - może zrodzić się pytanie.
I jest na to odpowiedź: "a cóż mam, czego bym nie otrzymał?" (1 Kor 4,7)
Najważniejszą sprawą w tej trosce o przyszłość naszą jest przebaczenie. Świetnie to ujął o. M. Łusiak SJ:
"Kiedy przebaczamy, to zawsze dajemy komuś coś, co nie jest naszą własnością. Chrześcijanin to człowiek świadomy tego, że należy do Boga. A jeśli należymy do Boga, to kiedy ktoś nas krzywdzi, zabiera coś Bogu".
Jeśli uwalniamy kogoś z długu Bożego (przebaczając), to czynimy coś co przynależy dzieciom Boga, naśladujemy Tego, który oddał siebie samego na okup za nas: „Chrystus nas umiłował i samego siebie wydał za nas jako dar i ofiarę dla Boga, jako miłą woń” (por. Ef 5, 2).
Dziś pierwszy piątek miesiąca - uczę się przebaczania, ofiarowania i miłowania.

czwartek, 14 sierpnia 2014

14 VIII, łaska przebaczenia

«Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam». Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który był mu winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: «Oddaj, coś winien!» Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: «Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie»... Mt 18,21-19,1

Darować dług bliźniemu. Nie chodzi o pieniężny dług. Chodzi o przebaczenie z serca, jak przy końcu perykopy Jezus wyjaśnia.

"Przebaczenie to trudny proces. Przebaczając, musimy bowiem coś stracić: to, co krzywdziciel jest nam dłużny. Wyrządzając nam krzywdę, zaciągnął wobec nas dług. A jako dłużnik ma w stosunku do nas pewne zobowiązania, a my mamy nad nim pewną przewagę. Strata długu oznacza automatycznie stratę tej przewagi..." Więcej czytaj: Jak przebaczyć innym i zmienić siebie?

Moim zdaniem przebaczenie zawsze jest łaską...

„A jeśli chcesz wiedzieć, jak to się dzieje, pytaj łaski a nie wiedzy, pragnienia a nie rozumu, żarliwej modlitwy a nie ksiąg pisanych, oblubieńca pytaj a nie wykładowcy, Boga, a nie człowieka, tajemnicy, nie oczywistości, nie światła, ale ognia, który przenika do głębi”... (św. Bonawentura)

sobota, 13 lipca 2013

13 VII, żeby sprawić co jest dzisiaj

Lecz Józef powiedział do nich: "Nie bójcie się. Czyż ja jestem na miejscu Boga? Wy niegdyś knuliście zło przeciwko mnie, Bóg jednak zamierzył to jako dobro, żeby sprawić to, co jest dzisiaj..." Rdz 49, 29n

Tak patrzeć na swoją historię, jak patrzy na nią Józef egipski! Tak czytać wyrządzone krzywdy, niesprawiedliwie osądy, sprzedania itp... To wszystko zło, które kiedyś (czy dziś) ktoś zamierzył wobec nas, Bóg zamierzył jako dobro, bo widzi dalej!
Nie siedźmy więc w przeszłości i nie nośmy urazów, pozwólmy sobie DZISIAJ ucieszyć się dobrem, które mamy w zasięgu ręki
Śpiewajmy Bogu pieśń wdzięczności. To nic, jeśli jeszcze nie rozumiesz swej historii, po prostu kochaj Go dziś i ufaj! I ... bądź cierpliwy! 

poniedziałek, 25 lutego 2013

25 II, sam wybierasz

Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone [...] Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie Łk 6, 36-38

Zasada bardzo prosta. Po której stronie stajesz, po tej zostaniesz i po tej cię zastaną...
Świetnie komentuje to Łusiak SJ, zacytuję, bo warto:
"Czy słowa dzisiejszej Ewangelii oznaczają, że Bóg stosuje odwet? Oczywiście, że nie. Dziś Jezus nam wyjaśnia, że po prostu każdy znajdzie się kiedyś "u siebie". Ci, którzy potępiają, znajdą się wśród potępiających, a przebaczający wśród przebaczających. Chodzi o to, byśmy "zapisali się" do właściwego towarzystwa. Zapisujemy się, obierając odpowiedni styl życia. Miłośników Miłości kiedyś Bóg zbierze razem i zaludni nimi Niebo. Zwolennicy egoizmu natomiast zbiorą się osobno i zaludnią piekło".

niedziela, 2 grudnia 2012

2 XII, zbliża się, oczekuj

"... A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie". Łk 21,25nn

Pisałam rok temu, na początku adwentu:
Nie da się odwagi zagrać, albo ona jest, albo jej nie ma. Zawsze coś zdradzi, jeśli zechcemy udawać. 
Żeby Słowo spełniło się we mnie, bym mogła się wyprostować i nabrać ducha, trzeba by mnie wypełniło miłosne oczekiwanie. 
Jezus przyjdzie i nie spóźni się. Nie mam więc czego się lękać, On jest Królem Wszechświata. 
Ale czy ja Go oczekuję w moim dziś? - oto jest pytanie...

Jezus przychodzi, by mnie (ciebie) odkupić, ocalić. Nabieram ducha i podnoszę dziś głowę świadomie, pomimo wielu, wielu trosk.., doświadczenia nieporozumień i spotwarzania. Jestem pewna, że Jego przyjście rozjaśni wiele i wtedy każdy otrzyma nagrodę. A dziś jeszcze diabeł mąci i dzieli... Ale nie znajdzie on nic do zabrania, nie oddam! I moich mu nie oddam, w przebaczeniu ich uchronię.

czwartek, 16 sierpnia 2012

16 VIII, przebaczenie

"Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był się ulitować nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?" Mt 18,21-19,1

Przebaczenie nie jest czymś tak naturalnym dla nas.
Dlaczego?
Może dlatego, że często nie widzimy zła, krzywdy, którymi sami "obdarzamy" innych, ... też Boga. Kiedy więc nie wraca do nas bumerangiem taka krzywda... jesteśmy dalej ślepi.

Panie, zmiłuj się nade mną. Panie, kochaj we mnie bliźniego.
Bo dla miłości przebaczenie jest czymś naturalnym.

czwartek, 14 czerwca 2012

14 VI, po-jedno...

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa [...]
Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj".
Mt 5, 20-26

Oglądałam wczoraj film pt. "Ja Jestem" - o Jezusie w Eucharystii. Polecam. A to, co mnie uderzyło, to sprawa przebaczenia. Było w tym filmie o Rwandzie, o wojnie, o realnych i bolesnych krzywdach. Ale było też o życiu, było o ŻYCIU! O życiu, które rodzi się z łaski; o życiu, które chce w nas pulsować; o życiu, dla którego glebą żyzną jest wybaczenie...
Dzisiejsze Słowo kształtuje me serce w tym kierunku, by pozwoliło na pojednanie -> być JEDNO z tym, dla kogo nie ma jeszcze w mym sercu miejsca. Być z nim jedno...
Ile cudownych rzeczy wtedy powstaje! Ale najpierw jest wybaczenie, tak jak w modlitwie najpierw jest zaufanie, tak jak w I czytaniu (1 Krl 18,41-46) Eliasz odsyłał 7 razy swego sługę, by obserwował niebo. Deszcz spadnie, nie było dla niego wątpliwości, była tylko kwestia czasu i wytrwałości prośby.
***
Za dar modlitwy wstawienniczej Sąsiadom dziękuję.

wtorek, 13 marca 2012

13 III, miara bliskości z Jezusem

Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?”
Jezus mu odrzekł: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy..."
Mt 18,21-35

Podobało mi się, jak ktoś powiedział, że przebaczenie jest pierwszym dowodem na to, czy ktoś posiada choć iskierkę Ducha Jezusowego.
Łatwość przebaczania "z serca" to jest miara mojej bliskości z Jezusem.

***
Trochę lektury z dzisiejszej godziny czytań, z Kazania św. Piotra Chryzologa, biskupa:
Istnieją trzy rzeczy, bracia, na których stoi wiara, wspiera się pobożność i trwa cnota. Są to: modlitwa, post i uczynki miłosierdzia. To, o co kołata modlitwa, zjednywa post, a osiąga miłosierdzie. Modlitwa, uczynki miłosierdzia i post - te trzy rzeczy stanowią jedno i dają sobie wzajemnie życie.
Duszą bowiem modlitwy jest post, a życiem postu miłosierdzie. Niech ich nikt nie rozłącza, gdyż nie znają podziału. Jeśli ktoś ma tylko jedno z nich lub nie posiada wszystkich razem, ten nic nie ma. Kto się więc modli, niech pości, a kto pości, niech spełnia uczynki miłosierdzia, niech wysłucha proszącego, który chce być słyszany. W ten sposób otwiera dla siebie uszy Boga, który nigdy się nie zamyka na głos błagającego.
Niech rozumie post ten, kto pości. Niech dostrzega głodnego ten, kto pragnie, aby Bóg widział, że on też łaknie. Miłosierdzie okazuje ten, co sam spodziewa się miłosierdzia. Kto szuka życzliwości, niech ją sam praktykuje. Każdy, kto pragnie otrzymywać, niech sam daje. Bezwstydnym niegodziwcem jest ten, który innym odmawia tego, o co sam prosi dla siebie.
Człowieku, niechże miłosierdzie będzie twoją naturą! Wtedy i ty dostąpisz miłosierdzia tak, jak tego pragniesz, ile tylko pragniesz i tak szybko, jak tylko pragniesz. Bądźże w taki sam sposób miłosierny dla innych...

niedziela, 11 września 2011

11 IX dar przebaczenia

... Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: »Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam«. Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował.
Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: »Oddaj, coś winien«. Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: »Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie«. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, do­póki nie odda długu.
[...] »Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług,ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swym współsługa, jak ja ulitowałem się nad tobą?«...
Mt 18,21-35

Przeczytałam gdzieś, że przebaczenie zaczyna się od empatii. Żeby przebaczyć, trzeba wczuć się w położenie człowieka, któremu chcemy przebaczyć.
Ów król z przypowieści wczuł się w położenie sługi, że darował mu cały dług tak bezinteresownie. Niestety w tym słudze nastąpiła jakaś blokada łaski, że się zamknął na swego współsługę. Ta przypowieść pokazuje, że przebaczenie jest darem, którego nie można zatrzymać na sobie, dla siebie. Musi nastąpić przepustowość w sercu, przekazanie miłosierdzia dalej.

O łaskę empatii dziś proszę Ojca, bym potrafiła prosić i przyjąć przebaczenie, i bym potrafiła wczuć się w drugiego i przebaczyć.

***
Spodobało mi się rozważanie z Oremusa, gdzie jest mowa o ewangelicznym przebaczeniu, które nie jest zapomnieniem, ale realnym... zmartwychwstaniem.

czwartek, 11 sierpnia 2011

11 VIII przebaczenia dar

"Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?" Jezus mu odrzekł: "Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. [...]

... jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu".
Mt 18,21n.35

Przebaczenie. Nie prosta sztuka. Niedawno miałam możliwość się przekonać.
W momencie nieoczekiwanym dostałam niesłuszną (według moich intencji i czynów) reprymendę. Co istotne: od bliskiej osoby, niesłusznie i w momencie nieoczekiwanym, kiedy nie byłam chroniona np. przemyśleniami; wręcz w chwili, gdy byłam zaangażowana w pomoc tej osobie.
Pamiętam ten moment. Dotknięcie jak żyletką: zaskoczenie, smutek, bezradność, przykrość. Jakieś tąpnięcie wewnętrzne. Przepaść emocjonalna między mną i tą osobą.
I co dalej? Gdybym poszła za uczuciami, to bym podziękowała za dotychczasową współpracę, odwróciłabym się i unikałabym tej osoby. Ale nie o to chodzi w przebaczeniu z serca.
Próbowałam zrozumieć tą osobę. Sobie samej też pozwoliłam czuć przykrość, powiedziałam przy okazji o tym. Jednak przekroczyłam tym razem siebie i swoje uczucia (tzn. uszanowałam je, przeżyłam, ale nie poszłam za nimi), przebaczyłam i jestem dalej w relacji miłości do tej osoby.
Przekonana jestem, że przebaczenie to dar Najwyższego. Upodabnia nas do Niego...
Dziś więc poszłam na dodatkową adorację, by wystawiając się na ciepło promieni Jego Miłości, pozwolić Mu, by mnie uzdrawiał, bym potrafiła zawsze przebaczać z serca.

czwartek, 7 lipca 2011

7 VII Bóg działa w twoim życiu

Idźcie i głoście: "Bliskie już jest królestwo niebieskie". Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Mt 10,7nn

Możesz iść i głosić, jeśli sam w to wierzysz. Wtedy będzie to autentyczne i "będzie działało" (językiem współczesnym mówiąc).
A sam będziesz wierzył wtedy, kiedy pozwolisz Bogu rządzić twoim życiem. Kiedy nie będziesz żywił urazy do bliźniego, kiedy zaczniesz zauważać, jak Bóg troszczył się o ciebie, wysyłając tu i ówdzie swoich ludzi. Ale, przede wszystkim wtedy będziesz sam blisko królestwa niebieskiego, kiedy zaczniesz zauważać, że i twoje historie nie są poza Bożym zasięgiem. Kiedy przebaczysz z serca twemu bratu. Kiedy zaczniesz tak mówić, jak Józef egipski:

On zaś rzekł do nich: "Zbliżcie się do mnie!" A gdy oni się zbliżyli, powtórzył: "Ja jestem Józef, brat wasz, to ja jestem tym, którego sprzedaliście do Egiptu. Ale teraz nie smućcie się i nie wyrzucajcie sobie, żeście mnie sprzedali. Bo dla waszego ocalenia od śmierci Bóg wysłał mnie tu przed wami". Rdz 45, 4n

wtorek, 29 marca 2011

29 III przebacz

"... jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu". Mt 18,35
Zacytuję dziś słowa o. Mieczysława Łusiaka SJ, ze strony DEON.PL:
"Kiedy przebaczamy komuś, kto nas skrzywdził, dokonujemy czegoś, co jest z korzyścią przede wszystkim dla nas samych. Tak! Przebaczenie ubogaca przede wszystkim przebaczającego. Dzieje się tak dlatego, że najlepszą inwestycją jaką możemy uczynić jest inwestycja w siebie, polegająca na wzroście w miłości. A miłość, która nie przebacza nie jest miłością. Nie ma więc powodu rozpaczać, jeśli ktoś nas skrzywdził, bo jest to okazja do przebaczenia, czyli do najwspanialszej inwestycji".

wtorek, 28 września 2010

pragnienie zemsty ustaje

... Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: "Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?" Lecz On odwróciwszy się skarcił ich. Łk 9,51-55

W czasie medytacji przypomniałam sobie słowa: "pragnienie zemsty ustaje przez przebaczenie". Nie pamiętałam skąd są, sprawdziłam, to jest 2 Modlitwa Eucharystyczna o Tajemnicy Pojednania. Zacytuję dłuższy fragment:

Poznajemy Twoją miłość ojcowską, gdy kruszysz twarde ludzkie serca, i w świecie rozdartym przez walki i niezgodę czynisz człowieka gotowym do pojednania. Ty mocą Ducha działasz w głębiach serca, aby nieprzyjaciele szukali zgody, w przeciwnicy podali sobie rękę i ludy doszły do jedności. Twój dar, Ojcze, sprawia, że szczere szukanie pokoju gasi spory, miłość zwycięża nienawiść, a pragnienie zemsty ustaje przez przebaczenie.


Wniosek z medytacji:
Mówić Jezusowi o swoim bólu, gniewie, niezgodzie i wątpliwościach i słuchać Jego słowa (skarcenia), Jego odpowiedzi na moje "pragnienie zemsty". Pozwolić się przeniknąć Duchowi.

Jezu, uczyń serce me, według Serca Twego.
.

czwartek, 16 września 2010

ile odpuszczone a ile miłości?

... komu mało się odpuszcza, mało miłuje. Łk 7,47

Pytam siebie dziś o miłość. Pytam też o odpuszczone mi grzechy. Popełnione i te, które u wrót się łaszą. Chyba jest potrzebne zobaczyć ile odpuszczono...

Ktoś kiedyś nazwał grzech przecięciem liny łączącej nas z Bogiem. A nawrócenie, pojednanie jako zawiązanie supła. Każdy supeł sprawia, że lina staje się krótsza i bliżej jest do Boga.
Może tak być w moim życiu, jeśli wzrok swój będę kierować nie na grzech, ale ku Jezusowi.
.

czwartek, 12 sierpnia 2010

wybaczyć z serca

"Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?" Mt 18,21

Wybaczyć z serca swemu bratu... to być podobnym do Jezusa Syna Bożego. Nie jest to łatwe, ale i nie niemożliwe.
.

wtorek, 9 marca 2010

przyjaciele Boga

Dzisiaj przebaczenie dominuje w tekstach mszalnych (Mt 18,21-34). Przebaczenie wyproszone i otrzymane od Boga oraz przebaczenie darowane człowiekowi.
Jednak mnie w tych tekstach zatrzymało coś innego... Względy.

W Dn 3,34-43 Azariasz między innymi się modli takimi słowami:

"...nie odwracaj od nas swego miłosierdzia, przez wzgląd na Twego przyjaciela, Abrahama, sługę Twego, Izaaka, i Twego świętego - Izraela."(w.35).

Mieć względy u Boga, to mieć z Nim wspólnych przyjaciół!
Prawda wiary o obcowaniu świętych się kłania. Nie można jednak zapomnieć, że przyjaciół (i tych w Niebie i tych na ziemi) nie zdobywa się kasą czy wymuszeniem litości, zaborczością czy podstępem ale wspólnym celem, jednakimi wartościami, otwarciem serca, by kochać bezinteresownie... aż do miłości miłosiernej.
Myślę, że przez wzgląd na przyjaciela (Przyjaciela) można wzrosnąć w przebaczaniu.
.