To mówi Pan: „Dałem im przykazanie: «Słuchajcie głosu mojego, a będę wam Bogiem, wy zaś będziecie Mi narodem. Chodźcie każdą drogą, którą wam rozkażę, aby się wam dobrze powodziło».
Ale nie usłuchali ani nie chcieli słuchać i poszli według zatwardziałości swego przewrotnego serca; odwrócili się plecami, a nie twarzą... (Jr 7,23-28)
Zatwardziałość serca - któż z nas tego nie zna? Ja znam. Taki swoisty upór, takie zacietrzewienie, że wydaje się, nic nie zmieni mego nastawienia w jakiejś drobnostce, w jakiejś relacji. Nastawienia wobec człowieka, a przecież jest to postawa kierująca w stronę Boga, bo On pod tym najmniejszym często zechciał się ukrywać...
Topnieje coraz bardziej taka postawa we mnie, z daru łaski Bożej, ale wiem, że zatwardziałość serca to wirus bardziej groźny, niż ten grypowy, który właśnie mnie dopadł i do łóżka na kilka dni przywiązał.
Słowa Papieża, za deon.pl, z homilii do dzisiejszej Ewangelii (Łk 11,14-23):
Papież podkreślił, że tak jak w przeszłości Bóg posyłał proroków, tak też i dziś posyła świętych. To oni, święci a nie możni, nie obłudnicy posuwają życie Kościoła naprzód - powiedział Franciszek. Zaznaczył, że są to ludzie, którzy nie obawiają się doświadczenia serdeczności Bożego miłosierdzia. Dlatego rozumieją tyle nędzy, tyle ludzkich nieszczęść i towarzyszą ludziom z bliska. Nie gardzą ludźmi.
- Jezus powiedział: «Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie». Czy nie będzie jednak drogi kompromisu, trochę tu, a trochę gdzie indziej? Nie, albo jesteś na drodze miłości, albo też jesteś na drodze obłudy. Albo pozwolisz się kochać miłosierdziu Bożemu, albo też czynisz to, co chcesz, tak jakie jest twoje serce, które na tej drodze staje się za każdym razem coraz bardziej z kamienia. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie: nie ma trzeciej drogi kompromisu.
Fot. Spojrzenie na krzyż leczy wirusa zatwardziałości serca. Sprawdzone - polecam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obłuda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obłuda. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 12 marca 2015
piątek, 24 października 2014
24 X, przeszkoda? a gdzie?
...Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie? I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?... Łk 12,54-59
To słowo jest mocne. Przyjmuję je osobiście. Obłudnikiem nazywa Jezus ludzi w tłumie, czyli i mnie... A cóż to może znaczyć?
Słownik mówi, że obłudnik to człowiek fałszywy, dwulicowy. Czyli mający jakby dwa lica... i korzysta z nich na przemian, jak mu wygodniej, jak korzystniej. Tak więc nie znamy prawdy serca takiego człowieka.
Dzisiejsza Jezusowa uwaga odnosi do dwóch niebezpiecznych postaw: do przyjmowania z nauki Jezusa tego, co mi się podoba (a kiedy Jezus wzywa ku nawróceniu, "inteligentne" pomijanie, że to mnie już nie dotyczy) i do lekceważenia małego zła, które przez moją nieroztropność i brak ingerencji ma możliwość rozprzestrzeniania się.
Czy ja tak postępuję?
Rachunek sumienia zostawiam poza siecią, jednak nad pytaniem "jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie?" spróbuję się zastanowić.
"Czas" - grecki "kairos" - oznacza czas łaski, czas wejścia Boga w rzeczywistość tu i teraz. W tym pytaniu Jezusa jest pytanie o świadomość obecności Boga w tej tu mojej rzeczywistości. Jeśli Go nie dostrzegam, jeśli nie dostrzegam Jego wezwania na dziś, to... dlaczego nie dostrzegam? Może obłuda przeszkadza...(o niej kilka linijek wyżej).
A Bóg mówi! Do mnie dziś mówi w I czytaniu przez św. Pawła: "abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością znosząc siebie nawzajem w miłości" (Ef 4,1-6).
Mam więc konkrety, w tłumaczeniu interlinearnym: uniżoność serca (pokora), delikatność (cichość) i wielkoduszność (cierpliwość) i noszenie siebie nawzajem w miłości.
Konkrety są! Jeszcze więc o łaskę życia nimi, proszę Pana. I was o modlitwę wstawienniczą w tej sprawie tez proszę.
***
Zachęcam do lektury tego linku, może jeszcze bardziej się rozjaśni, gdzie ta przeszkoda jest...?
Fot. z internetu
To słowo jest mocne. Przyjmuję je osobiście. Obłudnikiem nazywa Jezus ludzi w tłumie, czyli i mnie... A cóż to może znaczyć?
Słownik mówi, że obłudnik to człowiek fałszywy, dwulicowy. Czyli mający jakby dwa lica... i korzysta z nich na przemian, jak mu wygodniej, jak korzystniej. Tak więc nie znamy prawdy serca takiego człowieka.
Dzisiejsza Jezusowa uwaga odnosi do dwóch niebezpiecznych postaw: do przyjmowania z nauki Jezusa tego, co mi się podoba (a kiedy Jezus wzywa ku nawróceniu, "inteligentne" pomijanie, że to mnie już nie dotyczy) i do lekceważenia małego zła, które przez moją nieroztropność i brak ingerencji ma możliwość rozprzestrzeniania się.
Czy ja tak postępuję?
Rachunek sumienia zostawiam poza siecią, jednak nad pytaniem "jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie?" spróbuję się zastanowić.
"Czas" - grecki "kairos" - oznacza czas łaski, czas wejścia Boga w rzeczywistość tu i teraz. W tym pytaniu Jezusa jest pytanie o świadomość obecności Boga w tej tu mojej rzeczywistości. Jeśli Go nie dostrzegam, jeśli nie dostrzegam Jego wezwania na dziś, to... dlaczego nie dostrzegam? Może obłuda przeszkadza...(o niej kilka linijek wyżej).
A Bóg mówi! Do mnie dziś mówi w I czytaniu przez św. Pawła: "abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością znosząc siebie nawzajem w miłości" (Ef 4,1-6).
Mam więc konkrety, w tłumaczeniu interlinearnym: uniżoność serca (pokora), delikatność (cichość) i wielkoduszność (cierpliwość) i noszenie siebie nawzajem w miłości.
Konkrety są! Jeszcze więc o łaskę życia nimi, proszę Pana. I was o modlitwę wstawienniczą w tej sprawie tez proszę.
***
Zachęcam do lektury tego linku, może jeszcze bardziej się rozjaśni, gdzie ta przeszkoda jest...?
Fot. z internetu
wtorek, 8 lutego 2011
8 II o nas obłudnikach

Odpowiedział im: "Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji". Mk 7,6n
Nikt przed obłudą nie uchroni się. I nie jest to myśl pesymistyczna, ale realistyczna. Dlatego warto słuchać Jezusa i zastosowywać Jego Słowa do siebie, gdyż trudno jest rozpoznać swoją maskę (krytykanta, profesjonalisty, męczennika itp.), tak się z nią zrastamy...
Wczoraj miałam rozmowę z kimś, kto opowiadał o trudnościach w relacjach. Słyszałam relację jednostronną i wiedziałam, że to jest tylko część prawdy. Wiedziałam też, że ta osoba w danej chwili nie ma w sobie możności otwarcia się na przyjęcie drugiej strony medalu...
Opisuję tę sytuację tylko dlatego, żeby sobie uświadomić, że ja też mogę zaistnieć w podobnej sytuacji, że będę się trzymała jakiejś swojej jednostronnej wersji wydarzeń i zamknę sobie szansę nawrócenia. Od czego, chroń mnie, Panie!
***
Z Encyklopedii PWN:
obłuda - wada etyczna związana z fałszywym, nieszczerym, dwulicowym postępowaniem, podejmowanym jedynie ze względu na zewnętrzne formy lub korzyści.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

