Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mądrość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mądrość. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 grudnia 2015

17 XII, historia

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.
Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama... (Mt 1,1-17)

Masz cierpliwość wysłuchać tej litanii imion do końca?
A do swojej historii masz cierpliwość?
W Bożej ekonomii nie marnuje się nic! Jak mówią niektórzy: po krzywych ludzkich liniach Bóg pisze prosto.
Dziękuję Bogu dziś za Jego mądrość i prowadzenie. Też w tych momentach, których nie rozumiem (jeszcze). :)
Od dziś pojawiają się  w liturgii wielkie antyfony. Oto dzisiejsza:
Mądrości Najwyższego,
która urządzasz wszystko mocno i łagodnie, 
przyjdź i naucz nas drogi roztropności.
Czynię ją również moją osobistą modlitwą.

Fot. Fresk z katedry w Toruniu. Z internetu.

poniedziałek, 12 października 2015

12 X, więcej niż mądrość ludzka

"To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza.... 
a oto tu jest coś więcej niż Jonasz"... (Łk 11, 29-32)

I więcej niż Salomon.. Więcej niż każda mądrość ludzka.
I choć szukamy często człowieka, który jakoś błyskotliwie mówi, który jest w środowisku duchowym celebrytą i czyni niezwykłości, to i tak na nic to się zda, jeśli do Jezusa nie przyjdziemy i nie będziemy słuchać Jego Słowa i nie nasiąkniemy Jego mądrością odwieczną.
Uklęknę dziś przy tabernakulum zawierzając zwykłe sprawy Bogu i nie spodziewając się znaku, z nadzieją będę otwarta na Jego we mnie działanie.
Jak niemożliwym jest wyjście z plaży nie opaliwszy się, kiedy Słońce jest na niebie, tak niemożliwym jest wyjście z kaplicy bez konkretnej łaski w sercu...

poniedziałek, 7 września 2015

7 IX, Chrystus pośród nas

...Chrystus pośród was, nadzieja chwały. Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością, aby każdego człowieka okazać doskonałym w Chrystusie. Po to właśnie się trudzę walcząc Jego mocą, która potężnie działa we mnie... (Kol 1,24-2,3)

Chrystus pośród was, nadzieja chwały - to zdanie jest kluczowe. Relacja z Chrystusem jest kluczowa, to z niej Paweł czerpie radość nawet w cierpieniach, bo w Nim wszystkie skarby mądrości i wiedzy są ukryte.
Ewangelia dzisiejsza (Łk 6,6-11) przestrzega mnie przed nieprzyjęciem Chrystusa, przestrzega przed bezmyślnym gniewem faryzeuszów (na który "zachorować" może też każdy z nas).
Jaka profilaktyka? Psalm responsoryjny nam dziś podpowiada:
W każdym czasie 
Jemu ufaj, narodzie. [zamiast "narodzie" wstaw swoje imię]
Przed Nim wylejcie wasze serca: 
Bóg jest naszą ucieczką. (Ps 62)

Fot. z internetu.

piątek, 20 marca 2015

20 III, drogi Boga

"...prawdziwy jest tylko Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał".
Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła. (J 7,1-30)

Lubię uświadamiać sobie, że Jezus choć poddaje się temu, co Go spotyka, jest świadom posłania przez Ojca. To On panuje nad rzeczywistością, a nie rzeczywistość nad Nim. On jest ciągle świadom, że nic nie umyka się Ojcu!
W moim życiu (w twoim życiu) też nic nie wymknęło się z rąk Ojca. Pamiętajmy o tym i uwierzmy w to!
Kiedyś moja siostra Monika przygotowała filmik "zgubiłam moją drogę" na podstawie kazania ks. Pawlukiewicza. Umieszczę dziś ten filmik (b. krótki - niecała minuta), bo prawdą jest, że wszystkie drogi są Boga!

poniedziałek, 16 lutego 2015

16 II, odpłynął

Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął głęboko w duszy i rzekł: "Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu". I zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę. (Mk 8,11-13)

Dopiero widzieli, doświadczyli cudów Jezusa i wciąż mało! Domagają się znaku na zawołanie. Nie dla potrzeby obiektywnej tylko właśnie na zawołanie.
Widzę wewnętrzny ból Jezusa ("westchnął głęboko w duszy"), współczuję Mu po przyjacielsku... I jestem Mu wdzięczna za ten ból, jest znakiem Jego miłowania.
I przekonuje mnie Jego męska decyzja o opuszczeniu tych, którzy są zamknięci. On nie pójdzie na tani kompromis, nie będzie działał według "widzi mi się" faryzeuszów. Jezus nie da się wodzić za nos, czyny Jezusa są po prostu mądre.
Uczę się od Jezusa zgody, w sobie samej, na wolność i wybory bliźniego.

środa, 22 maja 2013

22 V, daj się poprowadzić

W początkach [Mądrość] powiedzie go trudnymi drogami, bojaźnią i strachem go przejmie, dręczyć go będzie swoją nauką, aż nabierze zaufania do jego duszy i wypróbuje go przez swe nakazy. 
Następnie powróci do niego po drodze gładkiej i rozraduje go, i odkryje mu swe tajemnice. Syr 4,11-19

Zatrzymało mnie dziś słowo "dręczyć go będzie". I bardzo ucieszyło. Bo choć nie lubię dręczenia przez kogokolwiek (jak chyba każdy), to jednak "dręczenie" przez Mądrość uważam za korzystne i czuję się nim wyróżniona.
Znam to doświadczenie i cieszę się, że Bóg tak działa, że nie zostawia mnie samej sobie, tylko wypróbowując, nabiera zaufania do mojej duszy i oczyszcza ją.
Po doświadczeniu próby przychodzi rozradowanie i rozumienie tajemnic Mądrości.
Dlatego mówię sobie i Tobie, nie bójmy się prób i dajmy się poprowadzić Duchowi Świętemu.
Rozraduje nas w odpowiedniej chwili.
Pamiętasz słowa z Iz 53, zapowiadające cierpienie Jezusa i Jego zwycięstwo: "Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci"?
Bóg jest wierny! Ufam Jego słowu.

niedziela, 6 stycznia 2013

6 I, bądź mędrcem

Oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon». Mt 2, 1-12

Objawienie Pańskie. Bóg przyszedł do każdego i chce, by każdy człowiek Go poznał.
Uważności, uczciwości i konsekwencji w poszukiwaniu prawdy, w poszukiwaniu Boga nam potrzeba. I nie wolno zniechęcać się. Cierpliwość w przeciwności daje moc duszy. (Dz 607)
W Szczecinie wielu dziś po ulicach chodziło mając na głowie korony tekturowe. Wyszłam na miasto chcąc odnaleźć jednego z trzech króli z orszaku, ale wielość tych koron na ludzkich głowach mnie rozproszyła.
Potem sobie pomyślałam, że dobrze, że wielu te korony ma, bo tak naprawdę każdy z nas może stać się takim królem, mędrcem z Ewangelii.
Jeśli pójdę za światłem Chrystusa, jeśli upadnę przed Nim i złożę Mu pokłon. Tylko Jemu taki pokłon się należy! I jeszcze jedno. Jeśli OTWORZĘ przed Nim swoje skarby... A każdy z nas je ma...
Co wtedy?
Wtedy zobaczysz i promienieć będziesz, zadrży i rozszerzy się twoje serce... Iz 60, 1-6

piątek, 14 grudnia 2012

14 XII, dać się pouczyć

Tak mówi Pan, twój Odkupiciel,
Święty Izraela: 
"Jam jest Pan, twój Bóg, 
pouczający cię o tym, co pożyteczne, 
kierujący tobą na drodze, którą kroczysz. 
O gdybyś zważał na me przykazania, 
stałby się twój pokój jak rzeka." Iz 48, 17-19

Zabieram to Słowo na dziś i na kolejne dni.
Znowu wyruszam w drogę... Dni najbliższe, to czas ważnych spotkań, rozmów, przemyśleń, dzielenia się, to czas słuchania, czas odkrywania Bożej woli. Polecam się modlitwie.
I do poniedziałku.

Wpadł mi wczoraj w oko cytat, którym się dzielę, który rzuca też światło na postawę dzieci z dzisiejszej Ewangelii (Mt 11, 16-19):

Po jednej stronie jest przemoc, 
po drugiej stronie jest miłość. 
Po której stronie chcesz być ty? 
Być może nie powstrzymam wojen, które toczą się na świecie, 
ale mogę powstrzymać wojnę, która toczy się w mym sercu. (Ewagriusz)

niedziela, 9 grudnia 2012

9 XII, nie przeszkadzaj Panu

Złóż, Jeruzalem, szatę smutku i utrapienia swego, 
a przywdziej wspaniałe szaty chwały, dane ci na zawsze przez Pana. [...] 
Albowiem postanowił Bóg zniżyć każdą górę wysoką, pagórki odwieczne, doły zasypać do zrównania z ziemią, aby bezpiecznie mógł kroczyć Izrael w chwale Pana. Na rozkaz Pana lasy i drzewa pachnące ocieniać będą Izraela. Ba 5, 1-9

Pierwsze czytanie dotknęło mnie głęboko. Znam szatę smutku i przygnębienia, zakładałam ją czasem bezwiednie. Pan prosi mnie dziś (i ciebie), byśmy ją ściągnęli i złożyli. Nie potrzebujemy już jej (choć zżyła się z nami i dobrze - pozornie dobrze - nam w niej). Proponuje Pan założyć wspaniałą szatę chwały, daną na zawsze przez Pana. Dana nam od chrztu. Innymi słowy, co przeżywaliśmy wczoraj z Maryją - patrz wpis wczorajszy.
I nic Bogu nie będzie przeszkodą, bo postanowił przygotować drogę bezpieczną, zniżając pagórki i zasypując doliny. On sam to czyni. I chwała Mu za to.
A ja? Mam Mu w tym nie przeszkadzać.
Mam zaufać Jego mądrości i oddając Mu codziennie swoje życie, całym sercem Jemu wierzyć.

piątek, 3 sierpnia 2012

3 VIII, w rodzinnym mieście

Jezus, przyszedłszy do swego rodzinnego miasta, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: "Skąd u Niego ta mądrość i cuda?..." Mt 13,54-58

Jestem w swoim rodzinnym mieście. :) Jak dziś Jezus w Ewangelii.
Z taką istotną różnicą, że to nie ja nauczam, ale uczę się w swoim rodzinnym mieście Jego obecności, Jego działania, w tych różnych codziennych, prostych czynnościach. ON tu jest, w mojej codzienności, w codzienności moich najbliższych, w trudzie mego Taty, w chorobie mojej Mamy. ON tu jest z całą swoją Mądrością i Miłością.
Niech nasze niedowiarstwo nie hamuje Jego działania. Jezu, ufam Tobie!

poniedziałek, 13 lutego 2012

13 II, brakuje mądrości...

Za pełną radość poczytujcie to sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość [...]
Jeżeli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma. Niech zaś prosi z wiarą, a nie wątpi o niczym.
Jk 1,1-11

Według wskazówek Słowa, zaczynam cieszyć się w tych różnych doświadczeniach, jakie na mnie spadają.
I proszę Boga o mądrość, bo mi jej brakuje...
I nie wątpię, że (psalm responsoryjny) dobre to dla mnie, że mnie poniżyłeś, bym się nauczył Twych ustaw. Nie wątpię już, że prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze...
Wiem, Panie, że sprawiedliwe są Twoje wyroki, że dotknąłeś mnie słusznie.
Proszę więc z wiarą:
Niech Twoja łaska będzie mi pociechą
zgodnie z obietnicą daną Twemu słudze.
(Ps 119)

Liturgia Godzin też dziś o mądrości mówi (Kazanie św. Bernarda, opata):
Zaiste, miód znalazłeś, jeśli znalazłeś mądrość! Spożywaj wszakże z umiarem, abyś przesycony nie wyrzucił. Tak spożywaj, abyś zawsze mógł łaknąć. Mówi bowiem: "Ci, którzy mnie pożywają, nadal będą mnie łaknąć". Nie uważaj, iż masz jej bardzo wiele. Nie chciej chłonąć tak, iżbyś musiał z przesytu wyrzucać i aby z powodu zaniechania poszukiwań nie zostało ci odebrane to, co masz. Dopóki można ją znaleźć, dopóki jest blisko, nie można przestać jej szukać i wzywać. Ale też i przeciwnie, jak stwierdza Salomon: "Nie będzie się dobrze czuł ten, kto spożył dużo miodu; podobnie, jeśli kto docieka Bożego majestatu, zostanie powalony przez Jego chwałę". [...]
W tych trzech przypadkach twe usta pełne są mądrości i roztropności: gdy wyznajesz własne nieprawości, gdy wielbisz i dzięki składasz Panu, gdy przemawiasz ku zbudowaniu.

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

8 VIII początek mądrości...

A teraz, Izraelu, czego żąda od ciebie Pan, Bóg twój? Tylko tego, byś się bał Pana, Boga swojego, chodził wszystkimi Jego drogami, miłował Go, służył Panu, Bogu twemu, z całego swojego serca i z całej swej duszy, strzegł poleceń Pana i Jego praw, które ja ci podaję dzisiaj dla twego dobra. Pwt 10,12n

Jasna odpowiedź, czego chce od nas Pan, Bóg nasz.
Zatrzymało mnie pierwsze sformułowanie: "byś się bał Pana, Boga swojego". Skojarzyło mi się to z książką V. Frankla "Psycholog w obozie koncentracyjnym", której ostatnie zdanie brzmi tak:
"... ukoronowaniem wszystkich przeżyć człowieka, który wrócił do domu, jest wspaniałe uczucie, że po tym wszystkim, co wycierpiał, już niczego na świecie nie musi się bać - poza swoim Bogiem."

Ludzie na świecie boją wielu rzeczy, spraw, osób, opinii, notowań na giełdzie itp. Właśnie różności się boją poza swoim Bogiem..., a jeśli ON jest na pierwszym miejscu, wtedy wiele, a nawet wszystko się upraszcza, bo bojaźń Boża jest początkiem mądrości.

sobota, 22 stycznia 2011

22 I mądrzejsi od Niego?


...Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: "Odszedł od zmysłów". Mk 3,20-21

Zajrzałam do tekstu greckiego: "...ci od Niego wyszli, aby Go chwycić, mówili bowiem: 'stanął poza siebie'(=postradał zmysły)".
I dziś tak się zdarza, że "ci od Niego" (czyli ja) próbują być mądrzejsi od Niego... A On woli głupstwo krzyża.

Modlę się dziś, bym umiała być z Nim w sytuacjach mi niezrozumiałych.
Serce Jezusa, w którym są wszystkie skarby mądrości i umiejętności, zmiłuj się nade nmą.

niedziela, 5 września 2010

mądrość, wolność, miłość

Trudne dziś Słowo, zwłaszcza w Ewangelii. Łk 14,25-33
Jednak się cieszę i wiem, że to jest Dobra Nowina dla mnie.
W relacjach międzyludzkich tak jest, że kiedy padają prawdziwe choć trudne słowa, to zawsze jest "do przodu", zawsze głębiej się spotykamy.

MĄDROŚĆ, WOLNOŚĆ, MIŁOŚĆ
- tak bym krótko ujęła dzisiejsze przesłanie.

Prawdziwa mądrość, to znać swoją nie-mądrość, że niewiele zależy od mojej wiedzy, umiejętności.

Wolność - została nam dana przez Zbawiciela (wyzwolił nas), jesteśmy dziećmi Ojca i mamy dziedzictwo wieczne (por. kolekta), czyli dziedziczymy Życie. Cóż może nas ograniczyć? Chyba że własne wybory przywiązań... Śmieszne jest trzymać się czegoś, kogoś, śmieszne, ale i tragiczne być może…

Miłość - bez niej ani z mądrości ani z wolności nie skorzystamy należycie. Nienawiść najbliższych sercu to niejako niewidzenie ich. To semicka ostrość porównania. Co wynika? Że najpierw widzenie (miłość) Boga. To jest relacja, to nasz dar dla Boga (owszem z Jego łaski), ale nie wymuszony. Osobisty wybór.

Niesamowitym jest, kiedy przekroczy się pewny próg w sobie, kiedy się zawierzy Mu - z miłości - na całego, to można pooddychać powietrzem Ziemi Obiecanej - Duchem Świętym.

Tylko odpowiedź miłością całkowitą na miłość Baranka daje moc właściwego wartościowania, niesienia codziennego krzyża i prawdziwej wolności.
Bo jeśli z Nim jestem rzeczywiście przez miłość, to JESTEM. A z Nim wszystko... Bóg sam wystarcza, bo On nigdy nie jest sam. :)

Kilka zdań z homilii Augustyna Pelanowskiego OSPPE
:

"Co to za armia, która nadciąga z dwukrotnie potężniejszą siłą? Armią jest to wszystko, co spotka cię jeszcze w życiu, mnóstwo nieprzewidywalnych sytuacji, doświadczeń, które cię przerastają. Armia dni, armia okoliczności, armia uczuć, armia ludzi, armia słów i armia zdarzeń.
Jeśli dobrze się zastanowisz nad swą przyszłością, to ogarnie cię przerażenie, gdyż wszystko może się wydarzyć i byłoby naiwnością nie zawrzeć trwałego pokoju z królem wszechświata Chrystusem.
Kiedy żyjesz z Nim w pokoju, żadne doświadczenie nie będzie twoim wrogiem.
Jeśli z Nim nie wszedłeś w przymierze, wszystko będzie ci się sprzeciwiało. Bez oddania Mu swego serca nawet z miłości do najbliższych możemy być niezadowoleni i nawet ich miłość może okazać się w końcu wojną."

.