środa, 29 maja 2013

29 V, w drodze za Jezusem

Uczniowie byli w drodze, zdążając do Jerozolimy, Jezus wyprzedzał ich, tak że się dziwili; ci zaś, którzy szli za Nim, byli strwożeni. Wziął znowu Dwunastu i zaczął mówić im o tym, co miało Go spotkać... Mk 10,32-45

Jezus wyprzedza uczniów. Jemu śpieszno wypełnić wolę Ojca. Uczniowie strwożeni.
Scenariusz dla nas. Ja się odnajduję w uczniach. I w pragnieniach, jakie rodzą się w uczniach. Jezus ich nie lekceważy. Jezus potrafi zauważyć ziarenko dobra w człowieku i potrafi ochronić to dobro i dać siłę, by "pić kielich" z Nim, by "przyjąć chrzest" z Nim.
Jestem w drodze za Jezusem, za Barankiem. Dzisiejsze słowa wybijają z rutyny, potrząsają i... odnawiają moją miłość. A miłować to znaczy służyć. Więc do roboty!

poniedziałek, 27 maja 2013

27 V, "jednego ci brakuje"

...On Mu rzekł: "Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości". Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: "Jednego ci brakuje..." Mk 10,17-27

Nie to, co oddaję Panu bezboleśnie, ma wartość ofiarowania, ale to owo "jedno", co chciałabym zachować dla siebie...
Oby miłujące spojrzenie Jezusa nawracało mnie codziennie ku Niemu samemu.

niedziela, 26 maja 2013

26 V, prawdziwe życie

Ale nie tylko to, lecz chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś nadzieję. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Rz 5, 1-5

Czy chlubię się z ucisków?
Ostatnio zaczynam to robić, więc jestem na dobrej drodze. :)
Rozlania miłości Bożej w sercu swoim doświadczam. Też w ucisku.
Wytrwałość jest dla mnie czymś z rzędu wierności, bo dla mnie wytrwanie łączy się przede wszystkim z relacją, więc z wiernością komuś, z miłością.
To Duch Święty sprawia, że trwam z Jezusie, a Jezus we mnie odnosi się do Ojca.
Tajemnica Trójcy Świętej jest z jednej strony tajemnicą, ale jest przede wszystkim prawdziwym życiem mym.

sobota, 25 maja 2013

25 V, jak dziecko

Przynosili Jezusowi dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego.[...] Zaprawdę powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego". I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je. Mk 10, 13-16

"Pamiętam, jak pewnego razu, wyjeżdżając z miasta Salta, w odpust pewna pokorna kobieta prosiła kapłana o błogosławieństwo. Ksiądz powiedział: "Ależ była pani na Mszy św.!" I wyjaśnił całą teologię błogosławieństwa mszalnego. Wyjaśnił dobrze. Kobieta podziękowała za tak precyzyjne wyjaśnienie i pochwaliła księdza. Kiedy odszedł podeszła do innego kapłana i poprosiła o udzielenie błogosławieństwa! Wszystkie te słowa do niej nie dotarły, bo potrzebowała czego innego: chciała być dotknięta przez Pana. To jest wiara, jaką zawsze znajdujemy, a wzbudza ją Duch Święty. Musimy ją ułatwić, sprawiać by wzrastała, pomagać w jej rozwoju" - powiedział papież Franciszek dziś podczas homilii.

piątek, 24 maja 2013

24 V, przyjaźnie nasze

Wierny bowiem przyjaciel potężna obrona, kto go znalazł, skarb znalazł. Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty ani równej wagi za wielką jego wartość. 
Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia; znajdą go bojący się Pana. Kto się boi Pana, dobrze pokieruje swoją przyjaźnią bo jaki jest on, taki i jego bliźni. Syr 6,5-17

Niesamowite złożenie, że dziś we wspomnienie Maryi wspomożycielki wiernych, słyszymy o prawdziwej przyjaźni. Dla mnie to złożenie jest opatrznościowe!
To Maryja jest potężną obroną, jest skarbem. Nie ma równej wagi dla tego, kto z Nią wszedł w relację przyjaźni. A potem należy iść w dalszą drogę - w stronę ludzi - by być takimi, jak Maryja jest wobec nas. A jaka jest? Obecna, wierna, miłująca, pomocna, słuchająca, ucząca... przyjazna jednym słowem.
Chcę taką być dla tych, którzy nazywają mnie przyjacielem, czy wobec których chcę się nazywać przyjacielem.

 ***
Kilka słów o wierności:
"Wierność bywa trudna, ale musi tak być, bo rozwój (także rozwój miłości) dokonuje się zawsze w atmosferze trudu. Chwile łatwe i przyjemne są nam dane dla nabierania sił, nie dla wzrostu. Wzrost dokonuje się, gdy jest trudno. Wierność jest potrzebna, byśmy nie uciekli w obliczu trudu i przez to nie stracili okazji do wzrostu. Bez wierności człowiek pozostanie więc duchowym karłem". (M. Łusiak SJ)

czwartek, 23 maja 2013

23 V, za nimi proszę

Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. J 17, 1-2. 9. 14-26

Nowe święto: Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana, choć istota tego święta odnosi nas do Wieczernika.
Modlitwa o świętość, modlitwa o jedność. Modlitwa za kapłanów.
Ci, których świat nienawidzi. Świat, w sensie tego wszystkiego, co jest przeciwne Bogu. Bo kapłani budują most (to tłumaczenie łac. nazwy kapłana - pontifex) między ziemią a niebem, to oni ofiarują, konsekrują tę ziemię Bogu. To oni udzielają rozgrzeszenia, błogosławieństwa. Sami słabi, noszą w sobie moc niesamowitą łaski Bożej.
Cóż, módlmy się dziś (i nie tylko dziś) za kapłanów, o kapłanów. By byli takimi, jakimi widzi ich Jezus - jedyny wieczny Kapłan - w swoim Sercu.

środa, 22 maja 2013

22 V, daj się poprowadzić

W początkach [Mądrość] powiedzie go trudnymi drogami, bojaźnią i strachem go przejmie, dręczyć go będzie swoją nauką, aż nabierze zaufania do jego duszy i wypróbuje go przez swe nakazy. 
Następnie powróci do niego po drodze gładkiej i rozraduje go, i odkryje mu swe tajemnice. Syr 4,11-19

Zatrzymało mnie dziś słowo "dręczyć go będzie". I bardzo ucieszyło. Bo choć nie lubię dręczenia przez kogokolwiek (jak chyba każdy), to jednak "dręczenie" przez Mądrość uważam za korzystne i czuję się nim wyróżniona.
Znam to doświadczenie i cieszę się, że Bóg tak działa, że nie zostawia mnie samej sobie, tylko wypróbowując, nabiera zaufania do mojej duszy i oczyszcza ją.
Po doświadczeniu próby przychodzi rozradowanie i rozumienie tajemnic Mądrości.
Dlatego mówię sobie i Tobie, nie bójmy się prób i dajmy się poprowadzić Duchowi Świętemu.
Rozraduje nas w odpowiedniej chwili.
Pamiętasz słowa z Iz 53, zapowiadające cierpienie Jezusa i Jego zwycięstwo: "Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci"?
Bóg jest wierny! Ufam Jego słowu.

wtorek, 21 maja 2013

21 V, przylgnąć do Pana

Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie. Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia. 
Przylgnij do Niego, a nie odstępuj, abyś był wywyższony w ostatnim twym dniu. Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie, a w zmiennych losach utrapień bądź wytrzymały [...]
Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj. Syr 2,1-11

Weszliśmy z całym Kościołem w czas zwykły. Zielony kolor szat liturgicznych będzie nam to przypominał. Zwykłość, codzienność z jednej strony, a pragnienie bycia z Bogiem z drugiej, to będzie naszym chlebem powszednim.
Dobrze, że dziś padają słowa pouczające jak się zachować mamy. Doświadczenia przyjdą - to normalne. Ale nie tracenie równowagi to już nie takie normalne, o to zadbać trzeba. Kiedy wydaje się, że się wali wszystko i chce się samemu zabrać za zbawianie świata - przylgnąć do Pana!
Być wiernym i ufać. To konkretne wskazówki na drogę codzienności.

Fot. Właśnie tak przylgnąć do Pana, jak mała Ala do nogi mamy. Uczepić się Go. Wówczas też odnajdziemy się w dzisiejszej Ewangelii - jako dzieci.

poniedziałek, 20 maja 2013

20 V, strzeż w nas Ducha

Szczęśliwa Dziewico, która porodziłaś Pana,
błogosławiona Matko Kościoła, 
Ty strzeżesz w nas Ducha Twojego Syna, Jezusa Chrystusa. (aklamacja przed Ewangelią)

Zaraz po Zesłaniu Ducha świętujemy Matkę Kościoła. To Ona strzeże w nas Ducha swojego Syna.
Matko, strzeż we mnie, strzeż w nas Ducha Twojego Syna.

niedziela, 19 maja 2013

19 V, weźmijcie Ducha

A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego... J 20, 19-23

Jeśli jest mowa "weźmijcie", to znaczy, że do nas należy przyjęcie Go, "wzięcie". Duch Święty jest delikatny z jednej strony, Katechizm mówi o Nim aż jako o "Boskim wyniszczeniu" (KKK 687), a zarazem tak mocny jak ogień trawiący KKK 696).
Jeśli zamieszka w nas... dokona cudów, które działy się w początkach głoszenia Ewangelii (por. kolekta).
Ja proszę o jedno, by był gospodarzem mego serca, moich myśli, moich uczuć. Jak w Maryi...

***
Pan zaś tego Ducha dał Kościołowi, zsyłając z niebios Pocieszyciela na całą ziemię, tam właśnie, "gdzie szatan, wedle słów Zbawiciela, spadł z nieba jak błyskawica". Ta ożywcza rosa Boża jest nam konieczna, abyśmy nie zostali spaleni i nie stali się bezużyteczni, a jak mamy oskarżyciela, mieli również Obrońcę. Pan powierzył Duchowi Świętemu swoją własność, to jest człowieka, który wpadł w ręce zbójców. Nad nim sam się wzruszył, opatrzył jego rany i za niego dał dwa królewskie denary. A my, którzy otrzymaliśmy przez Ducha Świętego obraz i napis Ojca i Syna mamy pomnożyć denar nam dany i pomnożony zwrócić naszemu Panu. (św. Ireneusz)

sobota, 18 maja 2013

18 V, żagle rozwiń!

Poślę wam Ducha prawdy, 
On was doprowadzi do całej prawdy.
(aklamacja przed Ewangelią)


Rozwijajmy żagle! Dla Ducha!
I czuwajmy z Maryją.

piątek, 17 maja 2013

17 V, to nic, że nie wychodzi

I powtórnie powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?» Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś owce moje» J 21, 15-19

Jan Chryzostom komentując tę Ewangelię mówi, że miłość nie jest cudem, ale dziełem. Gorliwość, współczucie, troska, to są czyny, nie cuda.
I powtórnie (a może i setny już raz) słyszę pytanie o miłość. To nic, że często nie wychodzi. Ważne, że kocham jak potrafię, że decyduję się kochać, że spełniam czyny miłości.
Panie, Ty wiesz wszystko, Ty wiesz, że Cię kocham!

czwartek, 16 maja 2013

16 V, męczeństwo

Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich. J 17, 20-26

Modlitwa Jezusa, modlitwa za nas. Modlitwa o najważniejsze, o miłość, o obecność Jezusa w nas.
Włączajmy się do tej Jezusowej modlitwy, wołajmy o Ducha, by w nas umożliwiał miłowanie.
"Jeżeli istotnie chcemy mężnie dążyć do doskonałości chrześcijańskiej, wiedzmy, że i ona jest swoistym męczeństwem. Bo nie tylko przez rozlanie krwi dajemy Bogu dowód naszej wiary, ale i przeciwstawiając się powabom grzechu i oddając się całkowicie i wielkodusznie Temu, który jest naszym Stwórcą i Zbawcą". (Pius XII)
Męczeństwo to "martyrium", a to też przetłumaczyć można jako "świadectwo".
Św. Andrzeju Bobolo, módl się za nami.