Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liturgia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liturgia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 grudnia 2015

3 XII, kształtuje tych, co zaufali

Miasto mamy potężne; 
On jako środek ocalenia 
sprawił mury i przedmurze. 
Otwórzcie bramy! 
Niech wejdzie naród sprawiedliwy, 
dochowujący wierności; 
jego charakter stateczny 
Ty kształtujesz w pokoju, 
w pokoju, bo Tobie zaufał. 
Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, 
bo Pan jest wiekuistą Skałą!  (Iz 26,1-6)

Witajcie w adwencie!
Rozpoczęliśmy nowy rok liturgiczny. A cóż to jest, jak nie Jezus Chrystus w swoich tajemnicach, w swoim misterium. To tak, jakby na nowo - kolejna szansa - spotkać w swoim życiu przychodzącego Boga.
On nas tworzy, On nas buduje, jak miasto potężne i sprawia w nas swój dom.
Tylko jedno z naszej strony potrzeba - ufności Jemu. To znaczy poddania Mu siebie, swojej woli, swoich pragnień, swoich zamierzeń - On nie niszczy człowieka i jego człowieczeństwa. On przyjmuje i przemienia.
Zachęta: idźmy za Nim drogą adwentu, idźmy do Betlejem, idźmy nad Jordan, idźmy do Kany, idźmy na pagórki i w doliny Palestyny, idźmy do Jerozolimy, aż na Golgotę... "Na zawsze złóżcie nadzieję w Panu" - przypomina Izajasz. Nie ma miejsca w którym by nie dosięgła ręka Ojca Wszechmocnego i Miłującego.
Ufasz? Ufaj!

Fot. Niebo nad nami różnie się układa... wydarzenia przed nami różnie się wydarzają, ale nie one są wyznacznikiem naszego serca i charakteru, tylko zaufanie Panu.

czwartek, 27 listopada 2014

27 XI, zbliża się Chrystus

... Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Łk 21,20-28

Zapowiedzi nadchodzących wydarzeń, ładnie mówiąc, nie są przyjemne...
A jednak Jezus nie straszy swoich. Zapewnia ich (czyli nas) o swoim powrocie i proponuje czekanie z duchem (z odnowieniem życia w sobie) i przekonaniem, że się objawi to do kogo należymy.
A odkupienie się zbliża, czyli zbliża się Chrystus.
Zbliża się w paruzji - każdy dzień przybliża nas do tej chwili. Zbliża się też, i może warto to sobie przypomnieć, w liturgii!
Za chwilę adwentem rozpocznie się nowy rok liturgiczny. A cóż to innego, jak nie Chrystus w swoich tajemnicach! Przychodzi odkupienie - wyjdźmy na spotkanie w pokorze ale z radością i wdzięcznością!

środa, 20 lutego 2013

20 II, dać się poprowadzić

...żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Łk 11, 29-32

Znakiem dla Niniwy było głoszenie Jonasza, wzywanie do nawrócenia. I tylko tyle.
Zapytałam siebie, kto dla mnie jest dzisiaj takim Jonaszem?
Pomyślałam, że tę funkcję przejął dziś Kościół. On w całej swej prostocie w czasie wielkiego postu wzywa do nawrócenia.
To nic nie szkodzi, że jestem jego żywą cząstką, jestem też odbiorcą wezwania. Nie trzeba tu wielkiej filozofii, po prostu trzeba wejść w rytm roku liturgicznego i dać się poprowadzić przez liturgię:
"Sercem skruszonym, nie pogardzisz, Panie" (Ps 51).

środa, 16 stycznia 2013

16 I, modlitwa jak oddech

Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, [Jezus] wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon... Mk 1,29-39

Modlitwa Jezusa, przebywanie z Ojcem jest konieczna dla Jezusa. I konieczna jest dla nas, dla mnie. Bez takich momentów w ciągu dnia nie jestem w stanie być szczęśliwa, nie jestem w stanie wiedzieć, jak wybierać.
Szymon szuka Jezusa, szuka, bo w domu tłum, który przyszedł po uzdrowienie. Często i ja szukam Jezusa, bo tłum wewnętrznych czy zewnętrznych problemów daje o sobie znać i wiem, że sama nie poradzę.
Jednak dziś szukam Jezusa, by z Nim być w Jego modlitwie. Chcę trwać przy Nim, kiedy zwraca się do Ojca, kiedy Ojciec mówi do Niego. Jest to możliwe. Liturgia Godzin (brewiarz) mi to umożliwia.

Kiedy Jezus jest blisko, mija każda gorączka, opuszcza nas każdy demon. Opuszcza opuszczenie. Trzeba koniecznie doznać tej bliskości! Ona jest dostępna!

Smutno mi po wieści o odejściu Jacka Krzysztofowicza OP... Boli, bo to rana na Ciele... Przy takich ranach nie wystarczy modlitwa jak oddech, potrzeba respiratora duchowego... oddechu Duchem Jezusa.

poniedziałek, 14 stycznia 2013

14 I, codzienność ziemi świętej...

Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię». Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał... Mk 1, 14-20

Weszliśmy znowu w czas zwykły. Niektórzy moi znajomi nie lubią tej nazwy. A przecież ta zwykła codzienność jest miejscem zwyczajnego spotykania Pana. Dla chrześcijanina czas zwykły, to czas święty, zwyczajność, to świętość.
Bóg po to się wcielił, żeby nie tylko być wśród nas, z nami, dla nas, ale by być przez Eucharystię też w nas. W naszych sercach jest kres Jego wędrówki przez ziemię.
Rok wiary, to rok pielgrzymek. Ziemia święta dla niejednego upragniona. Dla mnie też. Czy kiedyś pragnienie się ziści? Nie wiem. Być może nie ziści się nigdy...
Na razie próbuję rozpoznawać kroki Jezusa w mojej Galilei, tzn. w Szczecinie :).
Chcę Go słuchać, możliwość jest codzienna - w Liturgii Słowa, w Liturgii Godzin, w medytacji.
Chcę na Niego patrzeć, możliwość jest codzienna - w adoracji, w bliźnim.
Chcę z Nim przebywać - "mieszkamy" pod jednym dachem... Na przeciwko drzwi mojej celi - kaplica.
Kocham Go - okazji, by Mu to okazać (wewnętrznie i zewnętrznie) też wcale nie brakuje...
Chcę by ta szczecińska ziemia była ziemią świętą, tzn. by Jego obecność przemieniała mnie i by inni mogli z mego spotkania z Jezusem zaczerpnąć życia...
Niech codzienne spojrzenie Jezusa mnie nawraca na Jego wolę, na Jego sposób, na Jego miłość. Moją wiarą - darem od chrztu - buduję zaufanie Barankowi i Ojcu w Duchu Świętym.

sobota, 23 lipca 2011

23 VII wytrwajmy w Nim

Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który [go] uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy.[...] Wytrwajcie we Mnie, a Ja [będę trwał] w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - jeśli nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami... J 15,1-8

"Przez Jezusa, z Jezusem i w Jezusie" - nasze życie i chwała Ojca.
Warto bardziej świadomie podczas Eucharystii przeżywać tę wielką doksologię.
Wytrwanie w Jezusie może łatwiej nam pójdzie, gdy uzmysłowimy, że On krzewem winnym i że Jego miłość nie przemija.
My winne latorośle, z Jego Boku czerpiemy łaskę po łasce.

niedziela, 28 listopada 2010

przychodzi!

Pan miał przyjść i przychodzi!
Przychodzi w kolejnym roku liturgicznym. Św. Leon (chyba on) powiedział, że rok liturgiczny - to Chrystus w swoich tajemnicach.

Więc zaczynamy spotkanie, które można określić "JUŻ i JESZCZE NIE"...
Spotykajmy Go więc teraz w znakach sakramentalnych i w bliźnich z miłością i tęsknotą, byśmy mogli rozpoznać Go z miłością w paruzji.

Cytat z Piusa XII z encykliki Mediator Dei et hominum:
"... rok liturgiczny, żywiony nieustającą pobożnością Kościoła, nie jest zimnym i bezwładnym przedstawieniem spraw, tyczących się minionych czasów, ani też prostym i czczym przypomnieniem wypadków z dawnych wieków. Jest to raczej sam Chrystus, który trwa w Kościele swoim i kroczy drogą ogromnego miłosierdzia swego, którą rozpoczął za swego doczesnego życia, gdy przechodził dobrze czyniąc (Dz 10,38), w tym najlitośniejszym zamiarze, aby dusze ludzi zbliżyły się do Jego tajemnic i nimi niejako żyły. A te tajemnice zaiste bez przerwy żyją teraz i działają..."