A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu. J 3,16-21
Jeśli z obrazu Jezusa Miłosiernego wyjąć Jezusa, zostanie sama ciemność.
Jeśli z życia wyjąć Boga, zostanie ciemność.
Gdy w życiu nie ma światła Boga, demon wówczas wchodzi ze swoim oślepiającym błyskiem, by pozorami dobra skusić człowieka. Jego błysk jest oślepiający, tzn. potem jest się niewidomym na Prawdę.
Robić Bogu miejsce w swoim życiu, to pozwolić, by Jezus mógł sprawować sąd w każdej sytuacji.
środa, 30 kwietnia 2014
wtorek, 29 kwietnia 2014
29 IV, przyjąć jarzmo
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.
Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Mt 11,25-30
Ukojenia szukamy. Ukojenia potrzebujemy. Ukojenia pragniemy. Czasem magicznie go się domagamy. Żeby tak spadło na nas, żeby tak nas ogarnęło.
Jezus nam je ofiaruje. Tak. Jest tylko jeden warunek: przyjmij Jego jarzmo i bądź Jego uczniem.
Jest to szkoła miłości i jarzmo Ducha Świętego.
Z Nim sprzężona - w jednym zaprzęgu - to jest ukojenie...
Ukojenia szukamy. Ukojenia potrzebujemy. Ukojenia pragniemy. Czasem magicznie go się domagamy. Żeby tak spadło na nas, żeby tak nas ogarnęło.
Jezus nam je ofiaruje. Tak. Jest tylko jeden warunek: przyjmij Jego jarzmo i bądź Jego uczniem.
Jest to szkoła miłości i jarzmo Ducha Świętego.
Z Nim sprzężona - w jednym zaprzęgu - to jest ukojenie...
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
28 IV, nie zostać samemu
«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity...». J 12,24-26
Jezus wypowiada te słowa u św. Jana w momencie, kiedy Grecy zgłaszają Filipowi, że chcą zobaczyć Jezusa. Obecnie, myślę, że jest wielu, którzy chcieliby zobaczyć Jezusa. Uważają, że od tego widzenia zależy ich wiara. I jest w tym racja, bo świadectwo rodzi wiarę.
Ty i ja - ochrzczeni - jesteśmy drugim Chrystusem.
Jezus chce przez nas pokazywać się światu. Dlatego jak mówi dziś II czytanie: "wam bowiem z łaski dane jest to dla Chrystusa: nie tylko w Niego wierzyć, ale i dla Niego cierpieć..."(Flp 1,20-30)
W cierpieniu - niestety, właśnie w cierpieniu jest to naprawdę wiarygodne - dotykają bliźni naszego serca, ujawniają się nasze motywy i nasza miłość lub jej brak. A jeśli miłość jest (wierzę, że jest, choćby malutka), to ona rodzić będzie...
Jezus wypowiada te słowa u św. Jana w momencie, kiedy Grecy zgłaszają Filipowi, że chcą zobaczyć Jezusa. Obecnie, myślę, że jest wielu, którzy chcieliby zobaczyć Jezusa. Uważają, że od tego widzenia zależy ich wiara. I jest w tym racja, bo świadectwo rodzi wiarę.
Ty i ja - ochrzczeni - jesteśmy drugim Chrystusem.
Jezus chce przez nas pokazywać się światu. Dlatego jak mówi dziś II czytanie: "wam bowiem z łaski dane jest to dla Chrystusa: nie tylko w Niego wierzyć, ale i dla Niego cierpieć..."(Flp 1,20-30)
W cierpieniu - niestety, właśnie w cierpieniu jest to naprawdę wiarygodne - dotykają bliźni naszego serca, ujawniają się nasze motywy i nasza miłość lub jej brak. A jeśli miłość jest (wierzę, że jest, choćby malutka), to ona rodzić będzie...
niedziela, 27 kwietnia 2014
27 IV, dary Zmartwychwstałego
A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam».
Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego...». J 20,19-31
Pokój.
Wysłanie.
Dar Ducha.
Więc ruszajmy. Rany będą. Ale nie gorszmy się nimi...
A święci Jan Paweł II i Jan XXIII wspomogą nas.
"Obawiam się wszystkiego od moich słabości. Spodziewam się wszystkiego od Twego miłosierdzia". św. Faustyna
Fot. Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Wilnie z oryginalnym obrazem.
Pokój.
Wysłanie.
Dar Ducha.
Więc ruszajmy. Rany będą. Ale nie gorszmy się nimi...
A święci Jan Paweł II i Jan XXIII wspomogą nas.
"Obawiam się wszystkiego od moich słabości. Spodziewam się wszystkiego od Twego miłosierdzia". św. Faustyna
Fot. Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Wilnie z oryginalnym obrazem.
sobota, 26 kwietnia 2014
26 IV, zaufanie
...Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów. [...]
W końcu ukazał się samym Jedenastu i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. Mk 16,9-15
Ile jeszcze tych złych duchów, braku wiary i oporu w nas siedzi?...
Ile jeszcze Jezus musi z nas wyrzucać i nam wyrzucać?
Słabość nasza Go nie przeraża, nie niecierpliwi się nami. Będzie wciąż nas zaskakiwał swą Obecnością i wyrzucał, co jest do wyrzucenia.
A jednak najbardziej Go boli - tak mówią święci - nasza nieufność. Tu jest pewny niezwykły niuans: Bóg ma wszystko; nie ma tylko jednego: naszego zaufania. Tylko z wolnej decyzji możemy Mu to dać...
Zaufanie to akt głęboko ludzki. Chcę Bogu go ofiarować. Z miłości.
Proszę Cię, Duchu Jezusa, o tę łaskę zaufania Ojcu. Ja chcę, ale potrzebuję i tutaj Twojej pomocy.
W końcu ukazał się samym Jedenastu i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. Mk 16,9-15
Ile jeszcze tych złych duchów, braku wiary i oporu w nas siedzi?...
Ile jeszcze Jezus musi z nas wyrzucać i nam wyrzucać?
Słabość nasza Go nie przeraża, nie niecierpliwi się nami. Będzie wciąż nas zaskakiwał swą Obecnością i wyrzucał, co jest do wyrzucenia.
A jednak najbardziej Go boli - tak mówią święci - nasza nieufność. Tu jest pewny niezwykły niuans: Bóg ma wszystko; nie ma tylko jednego: naszego zaufania. Tylko z wolnej decyzji możemy Mu to dać...
Zaufanie to akt głęboko ludzki. Chcę Bogu go ofiarować. Z miłości.
Proszę Cię, Duchu Jezusa, o tę łaskę zaufania Ojcu. Ja chcę, ale potrzebuję i tutaj Twojej pomocy.
piątek, 25 kwietnia 2014
25 IV, puste sieci...nowy początek
...Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili.
A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, czy nie macie nic do jedzenia?» Odpowiedzieli Mu: «Nie». On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!»... J 21,1-14
Puste sieci.
Blask jutrzenki.
Słowo Pana.
Ponowienie działania.
Spełnienie.
Rozpoznanie Obecnego.
"Sidła [wewnętrzne] się rozerwały i zostaliśmy uwolnieni"...
Dalej już nie można inaczej jak KOCHAĆ.
Na którym etapie jestem/jesteś?
Fot. To jest to Morze Tyberiadzkie, ten brzeg. Kościół zbudowany na miejscu, gdzie Pan stał.
A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, czy nie macie nic do jedzenia?» Odpowiedzieli Mu: «Nie». On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!»... J 21,1-14
Puste sieci.
Blask jutrzenki.
Słowo Pana.
Ponowienie działania.
Spełnienie.
Rozpoznanie Obecnego.
"Sidła [wewnętrzne] się rozerwały i zostaliśmy uwolnieni"...
Dalej już nie można inaczej jak KOCHAĆ.
Na którym etapie jestem/jesteś?
Fot. To jest to Morze Tyberiadzkie, ten brzeg. Kościół zbudowany na miejscu, gdzie Pan stał.
czwartek, 24 kwietnia 2014
24 IV, przekonajcie się
A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam».
Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie...». Łk 24,35-48
Zatrwożenie i panika, zmieszanie i zwątpienie są ludzkie. Często na to nie pomaga nawet usłyszenie "pokój wam"... a słyszymy to ilekroć biskup sprawuje Eucharystię. Biskup taką właśnie formułą zaczyna.
Dotknąć ran, dotknąć swoich ran, przekonać się, że rana nie musi dołować, że w tych miejscach dar łaski przychodzi.
Rana może być jak drzwi otwarte - dla Ducha, dla przyjęcia daru, dla wypełnienia się Bogiem.
Maryjo, otwieraj moje rany, przygotuj mnie na przyjęcia daru ufności.
Zatrwożenie i panika, zmieszanie i zwątpienie są ludzkie. Często na to nie pomaga nawet usłyszenie "pokój wam"... a słyszymy to ilekroć biskup sprawuje Eucharystię. Biskup taką właśnie formułą zaczyna.
Dotknąć ran, dotknąć swoich ran, przekonać się, że rana nie musi dołować, że w tych miejscach dar łaski przychodzi.
Rana może być jak drzwi otwarte - dla Ducha, dla przyjęcia daru, dla wypełnienia się Bogiem.
Maryjo, otwieraj moje rany, przygotuj mnie na przyjęcia daru ufności.
środa, 23 kwietnia 2014
23 IV, wyjaśniał
...Gdy tak rozmawiali i rozprawiali ze sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. [...]
Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego... Łk 24,13-35
To Jezusowe stwierdzenie przyjmuję do siebie.
Jestem bardzo nierozumna i nieskore jest moje serce do ufności. Choć jest we mnie miłość i zapał, to jednak gdy przychodzi krzyż i cierpienie tracę z oczu chwałę Bożą. I z mej Jerozolimy nie raz uciekam...
A jednak Jezus przybliża się wówczas i idzie ze mną. I cierpliwie wyjaśnia, że tak musiało się stać, że Ojciec przewidział, że to jest droga Mesjasza do chwały i moja z Nim.
O dar ufności modlę się w tym tygodniu i Ciebie zapraszam: módl się ze mną.
Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego... Łk 24,13-35
To Jezusowe stwierdzenie przyjmuję do siebie.
Jestem bardzo nierozumna i nieskore jest moje serce do ufności. Choć jest we mnie miłość i zapał, to jednak gdy przychodzi krzyż i cierpienie tracę z oczu chwałę Bożą. I z mej Jerozolimy nie raz uciekam...
A jednak Jezus przybliża się wówczas i idzie ze mną. I cierpliwie wyjaśnia, że tak musiało się stać, że Ojciec przewidział, że to jest droga Mesjasza do chwały i moja z Nim.
O dar ufności modlę się w tym tygodniu i Ciebie zapraszam: módl się ze mną.
wtorek, 22 kwietnia 2014
22 IV, jak do źródła
Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono».
Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?»
[...] Jezus rzekł do niej: «Mario!» J 20,11-18
Przy rozważaniu tej Ewangelii, przy towarzyszeniu Marii Magdalenie pamięć przywiodła mi słowa Izajasza, które padły podczas wigilii paschalnej:
"O nieszczęśliwa, wichrami smagana, niepocieszona!... Daleka bądź od trwogi, bo nie masz się czego obawiać, i od przestrachu, bo nie ma on przystępu do ciebie".
A to dlatego, że "bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą" (Iz 54).
Połączyły mi się w modlitwie te dwa obrazy. Bo są też o mnie...
Wniosek w tym wszystkim jeden - słuchać Słowa, słuchać Jezusa, wracać do Jego słów jak do źródła.
[...] Jezus rzekł do niej: «Mario!» J 20,11-18
Przy rozważaniu tej Ewangelii, przy towarzyszeniu Marii Magdalenie pamięć przywiodła mi słowa Izajasza, które padły podczas wigilii paschalnej:
"O nieszczęśliwa, wichrami smagana, niepocieszona!... Daleka bądź od trwogi, bo nie masz się czego obawiać, i od przestrachu, bo nie ma on przystępu do ciebie".
A to dlatego, że "bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą" (Iz 54).
Połączyły mi się w modlitwie te dwa obrazy. Bo są też o mnie...
Wniosek w tym wszystkim jeden - słuchać Słowa, słuchać Jezusa, wracać do Jego słów jak do źródła.
poniedziałek, 21 kwietnia 2014
21 IV, w codzienności mej
A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: «Witajcie». One zbliżyły się do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą». Mt 28,8-15
W greckim tekście jest napisane, że Jezus "wyszedł naprzeciw im" i rzekł "Witajcie".
Wzruszyło mnie to "wyjście naprzeciw". Ale widać taki ten Zmartwychwstały już jest, bo i uczniom wychodzi naprzeciw w ich codzienności - w ich Galilei.
Gdziekolwiek idę, gdziekolwiek jestem posłana, Jezus tam już jest...
On jest w mojej codzienności, jest w niej pierwszy...
W greckim tekście jest napisane, że Jezus "wyszedł naprzeciw im" i rzekł "Witajcie".
Wzruszyło mnie to "wyjście naprzeciw". Ale widać taki ten Zmartwychwstały już jest, bo i uczniom wychodzi naprzeciw w ich codzienności - w ich Galilei.
Gdziekolwiek idę, gdziekolwiek jestem posłana, Jezus tam już jest...
On jest w mojej codzienności, jest w niej pierwszy...
niedziela, 20 kwietnia 2014
19/20 IV WIELKANOC
Dwa zdjęcia z liturgii wigilii paschalnej.
Przed i po... chrzcie.
Chrystus zmartwychwstał!
A oto są baranki młode, ci co zawołali Alleluja.
Dopiero przyszli do zdrojów, światłością się napełnili.
Alleluja, Alleluja!
Przed i po... chrzcie.
Chrystus zmartwychwstał!
A oto są baranki młode, ci co zawołali Alleluja.
Dopiero przyszli do zdrojów, światłością się napełnili.
Alleluja, Alleluja!
sobota, 19 kwietnia 2014
czwartek, 17 kwietnia 2014
17 IV, wchodzimy z Nim w Paschę
Prorocy przepowiedzieli wiele rzeczy o tajemnicy Paschy, którą jest Chrystus. "Jemu niech będzie chwała na wieki wieków. Amen". On zstąpił z nieba na ziemię dla cierpiącego człowieka i przyoblókłszy się w jego ciało w łonie Dziewicy wyszedł stamtąd jako człowiek. Biorąc ciało podległe cierpieniu, wziął na siebie mękę cierpiącego człowieka i zniszczył ją. Duchem zaś, który nie mógł umrzeć, zabił śmierć - morderczynię człowieka.
Przywiedziony jak jagnię i zabity jak owca, wybawił nas niby z Egiptu od służby temu światu i wyzwolił nas z niewoli diabła, jakby z ręki faraona. Dusze nasze naznaczył własnym Duchem, a członki naszego ciała pomazał swoją krwią.
On jest Tym, który okrył hańbą śmierć, a diabła pozostawił w nieutulonym żalu jak Mojżesz faraona. To On zranił nieprawość, a niesprawiedliwość pozbawił potomstwa, jak Mojżesz Egipt.
On jest Tym, który nas wywiódł z niewoli na wolność, z ciemności do światła, ze śmierci do życia, spod władzy tyrana do wiecznego królestwa i uczynił nas nowym kapłaństwem oraz ludem wybranym na wieki. On jest Paschą naszego zbawienia.
To On w wielu musiał znosić wiele. W Ablu został zabity, w Izaaku związano Mu nogi, w Jakubie przebywał na obczyźnie, w Józefie został sprzedany, w Mojżeszu podrzucony, w baranku paschalnym zabity, w Dawidzie prześladowany, w prorokach zelżony.
Poczęty w łonie Dziewicy, zawieszony na drzewie krzyża, pogrzebany w ziemi zmartwychwstał i wstąpił na wysokości niebios. On jest milczącym Barankiem, Barankiem zabitym, zrodzonym z Maryi, pięknej owieczki. Wzięty ze stada i poprowadzony na zabicie, wieczorem został złożony w ofierze, a nocą Go pogrzebano. Nie łamano Mu kości na drzewie krzyża, a będąc w ziemi nie uległ rozkładowi, lecz powstał z martwych i wskrzesił człowieka wyprowadzając go z grobu otchłani. (homilia paschalna Melitona z Sardes, biskupa)
Przywiedziony jak jagnię i zabity jak owca, wybawił nas niby z Egiptu od służby temu światu i wyzwolił nas z niewoli diabła, jakby z ręki faraona. Dusze nasze naznaczył własnym Duchem, a członki naszego ciała pomazał swoją krwią.
On jest Tym, który okrył hańbą śmierć, a diabła pozostawił w nieutulonym żalu jak Mojżesz faraona. To On zranił nieprawość, a niesprawiedliwość pozbawił potomstwa, jak Mojżesz Egipt.
On jest Tym, który nas wywiódł z niewoli na wolność, z ciemności do światła, ze śmierci do życia, spod władzy tyrana do wiecznego królestwa i uczynił nas nowym kapłaństwem oraz ludem wybranym na wieki. On jest Paschą naszego zbawienia.
To On w wielu musiał znosić wiele. W Ablu został zabity, w Izaaku związano Mu nogi, w Jakubie przebywał na obczyźnie, w Józefie został sprzedany, w Mojżeszu podrzucony, w baranku paschalnym zabity, w Dawidzie prześladowany, w prorokach zelżony.
Poczęty w łonie Dziewicy, zawieszony na drzewie krzyża, pogrzebany w ziemi zmartwychwstał i wstąpił na wysokości niebios. On jest milczącym Barankiem, Barankiem zabitym, zrodzonym z Maryi, pięknej owieczki. Wzięty ze stada i poprowadzony na zabicie, wieczorem został złożony w ofierze, a nocą Go pogrzebano. Nie łamano Mu kości na drzewie krzyża, a będąc w ziemi nie uległ rozkładowi, lecz powstał z martwych i wskrzesił człowieka wyprowadzając go z grobu otchłani. (homilia paschalna Melitona z Sardes, biskupa)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




