sobota, 17 lipca 2010

ma upodobanie?

Byłam rano na Wawelu. Szliśmy pod górę, gdy Kraków jeszcze spał. Rozmawialiśmy, że 611 lat temu w tym dniu, Kraków płakał, bo umierała Jadwiga królowa.

Czytania na Mszy były z dnia i powiązałam je z osobą Jadwigi.

"Oto mój Sługa; którego wybrałem, Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie." Mt 12,18

O Jezusa chodzi, to oczywiste. Ale i o Jadwidze Bóg tak może powiedzieć, bo ona podobała się Bogu.

A moje serce, moje myślenie, moje wybory? Żem umiłowana, to wiem, bo to na chrzcie mi powiedział... ale czy Jego Serce znajdzie dziś upodobanie w moim?
Chciałabym Go zaskoczyć z pomocą Jego łaski.
.

piątek, 16 lipca 2010

pod płaszczem

Być pod Jej płaszczem, pod płaszczem Maryi - tajemnica Szkaplerza - co to znaczy?

Wieczorem słuchałam i modliłam się Akatystem Szkaplerznym. Pierwszy raz go słyszałam. Była tam też odpowiedź na zadane rano pytanie. I to nie jedna. M.in. to godowa szata, potrzebna na ucztę niebieską.
.

niedziela, 11 lipca 2010

mam moc miłowania

To Słowo jest bardzo blisko Ciebie, byś mógł je wypełnić – przykazanie miłości.

Miłosierny Samarytanin – zatrzymanie się w gospodzie i owo „jakbyś coś więcej wydał, zwrócę, kiedy będę wracał”. Będę wracał, „sugriżes” w litewskim. Ale ważne i to, że Samarytanin wiąże się z pokrzywdzonym, ale i to, że Samarytanin wiąże się umową z gospodarzem gospody. Gospodarz nie ma innej możliwości niż pielęgnować… bo ma „moc” i finanse od Samarytanina. Ja też mam moc i siłę od Jezusa, by kochać…

Wobec tego, wczorajszą „ucieczkę” od A.B. jak wytłumaczę sobie?

Popołudnie było odpoczynkiem nad jeziorem Szilas. Chwała Panu za piękny las i wodę w jeziorze.
.

sobota, 10 lipca 2010

wygrzeć serce...

Dziś chwila słońca i odpoczynku.
W Twoim, Jezu, Słońcu wygrzeć serce swoje, żebym i „zimą” przyznawała się do owego Słońca, które zostawia swój ślad „letni”.

Kończy się dziś tydzień, którego kolekta prosiła Boga o udzielenie wiernym duchowej radości. Zauważyłam to kilka razy na Eucharystii, zwłaszcza, kiedy uczestniczyłam w języku litewskim – wtedy ucho bardziej czujne :). Może przez tę modlitwę trochę bardziej akceptuję swój nieokreślony smutek. Może nie tylko ja go doświadczam?... – skoro Kościół prosi o radość swego Boga.
Modlitwa Kościoła staje się też moją najbardziej osobistą.
.

piątek, 9 lipca 2010

komu zawdzięczasz swój owoc?

„…Mnie zawdzięcza swój owoc. […] Bo drogi Pana są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy” Oz 14,9-10

Owoc nie powstaje sam z siebie! Jest na jakimś krzaku, drzewie, roślinie, z niej czerpie soki, jej zawdzięcza swoje istnienie.

Zobacz dziś komu zawdzięczasz życie. Dziś, kiedy rodzice obydwoje świętują: Tato ma urodziny, Mama imieniny, chcę zobaczyć ich wysiłek, podziękować Im i oddać Bogu chwałę za Nich.
Byliśmy razem w szpitalu na Eucharystii.
.

czwartek, 8 lipca 2010

pośrodku JEST

Dopiero na Eucharystii usłyszałam to Słowo: „…pośrodku ciebie jestem Ja, Święty, i nie przychodzę, żeby zatracać” Oz 11,9 i dało mi wsparcie, bo od rana miałam w sobie niepokój głupich słów, które usłyszałam. Tak jakby Pan zachował dla mnie te słowa na stosowną chwilę, bo przy rannym czytaniu nie zauważyłam ich, a później, kiedy było trzeba stały się mi tarczą.

„Bliskie jest królestwo niebieskie” – i wczoraj i dziś Kościół powtarza. I powtarzać trzeba! :)

Na koniec Eucharystii śpiewano dziś: „wiele jest serc, które czekają na Ewangelię”. Wobec nowych, choć znanych wyzwań, osobiście odsłuchiwałam poszczególne zwrotki. Np. „napełnij serce swoje tym kosztownym nasieniem, a zobaczysz (sam zobaczysz), że Bóg poprowadzi Cię do ludzi, których będziesz mógł przyprowadzić do Chrystusa”.

Tak jest pośrodku On Święty i przychodzi, by zbawiać!
„Odnów nas Boże, i daj nam zbawienie” Ps. Resp.
.

środa, 7 lipca 2010

szukaj zawsze

Zawsze szukajcie Bożego oblicza” – psalm.

Zawsze! Zwłaszcza wtedy, kiedy się wszystko sypie.
.

wtorek, 6 lipca 2010

po prostu ufaj

Naród wybrany ufa swemu Panu – refren psalmu respons.
Po prostu ufaj.
I czyń dobro – będą prześladować właśnie w tym, co czynisz, przekręcając twoje intencje i czyny. Jezusowi tak czynili. Mt 9,32-37
.

poniedziałek, 5 lipca 2010

ufaj córko

Spotkanie w szpitalu z Mamą. Próba zabrania na Mszę, nie zdążyła ze względu na pobranie krwi… ale Jezus przyszedł do Niej. Czytałam jej fragment Ewangelii dzisiejszej Mt 9,18-26, doszłam do słów Jezusa do kobiety cierpiącej na krwotok; „ Ufaj córko; twoja wiara cię ocaliła”… i wyszedł ksiądz z zakrystii, by dać Jezusa. :)
Wymowne.
.

niedziela, 4 lipca 2010

pokój

Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi” … wasz pokój spocznie na nim… Łk 10, 1-20

Jeśli mogę rozdawać pokój, to go posiadam… Chyba dość często nie jestem tego świadoma.
Nawet sama rzadko korzystam z daru pokoju, jakim Pan obdarza. A dziś w drodze do Wilna, właśnie jest mi bardzo potrzebny.

Da pacem Domine…
.

sobota, 3 lipca 2010

moje wątpliwości również zna

Zdumiała mnie dzisiaj wiedza Jezusa, tak szczegółowa, o wątpliwościach Tomasza. J 20,24-29

Chronologicznie wyglądało to tak:
-> Jezus ukazuje się uczniom, nie ma z nimi Tomasza
-> uczniowie oznajmiają Tomaszowi, Tomasz wypowiada słynne zdanie: jeśli...
-> Tomasz jest z uczniami, pomimo wątpliwości
-> Jezus pokazuje mu ręce i bok, udowadniając swą wiedzę

W drugim i trzecim punkcie, kiedy są zebrani uczniowie i nic nie ma mowy o Jezusie, On tam JEST. Taki mój wniosek, według Jego własnych słów: tam gdzie dwóch albo trzech zebranych w imię Moje, tam jestem.
Stąd osobiście Jezus wie o wątpliwościach Tomasza.
I konsekwentnie wie o moich wątpliwościach, ale też wie o oddaniu, wie o mojej trosce o innych, wie o lęku i bólu, wie o wstawienniczym wołaniu, wie o cierpieniu, wie o radości - wie o wszystkim! I choć w ukryciu serca istnieje to we mnie, to istnieje w Nim, we Wspólnocie, w Kościele (Jego Ciele. Bo nie jesteśmy już "obcymi i przechodniami, ale domownikami Boga"... Ef 2,19n

Ufam, że na moje "wątpliwości" zareaguje w najlepszym momencie!

A co z mojej czy z twojej strony możemy uczynić?
Tomasz podpowiada najlepszą metodę: mimo wątpliwości być we Wspólnocie uczniów.
.

piątek, 2 lipca 2010

iść za Jezusem też do swego domu

Jezus mówi do Mateusza: "Pójdź za Mną" (Mt 9,9), a zaraz potem jest u niego w domu na uczcie (zob. Mk 2,13-7).

Chyba tak to już jest, że kiedy Jezus powołuje do pójścia za Nim, to przychodzi też do domu powołanego, wchodząc głęboko w jego życie, nazwijmy, prywatne.
Innymi słowy: idąc za Jezusem, wchodzisz z Nim też w siebie.
.

czwartek, 1 lipca 2010

widząc ich wiarę

Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: "Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy". Mt 9,2

Niesamowite!

Wiara w Boga idzie poniekąd w parze z wiarą w człowieka - inna nazwa podwójnego przykazania miłości.
We mnie czasem też ktoś tak wierzy, że Jezus może uczynić przemianę.
A czasem ja w kogoś tak wierzę, że Jezus może tę osobę przemienić.
.