Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczta. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 października 2014

12 X, zaproszona/y

Pan jest moim pasterzem, niczego mi nie braknie. 
Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. 
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, orzeźwia moją duszę. 
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoją chwałę. 
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. 
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą. 
Stół dla mnie zastawiasz na oczach mych wrogów. 
Namaszczasz mi głowę olejkiem, obficie napełniasz mój kielich. 
Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną przez wszystkie dni życia. 
I zamieszkam w domu Pana po najdłuższe czasy. Ps 23

Uczta, zbawienie, radość weselna - to tematy, które dziś w Liturgii Słowa mnie nasycają. Nasycają zmysły obrazem wielowymiarowym :), rozum prawdą a serce nadzieją. Czuję się ukochana przez Boga, zaproszona do pełni życia - do miłowania.
Psalm 23, dziś będący psalmem responsoryjnym, jest modlitwą odpowiedzi na to, co otrzymuję.
***
Ile Bóg czyni! Czytanie I można by czytać od początku do końca i od końca do początku... Jak odwraca się perspektywa: nie my Bogu ofiary... ale On nam ucztę!
Owszem, jeśli przyjmiemy postawę zaproszonych z dzisiejszej Ewangelii... postawę lekceważącą, to nic nie skorzystamy, ominie nas zbawienie, będziemy po prostu największymi głupcami.

Fot. Ikona w Emaus. Dziś ucztą z której korzystam z przyjemnością jest Eucharystia. Ty też jesteś zaproszona/y. Warto uczyć się smakowania Boga...

środa, 5 grudnia 2012

5 XII, zastawia stół

I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił. [...] 
«Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze». Mt 15, 29-37

Dzisiejsze Słowo zaprasza mnie do przyjścia do Jezusa z tym wszystkim co we mnie chrome, ułomne, niewidome, nieme itp... On chce mnie uzdrawiać.
A jeśli już to uczynił, to zaprasza mnie do przyprowadzania do Niego tych, których mi daje w codzienności, chorych, ułomnych, bo wielu takich na ciele i na duchu jest wśród nas.
Jezus dobrze zna nasze braki, potrzeby, powiedziałabym - nasze głody. I pozwalając na głód, chce nas przygotować do prawdziwej uczty. Każdy z nas przecież wie, że kiedy po poście czy po diecie zasiadamy do nakrytego stołu, jakże inaczej smakują nam potrawy.
Nie bójmy się więc spotkać z naszym głodem, przede wszystkim z naszym głodem miłości. Jezus wie o nim doskonale. Nie zapychajmy go przelotnym hamburgerem uczucia, ale pozwólmy jedynej prawdziwej Miłości zastawić stół dla nas i w nas...
W nas... dla innych!

***
Jeszcze jedno... Podczas uczty i ucztujący się cieszą, i przygotowujący ucztę. Jest pewna wymiana dóbr. Chcę zacytować św. Faustynę, która w Dzienniczku w nr 1120 napisała:
Nie umiem żyć bez Boga, ale czuję, że i Bóg nie może zaznać szczęścia beze mnie, choć absolutnie sam sobie wystarcza.

niedziela, 20 maja 2012

20 V, cel wędrówki

... byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania [...]
...[Chrystusa] ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią tego, który napełnia wszystko na wszelki sposób.
Ef 1, 17-23

Wniebowstąpienie Pańskie. My tam zdążamy...
Papież Grzegorz I świetnie ujął w słowa naszą ziemską wędrówkę:
Niemądry to wędrowiec, który pociągnięty urokiem ukwieconych łąk zapomina, dokąd miał zamiar skierować swe kroki. Grzegorz I Wielki (ok. 540 - 604)

Dlatego wołamy dziś do Ojca z całym Kościołem, najpierw w modlitwie nad darami: "udziel nam łaski, abyśmy całe nasze życie kierowali ku niebu", a potem w modlitwie pokomunijnej: "wzbudź w nas pragnienie nieba, gdzie Chrystus, jako pierwszy z ludzi, przebywa z Tobą".

My to pragnienie nosimy w sobie, jest to pragnienie przebywania w DOMU razem z miłującymi, jest to pragnienie położenia głowy na ramieniu Ojca, jest to pragnienie ucztowania, itp... Czasem to podstawowe pragnienie Boga bywa w nas przesłonięte "kwiatkami" doczesności. To nic :). Cieszmy się tymi kwiatkami, ale patrzmy w dal.
I nie ustawajmy w drodze!

Fot. www.national-geographic.pl

niedziela, 9 października 2011

9 X odpowiedzieć na zaproszenie

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu:
„Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.
Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: «Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę». Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa; a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy ich, pozabijali.
Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.
Wtedy rzekł swoim sługom: «Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie». Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami.
Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nie ubranego w strój weselny. Rzekł do niego: «Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?» Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: «Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz w ciemności. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów».
Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych”.
Mt 22,1-14

Uczta, zaproszenie na ucztę i droga na ucztę. Pierwsze i drugie nie zależy od nas. Uczta wystawiona i zaproszenia wydaje król. Znalezienie się tam jest w naszym interesie, to nasze zbawienie (gdyż mowa o królestwie niebieskim).
Droga na ucztę - w tym mamy udział dnia każdego. Postawy różne nam się zdarzają:
nie chcę, lekceważę, nie interesuje mnie to, robię swoje...
Jeśli zaś "z łapanki" udało mi się tam dostać, za darmo, bez zasług, to warto przyjąć szatę weselną, o której król nie zapomniał, by mnie ją obdarzyć. Co z nią zrobiłam/em?
Chodzi o wnętrze nasze, czy jest ubrane w szatę łaski, udzieloną nam na chrzcie?
To nic, że inni zaproszeni nie zauważą (szaty lub jej braku), król widzi głębiej, widzi serce, zauważa każde jego drgnienie. Przyjaźnie ze mną rozmawia. Odpowiem Mu wdzięcznością.

poniedziałek, 29 marca 2010

dla Jezusa

"Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku..." J 12,1-11

Każdy ma swoje miejsce na tej uczcie. Każdy ma swoje zadanie, swoje pragnienia, które spełnia..., czy też swoje pretensje, jak Judasz.

A ja co dziś czynię dla Jezusa?
.

wtorek, 3 listopada 2009

zaproszenie na ucztę

Tak często ludziom odmawiamy, z różnych powodów. A ta Uczta, za którą tak naprawdę w głębi tęsknimy... czy nie przegapiamy czasem wezwania?
Oby miłość była bez obłudy, to wtedy tam dotrę, co więcej... już mogę kosztować radości Jego Obecności...