niedziela, 17 stycznia 2021

17 I, gdzie trwasz?

... Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten odszukał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa... (J 1,35-42)  

Początek naszego powołania zawsze jest darem, darem idącym przez człowieka (Jan Chrzciciel dla Andrzeja i Jana, Andrzej dla Piotra itd...).

Wracam myślą do swoich początków i wzbudzam w sercu wdzięczność.

"Gdzie mieszkasz?" - z greckiego to bardziej "gdzie trwasz, gdzie przebywasz", powiedziałabym nawet:  gdzie Twoje źródło i Twój cel? Dopiero idąc za Jezusem, mogę "wyczaić", jak bardzo jest "z Ojca" i "ku Ojcu". Tego trwania - "z Ojca" i "ku Ojcu" - od Jezusa, Baranka uczę się.

4 komentarze:

  1. Dziś idę do szpitala, jutro brachyterapia - całkowicie powierzam się Panu. Czy okaże się skuteczna, na jak długo zapobiegnie przerzutom? - to wszystko zależy od Niego. Mój wuj po roku od wykrycia raka, już nie żył. Czy ja jestem Panu jeszcze tu potrzebny? (myślę, że jednak nie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leszku, bądź w rękach Pana. Z całym zaufaniem.

      Usuń
    2. Zawsze Jemu ufam; gdy nie ufam, to tylko sobie - bo sądząc po owocach, to nie Jemu służę. Ale to w tej chwii nieważne. Wyszedłem ze szpitala w Wieliszewie. Brachyteriapia wykonana - i przynajmniej tu, to On mnie przyprowadził :)

      Usuń
    3. Cieszę się, że jesteś leczony.

      Usuń