A ktokolwiek chciał się zwrócić do Pana, szedł do Namiotu Spotkania, który był poza obozem. Ile zaś razy Mojżesz szedł do namiotu, cały lud stawał u wejścia do swych namiotów i patrzał na Mojżesza, aż wszedł do namiotu. Wj 33,7n
Namiot Spotkania dziś to nie tylko świątynia, to wnętrze i sumienie każdego z nas. Jednak świadomy, intencjonalny ruch trzeba wykonać, by wejść do tegoż Namiotu, by w nim otworzyć się na spotkanie Obecnego.
Bóg jest blisko, JEST, ale ja mam zadbać o serce wiary...
wtorek, 30 lipca 2019
poniedziałek, 29 lipca 2019
29 VII, wierzysz?
Rzekł do niej Jezus: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?” J 11,19-27
Jezus Marcie się przedstawia! Mówi wprost o życiu, o życiu wiecznym. Mówi, ze to On jest życiem. Dotknęły mnie rano na modlitwie te słowa. Zachowałam je w sercu.
A potem wydarzyło się coś w kuchni:
Pracując w kuchni włączam czasem radio, u Rodziców jest nastawione na fale radia wileńskiego „Znad Wilii”. Są informacje, czasem ciekawy wywiad, dużo polskiej muzyki, też tej starej, z moich młodych lat. Dzisiaj właśnie, kilka godzin po medytacji leciała w radiu piosenka Czerwonych Gitar „Mam dobry dzień”. Kiedy usłyszałam słowa:
Jezus Marcie się przedstawia! Mówi wprost o życiu, o życiu wiecznym. Mówi, ze to On jest życiem. Dotknęły mnie rano na modlitwie te słowa. Zachowałam je w sercu.
A potem wydarzyło się coś w kuchni:
Pracując w kuchni włączam czasem radio, u Rodziców jest nastawione na fale radia wileńskiego „Znad Wilii”. Są informacje, czasem ciekawy wywiad, dużo polskiej muzyki, też tej starej, z moich młodych lat. Dzisiaj właśnie, kilka godzin po medytacji leciała w radiu piosenka Czerwonych Gitar „Mam dobry dzień”. Kiedy usłyszałam słowa:
„Wtedy gdy wierzę w Twoje wszystkie słowa- zaraz mi się przypomniała poranna medytacja i ucieszyłam tym, ze to Duch Święty (przez moją wrażliwość ucha:) pogłębił mi w sposób radosny potrzebę troski o wiarę w swoim sercu.
Mam dobry dzień.
O nic, już o nic mnie nie boli głowa
Mam dobry dzień.
A i Ty także chyba razem ze mną
Masz dobry dzień.
Niechże trwa, chociaż będzie wokół ciemno,
Nasz dobry dzień”...
niedziela, 28 lipca 2019
28 VII, kurs na Ojca
... dwaj mężowie odeszli w stronę Sodomy, a Abraham stał dalej przed Panem. Podszedłszy do Niego, Abraham rzekł: «Czy zamierzasz wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi?... Rdz 18
Otrzymaliście Ducha przybrania za synów,
w którym wołamy: «Abba, Ojcze».
Zbliżenie się do Ojca, pozwala wołać ustami czy sercem: ABBA - Tatusiu! Postawę taką kształtuje w nas Duch Pański. Mamy Go od chrztu. Tylko czy Nim oddychamy? W nas jest pewna wajcha, którą trzeba uruchomić zgodę na Ducha Świetego, bo jest nam dana wolna wola.
Ja wybieram zaufanie Jemu i Jego prowadzenie. Radar nastawiony na Ojca i tak ma być.
A jeśliby tak to rachowanie się Abrahama co do Sodomy przenieść na grunt własnego życia, to nie wiem ile procent znalazłoby się prawdziwej sprawiedliwości we mnie?! Na pewno jeden Sprawiedliwy jest - Ten, który przychodzi i zamieszkuje we mnie dzięki Eucharystii i komunii. Jedyny Sprawiedliwy, który zbawia i uświęca; także mnie!
Fot. Kupiłam sobie magnesik :) Na nim napisane: „Ty i Bóg znajdujecie się (inaczej można przetłumaczyć: jesteście obecni) TUTAJ!”. Czyli tam, gdzie jestem, jest ze mną Pan! Więc i modlitwa, relacja, odniesienie się do Niego, słuchanie Go i przyjmowanie, jest możliwe i dokonuje się tu gdzie jestem!
GPS szukający Ojca, wskaże moje własne położenie... Dzięki Ci za to, mój Panie i mój Boże! Moja Tęsknoto i moje Spełnienie! Jestem, bo JESTEŚ!
sobota, 27 lipca 2019
27 VII, zaszczepione słowo
Przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo,
które ma moc zbawić dusze wasze. (Werset przed Ewangelią)
Tak to jest, że przyjęte słowo ma moc! Ma możliwość działania w nas.
Zostało zaszczepione mi dziś słowo także poprzez sakrament pokuty. Przyjmuję i chcę zachować w duchu łagodności - a ono niech robi swoje!
Pod Wilnem mamy działkę, trzeba tam pojechać od czasu do czasu, a nawet częściej. Jest co robić :). Niedawno wyplewiłam grządki i tak się tym cieszyłam a teraz patrzę, znowu zarosły. Brat mówi: „Nie ma, nie ma trawy i znowu jest”. I znowu plewienie od nowa. Właśnie te grządki uświadomiły mi potrzebę i sens spowiedzi. I przynagliły do niej. :)
Fot. Właśnie takie małe a niechciane...
Dobra lektura:
Jaka jest różnica między chwastem a pszenicą? Jedno i drugie czerpie pokarm z gleby, poi się deszczem i posila energią słońca. Różnica polega na tym, że pszenica, gdy dojrzeje, karmi innych. Chwast natomiast nie nakarmi nikogo. Dlatego pszenica jest symbolem ludzi przemienionych w Miłość. Póki nie są oni dojrzali, łatwo można ich pomylić z chwastem. Dlatego Jezus nie pozwala od razu wyrywać chwastów... (M. Łusiak SJ)
***
I jeszcze komentarz św. Hieronima, który mnie dziś zaskoczył bardzo! Jakby na dziś, a jest to IV wiek.:
Tak to jest, że przyjęte słowo ma moc! Ma możliwość działania w nas.
Zostało zaszczepione mi dziś słowo także poprzez sakrament pokuty. Przyjmuję i chcę zachować w duchu łagodności - a ono niech robi swoje!
Pod Wilnem mamy działkę, trzeba tam pojechać od czasu do czasu, a nawet częściej. Jest co robić :). Niedawno wyplewiłam grządki i tak się tym cieszyłam a teraz patrzę, znowu zarosły. Brat mówi: „Nie ma, nie ma trawy i znowu jest”. I znowu plewienie od nowa. Właśnie te grządki uświadomiły mi potrzebę i sens spowiedzi. I przynagliły do niej. :)
Fot. Właśnie takie małe a niechciane...
Dobra lektura:
Jaka jest różnica między chwastem a pszenicą? Jedno i drugie czerpie pokarm z gleby, poi się deszczem i posila energią słońca. Różnica polega na tym, że pszenica, gdy dojrzeje, karmi innych. Chwast natomiast nie nakarmi nikogo. Dlatego pszenica jest symbolem ludzi przemienionych w Miłość. Póki nie są oni dojrzali, łatwo można ich pomylić z chwastem. Dlatego Jezus nie pozwala od razu wyrywać chwastów... (M. Łusiak SJ)
***
I jeszcze komentarz św. Hieronima, który mnie dziś zaskoczył bardzo! Jakby na dziś, a jest to IV wiek.:
W Kościele nie mieszkają tylko owce i nie latają czyste ptaki. Pszenica została zasiana w polu i „pośród wspaniałych upraw licznie pojawia się łopian, jeżyna i głuchy owies” (Wergiliusz, „Georgiki”). Co ma zrobić rolnik? Wyrwie kąkol? Ale wtedy całe żniwo zostanie zniszczone!
Codziennie zręczność rolnika odgania ptaki hałasem i strachem na wróble... Jednakże zręczne sarny i figlarne onagry tratują pole, nornice gromadzą pszenicę w podziemnych spichlerzach, a mrówki, w gorączkowych kolumnach, niszczą zbiory. Tak to jest! Nikt nie jet wolny od trosk, kiedy posiada pole.
W czasie snu ojca rodziny, wróg zasiał kąkol. Uczniowie chcieliby go wyrwać, ale Pan im w tym przeszkodził, rezerwując dla siebie zadanie oddzielenia słomy od pszenicy... Nikt, zanim dzień Sądu nie nadejdzie, nie może sobie wziąć wiejadła Chrystusa, nikt nie może sądzić kogokolwiek.
piątek, 26 lipca 2019
26 VII, niezwykła Rodzinka
Świętych Dziadka i Babci Jezusa! :)
Ale Córkę też mieli niecodzienną! A właśnie dzięki Niej, to co boskie, stało się tak ludzkie. Przez Jej „Fiat”.
I teraz każde nasze Fiat ma swój udział w tej niezwykłej wymianie.
Fot. Nie jest to, co prawda, Joachim i Anna, ale i tak są piękni i nagrodzeni przez wnuki :) I medale przez lata zachowały się.
Ale Córkę też mieli niecodzienną! A właśnie dzięki Niej, to co boskie, stało się tak ludzkie. Przez Jej „Fiat”.
I teraz każde nasze Fiat ma swój udział w tej niezwykłej wymianie.
Fot. Nie jest to, co prawda, Joachim i Anna, ale i tak są piękni i nagrodzeni przez wnuki :) I medale przez lata zachowały się.
czwartek, 25 lipca 2019
25 VII, łaska scala
Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu. 2 Kor 4,7-15
Łaska obfituje nawet (a może przede wszystkim) w naczyniach glinianych. Nie z nas idzie w nas moc miłowania, chęć służenia i gotowość ofiarowania. Łaska, która scala od wewnątrz, przejawia się w różnoraki sposób i na zewnątrz.
Łaska obfituje nawet (a może przede wszystkim) w naczyniach glinianych. Nie z nas idzie w nas moc miłowania, chęć służenia i gotowość ofiarowania. Łaska, która scala od wewnątrz, przejawia się w różnoraki sposób i na zewnątrz.
środa, 24 lipca 2019
24 VII, manhu?
”Manhu? Co to jest?” - pytali Izraelici widząc mannę na pustyni.
W tym roku na Boże Ciało byłam z siostrami na obiedzie, na którym poczęstowano nas przepiórkami. Miałam na obiedzie zapytać: co to jest? :)
Ta zbieżność przepiórek ze świętowaniem daru Chleba z Nieba, bardzo mnie wówczas wzruszyła. I coś uświadomiła: Pan JEST i troszczy się!
Co to jest? - może częściej mam sobie zadawać to pytanie?! Ono pogłębi moje serce i spulchni jego ziemię..., by owocowało.
Fot. dzięki dobremu człowiekowi - autorowi - P. Z.
W tym roku na Boże Ciało byłam z siostrami na obiedzie, na którym poczęstowano nas przepiórkami. Miałam na obiedzie zapytać: co to jest? :)
Ta zbieżność przepiórek ze świętowaniem daru Chleba z Nieba, bardzo mnie wówczas wzruszyła. I coś uświadomiła: Pan JEST i troszczy się!
Co to jest? - może częściej mam sobie zadawać to pytanie?! Ono pogłębi moje serce i spulchni jego ziemię..., by owocowało.
Fot. dzięki dobremu człowiekowi - autorowi - P. Z.
wtorek, 23 lipca 2019
23 VII, moje życie
Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie. Ga 2,20
Umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie... I w świetle tych słów wpadam w dzisiejszą Ewangelię. Jestem częścią Bożej winorośli! I chcę nią być! Chcę trwać w Tym, który miłuje mnie i którego miłuje moja dusza. To jest moje życie.
Fot. Nie jest to co prawda winorośl, ale też piękne, zwłaszcza że miałam udział w tej uprawie :).
Umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie... I w świetle tych słów wpadam w dzisiejszą Ewangelię. Jestem częścią Bożej winorośli! I chcę nią być! Chcę trwać w Tym, który miłuje mnie i którego miłuje moja dusza. To jest moje życie.
Fot. Nie jest to co prawda winorośl, ale też piękne, zwłaszcza że miałam udział w tej uprawie :).
niedziela, 21 lipca 2019
21 VII, gościnność
„Panie, nie omijaj Twego sługi... Racz się zatrzymać.”
Dzisiaj dużo gościnności. W liturgii i w domu. Był sam Pan do Mamy, a potem Rodzinka na obiedzie. Postarałam się :) ale i tak nie zdążyłam zrobić wszystkiego, jak chciałam. Może i dobrze. Serce było otwarte, dające i przyjmujące. I o to chyba jedynie chodzi.
Dzisiaj dużo gościnności. W liturgii i w domu. Był sam Pan do Mamy, a potem Rodzinka na obiedzie. Postarałam się :) ale i tak nie zdążyłam zrobić wszystkiego, jak chciałam. Może i dobrze. Serce było otwarte, dające i przyjmujące. I o to chyba jedynie chodzi.
sobota, 20 lipca 2019
20 VII, i tak Miłość zwycięża
Nienawiść, o jakiej dziś mowa w Ewangelii Mt 12,14-21, do Jezusa (i Jego uczniów, którzy stanowią Jego Ciało) będzie istniała do dnia Sądu Ostatecznego. W różnej formie.
Patrzę na Jezusa i wiem, że On jest Panem swego (i mego) losu, życia. Patrzę na Jezusa i uczę się prawdy, że Jego Miłość zwycięża tam, gdzie w ludzkim rozumieniu jest katastrofa, gdzie jest przegrana.
Tajemnica Baranka. Tajemnica paschalna jest wpisana w moje życie od chrztu, a od konsekracji jest bardziej świadomie przeżywana (przynajmniej w pragnieniu).
Patrzę na Jezusa i wiem, że On jest Panem swego (i mego) losu, życia. Patrzę na Jezusa i uczę się prawdy, że Jego Miłość zwycięża tam, gdzie w ludzkim rozumieniu jest katastrofa, gdzie jest przegrana.
Tajemnica Baranka. Tajemnica paschalna jest wpisana w moje życie od chrztu, a od konsekracji jest bardziej świadomie przeżywana (przynajmniej w pragnieniu).
piątek, 19 lipca 2019
19 VII, zaczynam rok jubileuszowy
Wiele dziś było w I czytaniu (Wj 11,10-14) o baranku paschalnym. Zapowiedź Baranka Jedynego, który przeprowadza i zbawia. Cieszyłam się Eucharystią bardzo osobiście, ponieważ weszłam rano do zakrystii, by poprosić o intencję dziękczynną. I co za miła niespodzianka: jak codziennie Eucharystia jest zbiorowa - wiele intencji - to dziś była pusta linijka. Była wiec w mojej jedynie :), to ewenement w tej tu parafii. Odczytuję to, jako prezent od Pana. Ja Jemu - On mi, przyjemności dziś sprawiamy.
A że właśnie dziś wchodzę w rok jubileuszowy, to i Ewangelię (Mt 12,1-8) odczytałam w tymże duchu. Jezus Chrystus, mój Baranek przypomniał mi jasno, że jest panem szabatu. On Pan historii, czasu i wieczności.
A co do lat... Rok jubileuszowy następował po siedmiu latach szabatowych. Oznaczał on w tradycji judeochrześcijańskiej rok szczególnej łaski, przypominający pochodzenie człowieka od Boga. Więc wchodzimy z Barankiem w świętowanie Bożych łask.
A że właśnie dziś wchodzę w rok jubileuszowy, to i Ewangelię (Mt 12,1-8) odczytałam w tymże duchu. Jezus Chrystus, mój Baranek przypomniał mi jasno, że jest panem szabatu. On Pan historii, czasu i wieczności.
A co do lat... Rok jubileuszowy następował po siedmiu latach szabatowych. Oznaczał on w tradycji judeochrześcijańskiej rok szczególnej łaski, przypominający pochodzenie człowieka od Boga. Więc wchodzimy z Barankiem w świętowanie Bożych łask.
Fot. już z wieczora dostałam piękne róże :) od tych, którymi Bóg się posłużył dając mi życie!
czwartek, 18 lipca 2019
18 VII, Obecny
Czasami pytają mnie, nas (jadwiżanek wawelskich) dlaczego jesteśmy Służebnicami Chrystusa Obecnego? Czy to nie jest wiadome, że Chrystus jest?
Nawet dziś padło takie pytanie, w dniu, kiedy Liturgia przybliża wydarzenie spod Horebu, gdzie Bóg Mojżeszowi objawia swoje imię: JESTEM, JA JESTEM.
Gdyby było to takie oczywiste, to nie potrzebne byłoby Wcielenie Boga i zaufanie Jezusa okazane Ojcu w czasie męki.
Obecny „przedstawia się” nie raz, a czasem i nas potrzebuje, by wskazać Jego Obecność i miłość. Zaczerpnąwszy, rozdawać trzeba.
Nawet dziś padło takie pytanie, w dniu, kiedy Liturgia przybliża wydarzenie spod Horebu, gdzie Bóg Mojżeszowi objawia swoje imię: JESTEM, JA JESTEM.
Gdyby było to takie oczywiste, to nie potrzebne byłoby Wcielenie Boga i zaufanie Jezusa okazane Ojcu w czasie męki.
Obecny „przedstawia się” nie raz, a czasem i nas potrzebuje, by wskazać Jego Obecność i miłość. Zaczerpnąwszy, rozdawać trzeba.
środa, 17 lipca 2019
17 VII, znak Obecności w codzienności
A Mojżesz odrzekł Bogu: «Kimże jestem, bym miał iść do faraona i wyprowadzić Izraelitów z Egiptu?» A On powiedział: «Ja będę z tobą. Znakiem zaś dla ciebie, że Ja cię posłałem, będzie to, iż po wyprowadzeniu tego ludu z Egiptu oddacie cześć Bogu na tej górze». Wj 3,1-12
„Ja będę z tobą” - jedyna moc Mojzesza, jedyne zaplecze. Jedynie pewne, jedynie wierne!
Przypominają mi się słowa Jezusa sprzed wniebowstąpieniem: „A oto Ja jestem z wami aż do skończenia świata”. Obecny przy mnie i przy tobie. Pewny i wierny. Miłujący Pan i Oblubieniec.
Jeszcze jeden szczegół mnie zastanowił w tym czytaniu. Znakiem dla Mojżesza będzie oddanie czci... Łączy mi się to z Ewangelia Mt 11,25-27, kiedy Jezus wysławia Ojca za objawienie się maluczkim. Wysławianie Boga to znak dla mnie Jego Obecności. W mej codzienności.
„Ja będę z tobą” - jedyna moc Mojzesza, jedyne zaplecze. Jedynie pewne, jedynie wierne!
Przypominają mi się słowa Jezusa sprzed wniebowstąpieniem: „A oto Ja jestem z wami aż do skończenia świata”. Obecny przy mnie i przy tobie. Pewny i wierny. Miłujący Pan i Oblubieniec.
Jeszcze jeden szczegół mnie zastanowił w tym czytaniu. Znakiem dla Mojżesza będzie oddanie czci... Łączy mi się to z Ewangelia Mt 11,25-27, kiedy Jezus wysławia Ojca za objawienie się maluczkim. Wysławianie Boga to znak dla mnie Jego Obecności. W mej codzienności.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












