...poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: «Czy chcesz stać się zdrowym?»
Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny schodzi przede mną».
Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje łoże i chodź». Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek... J 5,1-3a.5-16
Każdy z nas potrzebuje człowieka... Ale jeszcze bardziej każdy z nas potrzebuje Jezusa, który sam jest Źródłem i Poruszycielem w nas wszelkiego dobra.
Ciekawe, że Jezus pyta o coś oczywistego: "czy chcesz stać się zdrowym?" A jednak nie jest odpowiedź oczywista, bo każdy z nas jest jakoś chory (np. nie-w-pełni posługujący się swoim darami). I chcemy często uwolnienia, lekkości, ale konsekwencji zmiany nie chcemy.
A uzdrowienie oznacza zmianę życia! I trzeba ją podjąć! A to jest nawrócenie.
Fot. pozostałości sadzawki Betesda w Jerozolimie.
My chodzący mamy Człowieka, który nas prowadzi do uzdrowienia, do Źródła Życia. Jest Nim sam Jezus, w Sakramencie Pokuty i Pojednania. Pomóżmy raczej naszym chorym obłożnie, przyprowadzić Jezusa do ich łóżek a mniej chorych fizycznie i sparaliżowanych duchowo doprowadźmy lub dowieźmy do kościoła.
OdpowiedzUsuńNo tak...
OdpowiedzUsuńKażdy z nas może być tym człowiekiem dla drugiego.