«Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł.
Rzekł więc do ogrodnika: «Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?»
Lecz on mu odpowiedział: «Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć»”. Łk 13,1-9
Ogrodnik jest nie tylko cierpliwy ale i wierzący :).
W tym ogrodniku dostrzegam Boga samego, któremu na każdym z nas zależy, który w owocowanie każdego wierzy i robi wszystko, by to owocowanie się stało w nas możliwe, łącznie z rzucaniem nawozu.
Tak dba o mnie (i o ciebie), czasem czujemy ten odór nawozu i wcale przyjemnie wówczas nie jest.
A tym "nawozem" rzuconym na mnie dla mego dobra może być najbliższy człowiek... Ale działa to i w drugą stronę: moja osoba może być przez Boga "wykorzystana" jako nawóz dla kogoś innego...
Podziwiam tego Boskiego Ogrodnika :) i nie chcę blokować Jego pracy.
Rodzi się wdzięczność. Dziękowałam dziś Bogu za trudne relacje.
Pierwsze czytanie z listu do Efezjan mówi o tym samym tylko innymi słowami (Ef 4,7-16).
Fot. z internetu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pedagogia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pedagogia. Pokaż wszystkie posty
sobota, 25 października 2014
sobota, 23 lutego 2013
23 II, miłujcie
Zaskoczyła mnie dziś Boża pedagogia.To jak Liturgia Słowa podprowadza pod decyzję miłości nieprzyjaciół. Najpierw I czytanie wprowadza w dialog i w zaufanie Bogu, który pierwszy wychodzi z inicjatywą: "Dziś uzyskałeś to, że Pan ci powiedział, iż będzie dla ciebie Bogiem, o ile ty będziesz chodził Jego drogami... A Pan uzyskał to, żeś ty dziś obiecał być dla Niego ludem wybranym" Pwt 26, 16-19
Odpowiedzieliśmy Psalmem responsoryjnym, powtarzając i wierząc:
błogosławieni słuchający Pana.
Więc TAK usposobieni możemy przyjąć Słowo najważniejsze, Słowo, które stało się Ciałem. Jezus w Ewangelii mówi: A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych,którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego... Mt 5, 43-48
Nie siłą, nie mocą naszą, lecz mocą Ducha Świętego...który został nam dany na chrzcie i w bierzmowaniu, i w każdym sakramencie pokuty i pojednania. Mam tę zdolność miłowania. Mam.
środa, 12 maja 2010
dobry Pedagog
Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. J 16, 12-13
Pocieszające z dwóch powodów:
1) że On wie! Wie więcej niż ja w najlepszym moim czasie percepcji świata i siebie. On zna wszystko. Wie też, ile dla mnie objawić.
2) jest dobrym Pedagogiem! Prowadzi do celu. Ma plan, który jest nie tylko sensowny ale i skuteczny.
I co najistotniejsze czyni to z miłością i z miłości, którą pewnie trzeba pisać z dużej litery M, bo On sam jest Miłością.
! p.s. W ostatnim czasie jestem pod wrażeniem pewnego świadectwa, które najlepiej jest oddać greckim słowem martyrium.
Czytam to jako Żywe Słowo w kluczu historii zbawienia.
.
Pocieszające z dwóch powodów:
1) że On wie! Wie więcej niż ja w najlepszym moim czasie percepcji świata i siebie. On zna wszystko. Wie też, ile dla mnie objawić.
2) jest dobrym Pedagogiem! Prowadzi do celu. Ma plan, który jest nie tylko sensowny ale i skuteczny.
I co najistotniejsze czyni to z miłością i z miłości, którą pewnie trzeba pisać z dużej litery M, bo On sam jest Miłością.
! p.s. W ostatnim czasie jestem pod wrażeniem pewnego świadectwa, które najlepiej jest oddać greckim słowem martyrium.
Czytam to jako Żywe Słowo w kluczu historii zbawienia.
.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
