wtorek, 3 lutego 2026

3 II, intymne spotkanie

.... Mówiła bowiem: «Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa». Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: «Kto dotknął mojego płaszcza?» Odpowiedzieli Mu uczniowie: «Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął». On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła... (Mk 5, 21-43)

Bardzo i to bardzo wzrusza mnie ten moment. A właściwie dwa momenty :). Jeden, ten cichy, znany jedynie kobiecie i Jezusowi - dotknięcie Jego płaszcza. Niby nic. Tłumy o Niego się ocierały. A tu podchodzi ktoś z wiarą i przekonaniem. Bardzo intymny moment
Drugi moment, to wydobycie tego na jaw. Kiedy Jezus staje z nią twarzą w twarz przy wszystkich. Też bardzo intymny moment, choć tak bardzo publiczny...
Trochę tak, jak wczorajszy dzień życia konsekrowanego przypomniał, o ślubach. Takie publiczne, ale takie intymne. Jak też chrzest dorosłego, czy pierwsza komunia... bardzo intymne i bardzo publiczne.
O głębi tego spotkania rozsądza wiara człowieka, jego zaufanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz