Idziemy w głąb serca. Słuszny gniew prowadzi do relacji, do konfrontacji, do upomnienia. To impuls, który daje siłę. Ale jeśli gniew trwa (słyszę w tym zdaniu jakąś kumulację, gromadzenie), to niszczy i mnie, i relację.
Św. Paweł w innym miejscu powie: "gniewajcie się, ale nie grzeszcie".
Miałam w życiu kilka takich konfrontacji, żeby wyjaśnić sobie wzajemnie, żeby zrozumieć, żeby się pojednać. Nie są to łatwe rozmowy. Ale bardzo ważne. Żeby gniew nie narastał, żeby "nie zabić" brata (siostry) swego w swoim sercu.
To trudniejsze niż post jedzeniowy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz