Cytowany przez Jezusa Izajasz mocno diagnozuje obłudę.
Nie będę i ja wobec tego się usprawiedliwiać. To też moja słabość, a może nawet i grzech.
Czasem łatwiej zachować pozory, czasem łatwiej zachować literę prawa, czasem łatwiej zrobić dobrą minę... Czyli po prostu łatwiej zakryć swoją nędzę ładnym obrazkiem...
I co z tego? To się rozwali jak domek z kart. Im szybciej, tym lepiej.
A co mnie poskleja? Jego miłość!
Dlatego wołam słowami, które liturgia wkłada dziś w moje usta (śpiew przed Ewangelią):
Nakłoń me serce do Twoich napomnień,obdarz mnie łaską Twojego Prawa.
Fot. ostatnio u kogoś piłam herbatkę z takiego kubeczka: "chociaż mam czasem focha, to i tak Bóg mnie kocha". Zrobiłam zdjęcie, by nie zapomnieć :). Tak, miłość Jego nas niesie!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz