
Kiedyś pracowałam w przedszkolu i pamiętam poczucie odpowiedzialności, gdy szłam z dzieciakami przez miasto. Pamiętam, że za rękę trzymałam zazwyczaj najbardziej niesforne dziecko. Trzymałam, by uchronić je od złego kroku...
Drugi obrazek: kiedy dawane jest mi małe dziecko na ręce. Doświadczam niesamowicie mocno uczuć miłości i odpowiedzialności.
Jeśli ja tak przeżywam powierzone mi dziecko, to słowa Jezusa o tym, że nikt nie może wyrwać z Jego ręki Jego owiec, dodają mi otuchy i ufności.
Fot. Mała H. na rękach swego taty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz