piątek, 6 września 2024

6 IX, raduj się

Miej ufność w Panu i czyń to, co dobre, *
a będziesz mieszkał na ziemi i żył bezpiecznie.
Raduj się w Panu, *
a On spełni pragnienia twego serca.

Powierz Panu swą drogę, *
zaufaj Mu, a On sam będzie działał.
On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, *
a prawość twoja jak blask południa... Ps 37

Fot. Taki anioł rozradowany, bo zaufał Panu :)

czwartek, 5 września 2024

5 IX, dotknął mnie dziś Pan

Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość... (1 Kor 3, 18-23)

"Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci" 
"Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił"... (Łk 5, 1-11)

Stałam dziś na modlitwie jakby z koszem pełnym ziaren i plew. Trochę próbując oddzielać jedne od drugich, trochę widząc i rozpoznając swoją bezradność co do rozróżnienia jednego od drugiego...
Kosz dotyczy zebrania różnych wydarzeń i moich przemyśleń dotyczących życia wspólnego w moim nowym domu. 
Słowa mego Pana bardzo precyzyjnie nazwały mi, co mam robić, jaką postawę przyjąć.
Nie da się tego opisać, nie chcę nawet, bo to wydarzyło się gdzieś w głębi serca, choć odbiło się tez w zmysłach i we wzruszeniu... Wiem jedno - dotknął mnie dziś Pan. W sp potwierdził. I może dalej powiem, nie jak w piosence, lecz inaczej: i wdzięczność ogromną w sercu mam.

Fot. Jezus w Świebodzinie o zachodzie słońca :)

sobota, 31 sierpnia 2024

31 VIII, przekazał swój majątek

Podobnie jest z królestwem niebieskim jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał…  Mt 25,14-30

Takie słowo na pierwszy dzień w nowym miejscu. 
Co dla mnie znaczy?
Zaufanie Pana? Tak.
W relacjach siostrzanych zgodę na różną miarę? Tak.
I pewnie jeszcze do czegoś zaprasza mnie to Słowo. Będę się pytać…

środa, 28 sierpnia 2024

28 VIII, Biada!... ku życiu

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości... (Mt  23,27-32).

Słysząc te słowa zawsze ogarnia mnie dreszczyk niepokoju. Może bierze się to stąd, że noszę biały habit, a Jezus mówi o grobach po-bielanych... :) 
Wiem, że te słowa są mocne i wiem, że są ku życiu. Tak, są ku życiu. Tylko po dobrej diagnozie można się zrehabilitować. A prawdą jest, że moje wnętrze - jakkolwiek chciałabym, by było inaczej - jest pełne obłudy i nieprawości. Korzenie grzechów głównych siedzą sobie w ciepełku i co rusz wypuszczają jakieś kiełki :(. Biorę się za plewienie, ale jakoś wszystko znowu zarasta...
I co wobec tego? Nie panikuję. Jezus zszedł do piekieł. I wyszedł stamtąd. 
A do mnie przychodzi On dnia każdego i powoli, ale skutecznie, przemienia mnie w Siebie. Tak wierzę.

Fot. może tak wygląda moja baba wewnętrza ;)

wtorek, 27 sierpnia 2024

27 VIII, ... i wiara

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz zaniedbaliście to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę... (Mt 23, 23-26)

Niedawno oglądałam z siostrami kolejny film z serii The Chosen, gdzie była właśnie ta scena - Jezus mówi do faryzeuszów te słowa, jakie dziś słyszę w Liturgii. Lubię ten film, rozbudza moją wyobraźnię, porywa uczucia, dotyka głębi. Coraz bardziej też po ludzku jest mi bliski Jezus.
Ale wracając do Słowa: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiara. To cnoty, które Jezus dziś wydobywa i pochwala wobec faryzeuszów. To cnoty, które rodzą się i rozwijają w sercu człowieka, w jego wnętrzu i promieniują na zewnątrz, choć czasem wcale nie błyszcząc i nie zwracając na siebie uwagi, jednak niosą z sobą jakieś światło nadziei... Sprawiedliwość pierwsza, ale za nią zaraz miłosierdzie. Nie da się tak żyć bez wiary.
"Twoja wiara rozświetliła mój dzień" - słowa w ustach Jezusa z The Chosen do setnika, który uwierzył.

niedziela, 25 sierpnia 2024

25 VIII, w wolności... ku życiu

«Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli nie zostało mu to dane przez Ojca». Od tego czasu wielu uczniów Jego odeszło i już z Nim nie chodziło. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: «Czyż i wy chcecie odejść?»... (J 6, 55. 60-69)

W wolności. W wolności zostać - w wolności odejść. Czego chcę? 
Ja chcę trwać z Jezusem.
Czasem samo trwanie fizyczne - bo psychicznie gdzieś dusza lata :) - jest moją odpowiedzią trwania. Podobno św. Teresa z Avila miała się przywiązywać do klęcznika w kaplicy, by nie uciec. Trwanie przy Jezusie owocuje ... życiem.

sobota, 24 sierpnia 2024

24 VIII, nie dyskutuj, tylko zaproś

«Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu».
Rzekł do niego Natanael: «Czy może być co dobrego z Nazaretu?»
Odpowiedział mu Filip: «Chodź i zobacz»... (J 1, 45-51)

Chyba po raz pierwszy zobaczyłam tę scenę rozmowy Filipa z Natanaelem tak, że w pewnym sensie zobaczyłam "odpuszczenie" Filipa. Nie dyskutuje, nie przekonuje, tylko zwraca się do doświadczenia: "Chodź i zobacz". 

Fot. zdjęcia z kościoła św. Bartłomieja (=Natanaela) w Krakowie-Mogile.

piątek, 23 sierpnia 2024

23 VIII, co widać?

... uczony w Prawie, wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?» (Mt 22, 34-40)

Tak sobie dziś pomyślałam, co by odpowiedział sobie taki człowiek na to pytanie patrząc na moje życie, na moje zachowanie, na moje postawy, wybory, moje decyzje i moje myśli...
Czy widać miłość? Czy - jak na zdjęciu - nie jest ona we mnie jak w krzywym zwierciadle?

czwartek, 22 sierpnia 2024

22 VIII, Królowa

Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść... (Mt 22,1-14)

Maryja przyjęła zaproszenie. To dzięki Niej jest możliwa ta uczta.
Tak wiele zależy od jednego TAK powiedzianemu Bogu, kiedy cię pyta...

Fot. obrazek koreański

środa, 21 sierpnia 2024

21 VIII, dar łaski za darmo

„Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie..." Mt 20, 1-16a

Przeczytałam modlitwę z XII wieku i ją "biorę" sobie:
Zostałem zaproszony o świcie
od samego początku, gdy przyszedłem na świat,
Do pracy w winnicy przykazania,
Za denar z Twoim wizerunkiem.
Co do mnie, usłyszałem Tego, który mnie zaprosił,
Gdy zaledwie wszedłem do winnicy;
Lecz byłem niedbały we wprowadzaniu słowa w czyn,
Dlatego nie mam nadziei na nagrodę.
Lecz Panie, bądź hojny we wszystkim,
Daj mi dar swej łaski za darmo,
Jak robotnikom jedenastej godziny,
Wchodzących do winnicy, w raju Edenu. (św. Nerses zwany Wdzięcznym)

wtorek, 20 sierpnia 2024

20 VIII, wyjść na przeciw Szczęściu

... Gdy uczniowie to usłyszeli, bardzo się przerazili i pytali: «Któż więc może być zbawiony?». Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe». Wtedy Piotr rzekł do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?»... (Mt 19, 23-30)

Handelek z Bogiem się nie uda. 
Oczekiwania nagrody jest śmieszne.
A jednak chodzi o zbawienie. Bóg tego pragnie dla nas. 
Chyba nigdy do końca nie zrozumiemy, że wszelkie nasze "opuszczanie" dla Pana, w nas czynią przestrzeń, czy pustkę... zbawienną, wyjście na przeciw Szczęściu.

poniedziałek, 19 sierpnia 2024

19 VIII, jak zakorkowana butelka wina

A lud mówił do mnie: «Czy nie wyjaśnisz nam, co oznacza dla nas to, co czynisz?» (Ez 24, 15-24)

Czytać Słowo Boże w tym kluczu: "co to znaczy dla mnie?". 
Spotkanie Jezusa z bogatym młodzieńcem (Mt 19, 16-22) czytane w tym kluczu będzie różne dla każdego z nas. 
We mnie samej w zależności od wieku (:)) różne znaczenia się jawią: 
- czyżby Bóg wszystko zabierał...
- czyżby szukał moich słabości, zadając wciąż głębsze pytania...
- czyżby chciał mnie przekreślić...
a może:
- ujawnia moje głębsze pragnienia...
- pozwala mi wyrazić moje życie...
- zaprasza do relacji z Sobą...

Czasem czuję się jak ... zakorkowana butelka wina - ani dla Boga ani dla ludzi tego, co w środku nie daję. Niechże mnie ON odkorkuje już i smakuje swoje dary :)

niedziela, 18 sierpnia 2024

18 VIII, trwać w życiu Jezusa

... Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie... (J 6, 51-58)

Faktycznie nie ma innego sposobu tak namacalnego tu na ziemi, by trwać w życiu Jezusa. Według Jego słów tak śmiem twierdzić. Jest chyba tylko jedno "ale"!
Dziś tak wiele jest chorób i zaburzeń pokarmowych, wynikających nie tylko z fizjologii ale też z psychiki, że często pokarm nie jest właściwie przyswajany. Wydaje mi się, że podobnie może być z "prawdziwym pokarmem"...
Dobra spowiedź, żal za grzechy, rachunek sumienia właściwy, są od wieków daną pomocą, by "prawdziwy pokarm" znalazł w nas przyjęcie. Nie zapominajmy o tym!