Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: «
Pójdź za Mną!» Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: «
Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu». Rzekł do niego Natanael: «Czy może być co dobrego z Nazaretu?» Odpowiedział mu Filip: «Chodź i zobacz». (J 1, 43-51)
Poruszyła mnie dziś Janowa sekwencja zdarzeń. Oto Jezus spotyka Filipa i powołuje go. A ten z kolei spotyka Natanaela i ... przypisuje sobie poprzednie spotkanie... mówiąc do Natanaela "znaleźliśmy"...
Nie będę dochodzić prawdy tych wydarzeń. Nie jestem detektywem :). Dla mnie jest to po prostu dowód na to, że i tak to Jezus jest pierwszy w moim, czy twoim życiu. Nawet, jeśli chcę czasem pochwalić się jakąś łaską.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz