«Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?» Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała». (J 1, 19-28)
Uzasadnienie własnej drogi, własnego działania, dla Jana jest równoznaczne z pokazaniem Jezusa.
Moja droga też nic nie znaczy bez obecności Tego, który JEST pośród nas.
Co uzasadnia twoje działanie, twoje powołanie, twoje życie?
uzasadnia do tego stopnia, że miewam do Niego pretensje, że Jest. Bo gdyby Go nie było, mogłabym się spokojnie zabić. A tak to mi nie wolno.
OdpowiedzUsuń