niedziela, 11 stycznia 2026

11 I, być tym, kim jestem

... Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie». (Mt 3, 13-17)

Myślę o moim chrzcie. Zostałam ochrzczona = zostałam zanurzona w życie Boga. Fakt jednorazowy, ale jego konsekwencje trwają do wieczności i w niej...
Jestem umiłowana, za nic, nie muszę zasługiwać, nie muszę doskakiwać... Po prostu być tym, kim jestem.

Fot. w wodach Jordanu. Wcale nie było to przyjemne wchodzić do mętnej rzeki. Ale mogę pomyśleć, że Jezus wszedł do rzeki mętnej z powodu naszych grzechów...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz