Myślę o moim chrzcie. Zostałam ochrzczona = zostałam zanurzona w życie Boga. Fakt jednorazowy, ale jego konsekwencje trwają do wieczności i w niej...
Jestem umiłowana, za nic, nie muszę zasługiwać, nie muszę doskakiwać... Po prostu być tym, kim jestem.
Fot. w wodach Jordanu. Wcale nie było to przyjemne wchodzić do mętnej rzeki. Ale mogę pomyśleć, że Jezus wszedł do rzeki mętnej z powodu naszych grzechów...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz