niedziela, 18 czerwca 2017

18 VI, ruszmy się!

Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. 
Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów ... A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem...
... Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. (Mt 9,36–10,8)

Trzy rzeczywistości Słowa zatrzymały mnie dziś na modlitwie:
1) To żniwo jest między nami! My jako lud (od chrztu) królewski i kapłański nie spełniamy często swego posłannictwa. Nasza codzienność i wszystko, co nas otacza jest nabrzmiałą rzeczywistością gotową do żniwa! Jest to po, by ją przyjąć, zżąć, przemielić we własnym sercu i na ołtarzu Pańskim ofiarować.
Ale by żyć pełnią swego kapłaństwa chrzcielnego trzeba o to prosić Pana. I o nowe powołania prosić trzeba, ale też prosić, byśmy swego nie marnowali.
2) Jezus każdego z nas zna po imieniu, czyli bardzo dobrze. I każdego z nas przywołuje do Siebie i każdego o coś prosi... Czasem bardziej nadstawiamy ucha, by usłyszeć, czego prosi od sąsiada..., ale usłyszeć, przyjąć i wypełnić to, do czego mnie zaprasza, oto moje zadanie.
3) Wielkie misje zaczynają się na własnym podwórku! Okazać dobroć temu, kto blisko jest przy mnie, żeby odczuł i nie zwątpił, że jest kochany.
No to ruszmy się ! :)

Fot. nie jest to "świeże" zdjęcie, ale jakoś mi pasuje do tego postu.

piątek, 16 czerwca 2017

16 VI, w naczyniu glinianym...

Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. (2 Kor 4,7n)

Serdecznie i radośnie rozbroił mnie ten tekst. Zwłaszcza, że od kilku dni przyplątało się jakieś choróbsko, z którym nie daję sobie rady. Czuję się więc jak rozbite gliniane naczynie, które szuka swoich części i chciałoby jakoś się posklejać :)...
Wierzę, że scalenie nastąpi i chyba nie moją siłą, ale tymczasem mogę się skupić bardziej na Skarbie, jaki to naczynie zawiera. Skarbem tym jest życie Jezusa we mnie, od chrztu we mnie obecne. Życie Jezusa, które karmi się Komunią świętą. Cieszę się, że wczoraj udało mi się przyjąć Jezusa w "Bożym Ciele"- w Najświętszym Sakramencie. (Polecam dobrą lekturę o Trawieniu Boga).
Ten mój Skarb dotykam w modlitwie, ten mój Skarb oglądam i spotykam w decyzjach i nawróceniach, ten mój Skarb kocham moim własnym sercem. Wiem, że ten Skarb "rwie się" do Właściciela... jak Syn do Ojca. Wdzięczność jest we mnie, kiedy rozpoznaję i odnajduję w sobie to, co mi udzielono.

Tymczasem trwając w niemocy zdrowotnej przypominam sobie i dzielę się tym, że:

- jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe ... nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga (Rz 8,38).

- dlatego trzeba nam stać się ludźmi obojętnymi [nie robiącymi różnicy] w stosunku do wszystkich rzeczy stworzonych, w tym wszystkim, co podlega wolności naszej wolnej woli, a nie jest zakazane [lub nakazane], tak byśmy z naszej strony nie pragnęli więcej zdrowia niż choroby, bogactwa [więcej] niż ubóstwa, zaszczytów [więcej] niż wzgardy, życia długiego [więcej] niż krótkiego, i podobnie we wszystkich innych rzeczach. Natomiast trzeba pragnąć i wybierać jedynie to, co nam więcej pomaga do celu, dla którego jesteśmy stworzeni (ĆD [23] - czyli św. Ignacy), aby życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele (por. 2 Kor 4,7-15.

niedziela, 11 czerwca 2017

11 VI, Niepojęta Trójca

Niepojęta Trójco,
Niewysłowiona:
Wsłuchany w Ojca
Przedwieczny Syn,
Święty Duch Pocieszyciel,
Pokoju Dar!
Alleluja! Alleluja! Alleluja!

Chwała i śpiew Tobie, Trójco niepojęta,
Wielbimy Cię hymnem, pieśnią i muzyką.
Radości bez końca, uciesz się darami.
Trud nasz jest tańcem przed Tobą, Najwyższy.

Miłości Przedziwna, odpuść zło, nieprawość,
przybądź z odpocznieniem, nadzieją i mocą.
Jedności cudowna, przynieś ciałom zdrowie
chorym bądź lekarstwem, ukojeniem serc.

Niechaj w Twej opiece wznoszą się Kościoły
z troską strzeż pokoju, pojednaj walczących.
Świętych zamieszkanie, spójrz na nasze domy,
gdzie chleb dzielą z głodnym, bo Ty sam w Nim mieszkasz.

Wspominamy braci, którzy powiedzieli:
"Pomnijcie na nas, kiedy się modlicie".
Wejrzyj na nich Panie, Ojcze miłosierdzia,
według bogatego skarbca miłości i łaski.

Przez modlitwy Matki, co Pana powiła,
Józefa, co lękiem Skarb brał w swoje ręce,
Męczenników świętych, którzy w Tobie żyli,
wysłuchaj modlitwy, przyjmij dziękczynienia.

Ojcze i Ty, Synu, Najpiękniejszy Duchu
Trójjedyna Miłości, Boże Wszechdobroci.
Chwała Tobie i śpiewy, nasze uwielbienie
po wszystkie wieki i czasy bez końca!

Więcej TUTAJ.

sobota, 10 czerwca 2017

10 VI, wdzięczność

Rozgłaszajcie wobec wszystkich ludzi słowa Boże, jak na to zasługują, i nie ociągajcie się z wyrażaniem Mu wdzięczności. Tb 12,6

"I nie ociągajcie się z wyrażaniem MU wdzięczności"!
Gdzieś przeczytałam, że wdzięczność, to najtańszy bilet do szczęścia :).

czwartek, 8 czerwca 2017

8 VI, w kapłaństwie

Powtórnie odszedł i tak się modlił: «Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich, i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!»  (Mt 26,36-42)

Liturgia dziś uobecnia nam Jezusa Chrystusa Najwyższego Kapłana. Modliłam się tekstami z tego święta. Ale także dziś, i dla mnie to ważne, wspomnienie (we Wspólnocie uroczystość) świętej Jadwigi Królowej.
Popatrzyłam dziś na Jadwigę przez pryzmat kapłaństwa powszechnego. Zszokowało mnie, jak dzisiejsze teksty czytań "pasują" do św. Jadwigi.
W temacie kapłaństwa wydobyłam na modlitwie dwie ważne rzeczywistości: miłość i ofiara. Miłość do Boga i miłość bezinteresowna do ludzi. Ofiara -wykorzystanie własnego krzyża i cierpienia dla oddania chwały Bogu.
Czuję się dziś Słowem zaproszona do miłowania i ofiarowania, by Eucharystia także przeze mnie obejmowała coraz bardziej cały świat.

Fot. Krucyfiks pod którym modliła się Królowa Jadwiga, na zdjęciu modlą się jadwiżanki. W mensie ołtarzowej spoczywają obecnie Jej szczątki doczesne.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

5 VI, Duch, Maryja i my

Szczęśliwa Dziewico, która porodziłaś Pana,
błogosławiona Matko Kościoła,
Ty strzeżesz w nas Ducha Twojego Syna, Jezusa Chrystusa. (antyfona przed Ewangelią)

Maryja jest naszą Matką, Matką Kościoła.
Dobrą Matką.
Dobrze, że Ją mamy.
To zaplecze niesłychane, bardziej nam potrzebne i owocujące w nas, niż jakiekolwiek ludzkie.

środa, 31 maja 2017

31 V, Maryja w Nawiedzeniu

Boże, niech Cię uwielbia Twój Kościół za wszelkie rzeczy, które uczyniłeś dla wiernych, i jak święty Jan Chrzciciel z radością odczuł obecność Zbawiciela przed Jego narodzeniem, tak niech Twój lud z weselem przyjmuje w tym Sakramencie zawsze żyjącego Chrystusa. Który żyje i króluje na wieki wieków. (Mszał Rzymski, modlitwa po Komunii)

Posługa Maryi wobec Elżbiety była podyktowana miłością.
Dawać i przyjmować Miłość jest naszym zadaniem, jest powołaniem, jest szczęściem.

poniedziałek, 29 maja 2017

29 V, źródło odwagi

Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną. 
To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat. (J 16,29-33)

Dzisiejsza święta - św. Urszula Ledóchowska - jest mi bliska. Bardzo ją lubię, przyjaźnimy się od lat :).
Znając jej życiorys i słuchając dzisiejszej Ewangelii, wiem, że ta kobieta doznała swoistego ucisku na świecie i znalazła źródło odwagi i pokoju: Serce Jezusa.

Fot. Dane mi było dziś być w klasztorze w którym mieszkała św. Urszula i ucałować jej relikwie.

niedziela, 28 maja 2017

28 V, w niebie jest "nasz"

...aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego, to znaczy światłe oczy dla waszego serca, tak byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących... (Ef 1,17-23)

Tak mieliłam sobie w medytacji dziś ten tekst św. Pawła. Przypomniała mi się scena z filmu "Chata", kiedy główny bohater po spotkaniu Boga w Trzech Osobach zostaje z Jezusem i mówi Mu, że z Nim czuje się najswobodniej.
Moja modlitwa polega dziś też na dziękczynieniu Jezusowi, że stał się człowiekiem, że wszystko co ludzkie nie jest Mu obce. Ucieszyłam się także tym, że On jest w Niebie. Że Bóg poddał wszystko "pod stopy Jezusa".

sobota, 27 maja 2017

27 V, otwarcie o Ojcu

... ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu. W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami. Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga. (J 16,23b-28)

To wciągnięcie nas przez Jezusa w relację Trójcy Świętej jest z jednej strony czymś niezwykłym dla nas, a z drugiej jest naszym środowiskiem par excellence, naszym miejscem wiecznym. Miejscem zaistnienia, zamieszkania. "Albowiem Ojciec sam nas miłuje...".
Im bardziej jesteśmy Jezusowi w myśleniu, w odczuwaniu, w działaniu, im bardziej poddajemy się prowadzeniu Duchowi Świętemu, tym bardziej czujemy, że ŻYJEMY, że KOCHAMY, że wszystko ma SENS w miłosnym darze Ojca.

piątek, 26 maja 2017

26 V, patrz na Mamę

Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina. Gdy jednak urodzi dziecię, już nie pamięta o bólu z powodu radości, że się człowiek narodził na świat. 
Także i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać. (J 16,20-23a)

Niesamowite, że ten tekst Ewangelii przypadł właśnie na dziś.
Na homilii usłyszałam pytanie: kto był pierwszym twoim pocieszycielem? Kto pierwsze łzy otarł, kto uśmiechał się do ciebie?
Czy pamiętam? Nie pamiętam, ale wiem, że to Mama.
Są pewne bóle, są pewne smutki które są "zarezerwowane" dla pewnych osób. Jak w dzieciństwie ból brzucha czy odarte kolano. Wówczas dotyk Mamy łagodził ból bardziej niż rumianek czy tabletka.
Smutek duchowy też ma swego Pocieszyciela. Na Niego czekamy. To Duch Święty, który ma tę moc udzielania radości niezłomnej.

Fot. Moja Mama z moim bratem i ze mną :). Wszyscy się śmieją, a ja mam zamyślenia :).

czwartek, 25 maja 2017

25 V, obietnica

Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: «Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie?» Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość. (J 16,16-20)

Wierzę w tę obietnicę Jezusa.

czwartek, 18 maja 2017

18 V, wytrwajcie

Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej!  (J 15,9-11)

I niech już nikt nie mówi i nie narzeka, że nie jest kochany!
Zaś przyjąć miłość i na nią odpowiedzieć, to insza inność i tutaj mamy kłopot, i z ludzką miłością, i Bożą.
Dobrze, że wciąż maj, patrzmy na Maryję. Słuchając tylu komplementów na Jej temat w litanii loretańskiej widzimy, że każdy ma pokrycie. Ma konkret Jej wstawiennictwa. Więc módlmy się o miłość!